Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego
Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym klincz i podchody. Efekt? Remis i brak rozstrzygnięcia. Tak właśnie wyglądał mecz Herthy i Lipska. Ostrzyliśmy […]
Jan Mazurek
• 5 min czytania
11