Można by napisać, że jednym z najciekawiej zapowiadających się meczów 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy jest starcie Cracovii z Pogonią Szczecin, ale które spotkanie w Ekstraklasie nie zapowiada się ciekawie? W sobotni wieczór zmierzą się jednak zespoły, które są w bardzo podobnej sytuacji. Są sąsiadami w tabeli, mają tyle samo punktów i wisi nad nimi widmo spadku. Trener Pogoni Thomas Thomasberg twierdzi, że kluczowe w tym meczu i całej końcówce sezonu będzie nastawienie mentalne.
Sezon Ekstraklasy wszedł w decydującą fazę. Różnice w tabeli są tak małe, że wciąż nie wiadomo, kto zostanie mistrzem i kto spadnie (tutaj powoli rozstrzyga się spadek Bruk-Betu, choć podopieczni Marcina Brosza wygrali z Zagłębiem i utrzymali matematyczne szanse na utrzymanie). W sobotę zmierzą się dwa zespoły, które mają tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, więc wynik tego meczu może mieć kolosalne znaczenie w kontekście całego sezonu. Mowa o starciu Cracovii z Pogonią Szczecin.
Arcyważny mecz w Krakowie. Thomasberg apeluje o odpowiednie nastawienie
Sytuacja obu zespołów jest niemal bliźniacza. Nie dość, że są sąsiadami w tabeli i mają tyle samo punktów (37), to tydzień temu przegrały zdecydowanie z mocniejszymi rywalami. Cracovia uległa 1:4 w spotkaniu z Rakowem, natomiast Pogoń musiała uznać wyższość Lecha, który wygrał co prawda tylko 2:1, ale przez pryzmat przebiegu spotkania, nikogo nie zdziwiłoby zwycięstwo Kolejorza np. pięcioma golami.
Po tych meczach w obu klubach podjęto także kroki odnośnie sztabów szkoleniowych. Cracovia pożegnała się z Luką Elsnerem, z kolei w Szczecinie rozmawiano do późnych godzin nocnych. Co wynikło z tych rozmów? Thomas Thomasberg pozostał trenerem Pogoni, ale dostanie nowego asystenta. Na ten moment nie ogłoszono jednak jego nazwiska i sam duński szkoleniowiec nie chce tego komentować. Przyznał też, że niekoniecznie cieszy go zmiana trenera w Cracovii, właśnie przed meczem z jego drużyną.
– Zmiana trenera w Cracovii utrudniła nam przygotowania do meczu. Nie wiemy, czy nie dojdzie do rotacji w składzie, czy zmian w formacji. Na pewno spodziewam się agresji i energii na boisku ze strony przeciwnika. Musimy być lepsi niż w poprzednim meczu z Lechem i odbudować zachwianą pewność siebie – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej.
Thomasberg o dymisji Grzegorczyka: Nie chciałem, by odchodził
Thomasberg wspominał o pewności siebie. Trener uważa, że właśnie aspekt mentalny będzie miał kluczowe znaczenie, nie tylko w meczu z Cracovią, ale i całej końcówce sezonu.
– Wszystkie zespoły, które są w walce o utrzymanie, potrzebują dobrego nastawienia mentalnego. Sytuacja jest napięta, ale oczekuję, że piłkarze nie będą przestraszeni. Musimy przeciwstawić się Cracovii energią, a jakości mamy wystarczająco dużo, żeby zrobić różnicę na boisku – dodał.
Po Cracovii Pogoń zmierzy się jeszcze z Wisłą Płock, Jagiellonią Białystok, Zagłębiem Lubin i GKS-em Katowice. Jesteśmy w stanie wyobrazić sobie nieco przyjemniejszy terminarz, natomiast Thomasberg nie zwraca uwagi na to, z kim gra i wspomina jeszcze o europejskich pucharach.
– Sytuacja jest szalona. Cały czas jesteśmy jednocześnie w grze o puchary i utrzymanie. Nie mam wrażenia, takiego jak niektórzy mówią, że mamy skrajnie trudny terminarz do końca sezonu. Nie ma dla mnie dużego znaczenia, czy gramy z czwartym czy szesnastym zespołem w tabeli. W trudnych momentach potrafiliśmy reagować dobrymi meczami i wynikami – mówił trener o nadchodzących wyzwaniach.
Najpierw jednak starcie z Cracovią. Pierwszy gwizdek sędziego Damiana Sylwestrzaka o godzinie 20:15.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Ważny piłkarz Legii wraca na mecz z Lechem. Papszun potwierdza
- Strączek: Lech mocno mnie chciał. Wybrałem projekt, nie pieniądze [WYWIAD]
- Siemieniec po Górniku: Ciężko mi powiedzieć coś mądrego
- Gasparik po ograniu Jagiellonii: W finale faworytem jest Raków
Fot. Newspix.pl