To może być kluczowy wynik w kontekście utrzymania. Fartowny dla jednych i jakże bolesny dla drugich. Wszystko przez babola organizacyjnego, bo nie da się tego inaczej określić. Sprawa rozchodzi się o trzy minuty, podczas których w ekipie GKS-u Bełchatów był tylko jeden młodzieżowiec, a powinno być dwóch. Po roszadach było już jednak za późno.
Wynik z boiska? 3:1 dla GKS-u Bełchatów. Bardzo, bardzo ważny rezultat w kontekście utrzymania w Betclic 3. Lidze. Pozwolił on na bezpośrednie wyprzedzenie w tabeli Olimpii Elbląg i jednoczesne wyskoczenie z czerwonej strefy oznaczającej spadek. Bramki Jakuba Bartosińskiego, Adama Dębińskiego i ta już z grubo doliczonego czasu Nikodema Powroźnika nie będą miały jednak znaczenia.
Walkower. W Bełchatowie był tylko jeden młodzieżowiec
Już oficjalnie wiadomo, że Olimpia Elbląg wygrała to spotkanie walkowerem. To sprawia, że sytuacja w tabeli całkowicie się odwraca. GKS Bełchatów z powrotem spada do strefy spadkowej, a Olimpia Elbląg zainkasowała trzy punkty i nie jest już nad samą kreską, a przesunęła się aż na 11. pozycję. O co chodzi?
Jak czytamy w komunikacie klubu:
„Komisja ds. Rozgrywek PZPN zweryfikowała mecz 29. kolejki Betclic 3. Ligi gr. 1 pomiędzy GKS Bełchatów a Olimpią Elbląg jako walkower 0:3 na korzyść naszej drużyny. Powodem decyzji było naruszenie przepisów dotyczących wymaganej liczby zawodników młodzieżowych w drużynie gospodarzy – pomiędzy 80. a 83. minutą spotkania GKS Bełchatów występował w zbyt małej liczbie młodzieżowców”.
Dziennikarze Radia Łódź, Robert Zwoliński i Mariusz Janik rzucili konkretne światło na tę sprawę. Otóż wymagane jest, by w Betclic 3. Lidze w danym momencie meczu na boisku przebywało w jednym teamie dwóch młodzieżowców. A tutaj coś się w Bełchatowie pomyliło i po zejściu z boiska Kacpra Popławskiego, występował na murawie tylko jeden taki gracz, Mateusz Wójcik.
Gospodarze postanowili bardzo szybko zadziałać i skorygować ten błąd. Już po trzech minutach (w 83. minucie) wprowadzili na boisko Szymona Małeckiego. Co ciekawe, goście „podłączyli” się do tego meczu, strzelając gola kontaktowego na 2:1 akurat w chwili, kiedy GKS miał na murawie jednego młodzieżowca. Ale ten błąd został przez nich wyłapany. Złożyli protest, który PZPN uznał. Organ potwierdził, że pomiędzy 80. a 83. minutą w zespole z Bełchatowa był na boisku tylko jeden młodzieżowiec.
Ten walkower ma kolosalne znaczenie dla układu tabeli.
Olimpia Elbląg, czyli klub obietnic
O Olimpii Elbląg było głośno w mediach za sprawą niedawnego reportażu Weszło.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Przypomnijmy pokrótce o co chodziło. W Olimpii ściągnęli piłkarzy do Betclic 2. Ligi, żeby się utrzymać, nie płacili im w ogóle, a potem odstawili ich od gry, bo stwierdzili, że i tak spadną, więc trzeba grać o Pro Junior System i kasę. Obiecali graczom, że to właśnie za PJS ich spłacą. Spadli, zgarnęli kasę, a ci pieniędzy… nie zobaczyli. Co więcej, klub ogłosił restrukturyzację, o której piłkarze dowiedzieli się z mediów.
W Betclic 3. Lidze zaczęli robić transfery gotówkowe, bo chcą awansować jak najszybciej. Odstawili też całkowicie praktycznie młodzież i pierwszy raz od lat nie zarobią z PJS. Sytuacja w tabeli jednak mówi zupełnie co innego. Olimpia jest bliżej spadku aniżeli awansu. Ten walkower może jednak okazać się bezcenny. Fart to mało powiedziane.
CZYTAJ WIĘCEJ O NIŻSZYCH LIGACH NA WESZŁO:
- Wyrok dla Podbeskidzia. Klub ma zapłacić 600 tys. zł
- Marcin Sasal znowu w grze. Przejął zespół ze Szczecina
- Kamil Kuzera wraca na ławkę. Przejął klub w 2. lidze
Fot. Newspix