post Damian Smyk

Opublikowane 18.08.2020 12:02 przez

Damian Smyk

Bardzo ceniony w Niemczech magazyn 11Freunde zbojkotował relacjonowanie meczu RB Lipsk w półfinale Ligi Mistrzów. Zdecydowana mniejszość zapowiedzi meczowych starcia Lipska z Paris Saint-Germain dotyczy geniuszu taktycznego Nagelsmanna, fantastycznych dryblingów Neymara, przeobrażenia PSG czy zjawiskowego Sabitzera. Moraliści pieją, że to półfinał z mokrych snów kapitalistów i oburzają się na to, że paryski klub jest zabawką szejków, a zespół z Lipska to narzędzie marketingowe w rękach Red Bulla. Ale czy mają rację?

Wyobraźcie sobie jaki ból muszą dziś odczuwać antyglobaliści, którzy są jednocześnie fanami piłki nożnej. Jedna z drużyn, które są sztandarowym przykładem na potęgę pieniądza, na pewno zagra w finale tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Gdyby jeszcze w drugim półfinale zagrał Manchester City, to większość składu półfinałów byłoby obsadzona na wskroś komercyjnymi, obrzydliwie bogatymi tworami klubopodobnymi. Trudno byłoby się zachwycać geniuszem Verrattiego czy elastycznością taktyczną Lipska, bo przecież w ekranu wylewałaby się ropa naftowa i napoje energetyczne. Prawda?

No właśnie – prawda?

Obrońcy moralności pieją dziś – gdyby nie pieniądze szejków i gdyby nie to, że sztab Mateschitz postawił kropkę na mapie akurat na Lipsku, to dzisiaj nie byłoby ich w europejskich pucharach. I pewnie ci ludzie się nie mylą. Ale czy w podobny sposób zarzucają Realowi Madryt, że ma sponsora na koszulkach? A może krytykują Jurgena Kloppa za to, że reklamuje Opla? Widzieliście może, by przed meczem Barcelony z Bayernem tyle miejsca na stronach gazet poświęcano kontrahentom obu ekip, a sam mecz nazywano „derbami Qatar Airways”? Albo pamiętacie głosy, że ktoś nie cieszy się ze Złotej Piłki dla Cristiano Ronaldo, bo lista jego kontraktów reklamowych nie zmieściłaby się na 160 trzywarstwowych listkach papieru toaletowego?

Bojkot „klubu, który nie jest klubem”

Im wcześniej zrozumiemy, że świat wielkiej piłki nożnej jest zbudowany na szalejącej potędze pieniądza i składa się z obrzydliwie bogatych klubów, tym łatwiej będzie nam przestać się burzyć, a skupimy na pięknie samej piłki. Chyba, że jesteśmy idealistami, którzy – tak jak 11Freunde – bojkotują „Byki” z Lipska. Dziennikarze argumentują oczywiście, że w tym konkretnym przypadku chodzi nie tylko o sponsoring globalnych marek, ale o to, że Lipsk nie jest klubem, jest powierzchnią reklamową dla koncernu Red Bulla.

Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ten bojkot jest nie tylko wyrazem idealizmu, ale i hipokryzji. Bo paradoksalnie austriacki gigant branży napojów energetycznych nie jest – w przeciwieństwie do wielu innych firm – pasożytem na koszulkach wielkich klubów. Nie szpeci pięknej koszulki Bayernu jak T-Mobile, nie wżera się na klatę Messiego jak Qatar Airways, nie wciska się na ściankę reklamową za plecami Kloppa, Tuchela, Conte czy Mourinho. Red Bull – z punktu widzenia biznesowego – zbudował sobie przestrzeń reklamową sam. Własną kasą, własnym trudem, własnym (lub kupionym) know-how. A dzięki temu kibice dobrej piłki dostali jeden z najbardziej spektakularnych projektów piłkarskich w XXI wieku.

Dziś większe joby zbiera Lipsk niż PSG. Może dlatego, że do paryżan przyzwyczailiśmy się tak, jak przyzwyczailiśmy się do Manchesteru City? I jak przyzwyczailibyśmy się pewnie swego czasu do Malagi, która też miała pieniądze pompowanego z Bliskiego Wschodu, ale wydawała je iście idiotycznie? Paryżanie dostają jeszcze pewne usprawiedliwienie wypisane na kartce przez publicystów broniących czystości piłki nożnej (jakoś o kilka dekad za późno) przed obrzydliwą komercją. Bo to jednak klub, który przed erą szejków miał swoją historię. Coś wygrał, coś przegrał. Strona na Wikipedii pod hasłem „Paris Saint-Germain” pojawiła się tam zanim jeszcze powstał RB Lipsk.

Nie mają historii? Ona właśnie się pisze

Ale niemiecki kopciuszek w Lidze Mistrzów oburza tych, którzy mówią, że nie ma w futbolu miejsca dla klubów bez historii. Z tym, że ta historia… właśnie się pisze. Półfinałem Ligi Mistrzów, finałami Pucharu Niemiec, sukcesywnemu rozbijaniu duopolu Bayernu i Borussii, wychowaniem kolejny reprezentantów Niemiec. – Ale za szybko to im przyszło! – mówią ci, którzy dzisiejszy mecz będą oglądali z zaciśniętymi zębami. Jak wyliczył „The Athletic” – taki Bayern Monachium na zdobycie najważniejszego pucharu w Europie czekał aż 74 lata od dnia założenia klubu. Manchester United? 90 lat. Wielka Barcelona? 93 lata. 54 lata Realu Madryt wydają się tu drogą śmiesznie krótką. A Lipsk – jeśli w tym roku sięgnie po Ligę Mistrzów – zrobi to krótko po jedenastej rocznicy założenia klubu.

I jeśli to się stanie, to będzie to chyba najbardziej finezyjny rozwój klubu w nowoczesnej historii futbolu. Bo przecież Red Bull nie rozstawił się w ogrodzie Bayernu i Borussii, by ostrzeliwać ich zwiniętymi rulonikami euro. Nie wpadł na podwórka Ligue 1, by pobijać tam rekordy transferowe za gwiazdy ligi. Też nie podbierał piłkarzy europejskim gigantom. Okopał się w byłym NRD, oddał władze Ralfowi Ragnickowi, sporządził swój dekalog i podejmował bardzo, bardzo trafne decyzje. Oczywiście to nie historia o tym, jak pięciu chłopaków po lekcji przyrody zakłada klub i z hasłem „against modern football” na ustach detronizują Real, Barcelonę czy Liverpool. Ale to też nie historia spod znaku „dzień dobry, chcielibyśmy kupić pana kolegę Mbappe, oto nasz czek, na początku jest jedynka, a później wpiszcie tyle zer, ile potrzebujecie”.

Lipsk ominął nakaz bycia nieszczęśliwym

Zrozumiałe jest obrzydzenie tych, którzy nie mogą patrzeć na łapska umoczone w łamanie praw człowieka, które sięgają po kluby piłkarskie i robią sobie z nich termofor do ocieplania wizerunku. Ale Lipsk? On mógłby służyć raczej jako gotowy poradnik dla miliarderów, którzy chcieliby wejść w futbol i którzy myślą, że rzucanie zwiniętymi plikami dolarów we wszystkich dookoła przyniesie im sukces.

Ale każdy klub musi mieć jakiś okres porażek. Muszą coś przegrać, czymś się rozczarować, zaliczyć spadek, toczyć boje z Magdeburgiem o utrzymanie, doznać rozkupienia zespołu przez Freiburg! – znów burzą się krytycy.

Cóż,  w „Nowym wspaniałym świecie” Huxleya jest taka scena, gdy Dzikus rozmawia z Mustafą Mondem, Jego Fordowską Mością.

Ja nie chcę wygody. Chcę Boga, poezji, prawdziwego niebezpieczeństwa, wolności, cnoty. Chcę grzechu – mówi Dzikus.

Zatem inaczej mówiąc domaga się pan prawa do bycia nieszczęśliwym – słyszy w odpowiedzi.

Lipsk dzięki swoim pieniądzom (nie większych niż dziesiątki klubów w Europie), mądrym decyzjom strukturalnym, szkoleniu i skautingowi zdobył możliwość bycia szczęśliwym. Wręcz idealnie szczęśliwym. Dziś czeka go być może najważniejszy mecz w ich krótkiej historii. Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że to dopiero początek drogi. I tylko ciekawe, czy gdy za 60 lat (o ile dożyjemy) znów będą dochodzić do finałowych faz Ligi Mistrzów też będą słyszeć, że to oburzające, że klub z 71-letnią historią bije kluby, które istnieją 160 lat.

Tak jakby na boisku liczyła się warstwa kurzu w gablocie, a nie liczba zdobytych bramek.

Opublikowane 18.08.2020 12:02 przez

Damian Smyk

Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Amber mozart
Amber mozart
6 miesięcy temu

Rozwalają mnie ci ludzie. Ktoś mógłby pomyśleć że takie Real czy United to gardzące pieniądzem biedaki, a ich piłkarze po meczu muszą pracować w fabryce. Jedyna róźnica między nimi a takim Lipskiem to data założenia

Mr Orange
Mr Orange
6 miesięcy temu
Reply to  Amber mozart

Wg mnie to nie do końca tak. Chodzi o ideały, jakie przyświecały założycielom, nazwijmy to mitem założycielskim. Te wszystkie wielkie kluby na początku nie były firmami nastawionymi na zyski. Po prostu zebrała się zgraja chłopaków, którzy stwierdzili, że fajnie będzie założyć klub i wspólnie pograć w piłkę. Z czasem zaczęło się to komercjonalizować, bo okazało się, że ludzie chcą to oglądać. Nastąpił wzrost nakładów, profesjonalizacja, marketing itd. Obecnie to już wymóg naszej rzeczywistości i każdy dyrektor sportowy marzy o bogatym sponsorze. Lipsk nie przeszedł tej ścieżki, dlatego budzi sprzeciw. Nie jest odbiciem marzeń, ideałów itp., a zwykłym sposobem koncernu na zwiększenie sprzedaży gówna w puszce.

Amber mozart
Amber mozart
6 miesięcy temu
Reply to  Mr Orange

I co z tego że 100 lat temu mieli ideały, jak dawno ich nie ma? To nawet gorzej.

Mr Orange
Mr Orange
6 miesięcy temu
Reply to  Amber mozart

No dla niektórych ten background jest bardzo ważny.
Wg mnie wygląda to tak:
1. Kluby zrodzone z ideałów, skomercjonalizowane, by osiągać wyniki sportowe (często odchodzące od tych ideałów) lub by po prostu przetrwać.
2. Koncern, który chce zwiększyć sprzedaż i w ramach kampanii reklamowej tworzy klub, który pewnie bez zmrużenia oka zamknie jak jakąś rozlewnię, gdy przestanie się bilansować lub zmieni się model biznesowy.

Tak ja to widzę, i mimo wszystko nie postawiłbym znaku równości.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
6 miesięcy temu
Reply to  Amber mozart

Teraz nie ma żadnej różnicy, Manchestery, Barcelony, Reale,a z drugiej strony PSG, Lipski itp jadą na jednym wózku.
Wszelkie ideały można wsadzić między bajki odkąd powstała LM a z czołowych krajów po 4 drużyny mają pewną grupę tychże rozgrywek.
Dodatkowo za docelową grupę fanbojów (najczęściej śniadych bądź żółtych) klub da się w obecnych czasach pokroić i będzie przeczył swym ideom z czasów powstawania (egzotyczne tournee, reklama na koszulkach Barcelony albo usunięcie krzyża z herbu Realu i tego typu sprawy).

jeremy
jeremy
6 miesięcy temu

„Wyobraźcie sobie jaki ból muszą dziś odczuwać antyglobaliści, którzy są jednocześnie fanami piłki nożnej.” – myślę, że takie osoby po prostu olewają LM, wspaniałe wielomilionowe transfery, wyżelowane gwiazdy itp. To dawno przestało być piłką nożną a jest jakimś cyrkiem lub soccerem. I fajnie, że są ludzie którzy mówią, że do końca to nie jest fajne

Fidel
Fidel
6 miesięcy temu
Reply to  jeremy

Jest też opcja taka, że antglobaliści oglądają po prostu mecze bez interesowania się całą ta otoczką, kto za ile przeszedł kto jakiego ma sponsora albo kto wrzucił filmik na tiktoka i dostał lajka od innego piłkarza. Można odpalić sam mecz i cieszyć się dobrymi zagraniami i poziomem rywalizacji w oderwaniu od całego tego hajsu. Myślę, że można to porównać do faktu, że piłką nożna potrafią się ekscytować ludzie inteligentni w pełni świadomi, że ci goście co biegają za piłką to często debile bez wykształcenia. Nie przeszkadza im, że z piłakrzem nr 9 nie mieliby poza piłką żadnego wspólnego tematu do dyskusji. Wystarczy, że pan piłkarz dobrze kopie a panu inteligentowi się to podoba.

BLODWYN PIG
BLODWYN PIG
6 miesięcy temu

Argument że Real czekał na wygranie LM 54 lata od założenia klubu jest co najmniej dyskusyjny.
Trudno bowiem czekać na wygranie turnieju, który nie istnieje.

Amber mozart
Amber mozart
6 miesięcy temu
Reply to  BLODWYN PIG

Cracovia czeka dłużej czyli przy niej taki Real to nic innego jak korporacja i należy go bojkotować 😉

Fidel
Fidel (@fidel)
6 miesięcy temu
Reply to  BLODWYN PIG

Co więcej można stwierdzić że w ogóle nie czekał bo wygrał już pierwszą edycję pucharu. (dodaję ten komentarz już 3 raz dwa poprzednie wisiały chwilę po czym znikały, macie coś ze skryptem czy usuwacie?)

Filip
Filip
6 miesięcy temu

To Qatar Airwaves to jakieś nowe podpaski?

TomGruz
TomGruz
6 miesięcy temu
Reply to  Filip

Nowe, wspaniałe Weszło.
„Walić literówki, źle dobrane końcówki wyrazów czy brak merytoryki w części tekstów!”
Przecież wychodzą z założenia, że „czytelnikowi i tak wszystko jedno, byle klikalność się zgadzała”.

Rad
Rad
6 miesięcy temu

Szanowny Panie Redaktorze!
Jeżeli nie rozmumie Pan cytowanego fragmentu Huxleya, to prosze go nie cytować, bo jest to dosyć kompromitujące!
Nijak się ma bowiem domaganie się prawa do bycia nieszczęśliwym – czyli prawdziwej wolności, gdzie nikt nie może być na siłę uszczęśliwiony – do zdobytemu dzięki pieniądzom bogatego sponsora możliwości nabywania piłkarzy bez ograniczeń.
Przykład Lipska to typowy przykład zniewolenia przez pieniądz – właściciel daje kasę i nikt nie może pisnąć – kibice – choć formalnie są współwłaścicielami – pozostają pod dyktatem pompowanych środków czyli właśnie wygody. Bo jak nie to się kranik zakręci.
Pozdrawiam.

Rad
Rad
6 miesięcy temu
Reply to  Damian Smyk

Szanowny Panie Redaktorze!
Proszę, niech Pan w to nie brnie.
Myślę, że konkluzje z lektury Huxleya są dość oczywiste. W świecie totalitarnym za cenę wygody (pozornej -prawdziwej?) oddajemy wolność (m.in. (ale nie tylko) prawo do bycia nieszczęśliwym).
Pan to zupełnie odwrócił. „I właśnie cały świat oburzonych domaga się, by Lipsk był nieszczęśliwy” Czyli co – czego się domaga ten świat od Lipska w kontekście zacytowanego fragmentu Huxleya? Żeby był wolny ale nieszczęśliwy? Świat go przymusza do wolności? A co na to Lipsk – może być nieszczęśliwy czy nie może? Jest wolny czy przymuszony? Ni jak się on ma do „Nowego Wspaniałego Świata” – to idea Państwa nadopiekuńczego, w któym nie ma miejsca na indywidualizm, własne decyzje. Tam wszystko jest zaplanowane, bo Państwo „wie lepiej”.
Nie rozumiem tego kontekstu – może mi Pan wyjaśni.
Łączę wyrazy szacunku.

Eurolomotolog
Eurolomotolog
6 miesięcy temu
Reply to  Rad

Szanowny Panie „Rad”
Czy nie jest tak, że sam Pan Sobie przeczy?

