Wychowywał się w jednych z najlepszych akademii na świecie. W Polsce pozwiedzał kilka klubów. Szczególnie upodobał sobie Małopolskę. Hiszpański pomocnik przechodzi właśnie testy medyczne przed transferem do Sandecji Nowy Sącz. W Nowym Sączu zadanie do wykonania znane – powrót do I ligi. Hiszpan ma pomóc drużynie w osiągnięciu tego upragnionego celu. Sączersi nie byli bowiem na zapleczu Ekstraklasy od sezonu 2022/2023 i z pewnością chcą w końcu to zmienić.
Nowy rozdział w Polsce
Po pożegnaniu się z Wieczystą, Joan Roman pozostawał bez klubu. Hiszpan zwiedził w Polsce już kilka klubów. Pierwszy raz do naszej ojczyzny trafił w 2016 roku. Wtedy na jego usługi skusił się Śląsk Wrocław. W barwach drużyny z Wrocławia nie zaprezentował się jednak z dobrej strony. W 13 spotkaniach zdobył zaledwie jedną bramkę i zaliczył dwie asysty.
Do Polski wrócił po trzech latch. Znów obrał kierunek dolnośląski. Tym razem wybrał jednak Legnicę. Tam popularny Goku wyglądał już zupełnie inaczej. Od momentu przyjścia do Legnicy w każdym polskim zespole był zdecydowanym liderem. Po Miedzi było Podbeskidzie Bielsko-Biała, Wisła Kraków i Wieczysta.
Łącznie na polskich boiskach zdobył 62 bramki i zaliczył 40 asyst w 200 spotkaniach. To naprawdę znakomite statystyki. Ciężko się więc dziwić, że Goku dalej pozostanie w naszym kraju. Hiszpan przechodził bowiem testy medyczne przed transferem do Sandecji Nowy Sącz, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Roman zostanie zawodnikiem Sączersów. Informacje podał Michał Śmierciak.
Joan Roman przechodzi testy medyczne w @SandecjaNS ⚽️ To były piłkarz https://t.co/C8zX9636vG. Wieczystej, Wisły Kraków i Śląska Wrocław ➡️ Wcześniej był w Barcelonie B czy rezerwach Manchesteru City 💬
— Michał Śmierciak (@MichalSmierciak) July 30, 2026
Bogate CV
Joan Roman zanim trafił do Polski grał w znakomitych drużynach. No dobra, w akademiach, bądź drugich zespołach tych wspaniałych ekip. W 2009 roku Manchester City zapłacił za niego Espanyolowi ponad milion euro. Hiszpan trafił do The Citizens w wieku zaledwie 16 lat. Tam stopniowo ogrywał się w zespołach juniorskich do momentu aż nie zgłosiła się po niego sama Barcelona. Blaugrana zapłaciła za niego „bańkę” i dołączyła do swojej drugiej drużyny. Tam rozegrał aż 70 spotkań, ale jak się pewnie domyślacie, nie zdołał przebić się do pierwszego zespołu.
W poszukiwaniu nowych wyzwań trafił do portugalskiej Bragi, a potem po kilku zagranicznych wojażach zaprezentował się w naszym kraju.
Sandecja Nowy Sącz z jasnym celem
Sandecja ma oczywiście klarowny cel na następny sezon. Awans do I ligi. Klub z Nowego Sącza nie gościł na zapleczu Ekstraklasy od sezonu 2022/2023. Ostatnie lata nie były dla kibiców Sandecji łatwe. Po spadku do drugiej ligi w następnym sezonie zespół stoczył się nawet na czwarty poziom rozgrywek piłkarskich w Polsce.
Teraz Sandecja mierzy wyżej. Zapomniała o przeszłości i patrzy naprzód. W kadrze ekipy z Nowego Sącza możemy znaleźć wielu zawodników z ekstraklasową przeszłością. To m.in. Maciej Żurawski, Adrian Danek, Filip Piszczek, Marko Kolar, Kamil Słaby czy Wiktor Pleśnierowicz. Do drużyny ma dołączyć jeszcze Goku, a w Małopolsce wierzą, że to w końcu będzie ten sezon.
Fot. Newspix