post Damian Smyk

Opublikowane 18.08.2020 12:02 przez

Damian Smyk

Bardzo ceniony w Niemczech magazyn 11Freunde zbojkotował relacjonowanie meczu RB Lipsk w półfinale Ligi Mistrzów. Zdecydowana mniejszość zapowiedzi meczowych starcia Lipska z Paris Saint-Germain dotyczy geniuszu taktycznego Nagelsmanna, fantastycznych dryblingów Neymara, przeobrażenia PSG czy zjawiskowego Sabitzera. Moraliści pieją, że to półfinał z mokrych snów kapitalistów i oburzają się na to, że paryski klub jest zabawką szejków, a zespół z Lipska to narzędzie marketingowe w rękach Red Bulla. Ale czy mają rację?

Wyobraźcie sobie jaki ból muszą dziś odczuwać antyglobaliści, którzy są jednocześnie fanami piłki nożnej. Jedna z drużyn, które są sztandarowym przykładem na potęgę pieniądza, na pewno zagra w finale tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Gdyby jeszcze w drugim półfinale zagrał Manchester City, to większość składu półfinałów byłoby obsadzona na wskroś komercyjnymi, obrzydliwie bogatymi tworami klubopodobnymi. Trudno byłoby się zachwycać geniuszem Verrattiego czy elastycznością taktyczną Lipska, bo przecież w ekranu wylewałaby się ropa naftowa i napoje energetyczne. Prawda?

No właśnie – prawda?

Obrońcy moralności pieją dziś – gdyby nie pieniądze szejków i gdyby nie to, że sztab Mateschitz postawił kropkę na mapie akurat na Lipsku, to dzisiaj nie byłoby ich w europejskich pucharach. I pewnie ci ludzie się nie mylą. Ale czy w podobny sposób zarzucają Realowi Madryt, że ma sponsora na koszulkach? A może krytykują Jurgena Kloppa za to, że reklamuje Opla? Widzieliście może, by przed meczem Barcelony z Bayernem tyle miejsca na stronach gazet poświęcano kontrahentom obu ekip, a sam mecz nazywano „derbami Qatar Airways”? Albo pamiętacie głosy, że ktoś nie cieszy się ze Złotej Piłki dla Cristiano Ronaldo, bo lista jego kontraktów reklamowych nie zmieściłaby się na 160 trzywarstwowych listkach papieru toaletowego?

Bojkot „klubu, który nie jest klubem”

Im wcześniej zrozumiemy, że świat wielkiej piłki nożnej jest zbudowany na szalejącej potędze pieniądza i składa się z obrzydliwie bogatych klubów, tym łatwiej będzie nam przestać się burzyć, a skupimy na pięknie samej piłki. Chyba, że jesteśmy idealistami, którzy – tak jak 11Freunde – bojkotują „Byki” z Lipska. Dziennikarze argumentują oczywiście, że w tym konkretnym przypadku chodzi nie tylko o sponsoring globalnych marek, ale o to, że Lipsk nie jest klubem, jest powierzchnią reklamową dla koncernu Red Bulla.

Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ten bojkot jest nie tylko wyrazem idealizmu, ale i hipokryzji. Bo paradoksalnie austriacki gigant branży napojów energetycznych nie jest – w przeciwieństwie do wielu innych firm – pasożytem na koszulkach wielkich klubów. Nie szpeci pięknej koszulki Bayernu jak T-Mobile, nie wżera się na klatę Messiego jak Qatar Airways, nie wciska się na ściankę reklamową za plecami Kloppa, Tuchela, Conte czy Mourinho. Red Bull – z punktu widzenia biznesowego – zbudował sobie przestrzeń reklamową sam. Własną kasą, własnym trudem, własnym (lub kupionym) know-how. A dzięki temu kibice dobrej piłki dostali jeden z najbardziej spektakularnych projektów piłkarskich w XXI wieku.

