Od kilku tygodni w medialnej przestrzeni krążyły plotki o odejściu selekcjonera reprezentacji Austrii tuż po mundialu. Federacja postanowiła jednak uspokoić swoich rodaków. Przed pierwszym meczem na mistrzostwach świata ogłoszono ważną decyzję odnośnie przyszłości Ralfa Rangnicka, która nie budzi większych kontrowersji.
Projekt, który wreszcie działa
Austriacka federacja tuż przed swoim pierwszym starciem na tegorocznych mistrzostwach świata ogłosiła przedłużenie umowy z obecnym selekcjonerem – Ralfem Rangnickiem. Trudno się dziwić takiej decyzji. Gdy niemiecki szkoleniowiec obejmował reprezentacje Austrii w 2022 roku, nie była ona postrzegana jako zespół zdolny do regularnej rywalizacji z europejską czołówką. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
67-letni trener nie tylko wprowadził do kadry swój charakterystyczny styl gry oparty na wysokim pressingu i intensywności, ale przede wszystkim sprawił, że Austria zaczęła osiągać dobre rezultaty. Pod jego wodzą drużyna awansowała na Euro 2024 gdzie zachwyciła swoją grą. Wygrali grupę z Francją, Holandią i … Polską. Następnie Austriacy wywalczyli także pierwszy od 28 lat awans na mistrzostwa świata.
Federacja uznała więc, że nie ma sensu szukać zmian, tam gdzie wszystko funkcjonuje odpowiednio.
Jasny sygnał przed mundialem
Nowa umowa Rangnicka będzie obowiązywać co najmniej do zakończenia mistrzostw Europy w 2028 roku. To wyraźny sygnał, że Austriacy chcą budować swoją pozycję w dłuższej perspektywie, a nie skupiać się wyłącznie na najbliższym mundialu. Dla samej reprezentacji to również doskonała wiadomość. Zawodnicy nie będą musieli zastanawiać się nad przyszłością trenera i skupią się wyłącznie na turnieju.
The journey continues! Ralf Rangnick > 2028! ⚽️🇦🇹 #ATeamOneFamily #GemeinsamÖSTERREICH pic.twitter.com/Lx8mVrmvOA
— ÖFB – oefb.at (@oefb1904) June 13, 2026
Stabilizacja zamiast rewolucji
W czasach, gdy cierpliwość działaczy często kończy się po kilku słabszych meczach, Austria postawiła na konsekwencję. Rangnick otrzymał zaufanie, ponieważ wyniki i rozwój drużyny bronią go same. Austriacy wierzą, że najlepsze momenty tej reprezentacji dopiero nadejdą. Skoro projekt działa, nie było żadnego powodu, by zmieniać człowieka, który stoi za jego sukcesem.
Oczekiwania przed turniejem są jednak spore. Austria wraca na mundial po blisko trzech dekadach przerwy i nie zamierza kończyć przygody na fazie grupowej. Rangnick sprawił, że kibice zaczęli patrzeć na reprezentację nie jak na outsidera, ale zespół zdolny sprawić problemy nawet najmocniejszym rywalom.
Oficjalna kadra @oefb1904 na Mundial!
Ralf Rangnick od razu ograniczył się do ścisłej 26 piłkarzy, która pojedzie na imprezę w USA.
Brak zaskoczeń, praktycznie ta sama kadra co podczas marcowego zgrupowania (jedynie Alex Schopf za 4. bramkarza, Tobiasa Lawala) pic.twitter.com/36oA5cnUW8
— Mieszko Pugowski 🇵🇱🇦🇹 (@AustriackaPilka) May 18, 2026
Austria trafiła do grupy J. Jej rywalami będą Algieria, Argentyna i Jordania. Pierwsze spotkanie rozegrają z azjatycką reprezentacją w środę 17 czerwca o godzinie 6.00.
Fot. 4oomm.pl