post Avatar

Opublikowane 19.08.2020 00:18 przez

Szymon Janczyk

Białe koszulki. Czerwone spodenki. Mają swoją filozofię. Niespodziewanie zaszli wysoko. Co tu dużo mówić, patrząc na RB Lipsk i ŁKS, wszystko z zewnątrz się zgadza. Niestety dla drużyny z Lipska zgadzała się też gra. Przynajmniej w meczu z PSG, który podopieczni Juliana Nagelsmanna przegrali na własne życzenie. Nie ma co marzyć o finale Ligi Mistrzów, kiedy trzy bramki przyozdabia się kokardką i wręcza rywalowi na tacy.

Pierwsze minuty spotkania. Peter Gulacsi pogubił się we własnym polu karnym i próbując wybić piłkę, trafił w Neymara. Futbolówka szybko trafiła pod nogi Kyliana Mbappe, który bez problemu skierował ją do siatki. W górę powędrowała jednak chorągiewka sędziego asystenta, co uchroniło węgierskiego przed blamażem. Wtedy jeszcze się udało, natomiast był to wyraźny sygnał ostrzegawczy – rozgrywanie piłki od tyłu może się skończyć bardzo, ale to bardzo źle.

Czy ktoś w Lipsku wyciągnął z tego wnioski? Absolutnie nie.

Gulacsi zawalił raz jeszcze, dzięki czemu PSG tuż przed przerwą podwyższyło wynik spotkania i praktycznie przyklepało sobie wygraną. A jeśli mamy liczyć wszystkie odbiory, wszystkie przecięte piłki (jak choćby wtedy, gdy dalekie podanie Dayota Upamecano zgarnął Leandro Paredes), nie starczy nam palców u obu rąk. Pressing założony przez Francuzów wyglądał tak, jakby PSG wyciągnęło najlepsze, co się dało z Atalanty Bergamo. Momentami była to po prostu kalka tego, co La Dea zwykła serwować swoim rywalom.

Defensywa Lipska dziurawa jak ser

Ale błędy Gulacsiego i nieudane podania przy próbie wprowadzenia piłki do tyłu, nie były jedynymi winami Lipska w tym spotkaniu. Prawdę mówiąc, niemiecka drużyna mocno zawiniła przy każdym golu. Ktoś skontruje – no tak, w końcu futbol to gra błędów, przeważnie wtedy padają bramki. To fakt, jednak nie każdy błąd jest aż tak ewidentny. Widoczny gołym okiem. A tu właśnie tak było.

  • 1:0 – PSG ma rzut wolny, a obrońcy RB Lipsk ucinają sobie drzemkę
  • 2:0 – wspomniana asysta Gulacsiego
  • 3:0 – strata pod własnym polem karnym, złamana linia spalonego, zgubione krycie. Osobliwy hattrick

Trzeba się naprawdę mocno postarać, żeby podłożyć się w ten sposób. Zwłaszcza że to przecież tylko wycinek sytuacji – te, które przyniosły bramkę. Jeśli PSG było kalką Atalanty w pressingu, to RB Lipsk musi być wierną kopią ŁKS-u w obronie. Liczba prostopadłych podań, która docierała w pole karne – niesamowita. Dwa słupki, w tym ten, gdy Neymar mógł kompletnie skompromitować rywala, strzelając mu bramkę z rzutu wolnego z ok. 40 metrów.

Nagelsmann i jego sztab nie wyciągnęli chyba wniosków z tego, co PSG zrobiło w meczu z Borussią Dortmund. Rewanżowe starcie z BVB rozpoczęło się bowiem bliźniaczo podobnie. Angel di Maria dogrywa piłkę z narożnika boiska, kolega z zespołu kończy akcję strzałem głową, 1:0. Schematy, detale, powtarzalność.

Neymar i di Maria – królowie asyst

Aha, jeśli już o powtarzalności, to trzeba wspomnieć o tych, którzy mają ją od lat. A konkretniej od zawsze. OptaJean dostarczył nam dwie ciekawostki:

  • Neymar zaliczył 24 asysty w Lidze Mistrzów, od czasu jego debiutu (2013) nikt nie był pod tym względem lepszy
  • Angel di Maria zanotował 27 ostatnich podań w Lidze Mistrzów i znów: od kiedy debiutował (2007)

Do tego dorzucamy jeszcze Kyliana Mbappe z pięcioma asystami w tym sezonie i mamy hydrę. Odetniesz jedną głowę, wyrasta następna, która kąsa równie groźnie. Dlatego też trochę Lipsk rozumiemy – ciężko jest zatrzymać taką ofensywę.

Timo Werner – brakujący element?

W kwestii łódzko-lipskich porównań pozostaje jeszcze jedna sprawa – brak gwiazdy. ŁKS zimą stracił Daniego Ramireza i nie tyle nie dało się patrzeć na grę łodzian (ok, to też), co była ona najzwyczajniej w świecie nieefektywna. Bez lidera, w dodatku także bez skutecznego napastnika, po prostu nic się im nie kleiło. A Lipsk? Do turnieju finałowego Ligi Mistrzów przystępował bez Timo Wernera. Spora strata? To mało powiedziane. Z 16 goli zdobytych przez niemiecki zespół w obecnej edycji, Werner miał udział przy sześciu. Złożyły się na to 4 bramki i 2 asysty. Wygląda to jeszcze lepiej, gdy odejmiemy z ogólnego rozrachunku mecz z Atletico, w którym snajpera z Lipska już zabrakło. Wówczas wyjdzie nam, że Timo Werner miał udział przy blisko 50% trafień swojego zespołu.