Dziś większe joby zbiera Lipsk niż PSG. Może dlatego, że do paryżan przyzwyczailiśmy się tak, jak przyzwyczailiśmy się do Manchesteru City? I jak przyzwyczailibyśmy się pewnie swego czasu do Malagi, która też miała pieniądze pompowanego z Bliskiego Wschodu, ale wydawała je iście idiotycznie? Paryżanie dostają jeszcze pewne usprawiedliwienie wypisane na kartce przez publicystów broniących czystości piłki nożnej (jakoś o kilka dekad za późno) przed obrzydliwą komercją. Bo to jednak klub, który przed erą szejków miał swoją historię. Coś wygrał, coś przegrał. Strona na Wikipedii pod hasłem „Paris Saint-Germain” pojawiła się tam zanim jeszcze powstał RB Lipsk.

Nie mają historii? Ona właśnie się pisze

Ale niemiecki kopciuszek w Lidze Mistrzów oburza tych, którzy mówią, że nie ma w futbolu miejsca dla klubów bez historii. Z tym, że ta historia… właśnie się pisze. Półfinałem Ligi Mistrzów, finałami Pucharu Niemiec, sukcesywnemu rozbijaniu duopolu Bayernu i Borussii, wychowaniem kolejny reprezentantów Niemiec. – Ale za szybko to im przyszło! – mówią ci, którzy dzisiejszy mecz będą oglądali z zaciśniętymi zębami. Jak wyliczył „The Athletic” – taki Bayern Monachium na zdobycie najważniejszego pucharu w Europie czekał aż 74 lata od dnia założenia klubu. Manchester United? 90 lat. Wielka Barcelona? 93 lata. 54 lata Realu Madryt wydają się tu drogą śmiesznie krótką. A Lipsk – jeśli w tym roku sięgnie po Ligę Mistrzów – zrobi to krótko po jedenastej rocznicy założenia klubu.

I jeśli to się stanie, to będzie to chyba najbardziej finezyjny rozwój klubu w nowoczesnej historii futbolu. Bo przecież Red Bull nie rozstawił się w ogrodzie Bayernu i Borussii, by ostrzeliwać ich zwiniętymi rulonikami euro. Nie wpadł na podwórka Ligue 1, by pobijać tam rekordy transferowe za gwiazdy ligi. Też nie podbierał piłkarzy europejskim gigantom. Okopał się w byłym NRD, oddał władze Ralfowi Ragnickowi, sporządził swój dekalog i podejmował bardzo, bardzo trafne decyzje. Oczywiście to nie historia o tym, jak pięciu chłopaków po lekcji przyrody zakłada klub i z hasłem „against modern football” na ustach detronizują Real, Barcelonę czy Liverpool. Ale to też nie historia spod znaku „dzień dobry, chcielibyśmy kupić pana kolegę Mbappe, oto nasz czek, na początku jest jedynka, a później wpiszcie tyle zer, ile potrzebujecie”.

Lipsk ominął nakaz bycia nieszczęśliwym

Zrozumiałe jest obrzydzenie tych, którzy nie mogą patrzeć na łapska umoczone w łamanie praw człowieka, które sięgają po kluby piłkarskie i robią sobie z nich termofor do ocieplania wizerunku. Ale Lipsk? On mógłby służyć raczej jako gotowy poradnik dla miliarderów, którzy chcieliby wejść w futbol i którzy myślą, że rzucanie zwiniętymi plikami dolarów we wszystkich dookoła przyniesie im sukces.

Ale każdy klub musi mieć jakiś okres porażek. Muszą coś przegrać, czymś się rozczarować, zaliczyć spadek, toczyć boje z Magdeburgiem o utrzymanie, doznać rozkupienia zespołu przez Freiburg! – znów burzą się krytycy.

Cóż,  w „Nowym wspaniałym świecie” Huxleya jest taka scena, gdy Dzikus rozmawia z Mustafą Mondem, Jego Fordowską Mością.

Ja nie chcę wygody. Chcę Boga, poezji, prawdziwego niebezpieczeństwa, wolności, cnoty. Chcę grzechu – mówi Dzikus.

Zatem inaczej mówiąc domaga się pan prawa do bycia nieszczęśliwym – słyszy w odpowiedzi.

Lipsk dzięki swoim pieniądzom (nie większych niż dziesiątki klubów w Europie), mądrym decyzjom strukturalnym, szkoleniu i skautingowi zdobył możliwość bycia szczęśliwym. Wręcz idealnie szczęśliwym. Dziś czeka go być może najważniejszy mecz w ich krótkiej historii. Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że to dopiero początek drogi. I tylko ciekawe, czy gdy za 60 lat (o ile dożyjemy) znów będą dochodzić do finałowych faz Ligi Mistrzów też będą słyszeć, że to oburzające, że klub z 71-letnią historią bije kluby, które istnieją 160 lat.

Tak jakby na boisku liczyła się warstwa kurzu w gablocie, a nie liczba zdobytych bramek.

Opublikowane 18.08.2020 12:02 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Amber mozart
Amber mozart

Rozwalają mnie ci ludzie. Ktoś mógłby pomyśleć że takie Real czy United to gardzące pieniądzem biedaki, a ich piłkarze po meczu muszą pracować w fabryce. Jedyna róźnica między nimi a takim Lipskiem to data założenia

Mr Orange
Mr Orange

Wg mnie to nie do końca tak. Chodzi o ideały, jakie przyświecały założycielom, nazwijmy to mitem założycielskim. Te wszystkie wielkie kluby na początku nie były firmami nastawionymi na zyski. Po prostu zebrała się zgraja chłopaków, którzy stwierdzili, że fajnie będzie założyć klub i wspólnie pograć w piłkę. Z czasem zaczęło się to komercjonalizować, bo okazało się, że ludzie chcą to oglądać. Nastąpił wzrost nakładów, profesjonalizacja, marketing itd. Obecnie to już wymóg naszej rzeczywistości i każdy dyrektor sportowy marzy o bogatym sponsorze. Lipsk nie przeszedł tej ścieżki, dlatego budzi sprzeciw. Nie jest odbiciem marzeń, ideałów itp., a zwykłym sposobem koncernu na zwiększenie sprzedaży gówna w puszce.

Amber mozart
Amber mozart

I co z tego że 100 lat temu mieli ideały, jak dawno ich nie ma? To nawet gorzej.

Mr Orange
Mr Orange

No dla niektórych ten background jest bardzo ważny.
Wg mnie wygląda to tak:
1. Kluby zrodzone z ideałów, skomercjonalizowane, by osiągać wyniki sportowe (często odchodzące od tych ideałów) lub by po prostu przetrwać.
2. Koncern, który chce zwiększyć sprzedaż i w ramach kampanii reklamowej tworzy klub, który pewnie bez zmrużenia oka zamknie jak jakąś rozlewnię, gdy przestanie się bilansować lub zmieni się model biznesowy.

Tak ja to widzę, i mimo wszystko nie postawiłbym znaku równości.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Teraz nie ma żadnej różnicy, Manchestery, Barcelony, Reale,a z drugiej strony PSG, Lipski itp jadą na jednym wózku.
Wszelkie ideały można wsadzić między bajki odkąd powstała LM a z czołowych krajów po 4 drużyny mają pewną grupę tychże rozgrywek.
Dodatkowo za docelową grupę fanbojów (najczęściej śniadych bądź żółtych) klub da się w obecnych czasach pokroić i będzie przeczył swym ideom z czasów powstawania (egzotyczne tournee, reklama na koszulkach Barcelony albo usunięcie krzyża z herbu Realu i tego typu sprawy).

jeremy
jeremy

„Wyobraźcie sobie jaki ból muszą dziś odczuwać antyglobaliści, którzy są jednocześnie fanami piłki nożnej.” – myślę, że takie osoby po prostu olewają LM, wspaniałe wielomilionowe transfery, wyżelowane gwiazdy itp. To dawno przestało być piłką nożną a jest jakimś cyrkiem lub soccerem. I fajnie, że są ludzie którzy mówią, że do końca to nie jest fajne

Fidel
Fidel

Jest też opcja taka, że antglobaliści oglądają po prostu mecze bez interesowania się całą ta otoczką, kto za ile przeszedł kto jakiego ma sponsora albo kto wrzucił filmik na tiktoka i dostał lajka od innego piłkarza. Można odpalić sam mecz i cieszyć się dobrymi zagraniami i poziomem rywalizacji w oderwaniu od całego tego hajsu. Myślę, że można to porównać do faktu, że piłką nożna potrafią się ekscytować ludzie inteligentni w pełni świadomi, że ci goście co biegają za piłką to często debile bez wykształcenia. Nie przeszkadza im, że z piłakrzem nr 9 nie mieliby poza piłką żadnego wspólnego tematu do dyskusji. Wystarczy, że pan piłkarz dobrze kopie a panu inteligentowi się to podoba.

