Emiliano Martinez może pozostać w Anglii. Będzie transfer last minute?

Marcin Ziółkowski

26 sierpnia 2026, 19:28 • 3 min czytania 1

Reklama
Emiliano Martinez może pozostać w Anglii. Będzie transfer last minute?

Perypetie transferowe z udziałem Emiliano Martineza zdają się nie mieć końca. Nie tak dawno Juventus przez kilkanaście dni chciał pozyskać Argentyńczyka, ale finalnie sięgnął po innego zawodnika, który zapewni bezpieczeństwo między słupkami – Guglielmo Vicario. Uczestnik dwóch ostatnich finałów mistrzostw świata nie musi jednak tracić nadziei. Pojawił się nowy chętny na jego usługi.

Reklama

Martinez na ratunek ligowym rywalom?

Doskonale pamiętamy ostatnie kilkadziesiąt miesięcy, w których dużo mówiło się na temat Argentyńczyka. Choć bardzo długo czekał na szansę i dopiero po kontuzji Bernda Leno w Arsenalu został „jedynką”, to jego kariera potoczyła się później błyskawicznie. Wygraną w Copa America w 2021 roku, a następnie triumfem na mundialu w Katarze, los oddał bramkarzowi z nawiązką za dotychczasowe niepowodzenia.

Od tego czasu doszedł jeszcze kolejny kontynentalny triumf, a więc zwycięstwo w Lidze Europy oraz kolejny finał MŚ. Martinez w ostatnich latach ciągle realnie walczył o trofea.

Reklama

Na koniec sezonu 2024/25 doszło do kuriozalnej z perspektywy czasu sceny. Martinez pożegnał się z kibicami po meczu z Tottenhamem, bo był pewny, że latem odejdzie z klubu.

To jednak się nie wydarzyło. Chętny był jedynie Manchester United, który ostatecznie zastąpił Andre Onanę Senne Lammensem. W ostatnich dniach podobnie postąpił Juventus – mimo prób pozyskania Martineza, zwrócił się do innych kandydatów. Do Turynu poza Vicario zawitał też Kamil Grabara.

Reklama

Wygląda jednak na to, że w przypadku dwukrotnego uczestnika finału MŚ nie wszystko stracone. Martinez może zostać w Premier League. Na transfer last minute podczas letniego okna skora jest Chelsea. The Blues są bardzo aktywni na rynku, zarówno pod kątem ruchów przychodzących, jak i wychodzących.

Obsada bramki jest obecnie w opłakanym stanie, ponieważ numerem jeden u Xabiego Alonso jest często popełniający błędy Robert Sanchez. Kibice przekonali się o tym po raz kolejny w derbach Londynu przeciwko Fulham. Jego konkurentami o miejsce w składzie są obecnie Mike Penders, Teddy Sharman-Lowe i Gabriel Slonina.

Reklama

Przedstawiciele Martineza zaoferowali go działaczom ze Stamford Bridge, a ci rozważają propozycję. Według Davida Ornsteina z The Athletic, zainteresowanie z ich strony jest realne. Wydaje się, że dla The Blue nie był to zbyt kosztowny ruch, bowiem Argentyńczyk nie trenuje z drużyną, ma blisko 34 lata, a w Birmingham jest już jego następca – Zion Suzuki. Na korzyść The Villans przemawia jednak pewien istotny czynnik – Martinez ma umowę do 2029 roku.

W poprzednim sezonie Argentyńczyk wystąpił w 32 meczach w Premier League, w których zanotował siedem czystych kont. Sięgnął też z zespołem Unaia Emery’ego po Ligę Europy, zdobywając tym samym swoje pierwsze i jedyne trofeum z Aston Villą.

Gdyby transfer Martineza doszedł do skutku, byłby to trzeci ruch tego lata z udziałem Aston Villi oraz Chelsea. Wcześniej do Londynu trafił Morgan Rogers, a Alejandro Garnacho powędrował w drugą stronę na wypożyczenie.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Świetny albo fatalny. Który Żeljko Kopić wylosuje się w Wieczystej?

AbsurDB
0
Świetny albo fatalny. Który Żeljko Kopić wylosuje się w Wieczystej?

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Świetny albo fatalny. Który Żeljko Kopić wylosuje się w Wieczystej?

AbsurDB
0
Świetny albo fatalny. Który Żeljko Kopić wylosuje się w Wieczystej?