Podobnie było zresztą w Bundeslidze, gdzie mógł się pochwalić bezpośrednim wkładem w 44% bramek RB Lipsk.

Czy z Wernerem na pokładzie byłoby lepiej? Czy wtedy PSG nie zaorałoby Lipska tak łatwo? Zapewne tak. Dziś podopieczni Juliana Nagelsmanna oddali zaledwie trzy celne strzały na bramkę. To ich najgorszy wynik w tym sezonie w Europie. Natomiast gdy Werner był na boisku, sam zapisywał na koncie połowę tych prób (średnio 1.5 celnego strzału na 90 minut). Ciężko było oczekiwać, że nie mając skutecznej „dziewiątki”, można w ogóle nawiązać walkę z paryską defensywą. Defensywą, która jest najszczelniejsza na Starym Kontynencie.

Opublikowane 19.08.2020 00:18 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
J*baćPO
J*baćPO

Porównywanie poważniej piłki, do hobbystycznego półamatorskiego kopania się po czole pod szyldem ekstraklasa, jest mało śmiesznie, wręcz niesmaczne. To trochę jakby porównywać muzykę klasyczną do disco polo.

Dertyl
Dertyl

Albo jak porównywać dziennikarstwo sportowe do publikowania na weszło.com

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Wyjmij glowe z dupy, chodziło tylko o styl tracenia goli w meczu (prezentowanie ich rywalowi i granie od tylu na sile co wznowienie mimo ze rywal o tym wie, czai sie i mocno pressuje od razu )

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Na siłę można znaleźć wiele analogii w różnych miejscach. Wyjmij głowę z dupy i pomyśl, czy jednak ma to sens.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Jeśli w powieści masz porównanie mrówki i słonia to też wstajesz w klasie i krzyczysz „prosze pani to glupie, tak sie nie da, jedno jest duze a drugie małe!!” ? Bożu..

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Ujmę to inaczej. Pamiętasz mecz, w którym Twoja Wisełka pojechała w Kielcach Koronę 6:2? Szkoda więc , że po meczu Bayern-Barcelona nie powstał tekst porównujący Bawarczyków do Wisły, a Katalończyków do Kielczan. Miało by to tyle samo sensu.
A co do mrówki i słonia: można stworzyć wiele zabawnych analogii opartych nawet na absurdzie, ale nie może to być zrobione łopatologicznie i na siłę oraz z gracją (notabene) słonia w składzie porcelany.

stamina
stamina

Jeśli ŁKS wypada kompromitująco słabo na tle jak to nazywasz, ekstraklasowego hobbystycznego kopania, to już w ogóle świadczy o tym klubie. A oni się jeszcze dziwią, że ludzie nie chcą teraz kupować karnetów po totalnej nędzy z minionego sezonu.

Urbi59
Urbi59

Jeżeli ŁKS ma być jak RB Lipsk, to biorę z marszu. Dzbany z redakcji weszło są tak już tępe, że nie potrafią w satyrę… Wystarczył jeden transfer murzyna szefa do lokalnego rywala i wszelkie prawa logiki przestają istnieć.

Pewni ludzie rodzą się kurwami i nie należy im się szacunek.

El_Konrado
El_Konrado

Kto to jest ten szymon janczyk??? Przeciez tych jego wypocin nie da sie qrwa czytac. Lipsk mimo wszystko odniosl mega sukces i potknal sie na sztucznie stworzonym przez szejkow tworze i od razu po nich jedzie? Co za jelop… Przeciez w PSG to wpompowali chyba z miliard EUR… Jakim trzeba byc pustakiem zeby popelnic taki beznadziejny paszkwil

do Konrado, forumowego Dyzmy
do Konrado, forumowego Dyzmy

Zacznij dzbanie czytać swoje wypociny na lksfans. To jest dopiero kabaret Pierdylion zdań o tym samym, w zasadzie bredni laika pozującego na znawcę , ale ma być dużo, by ktoś się nabrał na ten pisemny słowotok

Kupisz
Kupisz

Artur Wichniarek twierdził w Misji Futbol, że nieobecność Wernera ma korzystny wpływ na grę Lipska, bo Nagelsman musiał przeformatować obraz gry. Twierdził tak na podstawie jednego meczu z Atletico. Odważna i lekkomyślna teza jak na eksperta poważnej telewizji.

Bartosz
Bartosz

Taki z Wichniarka ekspert jak z weszlo dziennikarze sportowi

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Porównywanie ŁKS-u do Lipska jest ani sensowne, ani zabawne. PSG było lepsze, Byki chyba też obsrały zbroję, zdarza się. Przypominam jednak, że mówimy o drużynie, która awansowała do półfinału Ligi Mistrzów i z pewnością nie przypadkowo.
A co do obrony dziurawej jak ser, to serdecznie pozdrawiam defensorów ze stolicy Katalonii.

Krzysiek
Krzysiek

Gdyby Lipsk z taką formą jak grał wczoraj zagrał z Legią to wygrał by 15:0, a tu porównują go do naszego spadkowicza, faktycznie zabawne.

Live
26.11.2020

LIVE: Lechu, idź za ciosem!

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020