2. Kolejka

Hiszpania

2
-
1
Zakończone

Belgia

Fabián Ruiz 30"
Mikel Merino 88"
Charles De Ketelaere 41"

Na mundialu mogą decydować detale. Nawet rezerwowy bramkarz

Mikołaj Duda

10 lipca 2026, 23:25 • 5 min czytania 17

Reklama
Na mundialu mogą decydować detale. Nawet rezerwowy bramkarz

To już ten etap turnieju, że o awansie – albo jego braku – może zadecydować nawet najmniejszy szczegół. Dokładnie tak było w przypadku Belgów, którzy może nie grali niczego niesamowitego, ale realnie byli w grze o półfinał. Niestety dla nich, w kadrze zabrakło godnego zmiennika dla Thibauta Courtoisa. Gdy ten zaniemógł, okazało się, że jego najlepszy możliwy zastępca nie potrafi łapać piłki.

Reklama

Hiszpanie też specjalnie nie porywali. W pierwszej połowie raczej kontrolowali wydarzenia boiskowe, chociaż konkretów z tego wielu nie było. Po przerwie gra się wyrównała i w pewnym momencie można było spodziewać się, że będziemy świadkami dogrywki. A jednak, wszystko zmieniło się po wejściu na boisko Senne Lammensa oraz złotej zmianie Mikela Merino.

Hiszpania – Belgia 2:1. Znamy drugiego półfinalistę mistrzostw świata!

Jeśli ktoś włączył telewizor dopiero w momencie, gdy piłkarze schodzili na pierwszą przerwę na nawodnienie, to mamy dla niego dobrą wiadomość. Kompletnie nic go nie ominęło. To już gorsza informacja dla całej reszty, bowiem przez ponad 20 minut okropnie się wynudziliśmy. Raz zrobiło się groźniej pod bramką Belgów po rzucie wolnym Hiszpanów, ale skończyło się jedynie na zablokowanym uderzeniu.

Poza tym nie działo się dosłownie nic. Przez 25 minut 22 piłkarzy nie potrafiło raz celnie strzelić w kierunku bramki rywala. Belgia raczej spokojnie czekała aż będzie miała okazję na wyjście z szybkim atakiem, a Hiszpania dla odmiany próbowała zaskoczyć – a właściwie uśpić – przeciwnika swoim długim rozgrywaniem piłki po obwodzie. Po obu stronach efekty były równie mizerne.

Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić na tym turnieju, przerwy dzielące połowy na dwie części potrafią sporo zmienić. Tak było i tym razem. Wystarczyło, by podopieczni Luisa de la Fuente delikatnie przyśpieszyli i to od razu przyniosło efekty. Pierwsza dobra okazja i od razu gol. Strzał Daniego Olmo zdołał jeszcze odbić Thibaut Courtois, ale przy dobitce Fabiana Ruiza był już bezradny.

Reklama

Po zdobytej bramce wydawało się, że piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego mają wszystko pod swoją kontrolą. Złapali więcej luzu, a coraz bardziej rozkręcał się Lamine Yamal, którego w żaden sposób nie był w stanie zatrzymać Maxim De Cuyper (później zastąpił go znacznie lepszy Roberto Seys). Gracz Barcelony oddał kilka groźnych uderzeń, a najbliżej szczęścia był, gdy po rzucie wolnym musiał interweniować Courtois.

W każdym razie pachniało podwyższeniem prowadzenia przez Hiszpanów i nie wyglądało to tak, jakby miała im stać się jakakolwiek krzywda.

Reklama

A jednak, dość niepozornie Belgowie sprawili, że zakończyła się imponująca seria bez straconego gola Unaia Simona. Błysnął Kevin De Bruyne, który udowodnił, że mimo wieku wciąż potrafi wiele dać zespołowi. Jedno podanie między rywalami wystarczyło, by Timothy Castagne znalazł się w doskonałej sytuacji do dośrodkowania. To właśnie uczynił, a w pojedynku powietrznym Charles De Ketelaere sprowadził do parteru Paua Cubarsiego.

Może i Hiszpania przez 44 minuty była stroną dominującą, wyraźnie lepszą, o wyższej kulturze i jakości piłkarskiej, ale te kilkadziesiąt sekund nieuwagi sprawiło, że wynik i tak był remisowy. Rudi Garcia nakreślił swoim podopiecznym dokładny plan na ten mecz, a ci skrzętnie go realizowali.

Reklama

Belgów pogrążyła kontuzja Courtoisa i rezerwowy bramkarz

Po przerwie mecz mocno się wyrównał. Oczywiście Belgia przez większość czasu w dalszym ciągu głównie się broniła, ale porównując do pierwszej połowy, znacznie lepiej potrafiła się odgryzać. W paru sytuacjach zrobiło się naprawdę groźnie, a najbardziej wtedy, gdy zgrabną akcję dwójkową przeprowadzili Jeremy Doku z Kevinem De Bruyne. Niecelnym strzałem ich wysiłki zmarnował jednak Maxim De Cuyper.

Sytuacja dla Belgów skomplikowała się na około 20 minut przed końcem podstawowego czasu. Ze łzami w oczach boisko opuścił Thibaut Courtois. Zastąpił go Senne Lammens.

I ta kontuzja okazała się bolesna w skutkach. Hiszpania długo usypiała, grała monotonnie, nie mając pomysłów na zaskoczenie rywala, ale wystarczyło jedno uderzenie, by sytuacja całkowicie się odmieniła. W teorii niby zwykły strzał z dystansu w sam środek, z którym Courtois zapewne poradziłby sobie bez większych problemów. Problem w tym, że jego na boisku już nie było. Jego zastępca piłkę – a patrząc po reakcji, bardziej gorącego ziemniaka – wypluł przed siebie.

Reklama

Dopadł do niej Mikel Merino i po raz drugi został bohaterem swojej reprezentacji. Całkowicie autentycznie, to coś niesamowitego. Piłkarz Arsenalu w dwóch ostatnich meczach zagrał łącznie z kilkanaście minut, strzelił dwa gole i dwa razy zapewnił awans Hiszpanom do następnej rundy. Belgowie próbowali, ale już nie byli w stanie się podnieść po tym ciosie.

Czy było to wielkie i przekonujące zwycięstwo Hiszpanów? Nie, jednak ciężko też mówić o jakiejś skrajnej niesprawiedliwości. Koniec końców do półfinału awansował zespół z lepszymi zawodnikami, o wyższej jakości czysto piłkarskiej. Chociaż kto wie, czy gdybyśmy nie musieli się przekonywać o umiejętnościach – a raczej ich braku – rezerwowego bramkarza Belgów, to starcie w Los Angeles nie zakończyłoby się w inny sposób.

4
Simon
3
Cucurella
5
Laporte
6
Cubarsi
5
Porro
6
Ruiz
1
6
Rodri
4
Baena
5
Olmo
5
Yamal
3
Oyarzabal
Michael Oliver 5

Zmiany:

icon-swap
Ferran Torres
5
Alejandro Baena
icon-swap
Pedri
5
Fabian Ruiz
icon-swap
Nico Williams
Mikel Oyarzabal
icon-swap
Mikel Merino
7
Dani Olmo
1
+

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

Fot. Newspix

17 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
piątek, 10 lipca 2026 21:00
Sędzia:
Michael Oliver

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama