Pamiętacie te różnej maści zabawy zapoznawcze na obozach w czasach przedszkolno-szkolnych? Czasem, aby lepiej się poznać, trzeba było wymyślić przymiotnik na pierwszą literę swojego imienia. I do takiej Szwajcarii pasowałoby bardzo jedno określenie. Solidna.
Pamiętacie te różnej maści zabawy zapoznawcze na obozach w czasach przedszkolno-szkolnych? Czasem, aby lepiej się poznać, trzeba było wymyślić przymiotnik na pierwszą literę swojego imienia. I do takiej Szwajcarii pasowałoby bardzo jedno określenie. Solidna.
Przewijają się Szwajcarzy na kolejnych turniejach. Meldują się w fazach pucharowych. Potrafią sprawić sensację (wyeliminować Francję czy Włochów), mało u nich kompromitujących porażek, ale zawsze czegoś brakuje do strefy medalowej.
Helweci marzą, żeby wywieźć z Ameryki Północnej krążek albo chociaż awansować w końcu do ćwierćfinału mundialu. Ostatnio ta sztuka udała im się w 1954 roku, kiedy to organizowali mistrzostwa.
Na turnieju w Katarze byli o jeden mecz od zrealizowania tego celu, ale do tego spotkania nikt w Szwajcarii wracać nie chce. Wysoka porażka 1:6 z Portugalią, która kilka dni później przegrała z Marokiem. Ostatnie Euro również pozostawiło lekki niedosyt – w ćwierćfinale lepsza okazała się Anglia, która wygrała dopiero po jedenastkach.
Teraz wydaje się, że kadra jest mocna i doświadczona jak nigdy wcześniej. W bramce stanie łączony z większymi od BVB klubami Kobel, przed nim obroną dowodzić będą mistrz Włoch Manuel Akanji oraz nieśmiertelny Ricardo Rodriguez. W środku pola dominować mają Xhaka oraz Freuler, a za bramki będzie najprawdopodobniej odpowiadał Breel Embolo. Na brak jakości na ławce trener Murat Yakin też nie może narzekać. Zaledwie trzech zawodników spoza czołowych pięciu lig znalazło się wśród powołanych.
Szwajcaria: Droga na mundial
W XXI wieku Szwajcarzy zaledwie dwukrotnie opuszczali wielkie imprezy. Zabrakło ich na mundialu w 2002 roku, a i na „nasze” Euro dziesięć lat później nie chcieli zawitać.
Poza tym za każdym razem meldują się na mistrzostwach czy to globu, czy to kontynentu. Już w pierwszych trzech kolejkach eliminacji podopieczni Murata Yakina zdemolowali konkurencję, ale o awans musieli walczyć do ostatniej serii gier. Przynajmniej teoretycznie, bo Szwajcarii wystarczyło po prostu nie przegrać z Kosowem różnicą sześciu bramek, co się udało.
Dwie stracone bramki, 14 strzelonych w sześciu spotkaniach. To może robić wrażenie i to sprawia, że tamtejsi dziennikarze mocno pompują balonik, przebąkując nawet o strefie medalowej. Nieźle wyglądały także mecze towarzyskie, które, w przeciwieństwie do niektórych (do, ekhm, Jana Urbana), trener Yakin potraktował jako poligon doświadczalny. Szwajcarski szkoleniowiec nie wyklucza, że chociaż w eliminacjach stosował taktykę z czwórką z tyłu, na mundialu, podobnie jak na Euro 2024 i w starciu towarzyskim z Norwegią, możemy zobaczyć trójkę obrońców.
Mecze Szwajcarii w eliminacjach MŚ:
- Szwajcaria 4:0 Kosowo
- Szwajcaria 3:0 Słowenia
- Szwecja 0:2 Szwajcaria
- Słowenia 0:0 Szwajcaria
- Szwajcaria 4:1 Szwecja
- Kosowo 1:1 Szwajcaria
Tabela:
- Szwajcaria 14 pkt +12
- Kosowo 11 pkt +1
- Słowenia 4 pkt -5
- Szwecja 2 pkt -8
Największa gwiazda – Granit Xhaka
To lider, serce i główny motor napędowy każdej drużyny, w której występował. Ceniony w Borussii Moenchengladbach, Arsenalu (szczególnie za kadencji Artety), Bayerze Leverkusen, a przede wszystkim w reprezentacji Szwajcarii. Wpływ ten było widać także i w minionym sezonie w barwach Sunderlandu, z którym awansował do Ligi Europy.
Rekordzista kraju pod względem liczby występów w narodowych barwach. Po mundialu liczba ta może przekroczyć 150 meczów, ale tylko pod warunkiem, że kadra awansuje do fazy pucharowej.
Dwukrotnie zostawał najlepszym piłkarzem sezonu w Arsenalu, z którym sięgnął także po dwa Puchary Anglii. W Leverkusen zdobył wszystkie możliwe krajowe trofea. Do tego dołożył kilka pucharów w Bazylei, z której wypłynął na głębokie wody. Do pełni szczęścia brakuje mu medalu z kadrą. Raz był blisko – w 2019 roku Szwajcaria zajęła czwarte miejsce w Lidze Narodów.
Dla Xhaki będzie to czwarty mundial w karierze.
Ciekawostki:
- Szwajcaria zajmuje 19. miejsce w rankingu FIFA. Biorąc pod uwagę wyłącznie kraje europejskie, jest dziesiąta.
- Szwajcaria po raz 13. zagra na mistrzostwach świata. Tylko sześć europejskich krajów ma więcej występów na mundialach.
- Na mistrzostwach świata w 2006 roku nie stracili ani jednego gola.
- Przegrany 5:7 mecz z Austrią stanowi rekord mistrzostw świata pod względem największej liczby goli strzelonych w jednym meczu. Był to ćwierćfinał mundialu w 1954 roku.
- Mimo 12 startów reprezentacji Szwajcarii na mistrzostwach świata, to wciąż Josef Hugi pozostaje jej najlepszym strzelcem w historii na mundialach. Zdobył sześć bramek, ale co ciekawe, wszystkie gole strzelił na jednym turnieju (tym w 1954 roku).
- Szwajcaria przegrała jedno z 13 ostatnich spotkań.
Historia na MŚ:
- 1930 rok – brak awansu
- 1934 rok – ćwierćfinał
- 1938 rok – ćwierćfinał
- 1950 rok – faza grupowa
- 1954 rok – ćwierćfinał
- 1958 rok – brak awansu
- 1962 rok – faza grupowa
- 1966 rok – faza grupowa
- 1970 rok – brak awansu
- 1974 rok – brak awansu
- 1978 rok – brak awansu
- 1982 rok – brak awansu
- 1986 rok – brak awansu
- 1990 rok – brak awansu
- 1994 rok – 1/8 finału
- 1998 rok – brak awansu
- 2002 rok – brak awansu
- 2006 rok – 1/8 finału
- 2010 rok – faza grupowa
- 2014 rok – 1/8 finału
- 2018 rok – 1/8 finału
- 2022 rok – 1/8 finału
Terminarz:
Grupa B:
- Katar – Szwajcaria – 13 czerwca, 21:00 – Levi’s Stadium, San Francisco
- Szwajcaria – Bośnia i Hercegowina – 18 czerwca, 21:00 – SoFi Stadium, Los Angeles
- Szwajcaria – Kanada – 24 czerwca, 21:00 – BC Place, Vancouver
Fot. Newspix