Gdzieś zgubił się Raków Częstochowa
Dawać tu Scooby’ego Doo, Sherlocka Holmesa, Auguste Dupina czy Herkulesa Poirota. Albo chociaż Krzysztofa Rutkowskiego. Może być nawet Marcin Najman. W końcu lubi dreptać w miejscu, rozglądać się na boki i szukać wiatru w polu, szczególnie przy częstochowskiej ulicy Limanowskiego. Nada się, bo sytuacja jest poważna (tylko trochę i powierzchownie, ale staramy się nadać problemowi dziejowy wymiar) – otóż: zgubił się gdzieś prawdziwy Raków Częstochowa. Trochę głupio […]
Jan Mazurek
• 4 min czytania
107