PSG jest bardzo aktywne podczas letniej sesji transferowej. Wkrótce do klubu ma trafić Lucas Digne, a dopinane jest odejście Randala Kolo Muaniego do Juventusu. Ofensywę wzmocnić ma jeden z najlepszych piłkarzy ofensywnych Ligue 1, który jeszcze do Paryża nie zawitał, a więc Maghnes Akliouche z AS Monaco. Paryżanie chcą też wzmocnić tyły. I to mimo tego, że pozycja o której mowa została znacząco wzmocniona w ostatnich miesiącach.
PSG chce być jak Real Madryt. Zion Suzuki pomoże szczęściu?
Paris Saint-Germain pod koniec sezonu po raz drugi z rzędu (oraz w swojej historii) zwyciężyło w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Ambicje projektu na tym się jednak nie kończą. Nasser Al-Khelaifi, Luis Campos oraz Luis Enrique chcą być jak Real Madryt Zinedine’a Zidane’a i sięgnąć po trzeci triumf z rzędu.
W pewien sposób chcą się więc przyznać do błędu ze sprzedażą Gianluigiego Donnarummy i „wyrazić” nieformalny brak zaufania wobec Lucasa Chevaliera, który rok temu kosztował ich 40 milionów euro. Francuz nie zdał egzaminu, często występował Matwiej Safonow, a w ostatnich 12 miesiącach do klubu dołączył nie tylko były zawodnik Lille, ale też dwaj bardzo zdolni bramkarze młodego pokolenia.
Renato Marin, który nie dostawał szans w Romie, a także (niedawno) Alessandro Longoni, który nie widział dalszego sensu w marnowaniu swojej kariery w Milanie. Niedawny piłkarz klubu ze Stadio Olimpico od miesiąca jest już na wypożyczeniu w Nacionalu z portugalskiej Madery. A Longoni? Cóż za zdziwienie, ale w najbliższym czasie może mieć jeszcze trudniej z minutami w Paryżu.
🚨🟡🔵🇯🇵 #SerieA |
❗️Le PSG poursuit activement les discussions pour Zion Suzuki.
🤝 Les échanges se poursuivent entre les trois parties afin de trouver un accord.
➡️ À ce stade, le club de la capitale possède une longueur d’avance sur la Juventus dans ce dossier.… pic.twitter.com/gDH5F9rpuu
— Santi Aouna (@Santi_J_FM) August 1, 2026
Według ostatnich plotek dotyczących mercato, PSG chce ściągnąć do siebie Ziona Suzukiego z Parmy. To zawodnik, który ma za sobą przyzwoity mundial, ale w Serie A nie jest jeszcze tym, na kogo się zapowiadał. Podkreśla się jednak wielokrotnie, że Japończyk będzie wielkim bramkarzem i prawdopodobnie PSG widzi w Japończyku to, co dostrzegła odpowiednio wcześnie Parma (uprzedzając wtedy Manchester United).
Ciekawostką jest, że bramkarz z Azji został wybrany przez klub ze Stadio Ennio Tardini w selekcji, w której padło nazwisko Mateusza Kochalskiego. Wspominaliśmy o tym w tekście dwa lata temu – zapraszamy do sekcji polecanych treści na dole strony.
Klub z Paryża jest od kilkunastu dni w ciągłym działaniu w temacie bramkarza i poszukuje się trójstronnego porozumienia. Francuzi mieli za rywala Juventus, ale wydaje się, że aby Japończyk trafił do stolicy Piemontu, musiałby wydarzyć się jakiś cud. Michele Di Gregorio nie planuje odchodzić, a do tego Marco Carnesecchi i Emiliano Martinez są zbyt kosztowni.
Nie idzie więc Turyńczykom w walce o podpis nowego bramkarza. Według ostatnich doniesień, Suzuki miałby kosztować nowego pracodawcę 30 milionów euro.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix