Perypetie transferowe z udziałem Emiliano Martineza zdają się nie mieć końca. Nie tak dawno Juventus przez kilkanaście dni chciał pozyskać Argentyńczyka, ale finalnie sięgnął po innego zawodnika, który zapewni bezpieczeństwo między słupkami – Guglielmo Vicario. Uczestnik dwóch ostatnich finałów mistrzostw świata nie musi jednak tracić nadziei. Pojawił się nowy chętny na jego usługi.
Martinez na ratunek ligowym rywalom?
Doskonale pamiętamy ostatnie kilkadziesiąt miesięcy, w których dużo mówiło się na temat Argentyńczyka. Choć bardzo długo czekał na szansę i dopiero po kontuzji Bernda Leno w Arsenalu został „jedynką”, to jego kariera potoczyła się później błyskawicznie. Wygraną w Copa America w 2021 roku, a następnie triumfem na mundialu w Katarze, los oddał bramkarzowi z nawiązką za dotychczasowe niepowodzenia.
Od tego czasu doszedł jeszcze kolejny kontynentalny triumf, a więc zwycięstwo w Lidze Europy oraz kolejny finał MŚ. Martinez w ostatnich latach ciągle realnie walczył o trofea.
It’s been over a year since Emiliano Martínez gave this emotional farewell to Aston Villa supporters, thinking that a big club was going to come and get him.
He’s still a Villa player btw😂😂 https://t.co/b1Ds8YHCHw pic.twitter.com/gsZGjsPiTe
— 𝐎𝐇𝐄𝐍𝐄 (@ik_ohene7) August 3, 2026
Na koniec sezonu 2024/25 doszło do kuriozalnej z perspektywy czasu sceny. Martinez pożegnał się z kibicami po meczu z Tottenhamem, bo był pewny, że latem odejdzie z klubu.
To jednak się nie wydarzyło. Chętny był jedynie Manchester United, który ostatecznie zastąpił Andre Onanę Senne Lammensem. W ostatnich dniach podobnie postąpił Juventus – mimo prób pozyskania Martineza, zwrócił się do innych kandydatów. Do Turynu poza Vicario zawitał też Kamil Grabara.
Aston Villa goalkeeper Emiliano Martinez has been offered by his representatives to Chelsea and the Stamford Bridge club are considering the possibility of signing him.
The 33-year-old’s future at Villa Park is uncertain after a move to Juventus did not proceed earlier this… pic.twitter.com/twJ5GFPewa
— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) August 26, 2026
Wygląda jednak na to, że w przypadku dwukrotnego uczestnika finału MŚ nie wszystko stracone. Martinez może zostać w Premier League. Na transfer last minute podczas letniego okna skora jest Chelsea. The Blues są bardzo aktywni na rynku, zarówno pod kątem ruchów przychodzących, jak i wychodzących.
Obsada bramki jest obecnie w opłakanym stanie, ponieważ numerem jeden u Xabiego Alonso jest często popełniający błędy Robert Sanchez. Kibice przekonali się o tym po raz kolejny w derbach Londynu przeciwko Fulham. Jego konkurentami o miejsce w składzie są obecnie Mike Penders, Teddy Sharman-Lowe i Gabriel Slonina.
On his bad days Robert Sanchez spreads uncertainty like a bad smell through Chelsea’s defence.
Normally shot-stopping is one of the better aspects of Sanchez’s game, but he was prone to some mystifying errors. Josh King’s shot was well struck, but not hard or accurate enough to… pic.twitter.com/1i5TWsj7z2
— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) August 24, 2026
Przedstawiciele Martineza zaoferowali go działaczom ze Stamford Bridge, a ci rozważają propozycję. Według Davida Ornsteina z The Athletic, zainteresowanie z ich strony jest realne. Wydaje się, że dla The Blue nie był to zbyt kosztowny ruch, bowiem Argentyńczyk nie trenuje z drużyną, ma blisko 34 lata, a w Birmingham jest już jego następca – Zion Suzuki. Na korzyść The Villans przemawia jednak pewien istotny czynnik – Martinez ma umowę do 2029 roku.
W poprzednim sezonie Argentyńczyk wystąpił w 32 meczach w Premier League, w których zanotował siedem czystych kont. Sięgnął też z zespołem Unaia Emery’ego po Ligę Europy, zdobywając tym samym swoje pierwsze i jedyne trofeum z Aston Villą.
Gdyby transfer Martineza doszedł do skutku, byłby to trzeci ruch tego lata z udziałem Aston Villi oraz Chelsea. Wcześniej do Londynu trafił Morgan Rogers, a Alejandro Garnacho powędrował w drugą stronę na wypożyczenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix