Na Chłupnika, jak co roku, sporo się dzieje. Wieczysta wywalczyła kolejny awans i po raz kolejny wymienia pół składu. Tuż po zameldowaniu się w Ekstraklasie krakowski beniaminek ogłosił rozstanie z – bagatela – dziewięcioma piłkarzami. A to nie koniec, bo Żółto-Czarni pożegnali się właśnie z trójką zasłużonych weteranów.
Lista odejść z Wieczystej przypomina wietrzenie szafy u instagramowej celebrytki po zakończonym sezonie modowym. Ekskluzywne, markowe ciuchy, które jeszcze miesiąc temu były absolutnym krzykiem mody i kosztowały fortunę, lądują w kartonach, bo wjechała nowa kolekcja wiosna/lato. Podobnie jest w gabinetach przy Chałupnika, gdzie po każdym kolejnym awansie tradycyjnie jest skreślanych naście piłkarzy. I nie ma tutaj znaczenia nazwisko, status gwiazdy czy też zasługi sportowe.
Nie inaczej jest i tym razem. Po historycznym awansie do Ekstraklasy, Wieczysta zdecydowała się na – a jakże! – wietrzenie szafy szatni. Tuż po zwycięskich barażach krakowski beniaminek ogłosił szeroko zakrojone „zmiany kadrowe”. Ich ofiarą padli m.in. Jacek Góralski, Carlitos, Goku, Michał Trąbka czy Tomasz Swędrowski. W sumie pożegnano dziewięciu piłkarzy.
Czystka w Wieczystej trwa! Beniaminek skreślił trzech liderów
A na tym nie koniec. Wieczysta właśnie poinformowała o rozstaniu z trzema liderami i, bądź co bądź, legendami klubu. – Rafał Pietrzak, Michał Pazdan i Maciej Gajos nie będą reprezentować Wieczystej Kraków w sezonie 2026/2027 – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Rafał Pietrzak, Michał Pazdan i Maciej Gajos żegnają się z Wieczystą Kraków.
Trudno opowiedzieć historię ostatnich sukcesów naszego Klubu bez tych nazwisk. Rafał Pietrzak, Michał Pazdan i Maciej Gajos należeli do liderów naszej drużyny, pełniąc również funkcję kapitanów zespołu.… pic.twitter.com/bo7GDXcG4K
— Wieczysta Kraków (@Wieczysta) June 18, 2026
To niewątpliwie koniec pewnej epoki przy Chałupnika. Pazdan i Pietrzak, dwóch byłych reprezentantów Polski, z Wieczystą przebyli drogę od III ligi prosto do Ekstraklasy. Gajos z tej trójki przywdziewał żółto-czarną koszulkę najkrócej, ale i tak miał swój udział w awansie na najwyższy szczebel rozgrywkowy. – Byli nie tylko ważnymi zawodnikami na boisku, ale również liderami szatni i kapitanami zespołu – podsumowała Wieczysta w pożegnalnym oświadczeniu.
Wszystko wskazuje na to, że Wojciech Kwiecień w swoim stylu szykuje grunt pod transferowe eldorado. Bo przecież, jeśli zwalniają, to znaczy, że będą zatrudniać. A, jak wiadomo, dla Króla Aptek finansowy sufit, przynajmniej jak na polskie warunki, nie istnieje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix