post Avatar

Opublikowane 12.08.2020 23:42 przez

Szymon Janczyk

Czasami trochę wyolbrzymiamy mówiąc, że ktoś był o krok od sukcesu. Że niewiele brakowało, żeby spełnił marzenia. Ale w przypadku meczu Atalanty Bergamo z PSG nie ma mowy o przesadzie. Włosi byli o kilka chwil od historycznego wyczynu, półfinału Ligi Mistrzów. Od zostania jednym z czterech najlepszych zespołów w Europie, drużynę Gian Piero Gasperiniego dzieliło 180 sekund. Nie przesadzamy, bo kwestię awansu rozstrzygnął dopiero doliczony czas gry.

Śmiało można powiedzieć, że ekipie z Paryża los w końcu oddał to, co przez lata jej w podobny sposób zabierał.

Typowa Atalanta

A początek był przecież wymarzony, tyle że dla Włochów. Z Atalantą tak to już jest, że niby każdy wie, jak wysoko podchodzi. Jak zakłada pressing, szybko odbiera piłkę, rusza z kontrami. A jak przychodzi co do czego, to rywal pamięta o tym góra przez 120 sekund. Mniej więcej tyle zajęło La Dei zastawienie pierwszej pułapki na PSG, która zakończyła się celnym strzałem i mogła paryżan słono kosztować. Czy ekipę Thomasa Tuchela czegoś to nauczyło? Nie do końca. Nie minęło dużo czasu, a Keylor Navas znów musiał ratować kolegów po strzale głową Hansa Hateboera z ostrego kąta. I znów możemy powtórzyć, że nie był to ostatni raz, gdy obrońcy postanowili odmówić sobie koronkę do bramkarza, zamiast spróbować mu pomóc.

Aż w końcu Keylor – wraz z murem, który tworzył – padł. Schemat akcji był bardzo podobny do tej, którą wspomnieliśmy na wstępie. Szybki odbiór, tyle że zakończony faulem. Włosi szybko wznowili jednak grę, PSG nie do końca potrafiło się ogarnąć, a Atalanta zastosowała swój stały ruch. Pod pole karne wjechał stoper, Rafael Toloi, który najpierw napędził akcję podaniem, a potem ściągnął za sobą stopera, robiąc miejsce Mario Pasaliciowi. Chorwata nie trzeba było instruować, jak z wolnego pola skorzystać. Pomocnik przymierzył przy dłuższym słupku, posłał piłkę w górny róg i trzecia siła Serie A cieszyła się z prowadzenia.

Nieskuteczność Neymara

Nie myślcie jednak, że ten jednostronny opis oznacza, że w pierwszej połowie meczu gra toczyła się do jednej bramki. Atalanta wie, z czym wiąże się jej wysoki pressing i jakie zagrożenia niosą ze sobą wjazdy środkowego obrońcy w pole karne rywala. Kontry, kontry i jeszcze raz kontry. Tuchel i spółka też o tym wiedzieli, więc kilkukrotnie paryżanie odpalili tryb turbo. Główną rolę w ofensywnych poczynaniach PSG odegrał Neymar. Niestety dla niego, była to rola, która dałaby mu raczej „Złotą Malinę” niż Oscara.

  • Trzecia minuta gry, zaraz po pierwszym celnym strzale Atalanty. Neymar dostaje piłkę i ma przed sobą czystą drogę do bramki. Na końcu może jeszcze zapytać Marco Sportiello, w który róg mu strzelić. I co? I strzela, ale obok słupka.
  • 19. minuta spotkania Neymar znów urwał się, tym razem skrzydłem. Wjeżdża w „szesnastkę” i z niewiadomych powodów, zamiast strzelać, próbuje podawać. A że wyszło mu to fatalnie, kolejna próba spełzła na niczym.

Neymar miał więc celownik tak precyzyjny, jak pierwsze kałasznikowy, a jego koledzy niekoniecznie rwali się do pracy. Wszystko to złożyło się na to, że Sportiello w zasadzie zbyt wiele pracy nie miał. Ot, parę razy musiał mocniej się skoncentrować przy stałych fragmentów gry, których PSG miało sporo, bo Atalanta chętnie uciekała się do fauli. Ale koniec końców, nic z nich nie wynikło.

