GKS Katowice wyeliminował słowacką Żylinę i w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji zagra z Hapoelem Tel Awiw. Pierwsze spotkanie odbędzie się w węgierskim Miszkolcu, na terenie neutralnym, a rewanż – w przyszłą środę o 18.00 w Katowicach. Rywal to czwarty zespół ligi izraelskiej ostatniego sezonu. Wydaje się, że GKS ma argumenty, by sobie z nim poradzić, choć izraelski dziennikarz przekonuje nas, że Hapoel jest coraz silniejszy. Mówi też o jego możliwościach finansowych, które wydają się sporo większe niż polskiego klubu.
Roy Jankelowitz, jeden z bardziej znanych izraelskich dziennikarzy piłkarskich, szanse w dwumeczu ocenia na 70 procent do 30 dla Hapoelu. Zespół z Izraela co prawda był czwarty w krajowej lidze w ubiegłym sezonie i stracił aż 19 punktów do mistrza kraju, Hapoelu Beer Szewa. Ale warto patrzeć na to wszystko nieco szerzej.
– Oni w sezonie 2024/2025 awansowali do najwyższej ligi. W poprzednim byli beniaminkiem i to czwarte miejsce to był naprawdę niezły wynik. Teraz Hapoel ma większe ambicje. Zbudował zespół, który w obecnym sezonie ma wygrać ligę – mówi Jankelowitz w rozmowie z Weszło.
Hapoel Tel Awiw ma budżet 25 milionów dolarów. To sporo więcej niż GKS Katowice
Słyszę, że budżet rywala GKS-u to 25 milionów dolarów. Jest trzeci najwyższy w Izraelu, większe środki finansowe mają tylko Maccabi Tel Awiw i wspominany już mistrz, Hapoel Beer Szewa. Dla porównania – prezes katowickiego klubu, Sławomir Witek, powiedział w lipcu, że budżet GKS-u kręci się w okolicach 70 milionów złotych. To mniej więcej 19 milionów dolarów, ale suma ta obejmuje finansowanie wszystkich sekcji: również piłki kobiecej, siatkówki czy hokeja. Można więc przyjąć, że piłkarski męski GKS ma na pewno o ponad 40 procent mniejszy budżet niż przeciwnik z Izraela.
Pytam Jankelowitza, jakie są atuty Hapoelu. – To zespół, który wyróżnia się w ofensywie. Ma niezły atak i drugą linię, gorzej wygląda postawa obrony. Jeśli chodzi o konkretnych piłkarzy, sporym talentem jest 21-letni skrzydłowy Mor Buskila. W drużynie jest też doświadczony Omri Altman, ofensywny pomocnik, który w przeszłości grał m. in. w Panathinaikosie. Kilka dni temu ściągnięto za ponad dwa miliony euro Douglasa Owusu, 20-latka z Ghany, który ma być ważnym punktem drużyny, ale on nie zagra przeciwko GKS-owi. Dużym atutem Hapoelu jest też jego trener – ocenia dziennikarz.
Szkoleniowcem jest Eljaniv Barda, który, wcześniej, w latach 2022-2024, prowadził Hapoel Beer Szewa. W sezonie 2022/2023 mierzył się z Lechem Poznań w Lidze Konferencji i dwukrotnie remisował (0:0 i 1:1). Trenerem Hapoelu jest od 2024 roku, a w przeszłości był bardzo dobrym zawodnikiem.
– Ma doświadczenie piłkarskie z mocnych lig europejskich. W latach 2007-2013 był graczem Genku. Kiedy był w tej drużynie, zawodowe kariery zaczynali w niej Thibaut Courtois i Kevin de Bruyne. Barda wiele się nauczył w Belgii, jest przesiąknięty europejską piłką i próbuje zaszczepiać pewne rozwiązania w swoich izraelskich klubach – tłumaczy Jankelowitz.
Zwycięzcy tego dwumeczu nie będzie łatwo awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji. W IV rundzie eliminacji na GKS albo Hapoel czeka bowiem włoska Atalanta Bergamo.
Fot. Youtube (screen)