Jan-Krzysztof Duda wicemistrzem świata w blitzu!

redakcja

Autor:redakcja

30 grudnia 2021, 21:51 • 4 min czytania

Jan-Krzysztof Duda wicemistrzem świata w blitzu!

Rok 2021 przyniósł nam jeszcze więcej sportowych emocji! Kiedy większość z nas była już zajęta przygotowaniami do Sylwestra i wyborem odpowiedniego „outfitu”, Jan-Krzysztof Duda spędził dzisiaj siedem godzin na grze w szachy błyskawiczne. I to poświęcenie się opłaciło. Polak był o krok od sięgnięcia po tytuł mistrza świata! W decydującej partii musiał jednak uznać wyższość Maxime’a Vachier-Lagrave, ale drugie miejsce to i tak znakomity wynik. Szczególnie że nic go nie zapowiadało. 

Reklama

Owszem, wiedzieliśmy, że Polaka stać na wiele. Więcej jednak mówiliśmy o jego szansach w szachach szybkich, w których nasz zawodnika naprawdę zachwyca. – Nie jestem pewien, czy Carlsen jest w tej odmianie gry lepszy od Jana-Krzysztofa – mówił nam przed rozpoczęciem zawodów w Warszawie Radosław Jedynak, prezes Polskiego Związku Szachowego. Ostatecznie z z tytułem w tej odmianie minęli się zarówno Norweg, jak i Polak.

Pierwszy, choć był wielkim faworytem, i początkowo radził sobie znakomicie, zdobył zaledwie brąz. Duda zajął natomiast piąte miejsce. Zawody wygrał Nodirbek Abdusattorow z Uzbekistanu, co należało uznać za sensację. 17-latek odpalił akurat na Stadionie Narodowym w Warszawie, w decydującym tie-breaku pokonując Jana Niepomniaszczija (który musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę, bo wicemistrzem został też niedawno w klasycznych szachach).

Reklama

W każdym razie – brak krążka dla Dudy, który zresztą w szachach szybkich był rozstawiony z trójką, należało uznać za niewielkie rozczarowanie. Dzisiaj, przez dłuższy czas, wydawało się, że Janek nie odbije się w blitzu. Ale ostatecznie… mógł zostać nawet mistrzem globu.

Tak blisko…

Zanim doszło do decydujących rund w blitzu, doszła do nas nieprzyjemna wiadomość. Pozytywny wynik testu na koronawirusa miał bowiem jeden z faworytów Hikaru Nakamura. Co oznaczało, że oczywiście wypadł z turnieju, a dwa – wszyscy pozostali zawodnicy musieli przejść testy. Po nich otrzymaliśmy informacje o trzech kolejnych pozytywach. Ale koniec końców rozgrywki (co prawda opóźnione o godzinę) wystartowały. I cóż, Duda zaliczył mały falstart, przegrywając z Haikiem Martirosyanem. Musiał zatem piąć się w klasyfikacji generalnej, bo spadł na aż 25. miejsce.

Kolejne cztery starcia już jednak wygrał. Potem co prawda musiał uznać wyższość Daniła Dubowa (zemściło się złe zarządzanie czasem), ale do podium i tak tracił zaledwie jeden punkt. Do końca turnieju pozostawały natomiast trzy rundy. Duda pokazał się w nich ze znakomitej strony, dlatego na koniec turnieju miał taki sam wynik jak Vachier-Lagrave oraz Alireza Firuzdża. O tym, kto zajmie które miejsce w klasyfikacji generalnej, zadecydowała punktacja pomocnicza. Polak był w niej drugi, tuż za pierwszym z wymienionych wcześniej Francuzów. I miał zmierzyć się z nim w dogrywce – która miała wyłonić nowego (bo tytułu nie obronił Carlsen) mistrza świata w blitzu.

Co mogliśmy powiedzieć o rywalu Jana? Na pewno nie był wymieniany w gronie faworytów, w żadnej z dwóch odmian szachów. Na tym etapie turnieju decydujące były jednak nie tylko umiejętności, ale zwyczajnie… zmęczenie. Duda oraz Vachier-Lagrave mieli za sobą już wiele godzin intensywnej rywalizacji.

Pierwsza partia między Polakiem a Francuzem skończyła się remisem. Druga też, choć to 31-latek z Francji początkowo znajdował się w korzystniejszej pozycji. Nasz szachista zdołał się jednak wybronić. I o tytule miał zadecydować tie-break. W nim, niestety, poniekąd wyszło to, o czym wcześniej mówiliśmy – zegar nie stał po stronie Polaka. Vachier-Lagrave miał wiele komfortu w końcówce partii, kiedy Duda musiał podejmować decyzje w mgnieniu oka. W tej niekorzystnej sytuacji niestety nie zdołał niczego wyczarować – uciec z niewygodnej pozycji i sięgnąć jakimś sposobem po remis. To Francuz wyszedł więc z rywalizacji zwycięsko.

Kapitalny rok Dudy

Jan-Krzysztof Duda nie zdołał zatem po raz pierwszy w karierze (w jakiekolwiek odmianie szachów) zostać mistrzem świata. Trzeba jednak przyznać, że Polak i tak odniósł wielki sukces, zamykając udanie znakomity dla niego sezon. Przypomnijmy – w tym roku wygrał Puchar Świata w szachach klasycznych, nie miał sobie równych na niedawnych mistrzostwach Europy. Znowu potrafił też w pojedynczych partiach górować nad Magnusem Carlsenem, czy innymi zawodnikami z czołówki rankingu. To wszystko się ceni. A przypomnijmy – Polak ma wciąż tylko 23 lata.

Oczywiście, w najważniejszych światowych zawodach do stołów zasiadają już znacznie młodsi zawodnicy, choćby wspomniany Abdusattorow czy 18-letni Alireza Firuzdża (który został niedawno najmłodszym zawodnikiem w historii z ponad 2800 punktami w rankingu FIDE!). Duda już teraz należy jednak do grona najlepszych szachistów na świecie, co do tego nie ma wątpliwości. Co przyniosą mu kolejne lata? Chociażby udział w Turnieju Kandydatów, wyłaniającym przeciwnika dla aktualnego mistrza, w tym przypadku Carlsena. Jan-Krzysztof będzie miał zatem okazję, aby pokonywać kolejne bariery. A że potrafi nas zaskoczyć, nawet kiedy nie wszystko idzie po jego myśli, pokazał dzisiaj w Warszawie.

Polak jest aktualnym wicemistrzem świata w szachach błyskawicznych – powtórzmy to raz jeszcze!

Fot. Newspix.pl

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Inne sporty

92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach

AbsurDB
12
92 kraje, 116 konkurencji. Pełna analiza występów na igrzyskach
Reklama
Reklama