Wow! Tottenham zdobył bramkę, nawet dwie. Ale i tak przegrał
W końcu! 446 minut czekali kibice Tottenhamu na pierwszego gola w sezonie ligowym. Udało się w samej końcówce starcia z Aston Villą, jednak to marny pozytyw dla sympatyków Spurs, bowiem stało się to przy trzybramkowym prowadzeniu rywali. Podopieczni Unaia Emery’ego na nadmiar goli również nie narzekają, ale w sobotnie popołudnie podreperowali swój dorobek i nie wypuścili zaliczki z rąk. Tottenham przegrał z Aston Villą. Suzuki bronił jak w transie Przed spotkaniem skupialiśmy […]