Gamechanger – wejście Mbappe

Druga połowa to już jednak zupełnie inna para kaloszy. La Dea chyba sama spodziewała się, że PSG przyciśnie od pierwszych sekund, bo mocno się cofnęła. Kto wie, być może to ją zgubiło? W końcu Gasperini przed meczem tłumaczył, że najlepszą obroną jest atak. Cóż, po przerwie ataki Atalanty można było zliczyć na palcach jednej ręki. A w zasadzie nawet na jednym palcu, bo najgroźniej pod bramką Keylora Navasa było wtedy, gdy Rafael Toloi zamykał dośrodkowanie z rzutu wolnego i posłał piłkę tuż obok słupka. Potem, co tu dużo mówić, więcej strachu defensywa mistrzów Francji miała, gdy Navas musiał zejść z boiska z urazem, niż z powodu ofensywy rywala.

Tyle że PSG mogło przeważać, a dopóki na boisku nie zameldował się Mbappe, niewiele to Francuzom dawało. To znamienne, bo choć Neymar odegrał cholernie ważną rolę w obydwu akcjach bramkowych, to jednak drużynę na plecy wziął wracający po urazie Kylian. Brazylijczyk zakładał siateczki, zaliczył aż 16 udanych dryblingów, strzelał i… wszystko w piach. To przecież on na kwadrans przed końcem gry w dogodnej sytuacji posłał farfocla wprost w ręce Sportiello. Mbappe był być może mniej efektowny, ale za to konkretniejszy.

Co chwilę szarpał lewą stroną, co chwilę nabierał obrońców. Gdy jego strzał z ostrego kąta wyciągnął golkiper Atalanty, wszyscy już wiedzieli, że gol wisi w powietrzu. Gdy Jose Palomino blokował kolejną próbę Francuza dramatycznym wślizgiem – tym bardziej.

Kluczowe 180 sekund

Aż w końcu siadło. 90. minuta spotkania, Atalanta broni się ostatkiem sił. Dośrodkowanie szybuje w kierunku dalszego słupka, Neymar nieczysto trafia w piłkę. Upiekło się? A skąd. Futbolówka odbija się tak, że trafia tuż pod nogi Marquinhosa. Ten strzela z bliska, trafia jeszcze w Mattię Caldarę, ale nic to nie daje. Gol, remis. Aha, warto przy tym dodać, że Caldara – zdecydowanie najgorszy zawodnik na boisku – miał w tej akcji niebywałego pecha. Nie dość, że zaliczył wspomniany rykoszet, to chwilę wcześniej złamał linię spalonego. Gdyby nie on, nieczysty strzał Neymara nigdy nie stałby się asystą.

Okej, ale remis to jeszcze nic złego. Owszem, 30 minut biegania za piłką więcej. Ale przecież każdy w Bergamo podkreśla, że przygotowanie fizyczne, to atut Atalanty. Więc jeśli już ktoś ma się bać, to PSG, które przecież straciło specjalistę od „jedenastek” – Navasa. Być może Włosi kalkulowali już w ten sposób, bo zaspali po raz drugi. Neymar najpierw spowolnił akcję przed polem karnym, jednak sprzyjało mu szczęście. Gdy piłka do niego wróciła, nie zastanawiał się dwa razy i posłał prostopadłe podanie do Mbappe. Ten odegrał na „piątkę”, a z bliska do bramki trafił Eric Choupo-Moting.

I romantyczna historia dobiegła końca. Niestety dla Atalanty, był to koniec nieco inny niż w hollywoodzkich produkcjach. Ale uznajmy, że oni swoje w Europie już zrobili. A PSG? Być może wdrapie się na szczyt, jednak ciężkiej przeprawy z kopciuszkiem z Lombardii nigdy nie zapomni.

PSG – Atalanta Bergamo 2:1

Marquinhos 90′, Choupo-Moting 90+3′ – Pasalić 26′

Fot. Newspix

Opublikowane 12.08.2020 23:42 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 25
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo

Średnio mnie interesuje Serie A, ale to miała być ta ultraofensywna Atalanta? Zachwycająca cały świat? Przecież to było typowo włoskie wybijanie piłki po jednej strzelonej bramce i czekanie w rozmodleniu na końcowy gwizdek. Nie trawię PSG, ale fajnie, że na końcu wyjaśnili tych „gwiazdorów” i skończy się wzruszające chlipanie sojbojów piłkarskich, że oto Atalanta zasługuje na wygranie LM.

Luas
Luas

Serie A to gówno. 5 miesięcy bez grania i są wyjaśniani jeden po drugim przez francuskie kluby. Z resztą ilość goli takich kalek jak Lukaku czy dziadów jak Quagliarella pokazuje ile warta jest ta liga. Atalanta to i tak fajnie grająca drużyna z ciekawą przygodą w tym sezonie na tle bezpłciowej reszty. Może Inter coś jeszcze ugra, oni miewają fajne momenty. LM to jednak za dużo dla włoskich klubów.

Doudélánghé
Doudélánghé

„Kalek jak Lukaku”? Wracaj kury macać i nie pisz bzdur.

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Wypadl i najwiekszy AS Ilicic – z nim by przeszli spokojnie. To jest geniusz. Tak jak pisalem przed meczem – Atalanta traci w ofensywie polowe jakosci bez Ilicicia i dzis to bylo widac, choc ta 1 polowa byla niezla pomimo kilku fatalnych bledow ktorych Neymar nie wykorzystal. Bo wychodzic sam na sam i jebnac 1.5 metra obok bramki to nie przystoi na tym poziomie.

Ricardo Ssa Pento
Ricardo Ssa Pento

Mozna PSG lubic lub nie(ja akurat nie lubie), ale trzeba uczciwie przyznac, ze wygrala druzyna lepsza. Atalanta jakies 2 poziomy nizej niz paryzanie – gol na farcie i obrona Czestochowy. Poziom taktyczny calego meczu – orlik po kilku piwach.

Michal Sz
Michal Sz

Atalanta sama sobie winna. Zamiast stanąć po 1-0 powinni poszukać drugiego gola, póki jeszcze nie wszedł Mbappe, bo do tego momentu Paryż grał mizernie. Minimalizm zawsze kończy się tak samo.

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

Gra Atalanty posypała się jak zszedł Papu Gomez, od tego momentu jakby inny zespół, nic się nie kleiło. A autor ani słowa, w ogóle tego nie widział. Znowu mecz „oglądany” na livescore?

frajerzy odkuli się na jeszcze większym frajerze
frajerzy odkuli się na jeszcze większym frajerze

Frajerzy z Bergamo i tyle w temacie. To tak, jakby dojść do matury na świadectwach z czerwonym paskiem i wyłożyć się na ostatnim maturalnym pytaniu. Można przegrać ale nie w tak frajerski sposób. Muriel ma wyraz twarzy wiejskiego głupka, a w ostatnich minutach meczu pokazał, że nieprzypadkowo wygląda jak wygląda…

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

jak to mawia klasyk, zesrali się w gacie metr od kibla

Rower bez siodełka
Rower bez siodełka

No nic, szkoda.

Hubert
Hubert

Czy tylko mnie wkurza ten chudy trener PSG? Po pierwsze nie wypracował niczego wielkiego w żadnym klubie a teraz odcina od tego kupony w Paryżu, po drugie nerwowe rzucie gumy i gwałtowne wkurzajace reakcje, wygląda mi na takiego co napierdala żonę w domu a po trzecie wygląda jakby że sportem nigdy nie miał nic wspólnego. Irytujący typ.

Fred Johnson
Fred Johnson

Pełna zgoda, jak na niego patrzę to mam ochotę mu zakurwić.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Po prostu został kiedyś namaszczony na następcę Kloppa i teraz się wozi na tym.

prompt
prompt

żucie gumy jak już

Dawid
Dawid

Typowy weszlacki wpis na „na poziomie” dobrze ze juz praktycznie tu nie zagladam bo widze ze jak bylo dno tak jest nadal Sugerowanie ze bije zone typowe

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Alez mozna analogii znalezc do historii.
-psg nie szlo jak kiedys chelsea – az w koncu im szczescie sprzyja tak jak w koncu sprzyjalo chelsea
-analogia Atalanty do Ajaxu tak samo oczywista – ladna pilke graja i w doliczonym czasie kopa w dupe i out. 😀 Chciaz dzis 2 polowa Atalanty juz slabiutka a zwlaszcza tak ostanie 15 minut to juz prawie paniczna i desperacka obrona ktora musiala byc tak pokarana.
-to samo ten niemal anonim choupo moting niczym origi wchodzi i daje awans. 😀
PSG juz slabsze nie bedzie jak w tym meczu – wracaja Verratti, Di Maria i Mbappe na wiecej minut pewnie. Jak byla szansa ich ograc to dzis ale na pewno Atletico bedzie ciezko im ograc to mysle ze PSG bedzie w finale, raczej z City. Taki byl moj typ, ale marzylem o finale Atalanty z Lyonem. No coz, pozostaje liczyc na lwy. Maja male szanse, ale zawsze sa jakies szanse.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Atletico to niech najpierw Lipsk przejdzie (chociaż osobiście nie przewiduję by były z tym problemy).
Atalanta całą drugą połowę prosiła się o stratę goli, a już jak Mbappe wszedł to już w ogóle Atalanta weszła na niezłą karuzelę. Ewidentnie im pary zabrakło, wg mnie zmęczenie sezonem (kilkanaście meczów w kilka tygodni).

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Krolewicz Parys zgwalcil analnie boginie Atalante.

Lizarazu
Lizarazu

widzę autor nie przepada za Neymarem. Tekst w konwencji Mbappe ten dobry, Neymar ten zły

Jeremiasz
Jeremiasz

Słaby mecz, słabe PSG, widać dłuższą przerwę w graniu.

Piotr
Piotr

I niech Pan zapyta Gasparoniego i tych innych naszych chłopaków…

Piotr
Piotr

PSG słabiutkie, walili głową w mur 90 minut. Mieli sporo szans ale strzały bardzo złe, widać brak rytmu meczowego.

Rotor
Rotor

Komiczne dość, że włoskie gazety wprost piszą, że Atalanta zasłużyła na wygraną. PSG miało prawie 2x więcej podań i strzałów, 64% posiadania piłki a Francuskie wjazdy w pole karne były łatwe jak rzadko kiedy. Na wygraną i awans zasłużyła Legia z Celtic swego czasu, bo przegrała przez bzdurę, ale tutaj sportowo PSG było po prostu zdecydowanie lepsze. Gdyby wygrała Atalanta to było by dość podobne do sukcesu np. Polaków ze Szwajcarami na Euro.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie może być, słynące z frajerstwa i braku jaj PSG odwraca losy rywalizacji. Ale na zwycięstwo w LM i tak są za krótcy, jak awansują do finału to powinni się cieszyć, że dostali łatwiejszą drabinkę. Z Bayernem nie będą mieć szans, z Manchesterem City w sumie mogliby powalczyć bo ten lubi sobie grać w kratkę.

Rubens
Rubens

No widzisz bohaterze, a ja wlasnie taki typuje final PSG-BAYERN. Neymar contra Lewy.
Za PSG przemawia to, ze teraz od 1995 roku sa w polfinale i glodne sukcesu koncowego PSG nie odda tej szansy do konca. Kazdy mecz jest inny kieruje sie swoimi prawami.
Co do mnie, to typuje zwyciestwo paryzan z bawarczykami. Oczywiscie, wszystko sie moze zdarzyc.

Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Zrezygnowali z Benfiki, bo mają zaraz Podbeskidzie. Hahaha!

Chcieli do Europy. Tak o nią walczyli, tak ją wspominali, ach, cóż to były za czasy, gdy ogrywało się Juventus, Manchester City albo Fiorentinę. W końcu, po latach, dostali się do fazy grupowej. I co? Wystawili rezerwy. Polska piłka w jednym obrazku. Debilizm pogania idiotyzm. Odpuścić mecz z Benfiką, żeby skupić się na starciu z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Freebet 25 PLN na derby Berlina w TOTALbet!

Darmowe zakłady? Znamy, lubimy. W TOTALbet o tym wiedzą, dlatego dzisiejszy mecz Herthy z Unionem obstawimy bez ryzyka. A z jakiej to okazji? Z takiej, że ten legalny bukmacher oferuje nam „Kalendarz Adwentowy”. W ramach tej promocji czekają na nas 24 bonusy – jeden każdego dnia. Dziś dzięki temu zgarniemy freebet na derby Berlina. I […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gole po przerwie, kartki dla Wisły | TYPY NA DERBY KRAKOWA

Derby Krakowa, co by tu z nimi zrobić? Jeśli nie wiecie, to mamy dla was dobre wieści. Chętnie wam podpowiemy, na co warto postawić u bukmachera, żeby po derbach obudzić się w lepszym nastroju. Nasi kumple przygotowali szeroką i ciekawą ofertę, więc zajrzeliśmy do każdego z nich i wybraliśmy cztery typy na piątek z Ekstraklasą. […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Cagliari się zabezpiecza – Walukiewicz z dłuższą umową