Potwierdził Pan, że:

1. Dzikus wolał być wolny, niż dostać „idealny” plan na życie.
2. Romantyczny kibic woli tradycyjną, nieprzewidywalną piłkę, w której marki pokroju Barcelony po pierwsze pracują latami na swój status, a po drugie mogą nagle stracić głowę, a martwią go kluby takie jak Lipsk, którym brakuje tradycji (w tym porażek), a za to mają i pieniądze, i niemal idealny plan strategiczny (bo Lipsk nie kupuje gotowych piłkarskich „produktów”, tylko talenty).

Autor tekstu oczywiście dokonał reinterpretacji cytatu, gdyż Huxley prowadzi czytelnika tak, by kibicował Dzikusowi, a odbiorca powyższego tekstu ma zadać sobie pytanie „czy mieć niemal perfekcyjny plan to coś złego?”.
Jednak Pańska wypowiedź tylko potwierdza, że paralela między romantycznym kibicem a Dzikusem ma sens.

Rad
Rad
6 miesięcy temu
Reply to  Eurolomotolog

Nie jest tak, gdyż tytuł tekstu brzmi „Lipsk i PSG, czyli futbolowy „Nowy wspaniały świat”. Ta „reinterpretacja” – jak Pan to określa – prowadzi do zgubienia sensu myśli autora, jej całkowite wypaczenie. Po prostu, moim zdaniem, nie da się przyłożyć Huxleya do opisywanej sytuacji, bo brak jest w niej problemu poruszanego u Huxleya. Nie ma w niej niczego co można by określić mianem „Nowgo wspaniałego świata”.

Oczywiście dostrzegam, że era RB Lipsk, PSG et consortes jest inna, nowa, wyeksponowanie problemu ma sens. Nie ma natomiast jakiegokolwiek sensu nawiązywanie do Huxleya, bo nie chodzi tam o „idealny plan na życie” a o uszczęśliwianie na siłę.

Na marginesie, w mojej wypowiedzi nie potwierdziłem tego o czym Pan pisze, to jedynie luźna interpretacja mojej wypowiedzi. Proszę nie stosować erystycznych sztuczek – nie warto.

Paralela między romantycznym kibicem a Dzikusem ma sens tak samo jak ma paralela do Mickiewicza:
„…W takiéj ciszy — tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. — Jedźmy, nikt nie woła!”

A paralela to poszukiwanie rozumu.

Pozdrowienia.

poprawny
poprawny
6 miesięcy temu

Qatar AIRWAVES, lol

AsafaPowell
AsafaPowell (@asafapowell)
6 miesięcy temu

11Freunde to jedna z gorszych gazet w Niemczech. Mnie osobiście wkurza, jak ktoś się czaruje, że Futbol to nie jest biznes. To poszło teraz już tak daleko, że stworzyły się takie potworki jak Lipsk. Czy Kluby sponsorowane przez państwa lub oligarchów. 11Freunde niech sobie pisze o Regionalidze z dala od poważnego futbolu, bo ten jest komercyjny i tylko naiwniacy mogą myśleć, że coś się zmieni.

Dlaczego nikt nie narzeka na życie na kredyt klubów hiszpańskich, włoskich czy w Niemczech np. Schalke 04? Zadłużone Kluby powinny upaść!

Xerxes
Xerxes
6 miesięcy temu
Reply to  AsafaPowell

No i 11Freunde konsekwentnie pisze o niższych ligach, publikuje reportaże z niższych lig – i to nie tylko niemieckich, ale i ogólnoświatowych. Znajdziesz tam multum tekstów około-piłkarskich – czasem historycznych, czasem taktycznych, a czasem związanych z piłkarską estetyką (chociażby koszulki, czy stadiony – co numer dorzucają kartę z opracowanym stadionem z mniej znanych niemieckich okolic). Do tego są i teksty o klubach z pierwszych stron gazet, ale znowu: nie są one schematyczne. Jak wywiady – to ciekawsze, jak reportaże – to pod innym niż w klasycznych mediach kątem.
11Freunde to po prostu świetne czasopismo. Dużo bym dal, by coś takiego istniało w Polsce i dostalibyśmy szanse poczytać o futbolu jako o zjawisku – a nie tylko dostać dziennikarza, który liznął oklepany temat, czy czytać masę przegrzanych newsów, które w dobie internetu nie mają racji bytu w gazecie.

gdash
gdash
6 miesięcy temu

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – 405 kurs kuponu trafiony i skan jego juz na blogu! na dzis maja kupon kolejny z wielkim kursem dostepny!
polecam bo zarobilem z nimi juz 15 tys!

Dawid
Dawid
6 miesięcy temu

Ja tam bede za PSG na przekòr tym wiecznym hejtom. Co ci pilkarze sa tam winni? Maja codziennie przepraszaszać ze im szejki płaca? A co to w Barcelonie, Bayernie to sa biedaki? Dla mnie liczy sie aspekt sportowy a final najpewniej z Bayernem byłby ciekawszy. Do przodu PSG !

Bilal Hadfi
Bilal Hadfi
6 miesięcy temu

Liga Mistrzów to już nie rozgrywki sportowe, ale pojedynek korporacji. Po boisku biega wytresowany koń, który w zamian za zapierniczanie dostaje jadło. Koniowi jest obojętne kto na nim siedzi. Czy jego pan nazywa się Real Madryt czy RB Lipsk. Byle żarcia wystarczyło. Osoby, które kibicują jakiemuś Realowi, a „gardzą” Lipskiem to zwykli hipokryci. A będzie już tylko gorzej, bo korporacje patrzą już wyłącznie w widza azjatyckiego czy amerykańskiego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
6 miesięcy temu
Reply to  Bilal Hadfi

Nic dodać nic ująć. Tak jak napisałem – odkąd powstała LM i jakiekolwiek kluby (no może poza triumfatorem) mają w niej pewny udział – od wtedy ta ryba zaczęła się psuć od głowy.
Jakieś idee to mogli mieć za swoich czasów Beckenbauer, Cruyff, di Stefano czy inny Capello (piłkarz), teraz jest tylko dążenie za hajsem po trupach.

Blizbor
Blizbor (@blizbor)
6 miesięcy temu

Niemcy jak to Niemcy. Jak ich „modern football” jest bardziej efektywny i jakiś taki bardziej przemyślany.

kasztan
kasztan
6 miesięcy temu

podpisuję się pod tym artykułem obiema nogami i rencami,
pjona Smyku

Heniek
Heniek
6 miesięcy temu

W samym byciu bogatym właścicielem klubu nie ma niczego nieuczciwego. Ot, stać kogoś, to kupuje klub i dobrych piłkarzy, a oni robią to co potrafią, czyli wygrywają mecze. A że akurat arabscy szejkowie są bogaci, no to mogą sobie pozwolić. Pewnie wielu kibiców po cichu marzy, żeby jakiś szejk kupił ich klub i uczynił go potęgą. Nieuczciwe byłoby kupowanie klubów i podpisywanie kontraktów z piłkarzami, gdy się nie ma pieniędzy, a potem kombinowanie jak tu nie zapłacić – to jest naprawdę nie fair. Kluby sportowe, te najlepsze na świecie, to zabawki dla bogatych właśnie. Tak więc trudno czepiać się PSG. Natomiast u Red Bulla, jak już ktoś zauważył, nie brak tradycji irytuje i nie kasa, a raczej fakt stworzenia swoistej „farmy” piłkarzy. Mają „sieć” klubów w różnych krajach i akurat Lipsk ma być tym najlepszym. Coś jak dawniej CWKS – klub centralny, czyli zgarniający najlepszych. 😉 Taka praktyka zdecydowanie nie wzbudza sympatii.

Włochy
28.02.2021

Szymiński: – Nie jestem „panem piłkarzem”. Nigdy nie latałem w chmurach

Kiedy Przemysław Szymiński wyjeżdżał z Wisły Płock do Palermo, byliśmy trochę zdziwieni. Wówczas nie był to ani piłkarz w wieku młodzieżowca, ani czołowy obrońca Ekstraklasy. Mimo to, jak pokazała przyszłość, decyzja o podjęciu wyzwania w Serie B okazała się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście nie zawsze było tak pięknie jak dzisiaj, kiedy 26-latek ma pewny plac […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Bramkarska łyżka miodu w beczce dziegciu

Dominik Hładun to niedoceniany dowód na to, że z Zagłębiem Lubin da się związać emocjonalnie. Jego historia to hołd dla cierpliwości. Choć był w klubie, kiedy nie było jeszcze w nim akademii, to do pierwszej drużyny przebił się dopiero w wieku 22 lat. Pomagał rezerwom, próbował się na wypożyczeniu, u Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Niedziela z hitami w całej Europie. Gdzie szukać okazji na wygraną?

Niedziela dla wszystkich kibiców zapowiada się kapitalnie. Gdzie nie spojrzeć tam hity. Anglia, Francja, Hiszpania, Włochy… Praktycznie cała Europa dostarczy nam dzisiaj świetnie zapowiadających się spotkań. Dlatego wybieramy cztery potencjalnie najlepsze mecze i podpowiadamy, jakie typy warto rozważyć, jeśli chcemy obudzić się bogatsi w poniedziałek. Sprawdźcie nasze propozycje! Marsylia – Lyon Ostatnie mecze bezpośrednie: RPWPP […]
28.02.2021
Uncategorized
28.02.2021

LIVE: Hyballaball gości w Płocku

Siemanko, sportowe świry. Niedziela z Ekstraklasą to tym razem prawdziwy maraton tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Od 12:30 do 19:30 spędzamy czas przed telewizorami, a później poprawiamy Ligą Minus. Co nas czeka? Na start starcie Wiseł w Płocku. Później Cracovia w szalenie dobrze zapowiadającym się spotkaniu podejmie Zagłębie. Na koniec starcie Śląska z Pogonią. […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Czas zacząć wymagać więcej od Zahovicia

Czy Luka Zahović to zły piłkarz? Nie, to nie jest zły piłkarz. Jakość widać u niego gołym okiem. Czy Luka Zahović idzie ścieżką Michalisa Maniasa? Nie, nie jest nawet blisko, na pewno nie będzie ligowym memem. Ma swoją cegiełkę w tym, że Pogoń jest tak wysoko. Problem z Zahoviciem polega na tym, że spodziewano się […]
28.02.2021
Anglia
28.02.2021

Rzeź „Baranów”. Derby County 2007/08 – najgorsza drużyna w historii Premier League

25 meczów ligowych, trzy zwycięstwa. Zaledwie 11 punktów na koncie. To aktualny dorobek ekipy Sheffield United, która zamyka tabelę angielskiej ekstraklasy i żwawym tempem kroczy w stronę degradacji. Wydaje się dzisiaj skrajnie nieprawdopodobne, by „Szable” miały się z tego bagna wykaraskać. Ale o jedno podopieczni Chrisa Wildera nie muszą się martwić. Raczej nie przejdą do […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Polska liga w skrócie. Umiesz więcej? Skopią cię, wykoszą i poobijają

Znacie to powiedzenie o chłodnym, deszczowym wieczorze w Stoke, podczas którego nawet Messi i Cristiano Ronaldo niewiele wskórają na boisku? To dziwne, że nadal nie dorobiliśmy się naszego odpowiednika tego klasyka. Bo patrząc na niektóre mecze naszej ligi, widzimy dokładnie to, co w zamyśle miał autor oryginału. Brudną, paskudną grę, której cel jest tylko jeden […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Kulisy życia sędziów ligowych poza ekstraklasową elitą

Jeden schodzi tysiąc metrów pod ziemię, drugi zarządza tysiącem osób w handlu detalicznym. Trzeci trudzi się nauczaniem języków obcych, czwarty pilnuje firmy transportowej. Oto właśnie kulisy życia niezawodowych sędziów w Polsce. Dla wielu z nich wejście w trykot meczowy jest fachem dodatkowym. Niezobowiązującym w tym znaczeniu, że ktoś taki równie dobrze mógłby poświęcić weekend na […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Wisła Kraków potrafi być efektowna, ale czy stanie się również regularna?

18 września 2020 roku Wisła Kraków przegrała… Wróć. Wisła Kraków przerżnęła u siebie 0:3 z Wisłą Płock w ramach 4. kolejki ligowej sezonu 2020/21. Podopieczni Artura Skowronka zostali zmasakrowani na własnym stadionie przez „Nafciarzy” w taki sposób, że można się było wówczas poważnie zastanawiać, czy „Biała Gwiazda” nie uwikła się przypadkiem w rozpaczliwą walkę o […]
28.02.2021
NBA
28.02.2021

Kobe Bryant w logo NBA? „To się musi wydarzyć, czarnoskórzy budowali tę ligę”

Od czasu tragicznej śmierci Kobego Bryanta, do której doszło 26 stycznia 2020 roku, w amerykańskiej przestrzeni publicznej regularnie pojawia się pomysł, by sylwetka „Black Mamby” znalazła się w nowym logo NBA. Stworzono nawet w tej sprawie petycję, pod którą podpisały się przeszło trzy miliony fanów koszykówki. Do najbardziej zagorzałych zwolenników zmiany należy słynący z szokujących […]
28.02.2021
Weszło FM
27.02.2021

Zwycięstwa Żyły i Świątek, Ekstraklasa, Liga Minus – niedziela w WeszłoFM!

Mistrzostwo świata Piotra Żyły, zwycięstwo Igi Świątek, gole Roberta Lewandowskiego – trudno było o lepszą sobotę dla polskiego sportu! Mamy jednak nadzieję, że niedziela również będzie obfitować w wielkie wydarzenia. Oto szczegóły ramówki: 9:00 – 10:00 – „W ciemno” – Marcin Ryszka razem ze swoimi gośćmi pokazuje, że bariery istnieją tylko w naszych głowach. Wiele […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Luquinhas na motorynce, Legia wygrywa w Zabrzu

Poprzedni mecz Legii z Górnikiem był takim laniem mistrza Polski, że aż Vuković stracił robotę. Michniewicz co prawda mówił przed dzisiejszym spotkaniem, że tamtego starcia nie oglądał, ale musiał mieć świadomość, że bój z Górnikiem jest pewną klamrą. Dlatego rewanż za tamtą porażkę musiał mieć wyjątkowy smak. To rewanż po ciężkim boju, w którym sędzia […]
27.02.2021
Włochy
27.02.2021

Na Juventus nie da się patrzeć

Ależ ten Juventus jest w tym sezonie słaby. Miewa „Stara Dama” oczywiście przebłyski lepszej gry, zdarza jej się wygrać od czasu do czasu ważny mecz. Jak gdyby sugerując, że już za chwilkę wszystko wróci na właściwe tory i Juve znów będzie wielkie. Ale nie jest. Podopieczni Andrei Pirlo prezentują futbol okropny. Obrzydliwy. Dzisiejszy mecz z […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gol Alvesa? Wybitne osiągnięcie centrostrzałowej sztuki. Wybitne!

Centrostrzał to wspaniały wynalazek. Lubimy myśleć, że nasz, polski, bowiem trudno o coś bardziej ekstraklasowego. Że jego twórcą lub – w najgorszym wypadku – ojcem chrzestnym jest Marek Sokołowski. Ale podanie, które w wyniku braku precyzji autora staje się zabójczą bronią, tak naprawdę znane jest pod każdą szerokością geograficzną. Udowodnił to dziś Tiago Alves. Możemy […]
27.02.2021
Włochy
27.02.2021

Łukasz Skorupski znów obronił rzut karny. Ibra już był, teraz padło na Immobile

Łukasz Skorupski jeszcze nie tak dawno zmagał się z bardzo długą passą bez czystego konta. W Serie A nie potrafił go zachować przez 40 meczów, między 25 września 2019 (0:0 z Genoą) a 29 listopada 2020 roku (1:0 z Crotone). Jak już się przełamał, to zaraz potem doznał kontuzji i opuścił siedem kolejek. Wrócił do […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Dlaczego Piotr Żyła jest wyjątkowym gościem?

Jego postawa sportowa i charakter, to jedyne w swoim rodzaju połączenie nie tylko w historii naszych skoków narciarskich, ale polskiego sportu w ogóle. Jest tak specyficznym gościem, że gdyby go nie było, to trzeba by go było wymyślić. Oto kilka powodów, dla których Piotr Żyła to wyjątkowy gość. Jest ciekawym – choć nieco zwariowanym – […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021