Emery w elitarnym gronie. Dołączył do Ancelottiego i Mourinho

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

21 maja 2026, 10:43 • 4 min czytania 3

Reklama
Emery w elitarnym gronie. Dołączył do Ancelottiego i Mourinho

Unai Emery poszerzył nieliczne grono trenerów, którzy odnieśli aż tyle zwycięstw w finale europejskiego pucharu. Na arenie międzynarodowej triumfował z trzema różnymi klubami, co również udało się niewielu. To niejedyna ciekawa statystyka, jaką przyniósł finał Ligi Europy pomiędzy Aston Villą a Freiburgiem. Poniżej zebraliśmy najważniejsze z nich.

Reklama

Unai Emery League

Skoro Unai Emery uczestniczył w finale Ligi Europy to innego scenariusza, jak zwycięstwo jego zespołu być nie mogło. Już przed tym meczem Bask był rekordzistą pod względem liczby triumfów w Pucharze UEFA/Lidze Europy. W Stambule rozgrywki te wygrał piąty raz. Dołączył tym samym do grona trzech trenerów, którzy pięciokrotnie wygrywali finał europejskiego pucharu. Wcześniej dokonali tego Carlo Ancelotti, Jose Mourinho i Giovanni Trapattoni. Ten ostatni jest zresztą jedynym, który więcej razy od Baska uczestniczył w finale europejskiego pucharu.

Emery w finale europejskiego pucharu brał udział szósty raz i za każdym razem Ligi Europy. Poległ w nim tylko w 2019 roku, gdy prowadził Arsenal. Jego zespół przegrał w Baku z Chelsea 1:4. Wcześniej trzy razy z rzędu wygrywał Ligę Europy z Sevillą (a raz w Warszawie), a w 2021 roku w Gdańsku z Villarrealem. Swoją drogą żeby Emery triumfował w Lidze Europy, nazwa prowadzonej przez niego drużyny musi zawierać człon „villa”. Poza 54-latkiem jeszcze tylko trzem trenerom udało się zgarnąć europejskie trofeum z minimum trzema różnymi klubami.

Reklama

Trzeci raz z rzędu w finale

Odkąd Bask w 2023 roku wprowadził Aston Villę na salony, żaden inny klub nie odniósł w europejskich pucharach tyle zwycięstw, co ten z Birmingham. W Stambule The Villans odnieśli 27. europejską wygraną pod wodzą Emery’ego, a 13. w Lidze Europy. Ciekawy wynik w ciągu tych trzech sezonów zaliczył też rezerwowy w starciu z Freiburgiem Jadon Sancho. Anglik trzeci rok z rzędu zagrał w finale europejskiego pucharu, a drugi rok z rzędu był górą. W 2024 roku jego BVB grała w finale LM z Realem, a przed rokiem Chelsea w finale LK z Betisem.

Sancho w Stambule zmienił Emiliano Buendię, który tuż przed przerwą pięknym strzałem z dystansu podwyższył prowadzenie Villi na 2:0. The Villans strzelili już 20. w tym sezonie gola sprzed pola karnego, co jest najlepszym wynikiem wśród klubów Premier League. Aż pięć z nich strzelił Buendia, co spośród piłkarzy z Premier League jest gorszym wynikiem tylko od Dominika Szoboszlaia. Węgier w tym sezonie zdobył siedem bramek z dystansu. A na początku drugiej połowy Argentyńczyk dorzucił jeszcze asystę przy golu Morgana Rogersa na 3:0.

Reklama

Pierwsze trofeum w XXI wieku

W wieku 23 lat i 298 dni Rogers został drugim najmłodszym Anglikiem z golem w finale europejskiego pucharu w XXI wieku. Młodszy był tylko Steven Gerrard, który w 2001 roku w finale Pucharu UEFA strzelił gola Deportivo Alaves mając 20 lat i 351 dni. Swoją drogą pierwszy raz od jedynego przegranego przez Emery’ego finału Ligi Europy w takim meczu dwóch piłkarzy zakończyło występ z golem i asystą. Wtedy byli to Olivier Giroud oraz Eden Hazard. Bo to właśnie Rogers asystował przy równie pięknym trafieniu Youriego Tielemansa na 1:0.

Pierwszy raz od samego początku istnienia Pucharu UEFA angielski klub drugi rok z rzędu wygrał te rozgrywki. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce w latach 1972-73. Wtedy też najpierw wygrywał Tottenham. Aston Villa zaś rozgrywki te wygrała pierwszy raz w historii, a na arenie międzynarodowej triumfowała pierwszy raz od 44 lat. Na jakiekolwiek trofeum czekała z kolei 30 lat. Dzięki jej wygranej spełniła się połowa potrzebnego do sześciu angielskich klubów w Lidze Mistrzów scenariusza. W weekend musi jeszcze spaść na piąte miejsce w lidze.

Reklama

Niemcy nie potrafią w finały

Tak, jak finały Ligi Europy leżą Emery’emu, tak w ostatnich latach dla niemieckich klubów niemal zawsze oznaczają porażkę. W XXI wieku Niemcy pięć razy zagrali w finale tych rozgrywek i jedynie Eintrachtowi Frankfurt w 2022 roku udało się zwyciężyć. Poza tym w 2002 roku Borussia Dortmund przegrała z Feyenoordem, w 2009 roku Werder z Szachtarem Donieck, a dwa lata temu Bayer z Atalantą. Przynajmniej Freiburg nie zostanie z pustymi rękami, bowiem poprzez ligę zapewnił sobie miejsce w Lidze Konferencji, gdzie jeszcze nigdy nie grał.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Piłkarz Lecha przeprosił po klęsce. „Ta porażka nas nie zdefiniuje”

Kacper Korpak
3
Piłkarz Lecha przeprosił po klęsce. „Ta porażka nas nie zdefiniuje”
Liga Europy

Grecy oburzeni wyborem arbitra! „Polak prowadzący mecz ukraińskiej drużyny”

Mikołaj Duda
14
Grecy oburzeni wyborem arbitra! „Polak prowadzący mecz ukraińskiej drużyny”