Jarosław Królewski do kiboli: Mam wyje***ne na wasze pakty

Patryk Idasiak

07 października 2026, 16:04 • 8 min czytania 17

Reklama
Jarosław Królewski do kiboli: Mam wyje***ne na wasze pakty

Większość kibiców żyła ostatnio meczami reprezentacji Jana Urbana. Już za chwilę jednak czekają nas mecze Ekstraklasy, a tam cały czas toczy się wojenka na linii Legia Warszawa – Wisła Kraków. To już właściwie przypomina jakąś turecką telenowelę. Zaczęło się od zamknięcia sektora kibiców gości na Łazienkowskiej. Potem była odpowiedź Królewskiego, reakcja Wisły, głos zabierała Policja, oświadczenie wydał PZPN, ekstraklasa żądała wyjaśnień. Jarosław Królewski ma najwyraźniej dość tego, że przez takie gierki cierpią normalni kibice, dlatego opublikował apel.

Reklama

Wyjaśnijmy sprawę po kolei. Legia zamknęła sektor gości, a potem ruszyło domino reakcyjne

Dobra, zacznijmy od początku, żebyście się nie pogubili, może najlepiej od myślników:

  • Legia wydała taki komunikat, powołując się na Zarząd zieleni i Policję: „Legia Warszawa informuje, że w pismach z 23 i 25 września 2026 roku klub został wezwany odpowiednio przez Zarząd Zieleni m.st. Warszawy oraz Komendę Rejonową Policji Warszawa I do niezwłocznego uregulowania statusu prawnego nieruchomości miejskiej przylegającej do dojścia na sektor gości, niezbędnej do prawidłowego przyjmowania kibiców drużyn przyjezdnych, oraz do przeprowadzenia prac remontowo-budowlanych poprawiających bezpieczeństwo sektora kibiców gości”.
  • Jarosław Królewski zażądał wyjaśnienia podstaw takiej decyzji i ironizował: – W czasach, gdy pracuje się nad wysyłaniem rakiet na Marsa, wierzymy, że wspólnymi siłami PZPN, Ekstraklasy i obu klubów uda się w ciągu 11 dni zamontować siatkę, bramę i kilka kamer.
  • Oświadczenie wydała Wisła Kraków – oczekiwała przedstawienia dokumentów, na podstawie których Legia podjęła decyzję o zamknięciu sektora gości, podkreślając, że rozdysponowała pełną pulę biletów dla fanów. Chciała m.in. otrzymać pismo Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, dokumenty dotyczące rekomendacji służb, analizę ryzyka oraz informacje o tym, czy Legia rozważała inne rozwiązania niż całkowite zamknięcie sektora.
  • Jarosław Królewski przyznał, że nie spodziewa się reakcji PZPN-u i Ekstraklasy. Przekazał rekomendacje, by wszystkie oficjalne delegacje klubu pozostały w Krakowie. Nie było tematu potencjalnego walkowera.
  • Gazeta Krakowska donosiła, że wg ich informacji Komenda Stołeczna Policji stanowczo zaprzecza, jakoby domagała się wyłączenia sektora dla kibiców gości, cytując słowa rzecznika prasowego KSP kom. Jacka Wiśniewskiego: – Stanowczo podkreślamy, że Policja nie żądała, ani nie wydawała nakazu wyłączenia sektora gości z użytkowania. Decyzja o organizacji i udostępnieniu sektora dla kibiców gości leży wyłącznie po stronie Klubu Legia.
  • Jarosław Królewski po tych doniesieniach zażądał reakcji ze strony PZPN i Ekstraklasy.
  • Komisja Ligi rzeczywiście zaczęła domagać się wyjaśnień Legii.

Na koniec był jeszcze komunikat ze strony PZPN, ale ten już trzeba opublikować w całości i przeczytać tak z osiem razy.

