post Avatar

Opublikowane 13.03.2017 18:46 przez

Jan Ciosek

Jednym Sopot kojarzy się z imprezami na Monciaku, innym – z atrakcyjnym molem. Gael Monfils wspomina to miasto jako miejsce, w którym wygrał swój pierwszy turniej. Jakiś czas potem Francuz został w światowym tenisie numerem jeden. Ale nie na liście ATP tylko na innej – showmanów. W sumie jest też w czołówce innego zestawienia: najsilniejszych fizycznie zawodników. Jeśli dodamy do tego, że ma spory talent, to staje się jasne, że Gael jest naprawdę nietuzinkową postacią. 

Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się na Karaibach, skąd pochodzą rodzice tenisisty. Matka – Sylvette, pielęgniarka z Martyniki oraz ojciec – Rufin, piłkarz z Gwadelupy. Los przygnał ich do Paryża, gdzie urodził się Gael. Od małego ciągnęło go do sportu, trzeba przyznać, że miał do niego wyjątkowe predyspozycje: świetnie grał w koszykówkę i piekielnie szybko biegał. Żeby była jasność: nie „szybko biegał, bo był najlepszy w podstawówce”. Szybko to znaczy w krajowych zawodach 13 i 14-latków wygrywał na 100 metrów. Jego trener namawiał go do pozostania przy bieganiu i zapewniał, że stać go będzie na start w finale olimpijskiego sprintu. Gael postawił jednak na sport, który kochał jeszcze bardziej: na tenisa. Biegania nie brał pod uwagę, choć wygląda trochę jak Usain Bolt. Jak mówi, gdyby nie grał w tenisa, byłby koszykarzem. Jest fanem Denver Nuggets, a jego ulubiony zawodnik to Carmelo Anthony.

Można też powiedzieć, że wszystko w poważnym tenisie zaczęło się dla niego w Sopocie. To tam, w 2005 roku, w wieku niespełna 19 lat, wygrał swój pierwszy zawodowy turniej (premierowy tytuł w Sopocie zdobył też m.in. Rafa Nadal). Nie można powiedzieć, że była to niespodzianka, bo wprawdzie był dopiero 65. tenisistą świata, ale już wcześniej pokazał, że trzeba się z nim liczyć. Juniorską karierę zakończył na pierwszym miejscu rankingu z trzema wygranymi turniejami wielkoszlemowymi z rzędu! Po zwycięstwie w Sopocie zaliczył mały zjazd, a potem świetną końcówkę sezonu – finały w Metz i Lyonie, które przyniosły mu 100 tysięcy dolarów i pozwoliły zakończyć rok na 30. miejscu w rankingu. Przy okazji w dorocznym plebiscycie ATP przez innych tenisistów został uznany Objawieniem Roku.

Finały w Metz i Lyonie były zresztą symboliczne dla całej kariery Monfilsa. Od Sopotu wygrał pięć turniejów, z czego aż trzy we Francji. Na koncie ma także 19 przegranych finałów, z czego niemal połowa w rodzinnym kraju. Ewidentnie, gra przed własną publicznością go nakręca, a doping pomaga w efektownym ogrywaniu kolejnych rywali.

monfils2

To gość, dla którego od samego zwycięstwa znacznie ważniejszy jest zachwyt publiczności. Agnieszka Radwańska regularnie dostaje nagrody za zagranie miesiąca, a potem za zagranie roku. W jej przypadku zależność jest prosta: ma mniej siły niż rywalki, więc musi rekompensować to diamentową techniką. Monfils siły ma jak mało kto. Ale i tak skupia się na najbardziej spektakularnych zagraniach, uwielbia popisywać się techniką. Takich sportowców można spotkać we wszystkich dyscyplinach. Najczęściej jednak, o ile nie są gwiazdami pokroju Ronaldo, czy Messiego, są szybko temperowani przez trenerów, zgodnie z oczywistą zasadą, że dobro drużyny jest najważniejsze. W sporcie indywidualnym – jak tenis – pole do popisu dla uwielbiającego się popisywać Monfilsa jest dużo większe.

Francuz jest bez wątpienia jednym z najbardziej utalentowanych i przygotowanych fizycznie zawodników świata. Andy Murray mówi o nim, że to największy atleta w historii tenisa. Jego problemem zawsze była jednak sfera psychiczna. Łatwo się dekoncentrował, często wyglądał w czasie meczu tak, jakby w ogóle go nie interesował wynik. Był nierówny. Czasem, niczym Wilk z Wall Street, uderzał się w klatkę piersiową, pokrzykując i motywując, a kiedy indziej zupełnie za darmo oddawał punkty rywalowi. Bywa że dziennikarze piszą, iż „Radwańska oddała punkt, czy mecz bez walki”. Nie, to się nie zdarza nigdy. W tym ekspertem jest Monfils.

Inna sprawa, że Francuz chyba wreszcie dojrzewa. Choć nadal podkreśla „tenis to dla mnie sport, a nie praca”, to widać, że ewidentnie sporo pracował ostatnio nad sferą mentalną. Poza tym wreszcie omijają go kontuzje. W efekcie w ubiegłym sezonie osiągnął półfinał US Open i po raz pierwszy w karierze awansował do turnieju Masters. Rok zakończył na 7. miejscu w rankingu ATP.

Przy okazji US Open Bill Saporito, publicysta tygodnika Time, nazwał go najciekawszym tenisistą świata. „Czysta atletyka, połączona z beztroską, graniczącą z pogardą. Do tego temperament artysty, który sprawia, że nie zawsze przykłada się do takich rzeczy, jak na przykład… wygrywanie”.

Ale kiedy akurat przykłada się do wygrywania, jest piekielnie niebezpieczny. Od poprzedniego sezonu zdarza się to zdecydowanie częściej. Co najważniejsze, Monfils nie porzucił swojego stylu, za który kochają go kibice. Wciąż zapewnia fanom znacznie więcej niż monotonne przebijanie piłki na drugą stronę siatki.

Uwielbiam oglądać jego mecze. Jest jednym z bardzo niewielu zawodników, na których mecz kupiłbym bilet. Jest bardzo charyzmatyczny, gra z uśmiechem. Cieszy się tenisem, cieszy się życiem. Uważam, że właśnie tak powinniśmy wszyscy postępować: dać uśmiech i dobrą energię. Dlatego ludzie tak go lubią – mówi Novak Djoković. – Teraz Gael jest dużo bardziej skupiony, gra prawdopodobnie najlepszego tenisa w karierze.

A kiedy na przykład pada deszcz i nie może zachwycać swoją techniką i imponującymi zagraniami, też ma coś dla widzów. W czasie Roland Garros na przykład dał popis tańca na korcie. Biegi, koszykówka, tenis. Kurczę, w „You can dance” też by sobie poradził!

Wyróżnia się wśród innych tenisistów nie tylko muskulaturą, ale i…. kulturą osobistą. Jeśli oglądacie czasem tenisa, na pewno widzieliście taką scenkę: po długiej wymianie zawodnik idzie w stronę chłopca po ręcznik. Często nawet nie patrzy w jego kierunku, tylko palcem, albo ruchem głowy wskazuje czego chce. Nie wygląda to dobrze i nie zmienia tego fakt, że zwycięzca turnieju zawsze kurtuazyjnie dziękuje sponsorom, sędziom, kibicom i dzieciakom podającym piłki. Monfils turnieje wygrywa rzadko, za to za ręcznik dziękuje zawsze.

monfils recznik

Robię to od lat, bo tak zostałem wychowany. Kiedy ktoś podaje mi piłkę, czy ręcznik, w naturalny sposób odpowiadam „dziękuję” – tłumaczył zdziwiony, gdy ktoś go o to zapytał. – Ludzie myślą, że to coś łatwego, ale tak naprawdę to trudne zadanie, trzeba biegać i być stale skoncentrowanym. Myślę, że gracze powinni być za to bardziej wdzięczni.

Kibice za to mogą być wdzięczni Francuzowi za show. Żyjemy w czasach, w których niemal każdy zawodowy tenisista jest niesamowicie mocno nastawiony na wynik. Nie ma się zresztą czemu dziwić w sporcie, w którym są tak duże pieniądze, a mecze o kilkaset tysięcy dolarów nie są żadną rzadkością. Wspaniale, że znalazł się chociaż jeden Monfils, który myśli o tym, żeby zabawić kibiców. I fajnie, że często przy okazji udaje mu się wygrać.

JAN CIOSEK

Opublikowane 13.03.2017 18:46 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Orw14
Orw14

Bardzo przyjemny tekst, choć mimo pierwszego wrażenia, skończył się szybciej niż by się chciało.

Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stal z walkowerem za mecz z rezerwami Lecha? Wyjaśniamy sprawę

1 lipca. II liga. Rezerwy Lecha Poznań podejmują Stal Stalowa Wola. Na boisku kilka znajomych nazwisk. Ze starszych – chociażby Grzegorz Wojtkowiak, Krzysztof Kiercz czy Michał Fidziukiewicz. Z młodszych – przykładowo Paweł Tomczyk. Ale przy tym, nie oszukujmy się, ten mecz nikogo w kraju nie elektryzował. Dół tabeli trzeciego poziomu rozgrywkowego, środek tygodnia, wielkiego natężenia […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stanowisko: Ile zarabiają polscy sędziowie?

Ile zarabiają polscy sędziowie? Czy to zarobki adekwatne do wykonywanej pracy i dlaczego niekoniecznie? O tym Krzysztof Stanowski w cotygodniowym „Stanowisku”. Polecamy także nasz duży tekst, który poświęcamy tej sprawie. 
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Inni grają w piłkę, my „wyciągamy wnioski”

Przypomnijcie sobie, jak wiele słyszeliście wywiadów pomeczowych trenerów i piłkarzy, w których ci przekonują, że trzeba wyciągnąć wnioski. Jestem pewien, że setki. „Wyciągamy wnioski” notorycznie, regularnie, jakby były mistrzostwa świata w „wyciąganiu wniosków”, to zajęlibyśmy drugie miejsce, by potem „wyciągać wnioski”, dlaczego nie pierwsze. Potem jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście „wyciągnął wnioski”, to raczej nikt. […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy polscy sędziowie zarabiają za mało? „Stawki nie rosną od lat”

W sobotnim „Stanie Futbolu” pół-żartem, pół-serio rzuciliśmy, że niespodziewanym następstwem błędu Piotra Urbana w meczu Zagłębia Sosnowiec z Odrą Opole będzie nasz tekst o podwyżkach, na które zasługują polscy sędziowie. Wtedy mówiliśmy o tym z przymrużeniem oka, ale postanowiliśmy zbadać ten temat, zapytać, jak wyglądają warunki pracy polskich arbitrów i… stwierdziliśmy, że taki tekst faktycznie […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Quiz piłkarski. Kogo jeszcze nie gościliśmy w Ekstraklasie?

Choć niełatwo w to uwierzyć, bo czasami wydaje nam się, że w Ekstraklasie wylądował już każdy możliwy wynalazek – są na mapie świata kraje, z których nasze kluby jeszcze nikogo nie ściągnęły. Nawet całkiem piłkarskie. Ciekawi jesteśmy, czy będziecie potrafili je wskazać. Oczywiście nie wszystkie, a 25 z nich. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego quizu! […]
03.07.2020