Sensacje XXI wieku. Hiszpania z Republiką Zielonego Przylądka na liście

AbsurDB

Autor:AbsurDB

16 czerwca 2026, 13:00 • 7 min czytania 14

Reklama
Sensacje XXI wieku. Hiszpania z Republiką Zielonego Przylądka na liście

Każdy kolejny mundial w ostatnich dwudziestu latach przynosi nam coraz więcej sensacji. Tegoroczny turniej już zapowiada się, że może być najatrakcyjniejszy pod tym względem od wielu lat. Liczne niespodzianki przyćmił jednak remis Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka. Jeden z głównych faworytów turnieju nie potrafił strzelić gola drużynie, o której istnieniu jeszcze rok temu niewielu widziało. Przypominamy najbardziej zaskakujące wyniki spotkań podczas ostatnich turniejów o mistrzostwo świata. Wyczyn drużyny Luisa de la Fuente będzie na tej liście bardzo wysoko. Wiele sensacji w fazie grupowej kończy się bez konsekwencji. Hiszpania pewnie wyjdzie z grupy, ale strata punktów może ją bardzo zaboleć. Wisi nad nią kara w postaci meczu 1/16 finału z Argentyną.

Reklama

Największe sensacje mundiali w XXI wieku

W XXI wieku mamy prawdziwy wysyp sensacji na mistrzostwach świata. Oczywiście wcześniej też się zdarzały. Zaczęło się od Stanów Zjednoczonych pokonujących Anglię w 1950 roku, co do dziś uważane jest chyba za największą niespodziankę, według niektórych nawet w całej historii sportu. Później Korea Północna potrafiła pokonać Włochów, Algieria Niemców, Kamerun Argentynę, a Arabia Saudyjska Belgię. Jednak prawdziwy wysyp nieoczekiwanych rozstrzygnięć to dopiero bieżące stulecie.

Powodem jest przede wszystkim to, że na mundial zaczęło przyjeżdżać znacznie więcej ekip. Najpierw 32 od 1998 roku, a dziś kontrowersyjne 48. Okazji jest zatem coraz więcej, a słabsze drużyny, głównie z odległych kontynentów, zaczęły coraz częściej pokazywać, że mogą wygrać z każdym.

2002 rok – niespodzianki dzięki sędziom

Co ciekawe, turniej we Francji w 1998 roku był pod tym względem… najnudniejszy w historii. Za największe jego sensacje można uznać wygraną Nigerii z Hiszpanią oraz remis Danii z RPA.

Prawdziwy wysyp nastąpił cztery lata później. Trzęsienie ziemi, jak u Hitchcocka, nastąpiło już na starcie, gdy Senegal pokonał obrońców tytułu – Francuzów. Później Anglia nie potrafiła strzelić gola Nigerii.

Reklama

Niestety, wysyp niespodzianek nastąpił wtedy przede wszystkim ze względu na sędziów. W fazie grupowej jeszcze Koreańczykom nie byli potrzebni, gdy pokonywali oni Portugalię 1:0. Później już głównie dzięki pomocy arbitrów wyeliminowali także Włochów i Hiszpanów.

Lata 2006-2014 – spokojnie, zaraz się rozkręci

Mistrzostwa w 2006 roku to chyba najspokojniejszy pod względem niespodziewanych rezultatów turniej w XXI wieku. Ale na pocieszenie: od tego czasu co cztery lata jest coraz lepiej.

W Niemczech Szwecja podzieliła się punktami z Trynidadem i Tobago, Francja z Koreą, a Chorwacja z Australią, jednak tylko ostatni z tych wyników miał wpływ na końcowe rozstrzygnięcia w grupie. Jeżeli szukamy sensacyjnej wygranej, to chyba jedyną prawdziwą było 2:0 Ghany z Czechami. Czesi nie byli jednak wtedy jakąś wielką potęgą.

Nieco lepiej było w RPA. W meczu Algierii z Anglią nie padła żadna bramka, a Włosi zremisowali z Nową Zelandią. Same te rezultaty także nie spowodowałyby nieoczekiwanych rozstrzygnięć w tabelach grup, ale w sukurs przyszedł ostatni mecz Włochów – ich klęska 2:3 ze Słowacją.

Reklama

Italia zadbała o sensację także na kolejnym turnieju, gdy potrafiła przegrać z Kostaryką i ponownie nie awansować do fazy pucharowej. Negatywnych konsekwencji nie miał za to w Brazylii dla Niemców remis z Ghaną.

Czy Maroko to sensacja?

W Rosji trudno było spodziewać się podziału punktów w meczach Iranu z Portugalią i Hiszpanią, ale także nie wpłynęły one na to, kto wyszedł z grupy. Podobnie jak 1:1 w meczu Argentyny z Islandią. Za największą sensację trzeba zatem uznać wygraną Korei Południowej z Niemcami, która akurat dla naszych sąsiadów miała poważne konsekwencje.

Całkiem bogaty w nieoczekiwane rozstrzygnięcia był turniej w Katarze. Nie chodzi tu nawet o samo dotarcie przez Maroko do półfinału, bo jego wygrana z Belgią w grupie nie była wielkim szokiem, z Hiszpanią w podstawowym czasie gry formalnie zremisowało, a w ćwierćfinale z Portugalią nikt już nie traktował go jak kopciuszka. W fazie pucharowej wyniki afrykańskiej drużyny były właściwie jedynym wielkim zaskoczeniem. Dużo lepiej było w fazie grupowej.

Tym razem remis Anglii z USA nie był chyba nawet tak niespodziewany, by znaleźć się w top-5 sensacji turnieju. Wyżej z pewnością trzeba postawić porażkę 1:2 Argentyny z Arabią Saudyjską na inaugurację naszej grupy. Znów zaskoczyli też Koreańczycy, wygrywając z Portugalią.

Reklama

Przegrana Tunezji z Francją nie przyniosła zmiany w klasyfikacji końcowej grupy D, ale za to wywróciła ją do góry nogami wygrana Australii z Danią. A trzeba przecież wspomnieć także o zwycięstwach Japonii z Hiszpanią i Niemcami. Na tym tle dość mocno zapomniana jest przegrana Brazylii z Kamerunem po golu Aboubakara w doliczonym czasie gry. Wtedy jednak wszystko w grupie G było już rozstrzygnięte.

Idziemy na rekord

Na tym tle tegoroczny mundial wypada całkiem nieźle. Szwajcaria nie potrafiła pokonać skazywanego na porażkę Kataru. O remisie Brazylii z Marokiem niektórzy mówią, że w ogóle nie powinien być traktowany w kategorii niespodzianki. Sposób, w jaki Australia poradziła sobie z Turcją, jest za to dość zaskakujący. Fani południowoamerykańskiego futbolu są zszokowani tym, jak Wybrzeże Kości Słoniowej poradziło sobie z Ekwadorem.

Sprawdziłem łączną skalę niespodzianek na każdym mundialu ostatnich kilku dekad. Po 1978 roku bardziej niespodziewane wyniki mieliśmy tylko w Korei i Japonii (z dużym udziałem sędziów) oraz podczas poprzedniego turnieju w USA. Widać także wyraźnie, że po powiększeniu mistrzostw w 1998 do 32 drużyn notujemy stały trend wzrostowy zakłócony jedynie wybrykiem z 2002 roku.

Reklama

Do tego wśród wczorajszych wyników podziały punktów Urugwaju z Arabią i Belgii z Egiptem są mocno przyćmione przez wyczyn Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka.

