Stolarski przemówił po rozstaniu z Motorem. „Nigdy nie zapomnę tego miejsca”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

18 czerwca 2026, 21:30 • 2 min czytania 7

Reklama
Stolarski przemówił po rozstaniu z Motorem. „Nigdy nie zapomnę tego miejsca”

Mateusz Stolarski został zastąpiony na ławce trenerskiej Motoru Lublin przez Mariusza Misiury. Były już szkoleniowiec ekipy z Lublina pożegnał się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Reklama

– Przychodząc tutaj byłem na zakręcie swojej przygody trenerskiej, tak jak i klub był na zakręcie swojej sytuacji sportowej. Wspólnie przez te cztery lata dokonaliśmy rzeczy, o jakich żaden z nas nie myślał w tamtym momencie. Rośliśmy razem i razem będąc NIEZNISZCZALNYMI pokonywaliśmy kolejne trudne momenty aby pokazać wszystkim że nie ma rzeczy niemożliwych. Dziękuje za wsparcie w sytuacjach kryzysowych – zaznaczył 33-latek.

Mateusz Stolarski zabrał głos po rozstaniu z Motorem Lublin

Podziękowań, jak to zwykle bywa w podobnych oświadczeniach, pojawiło się o wiele więcej. Stolarski docenił nie tylko wsparcie kibiców, ale i pracę wykonaną przez współpracowników ze sztabu szkoleniowego.

– Przyjechaliśmy tu z różnych stron, a stworzyliśmy ekipę, która walczyła za Motor. Dziękuję też zarządowi i pracownikom klubu za atmosferę, jaką wspólnie tworzyliśmy. W trudnych momentach czułem, że mnie wspieracie i jesteście z drużyną. Każdego dnia robiliście bardzo dużo, aby zapewnić najlepsze funkcjonowanie zespołowi. Dziękuję właścicielowi klubu za danie mi szansy prowadzenia Motoru. Dziękuję mojej żonie i córce! Często nie spałem, myśląc o tym, jak najlepiej przygotować zespół. Nie było mnie na wielu uroczystościach rodzinnych, zaniedbywałem obowiązki męża i ojca, a wy zawsze byłyście ze mną. 

Reklama

– Po pobycie w Lublinie jestem lepszym człowiekiem i trenerem – podkreślił Stolarski. – Nigdy nie zapomnę miejsca, które dało mi tak wiele.

Mateusz Stolarski w latach 2024-2026 poprowadził Motor w 82 spotkaniach. Zbigniew Jakubas niedawno sugerował, że chciałby uczynić z młodego szkoleniowca lubelskiego sir Alexa Fergusona, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te śmiałe zamiary.

Reklama

fot. NewsPix.pl

7 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Exodusu w Wieczystej ciąg dalszy. Trzech weteranów odchodzi

Jan Broda
17
Exodusu w Wieczystej ciąg dalszy. Trzech weteranów odchodzi