W Górniku nie mógł liczyć na regularne występy. Znalazł nowy klub

Mikołaj Duda

02 lipca 2026, 17:23 • 3 min czytania 0

Reklama
W Górniku nie mógł liczyć na regularne występy. Znalazł nowy klub

Zdecydowanie nie tak miała potoczyć się kariera młodzieżowego reprezentanta Polski. W Ekstraklasie zrobił furorę debiutując już jako 17-latek. Wydawało się, że wkrótce będzie rozpatrywany jako kandydat do wyjazdu do silniejszej ligi, jednak z czasem kontuzje mocno zahamowały jego rozwój. Teraz będzie miał za zadanie wrócić na właściwe tory, jednocześnie pomagając Śląskowi Wrocław po awansie do Ekstraklasy.

Reklama

Śląsk dokonał już kolejnego wzmocnienia przed startem nowego sezonu. Tym razem na zasadzie rocznego wypożyczenia ekipę Ante Simundzy zasilił Dominik Szala, który nie mógł liczyć na występy w Górniku Zabrze. W poprzednim sezonie Michal Gasparik praktycznie na niego nie stawiał, czego efektem było wypożyczenie do niższej ligi. Dodajmy, że beniaminek zapewnił sobie opcję wykupu 20-latka.

Wzmocniliśmy bramkę, a także formację ofensywną, a więc przyszedł czas na ruch w defensywie. Dominik to zawodnik, który ma przed sobą dużą przyszłość, a warto podkreślić, że w młodym wieku zebrał już sporo ekstraklasowego doświadczenia. Chcemy, aby Śląsk był jeszcze pewniejszy w defensywie i jesteśmy zadowoleni z doprowadzenia tego ruchu do końca – mówi Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy Śląska Wrocław w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

Dominik Szala trafił do Śląska Wrocław. Wróci na właściwe tory?

Prawy obrońca debiutował w Ekstraklasie jeszcze jako 17-latek. Dość niespodziewanie Jan Urban wstawił go do podstawowego składu na mecz z Lechem i to dodatkowo rozgrywany przy Bułgarskiej. Młody defensor rzucony na głęboką wodę był w stanie sobie poradzić, a z czasem wywalczył sobie miejsce na stałe w pierwszej jedenastce. Z końcówki sezonu wykluczyła go jednak kontuzja, które praktycznie nieustannie mu doskwierają.

Miały one wpływ także na to, że Szala pod wodzą Michala Gasparika praktycznie nie pojawiał się na boisku. Przez całą rundę jesienną spędził na nim dokładnie minutę, więc nie było niczym dziwnym to, że w przerwie zimowej udał się na wypożyczenie. Trafił do Stali Mielec, w której dla odmiany placu gry w ogóle nie opuszczał. Jedyne co, to musiał pauzować w dwóch spotkaniach przez czerwoną kartkę. I tak zdołał rozegrać blisko 1000 minut w 11 występach.

Przejście do Śląska to dla mnie ważny ruch. Zależało mi na tym, aby ponownie występować w PKO BP Ekstraklasie i tym kierowałem się przy wyborze klubu. Drużyna gra systemem, który mi odpowiada i liczę, że szybko wkomponuję się w zespół. Przed nami ważne wyzwania i liczę, że będę ważną częścią zespołu – powiedział sam zawodnik tuż po podpisaniu kontraktu.

Szala jest piątym zawodnikiem, który trafił do zespołu Ante Simundzy przed startem rozgrywek. Do Śląska przenieśli się także Malaly Dembele, Eniss Shabani, Karol Niemczycki oraz Grzegorz Tomasiewicz.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama