post Avatar

Opublikowane 12.08.2020 23:42 przez

Szymon Janczyk

Czasami trochę wyolbrzymiamy mówiąc, że ktoś był o krok od sukcesu. Że niewiele brakowało, żeby spełnił marzenia. Ale w przypadku meczu Atalanty Bergamo z PSG nie ma mowy o przesadzie. Włosi byli o kilka chwil od historycznego wyczynu, półfinału Ligi Mistrzów. Od zostania jednym z czterech najlepszych zespołów w Europie, drużynę Gian Piero Gasperiniego dzieliło 180 sekund. Nie przesadzamy, bo kwestię awansu rozstrzygnął dopiero doliczony czas gry.

Śmiało można powiedzieć, że ekipie z Paryża los w końcu oddał to, co przez lata jej w podobny sposób zabierał.

Typowa Atalanta

A początek był przecież wymarzony, tyle że dla Włochów. Z Atalantą tak to już jest, że niby każdy wie, jak wysoko podchodzi. Jak zakłada pressing, szybko odbiera piłkę, rusza z kontrami. A jak przychodzi co do czego, to rywal pamięta o tym góra przez 120 sekund. Mniej więcej tyle zajęło La Dei zastawienie pierwszej pułapki na PSG, która zakończyła się celnym strzałem i mogła paryżan słono kosztować. Czy ekipę Thomasa Tuchela czegoś to nauczyło? Nie do końca. Nie minęło dużo czasu, a Keylor Navas znów musiał ratować kolegów po strzale głową Hansa Hateboera z ostrego kąta. I znów możemy powtórzyć, że nie był to ostatni raz, gdy obrońcy postanowili odmówić sobie koronkę do bramkarza, zamiast spróbować mu pomóc.

Aż w końcu Keylor – wraz z murem, który tworzył – padł. Schemat akcji był bardzo podobny do tej, którą wspomnieliśmy na wstępie. Szybki odbiór, tyle że zakończony faulem. Włosi szybko wznowili jednak grę, PSG nie do końca potrafiło się ogarnąć, a Atalanta zastosowała swój stały ruch. Pod pole karne wjechał stoper, Rafael Toloi, który najpierw napędził akcję podaniem, a potem ściągnął za sobą stopera, robiąc miejsce Mario Pasaliciowi. Chorwata nie trzeba było instruować, jak z wolnego pola skorzystać. Pomocnik przymierzył przy dłuższym słupku, posłał piłkę w górny róg i trzecia siła Serie A cieszyła się z prowadzenia.

Nieskuteczność Neymara

Nie myślcie jednak, że ten jednostronny opis oznacza, że w pierwszej połowie meczu gra toczyła się do jednej bramki. Atalanta wie, z czym wiąże się jej wysoki pressing i jakie zagrożenia niosą ze sobą wjazdy środkowego obrońcy w pole karne rywala. Kontry, kontry i jeszcze raz kontry. Tuchel i spółka też o tym wiedzieli, więc kilkukrotnie paryżanie odpalili tryb turbo. Główną rolę w ofensywnych poczynaniach PSG odegrał Neymar. Niestety dla niego, była to rola, która dałaby mu raczej „Złotą Malinę” niż Oscara.

  • Trzecia minuta gry, zaraz po pierwszym celnym strzale Atalanty. Neymar dostaje piłkę i ma przed sobą czystą drogę do bramki. Na końcu może jeszcze zapytać Marco Sportiello, w który róg mu strzelić. I co? I strzela, ale obok słupka.
  • 19. minuta spotkania Neymar znów urwał się, tym razem skrzydłem. Wjeżdża w „szesnastkę” i z niewiadomych powodów, zamiast strzelać, próbuje podawać. A że wyszło mu to fatalnie, kolejna próba spełzła na niczym.

Neymar miał więc celownik tak precyzyjny, jak pierwsze kałasznikowy, a jego koledzy niekoniecznie rwali się do pracy. Wszystko to złożyło się na to, że Sportiello w zasadzie zbyt wiele pracy nie miał. Ot, parę razy musiał mocniej się skoncentrować przy stałych fragmentów gry, których PSG miało sporo, bo Atalanta chętnie uciekała się do fauli. Ale koniec końców, nic z nich nie wynikło.

Gamechanger – wejście Mbappe

Druga połowa to już jednak zupełnie inna para kaloszy. La Dea chyba sama spodziewała się, że PSG przyciśnie od pierwszych sekund, bo mocno się cofnęła. Kto wie, być może to ją zgubiło? W końcu Gasperini przed meczem tłumaczył, że najlepszą obroną jest atak. Cóż, po przerwie ataki Atalanty można było zliczyć na palcach jednej ręki. A w zasadzie nawet na jednym palcu, bo najgroźniej pod bramką Keylora Navasa było wtedy, gdy Rafael Toloi zamykał dośrodkowanie z rzutu wolnego i posłał piłkę tuż obok słupka. Potem, co tu dużo mówić, więcej strachu defensywa mistrzów Francji miała, gdy Navas musiał zejść z boiska z urazem, niż z powodu ofensywy rywala.

Tyle że PSG mogło przeważać, a dopóki na boisku nie zameldował się Mbappe, niewiele to Francuzom dawało. To znamienne, bo choć Neymar odegrał cholernie ważną rolę w obydwu akcjach bramkowych, to jednak drużynę na plecy wziął wracający po urazie Kylian. Brazylijczyk zakładał siateczki, zaliczył aż 16 udanych dryblingów, strzelał i… wszystko w piach. To przecież on na kwadrans przed końcem gry w dogodnej sytuacji posłał farfocla wprost w ręce Sportiello. Mbappe był być może mniej efektowny, ale za to konkretniejszy.

Co chwilę szarpał lewą stroną, co chwilę nabierał obrońców. Gdy jego strzał z ostrego kąta wyciągnął golkiper Atalanty, wszyscy już wiedzieli, że gol wisi w powietrzu. Gdy Jose Palomino blokował kolejną próbę Francuza dramatycznym wślizgiem – tym bardziej.

Kluczowe 180 sekund

Aż w końcu siadło. 90. minuta spotkania, Atalanta broni się ostatkiem sił. Dośrodkowanie szybuje w kierunku dalszego słupka, Neymar nieczysto trafia w piłkę. Upiekło się? A skąd. Futbolówka odbija się tak, że trafia tuż pod nogi Marquinhosa. Ten strzela z bliska, trafia jeszcze w Mattię Caldarę, ale nic to nie daje. Gol, remis. Aha, warto przy tym dodać, że Caldara – zdecydowanie najgorszy zawodnik na boisku – miał w tej akcji niebywałego pecha. Nie dość, że zaliczył wspomniany rykoszet, to chwilę wcześniej złamał linię spalonego. Gdyby nie on, nieczysty strzał Neymara nigdy nie stałby się asystą.

Okej, ale remis to jeszcze nic złego. Owszem, 30 minut biegania za piłką więcej. Ale przecież każdy w Bergamo podkreśla, że przygotowanie fizyczne, to atut Atalanty. Więc jeśli już ktoś ma się bać, to PSG, które przecież straciło specjalistę od „jedenastek” – Navasa. Być może Włosi kalkulowali już w ten sposób, bo zaspali po raz drugi. Neymar najpierw spowolnił akcję przed polem karnym, jednak sprzyjało mu szczęście. Gdy piłka do niego wróciła, nie zastanawiał się dwa razy i posłał prostopadłe podanie do Mbappe. Ten odegrał na „piątkę”, a z bliska do bramki trafił Eric Choupo-Moting.

I romantyczna historia dobiegła końca. Niestety dla Atalanty, był to koniec nieco inny niż w hollywoodzkich produkcjach. Ale uznajmy, że oni swoje w Europie już zrobili. A PSG? Być może wdrapie się na szczyt, jednak ciężkiej przeprawy z kopciuszkiem z Lombardii nigdy nie zapomni.

PSG – Atalanta Bergamo 2:1

Marquinhos 90′, Choupo-Moting 90+3′ – Pasalić 26′

Fot. Newspix

Opublikowane 12.08.2020 23:42 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 25
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo

Średnio mnie interesuje Serie A, ale to miała być ta ultraofensywna Atalanta? Zachwycająca cały świat? Przecież to było typowo włoskie wybijanie piłki po jednej strzelonej bramce i czekanie w rozmodleniu na końcowy gwizdek. Nie trawię PSG, ale fajnie, że na końcu wyjaśnili tych „gwiazdorów” i skończy się wzruszające chlipanie sojbojów piłkarskich, że oto Atalanta zasługuje na wygranie LM.

Luas
Luas

Serie A to gówno. 5 miesięcy bez grania i są wyjaśniani jeden po drugim przez francuskie kluby. Z resztą ilość goli takich kalek jak Lukaku czy dziadów jak Quagliarella pokazuje ile warta jest ta liga. Atalanta to i tak fajnie grająca drużyna z ciekawą przygodą w tym sezonie na tle bezpłciowej reszty. Może Inter coś jeszcze ugra, oni miewają fajne momenty. LM to jednak za dużo dla włoskich klubów.

Doudélánghé
Doudélánghé

„Kalek jak Lukaku”? Wracaj kury macać i nie pisz bzdur.

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Wypadl i najwiekszy AS Ilicic – z nim by przeszli spokojnie. To jest geniusz. Tak jak pisalem przed meczem – Atalanta traci w ofensywie polowe jakosci bez Ilicicia i dzis to bylo widac, choc ta 1 polowa byla niezla pomimo kilku fatalnych bledow ktorych Neymar nie wykorzystal. Bo wychodzic sam na sam i jebnac 1.5 metra obok bramki to nie przystoi na tym poziomie.

Ricardo Ssa Pento
Ricardo Ssa Pento

Mozna PSG lubic lub nie(ja akurat nie lubie), ale trzeba uczciwie przyznac, ze wygrala druzyna lepsza. Atalanta jakies 2 poziomy nizej niz paryzanie – gol na farcie i obrona Czestochowy. Poziom taktyczny calego meczu – orlik po kilku piwach.

Michal Sz
Michal Sz

Atalanta sama sobie winna. Zamiast stanąć po 1-0 powinni poszukać drugiego gola, póki jeszcze nie wszedł Mbappe, bo do tego momentu Paryż grał mizernie. Minimalizm zawsze kończy się tak samo.

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

Gra Atalanty posypała się jak zszedł Papu Gomez, od tego momentu jakby inny zespół, nic się nie kleiło. A autor ani słowa, w ogóle tego nie widział. Znowu mecz „oglądany” na livescore?

frajerzy odkuli się na jeszcze większym frajerze
frajerzy odkuli się na jeszcze większym frajerze

Frajerzy z Bergamo i tyle w temacie. To tak, jakby dojść do matury na świadectwach z czerwonym paskiem i wyłożyć się na ostatnim maturalnym pytaniu. Można przegrać ale nie w tak frajerski sposób. Muriel ma wyraz twarzy wiejskiego głupka, a w ostatnich minutach meczu pokazał, że nieprzypadkowo wygląda jak wygląda…

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

jak to mawia klasyk, zesrali się w gacie metr od kibla

Rower bez siodełka
Rower bez siodełka

No nic, szkoda.

Hubert
Hubert

Czy tylko mnie wkurza ten chudy trener PSG? Po pierwsze nie wypracował niczego wielkiego w żadnym klubie a teraz odcina od tego kupony w Paryżu, po drugie nerwowe rzucie gumy i gwałtowne wkurzajace reakcje, wygląda mi na takiego co napierdala żonę w domu a po trzecie wygląda jakby że sportem nigdy nie miał nic wspólnego. Irytujący typ.

Fred Johnson
Fred Johnson

Pełna zgoda, jak na niego patrzę to mam ochotę mu zakurwić.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Po prostu został kiedyś namaszczony na następcę Kloppa i teraz się wozi na tym.

prompt
prompt

żucie gumy jak już

Dawid
Dawid

Typowy weszlacki wpis na „na poziomie” dobrze ze juz praktycznie tu nie zagladam bo widze ze jak bylo dno tak jest nadal Sugerowanie ze bije zone typowe

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Alez mozna analogii znalezc do historii.
-psg nie szlo jak kiedys chelsea – az w koncu im szczescie sprzyja tak jak w koncu sprzyjalo chelsea
-analogia Atalanty do Ajaxu tak samo oczywista – ladna pilke graja i w doliczonym czasie kopa w dupe i out. 😀 Chciaz dzis 2 polowa Atalanty juz slabiutka a zwlaszcza tak ostanie 15 minut to juz prawie paniczna i desperacka obrona ktora musiala byc tak pokarana.
-to samo ten niemal anonim choupo moting niczym origi wchodzi i daje awans. 😀
PSG juz slabsze nie bedzie jak w tym meczu – wracaja Verratti, Di Maria i Mbappe na wiecej minut pewnie. Jak byla szansa ich ograc to dzis ale na pewno Atletico bedzie ciezko im ograc to mysle ze PSG bedzie w finale, raczej z City. Taki byl moj typ, ale marzylem o finale Atalanty z Lyonem. No coz, pozostaje liczyc na lwy. Maja male szanse, ale zawsze sa jakies szanse.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Atletico to niech najpierw Lipsk przejdzie (chociaż osobiście nie przewiduję by były z tym problemy).
Atalanta całą drugą połowę prosiła się o stratę goli, a już jak Mbappe wszedł to już w ogóle Atalanta weszła na niezłą karuzelę. Ewidentnie im pary zabrakło, wg mnie zmęczenie sezonem (kilkanaście meczów w kilka tygodni).

Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha
Covidiusz Wielki - niewidzialny monarcha

Krolewicz Parys zgwalcil analnie boginie Atalante.

Lizarazu
Lizarazu

widzę autor nie przepada za Neymarem. Tekst w konwencji Mbappe ten dobry, Neymar ten zły

Jeremiasz
Jeremiasz

Słaby mecz, słabe PSG, widać dłuższą przerwę w graniu.

Piotr
Piotr

I niech Pan zapyta Gasparoniego i tych innych naszych chłopaków…

Piotr
Piotr

PSG słabiutkie, walili głową w mur 90 minut. Mieli sporo szans ale strzały bardzo złe, widać brak rytmu meczowego.

Rotor
Rotor

Komiczne dość, że włoskie gazety wprost piszą, że Atalanta zasłużyła na wygraną. PSG miało prawie 2x więcej podań i strzałów, 64% posiadania piłki a Francuskie wjazdy w pole karne były łatwe jak rzadko kiedy. Na wygraną i awans zasłużyła Legia z Celtic swego czasu, bo przegrała przez bzdurę, ale tutaj sportowo PSG było po prostu zdecydowanie lepsze. Gdyby wygrała Atalanta to było by dość podobne do sukcesu np. Polaków ze Szwajcarami na Euro.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie może być, słynące z frajerstwa i braku jaj PSG odwraca losy rywalizacji. Ale na zwycięstwo w LM i tak są za krótcy, jak awansują do finału to powinni się cieszyć, że dostali łatwiejszą drabinkę. Z Bayernem nie będą mieć szans, z Manchesterem City w sumie mogliby powalczyć bo ten lubi sobie grać w kratkę.

Rubens
Rubens

No widzisz bohaterze, a ja wlasnie taki typuje final PSG-BAYERN. Neymar contra Lewy.
Za PSG przemawia to, ze teraz od 1995 roku sa w polfinale i glodne sukcesu koncowego PSG nie odda tej szansy do konca. Kazdy mecz jest inny kieruje sie swoimi prawami.
Co do mnie, to typuje zwyciestwo paryzan z bawarczykami. Oczywiscie, wszystko sie moze zdarzyc.

Weszło
25.09.2020

Stanowisko #27 – Mioduski wziął Michniewicza. Co ja na to?

„Dariusz Mioduski jest właścicielem Legii już od kilku lat, ale dopiero teraz zdecydował się na ruch, który zazwyczaj dla właścicieli klubów piłkarskich jest oczywisty. Zatrudnił trenera. Do tej pory prowadził bowiem coś na kształt fundacji spełniającej marzenia ludzi, którzy aspirowali do tego, żeby w przyszłości stać się szkoleniowcami” – tak oto barwnie Krzysztof Stanowski rozpoczyna […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Konkursy, Wielki Kurs i 365 PLN bonusu – eWinner świętuje 1. urodziny!

Kto nie lubi urodzin? No właśnie, chyba takiej osoby tu nie znajdziemy. A jeśli znajdziemy, to przekonamy was do zmiany zdania wspólnie z eWinner. Ten legalny, polski bukmacher obchodzi właśnie pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotowano mnóstwo atrakcji, na czele z bonusami, czyli czymś, co gracze lubią najbardziej. W weekend możemy zgarnąć aż 365 PLN […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Świetny taktycznie” i „ma problem w relacjach z ludźmi”. Dwie twarze Marcina Brosza

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Sprzymierzeniec Wisły Płock – krótki sezon przy niezłym starcie

Może jeszcze za wcześnie na bicie się w pierś, może za wcześnie na sypanie głowy popiołem, ale w Płocku na razie rzeczywistość rozjechała się z przedsezonowymi prognozami. I rozjechała się w kierunku, który musi cieszyć fanów Wisły. Już w ubiegłym roku płocczanie byli przymierzani do spadku, a przez moment kręcili się nawet na pozycji lidera. […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Czy Górnik Zabrze za mocno rozbudził oczekiwania?

Górnik Zabrze na początku tego sezonu gra najlepszą piłkę w Ekstraklasie. Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym dyskutować. Do pewnego momentu można było podchodzić do wyczynów drużyny Marcina Brosza z pewną rezerwą, bo ogrywała w Pucharze Polski nieposkładaną Jagiellonię i dwóch beniaminków. Potem jednak w dobrym stylu pokonała Lechię Gdańsk, a […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Widzew znów zwycięski? Dziś w Łodzi faworyt jest jeden

Piątek na zapleczu Ekstraklasy zapowiada się bardzo interesująco. Przed nami aż pięć spotkań, na czele z transmitowaną w telewizji konfrontacją GKS-u Jastrzębie z Widzewem Łódź. Choć formalnie gospodarzem meczu jest GKS, piłkarze zagrają w Łodzi. Ale nie tylko dlatego Widzew wyrasta na faworyta tej konfrontacji. GKS Jastrzębie – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: RPPW Poprzednie […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Farerowie miażdżą Dinamo Tbilisi, za niskie bramki w meczu Tottenhamu. Co słychać w Lidze Europy?

Wczoraj skoncentrowaliśmy się rzecz jasna na pucharowych bojach Legii Warszawa i Piasta Gliwice, ale w eliminacjach do Ligi Europy działo się znacznie więcej. Bramkarze Tottenhamu Hotspur odkryli na przykład, że bramki na boisku w Skopje są o kilka centymetrów za małe. Klaksvik zdemolowało Dinamo Tbilisi i może być pierwszym zespołem z Wysp Owczych, który wystąpi […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

PowerPlay. Kto jest w gazie, a kto wyraźnie pod formą?

No nie ma co kryć – nie popisaliśmy się świetną skutecznością w pierwszym po dłuższej przerwie odcinku naszego PowerPlaya. Chyba trochę przesadziliśmy z wysokością kursów, ale uznajmy, że to pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty i tak dalej. Lecimy więc dalej i sprawdzamy, kto jest w gazie, a kto pod formą i ile można […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Górnik Zabrze zwolni Artura Skowronka? Szykujemy się na festiwal goli

Czy to ostatni mecz Artura Skowronka w roli trenera Wisły Kraków? Jeśli tak to nie zapowiada się na miłe pożegnanie. Górnik Zabrze idzie w tym sezonie jak burza. Dlatego jego starcie z cieniującą „Białą Gwiazdą” może być dla krakowian bolesne. Co stanie się dzisiaj na Śląsku? Typujemy, przewidujemy w TOTALbet.  Górnik Zabrze – Wisła Kraków […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Serie B to liga dla mnie. Już wcześniej lubiłem taktykę i włoskie przesuwanie

– Wydaje mi się, że ta liga jest pode mnie. Już wcześniej lubiłem bardzo taktykę, takie – powiedzmy – włoskie przesuwanie, dlatego te treningi będą z korzyścią dla mnie i jeszcze bardziej się rozwinę pod tym kątem – mówił Jakub Łabojko, świeżo po transferze do Brescii, na antenie WeszłoFM. Jak wyglądają jego pierwsze dni we […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Przełamanie Warty czy koncert Szwocha? Jak zacznie się piątek w Ekstraklasie?

Piątek. Ekstraklasa. Warta Poznań i Wisła Płock na jednym boisku. Czy można sobie wyobrazić lepsze otwarcie weekendu? Też nam się wydaje, że nie. Ale możemy je trochę poprawić, jeśli trafimy kilka typów na to spotkanie. Sprawdziliśmy ofertę legalnego polskiego bukmachera eWinner i przygotowaliśmy dla was parę podpowiedzi. Żeby piątek z Ekstraklasą stał się jeszcze przyjemniejszy. […]
25.09.2020
Weszło Extra
25.09.2020

Nie widzę interesu Wisły w wywiadzie Kuby

– Nigdy nie mieliśmy super flow, to trzeba przyznać. Takie rzeczy się czuje. Miałem w Wiśle kilka porażek, ale to jest ta największa – nie udało mi się zbudować relacji z Kubą – mówi Piotr Obidziński o swoich stosunkach z Jakubem Błaszczykowskim, odnosząc się do jego wywiadu dla „Foot Trucka”, w którym padło kilka mocnych zarzutów […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Odmówiłem Legii, bo jej juniorzy trenowali na jednym boisku, na dodatek sztucznym”

W piątkowej prasie m.in. analiza świetnej gry Górnika Zabrze, napięta sytuacja w Wiśle Kraków, historia trenera Warty Poznań Piotra Tworka, rozmowa z Marcinem Cebulą, kontrowersje przed meczem GKS Jastrzębie – Widzew i sylwetka Jakuba Kamińskiego, który wybrał Lecha Poznań kosztem Górnika Zabrze i Legii Warszawa. PRZEGLĄD SPORTOWY Nikt w lidze nie potrafi znaleźć antidotum na […]
25.09.2020
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020