Michael Olise jest obecnie w takiej formie, że w kwietniu uznawano go nawet za głównego faworyta do zdobycia Złotej Piłki. Odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów trochę jego szanse obniża, a jeśli przeanalizuje się jego występ pod względem indywidualnym, to… był on bardzo, ale to bardzo słaby. Francuz notował stratę za stratą i prawie został pod tym względem najgorszym piłkarzem rozgrywek Champions League 2025/26.
Olise zdecydowanie nie miał dnia
Drybling i strata, niecelne podanie, drybling i strata, kiepskie podanie, drybling i strata – tak mniej więcej można opisać postawę Francuza w drugim półfinale Ligi Mistrzów. W tym pierwszym potrafił błysnąć indywidualnym zagraniem, strzelił przecież kapitalnego gola, ale w drugim? Został świetnie rozczytany, był podwajany i radził sobie dużo gorzej niż po drugiej stronie Luis Diaz.
Olise in the second leg vs PSG: pic.twitter.com/E7jvwvCDqq
— Footy Humour (@FootyHumour) May 6, 2026
Co prawda Nuno Mendes zarobił na nim żółtą kartkę, miał też ogromne szczęście, że nie wyleciał z boiska za zagranie ręką po akcji Konrada Laimera, ale generalnie można Portugalczyka uznać za wygranego tej rywalizacji. Dobrze pilnował Olise, raz nawet w efektowny sposób zdołał zablokować jego strzał. Nie dawał mu się też za specjalnie objeżdżać. Bayern posyłał kolejne piłki na skrzydło do Olise, a ten nie potrafił zrobić przewagi.
To wszystko poskutkowało tym, że Olise aż 30 razy stracił piłkę. Był tylko jeden piłkarz gorszy w tej edycji LM pod tym względem – Gelson Martins.
Michael Olise lost possession 30 times vs PSG last night – only Gelson Martins against FC Kairat (31 times) has an outfield player lost the ball more in a single #UCL match this season. 😵💫 pic.twitter.com/h9OEzwm9zw
— WhoScored (@WhoScored) May 7, 2026
To jest i tak wielki sezon Francuza
Statystyki Michaela Olise w Bundeslidze są oszałamiające. Bayern gra bardzo efektowną piłkę i – cóż – wygrywa często wysoko:
- 6:0 z RB Lipsk
- 5:0 z HSV
- 6:2 z Freiburgiem
- 5:0 z VfB Stuttgart
- 8:1 z Wolfsburgiem
- 5:1 z RB Lipsk
- 5:1 z Hoffenheim
- 5:0 z St. Pauli
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Taki ofensywny styl gry powoduje, że piłkarze z przednich formacji wykręcają niesamowite liczby. Olise już dawno osiągnął double-double, a w tej chwili ma na koncie 14 bramek i 19 asyst. Tylko dwóch ostatnich podań brakuje mu do rekordu Thomasa Mullera. Będzie miał do tego jeszcze dwie okazje. No i tak niesamowita forma Francuza sprawiła, że zaczęto o nim dyskutować w kontekście walki o Złotą Piłkę.
Przede wszystkim też przyjemnie się na jego ruchy z piłką patrzy. Co z tego, że schodzi zawsze do lewej nogi i uderza po dalszym słupku, skoro jest z nim tak jak z Robbenem? Wszyscy wiedzą, a mało kto umie go zatrzymać.
https://www.youtube.com/watch?v=TufUt_n6eds
Zwłaszcza, że świetne występy dokładał też w Champions League (choćby wspomniany efektowny gol w pierwszym półfinale), gdzie jednak swój dorobek zamknął na pięciu trafieniach i sześciu asystach. Bayern ma już zapewnione mistrzostwo, zagra też z VfB Stuttgart w finale Pucharu Niemiec. Nie będzie potrójnej korony, ale może być podwójna. Olise może za to jeszcze poprawić swoją renomę mundialem, gdzie przecież reprezentacja Francji będzie jednym z głównych faworytów do tryumfu, bo to przecież mistrz i wicemistrz świata z dwóch ostatnich edycji.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Jak Luis Enrique przechytrzył Kompany’ego?
- PSG jak Real Madryt? Jeden krok do obrony tytułu
- Kwaracchelia w elitarnym gronie. Lepiej od Mbappe i Dembele