Reklama

„Pragniemy wyjaśnić, że na etapie postępowania licencyjnego przyznającego licencję na sezon 2026/27, kwestia nieuregulowanego stanu prawnego czy dzierżawy wspomnianej działki gruntu, nie była organom licencyjnym znana. Klub, ubiegając się o licencję, przedłożył stosowną dokumentację i na dzień wydawania decyzji licencyjnej spełniał wszelkie wymogi infrastrukturalne określone w Podręczniku Licencyjnym. Organy licencyjne PZPN są w trakcie szczegółowej analizy zaistniałej sytuacji oraz sprawdzenia dokumentów dostarczonych przez klub – czytamy wyjaśnienia na TVP Sport.

– Warto podkreślić, że sam sektor kibiców gości w dalszym ciągu spełnia kryteria infrastrukturalne PZPN określone w podręczniku licencyjnym PZPN. Należy jednak rozróżnić wymogi licencyjne od decyzji i opinii organów państwowych. Opinia/rekomendacja Policji oraz powołane w niej żądania dodatkowych zabezpieczeń mogą wykraczać poza standardowe ramy Podręcznika Licencyjnego i mieć wpływ na decyzje administracyjne Organów Państwowych. Sprawa ta jest wówczas rozpatrywana na gruncie prawa powszechnego w szczególności Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych”.

Jarosław Królewski apeluje do kiboli

W przeszłości – grając jeszcze w Betclic 1. Lidze – fani Wisły nie byli wpuszczani na sektory gości raz za razem. Kiedy już sytuacja zdążyła się względnie uspokoić, to zamordowany został kibic w Krakowie. Na Nowej Hucie tzw. „Młoda Ferajna” śmiertelnie pobiła fana Hutnika Kraków. Królewski wypowiedział wtedy wojnę kibolom. Absolutnie zakazał transparentów typu PDW czy „Młoda Ferajna” pod groźbą zakazów stadionowych.

Reklama

Od tego czasu kilka razy zabierał głos na podobne tematy, chociażby na Weszło TV w reportażu Jakuba Białka.

Zrobił to raz jeszcze, wygłaszając apel do kiboli:

Reklama

– Wasz patriotyzm często kończy się tam, gdzie zaczyna się druga zwrotka hymnu Polski, której część z was nie potrafi wydukać.

– Wydajecie krocie na oprawy „anty-60”, opowiadając przy tym o honorze, zasadach i lojalności. A potem często wystarczy zakaz wyjazdowy, perspektywa konsekwencji, zabranie wakacji na Ibizie lub punktów w Żabce albo utrata weekendowej imprezy, żeby wielkie zasady zaczęły się kończyć.

– Jeżeli całe życie budujesz mit sprytu, ulicznych zasad i bycia o krok przed systemem, a mimo to regularnie dopada cię polski wymiar sprawiedliwości – to jednak warto dokonać pewnej autorefleksji. Jesteście po prostu tępi. 

Reklama

Na koniec dodał jeszcze, żeby nie podporządkowywali sobie słabszych chłopaków z często rozbitych rodzin. – Problemem jest mniejszość, która próbuje wmówić całej reszcie, że przemoc, przestępczość i podporządkowywanie słabszych są jakimś wyższym stadium kibicowania. Bądź tam, gdzie uważasz za słuszne. Kochaj swój klub. Broń swoich wartości. Ale przede wszystkim – myśl samodzielnie. PS. Mam wyj**** na wszystkie wasze pakty. 

Fot. Newspix

Reklama
17 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata i Europy zakończył karierę. Grał prawie do czterdziestki

Wojciech Górski
0
Mistrz świata i Europy zakończył karierę. Grał prawie do czterdziestki

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Wahan Biczachczjan: Nie chcę odchodzić z Legii. Wiem, na co mnie stać [WYWIAD]

Wojciech Piela
14
Wahan Biczachczjan: Nie chcę odchodzić z Legii. Wiem, na co mnie stać [WYWIAD]