Na pierwszych mistrzostwach świata w historii Stany Zjednoczone zajęły trzecie miejsce. Od tamtej pory nie potrafią powtórzyć tego wyniku, a i w tym roku nie będzie im łatwo, choć są jednym z trzech współgospodarzy mundialu. Oczekiwania wobec USA są jednak gigantyczne.
Na pierwszych mistrzostwach świata w historii Stany Zjednoczone zajęły trzecie miejsce. Od tamtej pory nie potrafią powtórzyć tego wyniku, a i w tym roku nie będzie im łatwo, choć są jednym z trzech współgospodarzy mundialu. Oczekiwania wobec USA są jednak gigantyczne.
330 milionów ludzi nie wyobraża sobie, że USA odpadną z mistrzostw już na etapie fazy grupowej. Nie po to wydano mnóstwo pieniędzy na organizację mundialu, by przedwcześnie pożegnać się z turniejem.
Warto jednak odnotować rozwój Stanów Zjednoczonych na przestrzeni ostatnich trzech dekad. W 1994 roku po raz ostatni USA gościły u siebie najlepsze ekipy na świecie. Tamten turniej dał impuls do powstania Major League Soccer, która wówczas dopiero raczkowała, a dzisiaj jest łakomym kąskiem dla wybitnych piłkarzy, którzy są u schyłku kariery, a przy okazji trochę sobie dorobią.
Jest także nowe, młode pokolenie, które coraz bardziej rozpycha się w czołowych klubach europejskich. Amerykanie wiedzą, że brak sukcesu na własnych boiskach mógłby wyhamować rosnącą modę na soccer. Dlatego faza pucharowa to absolutne minimum.
Zadanie powierzono Mauricio Pochettino. Argentyński szkoleniowiec, znany z budowania zawodników, ma przekuć ich potencjał w świetny rezultat. Buduje kadrę od września 2024 roku – osiągał w tym czasie różne rezultaty, ale wszyscy będą go rozliczać za wynik na mundialu.
W kadrze na minione mistrzostwa świata pojawiło się 17 zawodników grających wówczas w ligach europejskich. W tym roku jest tak samo, ale większe role w swoich klubach odgrywają Christian Pulisic, Chris Richards, Antonee Robinson, Tyler Adams czy Weston McKennie. Dobre sezony mają za sobą także Haji Wright, Folarin Balogun czy Ricardo Pepi, co może napawać optymizmem amerykańskich kibiców.
Stany Zjednoczone: Droga na mundial
Podobnie jak Kanada i Meksyk, reprezentacja USA miała zapewniony awans na mistrzostwa świata jako współgospodarz. Mauricio Pochettino testował zatem różne rozwiązania w meczach towarzyskich.
Kibiców mogła zmartwić szczególnie wysoka domowa porażka z reprezentacją Belgii, a kilka dni później przegrana z Portugalią, natomiast majowe zwycięstwo z Senegalem nieco uspokoiło nastroje. Amerykanie przed mundialem zmierzą się jeszcze z Niemcami.
Rozczarowujący był za to Gold Cup. Przed własną publicznością Amerykanie awansowali co prawda do finału, ale przegrali w nim 1:2 z Meksykiem. Dwa lata wcześniej odpadli w tym turnieju już w półfinale. Czwarci byli również w ostatniej edycji Ligi Narodów CONCACAF, gdzie w play-offach przegrali z Panamą oraz Kanadą.
Mecze Stanów Zjednoczonych w 2026 roku:
- USA 2:5 Belgia – mecz towarzyski
- USA 0:2 Portugalia – mecz towarzyski
- USA 3:2 Senegal – mecz towarzyski
Największa gwiazda – Christian Pulisic
„Kapitan Ameryka”. Tak nazywają go amerykańscy kibice, którzy upatrują w nim kogoś, kto pociągnie tę kadrę do wielkich rzeczy. 27-letni skrzydłowy Milanu to najbardziej rozpoznawalny piłkarz z obecnej kadry Stanów Zjednoczonych. Dysponuje świetnym przyspieszeniem i dryblingiem, a w minionym sezonie w Serie A zdobył osiem bramek oraz zanotował cztery asysty.
Karierę rozpoczynał w Niemczech. Przebijał się przez akademie Borussii Dortmund, a następnie przeniósł się do Londynu, gdzie sięgnął po Ligę Mistrzów w barwach Chelsea. Od trzech lat gra w Milanie, gdzie ustabilizował formę i w końcu przestały mu doskwierać kontuzje, które przyhamowały jego rozwój na Stamford Bridge.
Łącznie rozegrał 85 meczów w narodowych barwach i zdobył aż 33 bramki. Wystąpi na drugim mundialu w karierze. Na pierwszym, tym w Katarze, brał udział przy wszystkich golach Stanów Zjednoczonych (trafienie z Iranem i dwie asysty w meczach z Walią oraz Holandią).
Ciekawostki:
- Stany Zjednoczone zajmują 17. miejsce w rankingu FIFA. Biorąc pod uwagę wyłącznie kraje z Ameryki Północnej, wyżej jest jedynie Meksyk.
- USA po raz 12. zagrają na mistrzostwach świata.
- W pięciu z sześciu ostatnich meczów Stanów Zjednoczonych padły co najmniej trzy bramki.
- USA przegrały osiem ostatnich meczów z europejskimi reprezentacjami (Portugalia, Belgia, Szwajcaria, Turcja, Słowenia, Niemcy, Serbia, Holandia). Nie wygrały żadnego z ostatnich dziesięciu (remisy z Anglią i Walią). Ostatnie zwycięstwo to grudzień 2021 roku i wygrana 1:0 z grającą od 40. minuty w osłabieniu Bośnią i Hercegowiną.
Historia na MŚ:
- 1930 rok – 3. miejsce
- 1934 rok – 1/8 finału
- 1938 rok – brak awansu
- 1950 rok – faza grupowa
- 1954 rok – brak awansu
- 1958 rok – brak awansu
- 1962 rok – brak awansu
- 1966 rok – brak awansu
- 1970 rok – brak awansu
- 1974 rok – brak awansu
- 1978 rok – brak awansu
- 1982 rok – brak awansu
- 1986 rok – brak awansu
- 1990 rok – faza grupowa
- 1994 rok – 1/8 finału
- 1998 rok – faza grupowa
- 2002 rok – ćwierćfinał
- 2006 rok – faza grupowa
- 2010 rok – 1/8 finału
- 2014 rok – 1/8 finału
- 2018 rok – brak awansu
- 2022 rok – 1/8 finału
Terminarz:
Grupa D:
- Stany Zjednoczone – Paragwaj – 13 czerwca, 3:00 – SoFi Stadium, Los Angeles
- Stany Zjednoczone – Australia – 19 czerwca, 21:00 – Lumen Field, Seattle
- Turcja – Stany Zjednoczone – 26 czerwca, 4:00 – SoFi Stadium, Los Angeles
Fot. Newspix