Po raz pierwszy od 72 lat Szwajcaria awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata. Do meczu 1/4 finału przystąpi jednak osłabiona brakiem swojego najlepszego strzelca. Selekcjoner Murat Yakin oficjalnie potwierdził, że Johan Manzambi z powodu kontuzji kolana nie znajdzie się w składzie na mecz z Argentyną.
Manzambi nie zagra w ćwierćfinale
Młody zawodnik był objawieniem fazy grupowej. W ciągu 129 minut spędzonych na murawie zdobył trzy bramki i zanotował asystę, a w pierwszym meczu fazy pucharowej z Algierią dołożył kolejne ostatnie podanie. Na nieszczęście dla Helwetów, ze względu na uraz kolana opuścił spotkanie 1/8 finału z Kolumbią. Szwajcaria wygrała ostatecznie po rzutach karnych i wszyscy w kraju liczyli, że Manzambi zdoła się wykurować na starcie z broniącymi tytułu Argentyńczykami.
– Próbowaliśmy wszystkiego, co w naszej mocy, aby wrócił. Niestety, nie jest w stanie wystąpić w meczu z Argentyną. Johan odczuwa ogromny ból. To był dla nas wszystkich szok. Był w dobrej dyspozycji, a kiedy gra w piłkę, widać w tym tyle radości – powiedział Murat Yakin na piątkowej konferencji prasowej.
Szwajcaria myśli tylko o Messim?
Przed spotkaniem z Los Albicelestes atmosferę podgrzał były niemiecki bramkarz Jens Lehmann. Stwierdził on, że szwajcarscy piłkarze mają zbyt duży szacunek do Leo Messiego i zależy im głównie na zdobyciu koszulki Argentyńczyka. Do tych słów odniósł się z kolei, również obecny na konferencji, Granit Xhaka.
– Nie mamy wpływu na to, co ludzie o nas mówią. Jedyne, co możemy zrobić, to zaprezentować się z dobrej strony i pokazać, co potrafimy na boisku. Nic innego się nie liczy – rzekł kapitan Helwetów.
– Kiedy mamy piłkę, wtedy on nie będzie mógł tyle zdziałać. Po prostu będziemy się starali grać naszą piłkę i nie pozwalać mu na zagrywanie futbolówki. Jest wiele rozwiązań i będziemy chcieli znaleźć to najlepsze. Na boisku zobaczycie nas zjednoczonych. Będziemy chcieli wymieniać dobre podania, wysoko doskakiwać do Argentyńczyków – dodał Yakin.
W ostatnim starciu tych dwóch reprezentacji Argentyna wygrała 1:0 w 1/8 finału mistrzostw świata w 2014 roku w Brazylii. Z tamtego składu w kadrze Szwajcarii pozostali nieśmiertelni Xhaka oraz Ricardo Rodriguez. Ten pierwszy pamięta to spotkanie sprzed ponad dekady.
– To nie będzie rewanż. To będzie zupełnie inny mecz. Teraz jesteśmy w ćwierćfinale i chcemy awansować. To nasz główny cel. Jeśli chodzi o szwajcarskich kibiców, mam prośbę: nie przestawajcie marzyć. Jestem osobą, która zawsze marzy, a marzenia mogą się spełnić. Jeśli chcemy spełnić nasze marzenia, trzeba pracować, trzeba się pocić, trzeba przekraczać swoje granice. Szczególnie jeśli chcesz pokonać Argentynę. Kiedy jesteś w ćwierćfinale, pogoda cię nie obchodzi. Nie ma żadnych wymówek – powiedział pomocnik Sunderlandu.
Mecz Szwajcarii z Argentyną odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 3:00 polskiego czasu. Lepszy z tej pary zmierzy się z wygranym starcia Anglia – Norwegia. W drugiej części drabinki poznaliśmy już obu półfinalistów. Hiszpania zagra z Francją.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix