Biczachczjan i inni, czyli o wejściach smoka
Wahan Biczachczjan wszedł do Ekstraklasy razem z drzwiami. Dwa mecze wystarczyły mu, by skandowano jego nazwisko na trybunach Pogoni. Nie rozegrał jeszcze godziny w Ekstraklasie, a już ma dwa gole, w tym jeden mogący być kandydaturą do bramki rundy – w dodatku to gol dający Portowcom trzy punkty. Nie będziemy szafować jeszcze wielkimi słowami, ale już widać, dlaczego Pogoń pobiła kwotą za Biczachczjana swój rekord transferowy. Zaczęliśmy się zastanawiać: jacy […]
redakcja
• 6 min czytania
21