BLODWYN PIG
BLODWYN PIG

Argument że Real czekał na wygranie LM 54 lata od założenia klubu jest co najmniej dyskusyjny.
Trudno bowiem czekać na wygranie turnieju, który nie istnieje.

Amber mozart
Amber mozart

Cracovia czeka dłużej czyli przy niej taki Real to nic innego jak korporacja i należy go bojkotować 😉

Fidel
Fidel

Co więcej można stwierdzić że w ogóle nie czekał bo wygrał już pierwszą edycję pucharu. (dodaję ten komentarz już 3 raz dwa poprzednie wisiały chwilę po czym znikały, macie coś ze skryptem czy usuwacie?)

Filip
Filip

To Qatar Airwaves to jakieś nowe podpaski?

TomGruz
TomGruz

Nowe, wspaniałe Weszło.
„Walić literówki, źle dobrane końcówki wyrazów czy brak merytoryki w części tekstów!”
Przecież wychodzą z założenia, że „czytelnikowi i tak wszystko jedno, byle klikalność się zgadzała”.

Rad
Rad

Szanowny Panie Redaktorze!
Jeżeli nie rozmumie Pan cytowanego fragmentu Huxleya, to prosze go nie cytować, bo jest to dosyć kompromitujące!
Nijak się ma bowiem domaganie się prawa do bycia nieszczęśliwym – czyli prawdziwej wolności, gdzie nikt nie może być na siłę uszczęśliwiony – do zdobytemu dzięki pieniądzom bogatego sponsora możliwości nabywania piłkarzy bez ograniczeń.
Przykład Lipska to typowy przykład zniewolenia przez pieniądz – właściciel daje kasę i nikt nie może pisnąć – kibice – choć formalnie są współwłaścicielami – pozostają pod dyktatem pompowanych środków czyli właśnie wygody. Bo jak nie to się kranik zakręci.
Pozdrawiam.

Eurolomotolog
Eurolomotolog

Szanowny Panie „Rad”
Czy nie jest tak, że sam Pan Sobie przeczy?

Potwierdził Pan, że:

1. Dzikus wolał być wolny, niż dostać „idealny” plan na życie.
2. Romantyczny kibic woli tradycyjną, nieprzewidywalną piłkę, w której marki pokroju Barcelony po pierwsze pracują latami na swój status, a po drugie mogą nagle stracić głowę, a martwią go kluby takie jak Lipsk, którym brakuje tradycji (w tym porażek), a za to mają i pieniądze, i niemal idealny plan strategiczny (bo Lipsk nie kupuje gotowych piłkarskich „produktów”, tylko talenty).

Autor tekstu oczywiście dokonał reinterpretacji cytatu, gdyż Huxley prowadzi czytelnika tak, by kibicował Dzikusowi, a odbiorca powyższego tekstu ma zadać sobie pytanie „czy mieć niemal perfekcyjny plan to coś złego?”.
Jednak Pańska wypowiedź tylko potwierdza, że paralela między romantycznym kibicem a Dzikusem ma sens.

Rad
Rad

Nie jest tak, gdyż tytuł tekstu brzmi „Lipsk i PSG, czyli futbolowy „Nowy wspaniały świat”. Ta „reinterpretacja” – jak Pan to określa – prowadzi do zgubienia sensu myśli autora, jej całkowite wypaczenie. Po prostu, moim zdaniem, nie da się przyłożyć Huxleya do opisywanej sytuacji, bo brak jest w niej problemu poruszanego u Huxleya. Nie ma w niej niczego co można by określić mianem „Nowgo wspaniałego świata”.

Oczywiście dostrzegam, że era RB Lipsk, PSG et consortes jest inna, nowa, wyeksponowanie problemu ma sens. Nie ma natomiast jakiegokolwiek sensu nawiązywanie do Huxleya, bo nie chodzi tam o „idealny plan na życie” a o uszczęśliwianie na siłę.

Na marginesie, w mojej wypowiedzi nie potwierdziłem tego o czym Pan pisze, to jedynie luźna interpretacja mojej wypowiedzi. Proszę nie stosować erystycznych sztuczek – nie warto.

Paralela między romantycznym kibicem a Dzikusem ma sens tak samo jak ma paralela do Mickiewicza:
„…W takiéj ciszy — tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. — Jedźmy, nikt nie woła!”

A paralela to poszukiwanie rozumu.

Pozdrowienia.

poprawny
poprawny

Qatar AIRWAVES, lol

AsafaPowell
AsafaPowell

11Freunde to jedna z gorszych gazet w Niemczech. Mnie osobiście wkurza, jak ktoś się czaruje, że Futbol to nie jest biznes. To poszło teraz już tak daleko, że stworzyły się takie potworki jak Lipsk. Czy Kluby sponsorowane przez państwa lub oligarchów. 11Freunde niech sobie pisze o Regionalidze z dala od poważnego futbolu, bo ten jest komercyjny i tylko naiwniacy mogą myśleć, że coś się zmieni.

Dlaczego nikt nie narzeka na życie na kredyt klubów hiszpańskich, włoskich czy w Niemczech np. Schalke 04? Zadłużone Kluby powinny upaść!

Xerxes
Xerxes

No i 11Freunde konsekwentnie pisze o niższych ligach, publikuje reportaże z niższych lig – i to nie tylko niemieckich, ale i ogólnoświatowych. Znajdziesz tam multum tekstów około-piłkarskich – czasem historycznych, czasem taktycznych, a czasem związanych z piłkarską estetyką (chociażby koszulki, czy stadiony – co numer dorzucają kartę z opracowanym stadionem z mniej znanych niemieckich okolic). Do tego są i teksty o klubach z pierwszych stron gazet, ale znowu: nie są one schematyczne. Jak wywiady – to ciekawsze, jak reportaże – to pod innym niż w klasycznych mediach kątem.
11Freunde to po prostu świetne czasopismo. Dużo bym dal, by coś takiego istniało w Polsce i dostalibyśmy szanse poczytać o futbolu jako o zjawisku – a nie tylko dostać dziennikarza, który liznął oklepany temat, czy czytać masę przegrzanych newsów, które w dobie internetu nie mają racji bytu w gazecie.

gdash
gdash

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – 405 kurs kuponu trafiony i skan jego juz na blogu! na dzis maja kupon kolejny z wielkim kursem dostepny!
polecam bo zarobilem z nimi juz 15 tys!

Dawid
Dawid

Ja tam bede za PSG na przekòr tym wiecznym hejtom. Co ci pilkarze sa tam winni? Maja codziennie przepraszaszać ze im szejki płaca? A co to w Barcelonie, Bayernie to sa biedaki? Dla mnie liczy sie aspekt sportowy a final najpewniej z Bayernem byłby ciekawszy. Do przodu PSG !

Bilal Hadfi
Bilal Hadfi

Liga Mistrzów to już nie rozgrywki sportowe, ale pojedynek korporacji. Po boisku biega wytresowany koń, który w zamian za zapierniczanie dostaje jadło. Koniowi jest obojętne kto na nim siedzi. Czy jego pan nazywa się Real Madryt czy RB Lipsk. Byle żarcia wystarczyło. Osoby, które kibicują jakiemuś Realowi, a „gardzą” Lipskiem to zwykli hipokryci. A będzie już tylko gorzej, bo korporacje patrzą już wyłącznie w widza azjatyckiego czy amerykańskiego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Nic dodać nic ująć. Tak jak napisałem – odkąd powstała LM i jakiekolwiek kluby (no może poza triumfatorem) mają w niej pewny udział – od wtedy ta ryba zaczęła się psuć od głowy.
Jakieś idee to mogli mieć za swoich czasów Beckenbauer, Cruyff, di Stefano czy inny Capello (piłkarz), teraz jest tylko dążenie za hajsem po trupach.

