Piłkarz Motoru z laurką dla trenera. „Może zajść daleko”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 kwietnia 2026, 17:25 • 2 min czytania 2

Reklama
Piłkarz Motoru z laurką dla trenera. „Może zajść daleko”

Mateusz Stolarski to bez wątpienia jeden z tych trenerów nowej fali, którzy mocno przykuwają naszą uwagę. Nadal młody, już trenujący w Ekstraklasie, z wielu stron chwalony za sposób w jaki prowadzi Motor. Sporo osób wieszczy mu też większą karierę, a teraz do grona pochlebców dołącza jeden z jego piłkarzy.

Reklama

Ivo Rodrigues porozmawiał ostatnio z „Piłką Nożną”. Nie brakło jego opinii o pracy z trenerem Stolarskim – Portugalczyk w przeszłości przewinął się przez akademię FC Porto, więc paru niezłych trenerów mógł już w przeszłości poznać. W Polaku dostrzega spory potencjał.

Ivo Rodrigues chwali trenera Stolarskiego. „Jest szczery”

Przede wszystkim ma otwartą głowę, nie udaje, że jest nieomylny i codziennie stara się doskonalić swój warsztat. Pyta też drużynę i sztab szkoleniowy o opinię na temat wielu rzeczy – mnie chociażby o doświadczenia w pracy z innymi szkoleniowcami – powiedział Rodrigues Filipowi Trokielewiczowi.

Uważam, że dzięki takiemu podejściu może zajść naprawdę daleko. Jest nadal bardzo młodym trenerem, pewnie popełni jeszcze wiele błędów, ale to naturalna kolej rzeczy. Jest też szczery z zawodnikami, jasno i klarownie się z nami komunikuje, co pozwala mu zacieśniać relacje między nim a zespołem – dodał Portugalczyk.

33-letni Stolarski w ubiegłym sezonie wręcz zachwycił obserwatorów Ekstraklasy. Jego Motor, będąc beniaminkiem, sezon zakończył na siódmym miejscu i właściwie nie mieszał się w walkę o utrzymanie. Ten sezon – jak pewnie sami wiecie, jest jednak naprawdę pokręcony i ekipa z Lublina będąc przed tą kolejką na ósmej lokacie nadal może i spaść, i awansować do pucharów.

Reklama

Ivo Rodrigues stał się z kolei całkiem szybko ważną postacią Motoru. Portugalczyk ma już na swoim koncie dwa gole, cztery asysty i 27 występów w Ekstraklasie, zdecydowaną większość z nich w pierwszym składzie.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl 

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barca odczarowała Coliseum, a Lewandowski w końcu z konkretem

Jan Broda
0
Barca odczarowała Coliseum, a Lewandowski w końcu z konkretem

Ekstraklasa

Reklama