W kończącym się sezonie Formuły 3, Maciej Gładysz zanotował wiele udanych występów na torze. Zwieńczeniem jego wysiłków było zwycięstwo w wyścigu głównym na legendarnym Silverstone. Młody Polak niedawno testował na torze Madring. Jak zdradził portalowi Parc Ferme, jedna z wielu czerwonych flag na torze spowodowana była jego poważnym wypadkiem. Gładysz przyznał też, że już na tym etapie obecnego sezonu wie, co będzie robić po nowym roku.
Gładysz o nadchodzącym madryckim wyzwaniu
Maciej Gładysz w sezonie 2026 ściga się dla renomowanego zespołu ART Grand Prix. W przeszłości w barwach tej ekipy ścigali się choćby Lewis Hamilton, George Russell czy Valtteri Bottas. 18-latek z Tarnowa liczy na to, że pójdzie w ślady wymienionej wcześniej trójki – każdy z nich bowiem ma na koncie nie tyle starty w Formule 1, co wiele zwycięstw.
Polak siedmiokrotnie dojechał do mety wyścigów w F3 w pierwszej dziesiątce i na pięć wyścigów do końca zajmuje w klasyfikacji generalnej ósmą pozycję. Do podium traci 21 oczek. Sezon zakończy potrójna runda na zupełnie nowym torze – zarówno dla F1 jak i F3. Chodzi o Madring, położony w okolicy ośrodka treningowego Realu Madryt, Valdebebas.
🏁 Bardzo pozytywne pierwsze wrażenia z nowego toru Madring w Hiszpanii, na którym we wrześniu odbędzie się finał sezonu FIA F3.
🏎️ Niestety, testy nie ułożyły się po naszej myśli i przejechaliśmy znacznie mniej okrążeń, niż byśmy chcieli.
🙌 Mimo wszystko cały zespół ART… pic.twitter.com/Ty7vAT9LLe
— Maciej Gladysz (@MaciejGladysz17) August 25, 2026
Polak jako pierwszy z kierowców znad Wisły miał okazję przetestować ten bardzo szybki i techniczny obiekt. Choć poznał już jego negatywne oblicze, jest pod wrażeniem pętli w hiszpańskiej stolicy.
– Ogólnie świetny tor do szybkich kółek, ale jednocześnie bardzo niebezpieczny. Są mega wysokie tarki. Miałem tam nawet duży wypadek. Chciałem wnieść więcej prędkości w piąty zakręt. Trochę mnie podbiło, wyniosło mnie na szósty, tam też mnie podbiło i na wyjściu zahaczyłem lekko o bandę. To urwało zawieszenie i trafiłem na drugą barierę. Na początku nie mogłem oddychać i trochę spuchła mi noga
– Szczerze mówiąc, uważam, że to naprawdę jeden z lepszych torów ulicznych, na których byłem, lepszy nawet niż Monako. Ma dużo szybkich i wolnych zakrętów, a sekcja La Monumental jest niesamowita – powiedział w rozmowie z Parc Ferme Maciej Gładysz.
Introducing La Monumental 🤩
The banked corner at the new Madring has a max angle of 24% 📐 #F1 #SpanishGP pic.twitter.com/FFrfqQG6gh
— Formula 1 (@F1) May 16, 2026
Polski kierowca dodał też, że jego zdaniem to bardzo trudny tor pod kątem potencjalnych manewrów wyprzedzania. Tarnowianin uważa, że trzeba będzie mocno się natrudzić, aby na Madringu zostawić rywala w tyle.
– To fajny tor do zrobienia szybkiego kółka, ale do ścigania nie będzie dobry. O wyprzedzanie będzie naprawdę bardzo trudno. Musisz ryzykować, ale jak już zaryzykujesz, to nie wiadomo, czy druga osoba w ogóle wyjedzie z tego zakrętu. Albo czy obaj wtedy z niego wyjedziemy…
Jesień to z reguły czas zakończenia sezonu w wielu seriach wyścigowych. W związku z tym, rodzi się pytanie co dalej. Gładysz przyznał, że wie co będzie robił w sezonie 2027.
– Na razie nie chcę za bardzo zdradzać. To ciężki temat. Mogę mrugnąć dwa razy na znak, że są rozmowy, tak! Raczej wiem, co będę robił w przyszłym roku, ale nie mogę po prostu tego powiedzieć. Jest to coś, co na razie zachowam dla siebie, aczkolwiek będzie to seria przy Formule 1.
Najpierw przed Polakiem jednak weekend na torze Monza. Dwa wyścigi we Włoszech odbędą się 5 i 6 września. Gładysz będzie chciał się odkuć po bardzo pechowym weekendzie w Budapeszcie, gdzie rywale byli wobec niego bardzo nieostrożni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix