Szwajcar wytłumaczył wpadkę z Katarem. „Zabrakło skuteczności”

Mikołaj Duda

14 czerwca 2026, 00:02 • 2 min czytania 1

Reklama
Szwajcar wytłumaczył wpadkę z Katarem. „Zabrakło skuteczności”

No i mamy pierwszą naprawdę sporą niespodziankę w trakcie tegorocznych mistrzostw świata. Szwajcaria długo prowadziła 1:0 z Katarem, jednak nie była w stanie podwyższyć wyniku, co mocno się na niej zemściło. W samej końcówce piłkarze z Azji doprowadzili do wyrównania i zdobyli pierwszy punkt w historii swoich występów na mundialach. Głos po tej niewątpliwej wtopie zabrał jeden z liderów Helwetów.

Reklama

Nieudany z perspektywy swojej reprezentacji mecz podsumował zabrał obrońca Interu Mediolan Manuel Akanji. 30-letni szwajcarski stoper uważa, że do zwycięstwa jego reprezentacji zabrakło jedynie lepszej skuteczności. Twierdzi, że podopieczni Murata Yakina stworzyli sobie wiele bardzo dobrych okazji, ale nie byli w stanie ich wykorzystać.

– Przyczyna jest dziś jedna: zabrakło skuteczności. Myślę, że nie mogliśmy stworzyć sobie więcej sytuacji bramkowych. Mieliśmy ich naprawdę bardzo dużo. I mówię tu o naprawdę świetnych okazjach do strzelenia gola – stwierdził na antenie szwajcarskiej telewizji Manuel Akanji.

Piłkarz Szwajcarii po stracie punktów z Katarem: Sami jesteśmy sobie winni

Dodajmy, że dla Kataru remis ze Szwajcarią jest historycznym osiągnięciem. Piłkarze z tego azjatyckiego kraju zdobyli swój pierwszy punkt w historii występów na mundialu. Jest to ich drugi turniej tej rangi, jednak przed cztery laty, gdy pełnili rolę gospodarza, to zakończyli zmagania na fazie grupowej po trzech porażkach.

Co najlepsze długo kompletnie nic nie wskazywało na to, że podopieczni Julena Lopetegui’ego będą w stanie nie zacząć mistrzostw w Ameryce Północnej bez porażki na koncie. Po rzucie karnym wykorzystanym przez Breela Embolo przez znaczną większość meczu to Szwajcaria utrzymywała się na prowadzeniu. Katarczycy wyrównali w praktycznie ostatniej akcji przed końcowym gwizdkiem arbitra. Uderzeniem głową Gregora Kobela pokonał Boualem Khoukhi.

Reklama

Wyraźnie podłamany Manuel Akanji dodał, że jego reprezentacja sama jest sobie winna takiego obrotu spraw.

Ostatecznie gramy na mistrzostwach świata i jeśli przez 94 minuty daje się przeciwnikowi szansę na powrót do meczu, to prędzej czy później coś takiego się wydarzy. Sami jesteśmy sobie winni – skwitował 82-krotny reprezentant Szwajcarii.

Reklama

Helweci szansę na rehabilitację będą mieli za pięć dni. Na SoFi Stadium w Los Angeles zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną. Fazę grupową zakończą 24 czerwca, w Vancouver staną w szranki z Kanadą. Co ciekawe, w pierwszym meczu tej grupy również padł remis 1:1.

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa B

Szwajcaria pchała się w gips i się wepchnęła. Gratulacje!

Marcin Długosz
22
Szwajcaria pchała się w gips i się wepchnęła. Gratulacje!

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama
Grupa B

Szwajcaria pchała się w gips i się wepchnęła. Gratulacje!

Marcin Długosz
22
Szwajcaria pchała się w gips i się wepchnęła. Gratulacje!