Jedna z największych sensacji mistrzostw w historii. Tak trzeba nazwać wynik 0:0 w meczu głównego faworyta mistrzostw z zespołem, który:

  • pierwszy mecz w eliminacjach mundialu rozegrał w 2000 roku
  • zajmuje powierzchnię niewiele większą od powiatu białostockiego
  • ligę ma tak słabą, że kilka lat temu jej półfinał nie odbył się, bo zgubiono klucze do jedynego stadionu, a od dawna żaden tamtejszy zespół w ogóle nie przystępuje do eliminacji afrykańskiej Ligi Mistrzów
  • w 1971 roku za czasów bycia kolonią portugalską klub z Zielonego Przylądka wystąpił w… Pucharze Portugalii. Przegrał ze Sportingiem 0:21

Potężni Sowieci, słabiutka Kolumbia

Z czysto matematycznego punktu widzenia był to mecz o jednej z największych przepaści w rankingu Elo między jego uczestnikami na mundialu. Wyższa różnica klas była jedynie w meczach Brazylii z Boliwią w 1930 roku, Niemiec z Emiratami Arabskimi w 1990 roku oraz Związku Radzieckiego z Kolumbią w 1962 roku. W dwóch pierwszych faworyci bardzo wyraźnie wygrali. Tylko w ostatnim był remis 4:4.

Reklama

Traktowanie wyniku meczu ZSRR z Kolumbią za wielką sensację może dziwić. Wynika ono z tego, że Sowieci od mundialu w 1958 roku, w którym dotarli do ćwierćfinału, wygrali przez kolejne cztery lata wszystkie mecze poza starciami z Anglią, Austrią i Polską (1:0 po bramce Pola na Stadionie Dziesięciolecia) oraz remisem z Argentyną.

Kolumbia natomiast na początku swej piłkarskiej historii była reprezentacją tak słabą, że częściej rywalizowała z przeciwnikami z sąsiedniej Ameryki Środkowej niż z Południowej. W latach 1947-1962 wygrała zaledwie… cztery mecze. 1:0 z Peru wystarczyło im wtedy do awansu na mundial, na którym urwała punkty naszym wschodnim sąsiadom.

Karą dla Hiszpanii może być konieczność gry z Argentyną

Wynik Hiszpanii z Republika Zielonego Przylądka traktuję jako jedną z największych sensacji XXI wieku na mundialach. Z czasów wcześniejszych wyżej stawiałbym wygraną Amerykanów w meczu z Anglikami, głównie ze względu na efekt szoku, jaki mecz z 1950 roku wywołał na Wyspach Brytyjskich.

W tym roku niespodzianek mamy niezwykle dużo. Nieco gorzej jest z ich rzeczywistym znaczeniem. Ze względu na fakt, że z grup mogą wyjść aż trzy drużyny, możliwe, że dotychczasowe wyniki nie spowodują braku awansu żadnej z wielkich potęg. Jednak akurat w przypadku Hiszpanii konsekwencje mogą być poważne.

Reklama

Nie chodzi o niewyjście z grupy. Problem w tym, że jeżeli Hiszpania zajmie w niej drugie miejsce (stać się tak może, jeśli straci punkty z Urugwajem), trafi już w 1/16 finału na zwycięzcę grupy Argentyny!

Szansę na taki przedwczesny finał już na starcie fazy pucharowej zmniejszyła nieco kolejna niespodzianka, którą była strata punktów przez Urugwaj z Arabią Saudyjską. To z pewnością nie koniec sensacji na tych mistrzostwach.

Fot. Newspix.pl

Reklama
14 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Raków ma czego żałować. Napastnik szaleje w nowym klubie

Mikołaj Duda
1
Raków ma czego żałować. Napastnik szaleje w nowym klubie
Ligue 1

Świetny debiut Polaków w Lens. Ograli PSG w starciu o Superpuchar!

Braian Wilma
4
Świetny debiut Polaków w Lens. Ograli PSG w starciu o Superpuchar!
Ekstraklasa

Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa

Braian Wilma
5
Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”