Sebastian Walukiewicz krok po kroku buduje swoją markę w Italii. Cagliari Calcio właśnie ogłosiło, że przedłużyło kontrakt z 20-letnim reprezentantem Polski. Umowa obowiązywać będzie do 30 czerwca 2024 roku. Oczywiście nie oznacza to, że Polak ją wypełni. Wręcz przeciwnie, bo ciężko odczytywać to inaczej niż jako sygnał, że klub z Sardynii mocno wierzy w to, […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Kraków nie stawia na wychowanków? Młodzieżowcy Cracovii i Wisły pod lupą

Ostatnimi czasy w stronę Cracovii i Wisły kierowane są zarzuty, iż zdecydowanie za mało stawiają na młodzież z Krakowa i okolic. Zamiast systematycznego i odważnego ogrywania młodych zawodników, w obu klubach z Grodu Kraka można zaobserwować tendencję do masowego ściągania bardzo przeciętnych obcokrajowców. Coraz częściej słychać głosy, iż poprzez to rywalizacja derbowa traci swój unikatowy […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Skrzypek: – W czym obcokrajowcy Cracovii są lepsi od Polaków? Chore!

– Przy lepszej pracy osób zarządzających, Cracovia co roku mogłaby walczyć o awans do europejskich pucharów. Z takim budżetem, z takimi możliwościami – absolutny mus. Inna sprawa tyczy się Wisły, tu moje zdanie jest takie, że nie zawsze zawodnik z bogatym CV będzie odpowiednim trybikiem do danej drużyny, stąd ograniczone możliwości na boisku. Ludzie odpowiedzialni […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Stanowisko: Janusz Filipiak vs bidulka Wisła

Zawrzało wczoraj na linii Janusz Filipiak – Wisła Kraków. Krzysztof Stanowski komentuje to w swoim felietonie wideo. Zapraszamy.
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

PowerPlay. Hit w pierwszej lidze i odrodzony Hajduk

Aj, cóż to będzie za mecz. Lider I ligi kontra wicelider, zdecydowane najlepszy atak kontra zdecydowanie najlepsza defensywa. Nie mogliśmy sobie odpuścić, w dzisiejszym PowerPlayu znów zajrzymy do Niecieczy, ale nie zabranie i typów bardziej egzotycznych. Zwłaszcza, że musimy zmazać plamę po ubiegłym tygodniu – po dwóch odcinkach na 66-procentowej skuteczności, ostatnio trafiliśmy tylko z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Derby absurdów, czyli co nas bawiło w Krakowie w ostatnich latach

Derby Krakowa to zawsze ekscytujące wydarzenie dla Ekstraklasy. W obliczu biedy derbowej na najwyższym poziomie rozgrywkowym nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że to najmocniejsze lokalne derby w Polsce. Bogata historia tych klubów robi swoje – nawet jeśli ani Wisła, ani Cracovia nie aspiruje dziś do walki o tytuł mistrzowski. Natomiast postanowiliśmy podejść do tego starcia […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Świąteczne prezenty Totolotka – 6 bonusów w grudniu!

Legalny bukmacher Totolotek udowadnia, że nie tylko Robert Lewandowski może odwiedzić Świętego Mikołaja i poprosić go o przysługę. Wygląda na to, że sympatyczny starszy pan w czerwonym stroju odwiedzi także tych, którzy obstawiają w Totolotku! W grudniu gracze otrzymają od niego sześć świątecznych prezentów. Pierwszy można zgarnąć już dziś. W nowej promocji Totolotka gracze mają […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Smuda pytał: a widzieliście kiedyś boisko pod górkę?

– Z trenerem Łazarkiem wbiegaliśmy na Kasprowy Wierch. Franciszek Smuda, który wziął nas pod swoją opiekę, powiedział wprost o takim bieganiu: „A widzieliście, chłopcy, kiedyś boisko pod górkę?”, Stosował swoją filozofię. Która polegała tez na tym, że jak mieliśmy obóz w Niemczech, to po interwałach musiałem pod drzewem ze zmęczenia zwymiotować – Łukasz Skrzyński, dwukrotny […]
04.12.2020