Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!
Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, ale jakoś odwraca losy rywalizacji i idzie dalej, prawda? Prawda, ale nie tym razem. Bo kiedy większość […]
Paweł Paczul
• 4 min czytania
28