Blizbor
Blizbor

Niemcy jak to Niemcy. Jak ich „modern football” jest bardziej efektywny i jakiś taki bardziej przemyślany.

kasztan
kasztan

podpisuję się pod tym artykułem obiema nogami i rencami,
pjona Smyku

Heniek
Heniek

W samym byciu bogatym właścicielem klubu nie ma niczego nieuczciwego. Ot, stać kogoś, to kupuje klub i dobrych piłkarzy, a oni robią to co potrafią, czyli wygrywają mecze. A że akurat arabscy szejkowie są bogaci, no to mogą sobie pozwolić. Pewnie wielu kibiców po cichu marzy, żeby jakiś szejk kupił ich klub i uczynił go potęgą. Nieuczciwe byłoby kupowanie klubów i podpisywanie kontraktów z piłkarzami, gdy się nie ma pieniędzy, a potem kombinowanie jak tu nie zapłacić – to jest naprawdę nie fair. Kluby sportowe, te najlepsze na świecie, to zabawki dla bogatych właśnie. Tak więc trudno czepiać się PSG. Natomiast u Red Bulla, jak już ktoś zauważył, nie brak tradycji irytuje i nie kasa, a raczej fakt stworzenia swoistej „farmy” piłkarzy. Mają „sieć” klubów w różnych krajach i akurat Lipsk ma być tym najlepszym. Coś jak dawniej CWKS – klub centralny, czyli zgarniający najlepszych. 😉 Taka praktyka zdecydowanie nie wzbudza sympatii.

Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Sześć goli, cztery rzuty karne i przełamanie Mraza. Działo się w Bielsku!

Nie będziemy was czarować: gdyby nie wypadało ze względu na zawód, który wykonujemy, raczej byśmy dziś nie włączyli telewizora dla meczu Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. Pierwsza połowa tylko nas utwierdziła w tym przekonaniu. Na szczęście potem działo się tyle, że brakowało już chyba tylko baby z brodą, choć w sumie dożyliśmy takich […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

„Trzydzieści drużyn w Ekstraklasie? Byłoby więcej miejsc pracy!”

Wyższość fryzury Lipskiego nad wąsem Baszkirowa. Rabona Maka w słupek atrakcyjniejsza niż zewniak Pospisila. Ekstraklasa z trzydziestoma drużynami – na tak, bo powstaje więcej miejsc pracy dla trenerów i piłkarzy. Schabowy z frytkami w Cheat Day. Miły Pan i Disco Polo. Randki w Sandomierzu. PDW – miły gest, jeśli ktoś siedzi za niewinność, a przecież […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
01.12.2020

Dziennikarskie zero #3 – Fatalna Erotica 2022, Edyta Górniak i inteligencja planet

Krzysztof Stanowski zaprasza na Dziennikarskie Zero! Tematami trzeciego odcinka vloga jest fatalny film Erotica 2022, a także m.in. Edyta Górniak i inteligencja planet Układu Słonecznego. Zapraszamy! 
01.12.2020
Anglia
01.12.2020

Angielskie robienie do własnego gniazda na przykładzie trzech zmian

Premier League zawsze musi się wyróżniać. To właśnie ta liga jako pierwsza podążyła w tak komercyjną stronę, bijąc rekordy przychodów z praw telewizyjnych. To właśnie ta liga regularnie ustanawiała kolejne najwyższe sumy za transfery. Nie wypada zatem się dziwić, że nawet w temacie zmian, Premier League chciała iść swoją drogą. Pandemia koronawirusa, która wstrzymała rozgrywki […]
01.12.2020
Inne sporty
01.12.2020

Lewis Hamilton opuści GP Bahrajnu. Powodem koronawirus

Niedawno koronowany mistrz świata nie weźmie udziału w Grand Prix Sakhir. Zespół Mercedesa właśnie ogłosił, że Lewis Hamilton ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Oznacza to, że po raz pierwszy w tym sezonie angielski kierowca nie zgarnie punktów na torze. W praktyce jednak niewiele to zmienia – on ma już pewny siódmy tytuł w karierze, […]
01.12.2020