post Avatar

Opublikowane 01.07.2020 09:30 przez

redakcja

– Powiem, które kluby dawały konkretne pełnomocnictwa, bo jakieś tam gadanie o zwykłym zainteresowaniu to specjalnie mnie nie interesuje, bo takich potencjalnie chętnych to przez te wszystkie lata może i miliony było. Do brzegu. Gorący był temat Montpellier i Bordeaux, ale wystrzelił koronawirus i wszystko upadło. W zimie pytał West Ham, kiedy Łukasz Fabiański złapał kontuzję. Z Hiszpanii jeden klub z bardzo małego miasta, który w tym roku bije się o utrzymanie i odrzuciłem tę opcję, bo bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku będą w drugiej lidze, a to kompletnie mnie nie interesowało. A z Włoch dostałem telefon, że jeden z większych klubów, na pewno nie Juventus, Roma czy Lazio, szuka dwójki, która będzie deptała po piętach jedynkę. Odrzuciłem – mówił Rafał Gikiewicz w Hejt Parku na Kanale Sportowym. Spisaliśmy najciekawsze fragmenty. Zapraszamy. 

O czystych kontach w minionym sezonie 1. Bundesligi

Do Neuera nie zamierzam się nawet porównywać, ale taki Roman Burki z Borussii Dortmund miał tylko dziesięć czystych kont, a ja grając w Unionie, miałem ich osiem. Fajna sprawa. Mam też satysfakcję, że znalazłem się na dziewiętnastym miejscu w rankingu not „Kickera”. Wcześniej w 2. Bundeslidze byłem w pierwszej dziesiątce, chyba siódmy, przed tym sezonem zakładałem w głowie, że będę czterdziesty, ale nie podejrzewałem, że znajdę się w pierwszej dwudziestce. Teraz będzie coraz bardziej wiało, coraz ciaśniej będzie na górze i trzeba będzie udowadniać, że nie przez przypadek znalazłem się na górze.

O karteczce z celami

Osiem czystych kont – udało się. Utrzymać Union w lidze – udało się. Kadra – przesunęli Euro. Tylko te karne. Obroniłem jednego, ale strzelili mi Marco Reus i Robert Lewandowski, więc chyba żaden wstyd. Generalnie ciężko jest wyjąć jedenastkę. Tym bardziej na poziomie Bundesligi. Ale do odważnych świat należy. Karteczki z celami wrzucam sobie od czterech lat. Słynne stały się po ostatnim sezonie, jak awansowaliśmy, bo na osiem celów spełniłem wszystkie osiem i dostałem wymarzone powołanie do kadry Jerzego Brzęczka. Trzeba wizualizować swoje cele. Nie ma rzeczy nie do zrobienia. Wyjeżdżałem z Polski z trzecioligowych rezerw Śląska Wrocław, nikt mnie nie chciał, biegałem dookoła boiska, a moja sytuacja w ciągu sześciu lat zmieniła się diametralnie, bo mocno w to wierzyłem. Nikt nie dał mi niczego na tacy. Wiem, nad czym mam pracować. Mam świadomość, że nie pozjadałem wszystkich migdałów i jeszcze nie jestem guru bronienia.

Sprawia mi to radość. Chciałem zostać w Niemczech. Kolejne dwa-trzy lata spędzę w Augsburgu i będzie to przyjemne być w niemieckim futbolu przez dziewięć lat.

O karnych Roberta Lewandowskiego

Dwa razy strzelił w aluminium, a poza tym trafia wszystko i wszystkim. Jego strzały są nie do obrony. Chyba, że przepisy by się zmieniły i nie byłby w stanie zrobić tego naskoku. Trenowaliśmy to, analizowaliśmy jego karne, bramkarz jest w stanie wyczekać do końca, ale on w ostatniej chwili zerka na bramkarza, przeniesiesz lekko ciężar ciała na prawo lub lewo, i on ci wali w przeciwną stronę. Piłka z jedenastu metrów, nawet lekko uderzona, leci tak precyzyjnie, że nie jesteś się w stanie zgiąć i to wybronić. Lewandowski jest w rzutach karny najlepszy na świecie. Opanował tę sztukę do perfekcji.

O Augsburgu

Na dzień dzisiejszy nie dostałem z Augsburga nawet informacji o tym, kiedy kończy mi się urlop. Ciężko mi powiedzieć, kto jeszcze dojdzie, jak będziemy prezentować się kadrowo w przyszłym sezonie. Będę celował w jeszcze wyższą liczbę czystych kont, w jeszcze wyższe miejsce niż teraz zdobyłem z Unionem. Uważam, że Augsburg miał teraz może i trochę mniej punktów niż Union, ale piłkarzy ma i będzie miał bardzo mocnych, więc liczę na walkę o fajne cele. Augsburg będzie grał jedenasty sezon w Bundeslidze. Wiadomo, to nieobliczalna liga, ale sądzę, że nie czeka nas walka o utrzymanie.

O reprezentacji

Trener Brzęczek nie ma obowiązku wisieć na telefonie. Nie jest na pewno tak, że szkoleniowiec dzwoni do mnie co tydzień czy co miesiąc, bo ja nie jestem Robertem Lewandowskim, żeby ze mną tak często się komunikować. Jedyna droga do kadry dla mnie, to dobrze prezentować się na boisku i liczyć, że ktoś z kadry przyjedzie do Augsburga. Stamtąd też blisko jest do Monachium, więc wysłannicy trenera Brzęczka będą mieli rzut beretem do Lewego. Zamierzam pokazać, że zasługuję na szansę w kadrze poprzez dobrą grę w Bundeslidze. Inna sprawa, że tych młodych zdolnych bramkarzy jest bardzo dużo, że ten Gikiewicz, stary dziadek, może okazać się zbędny dla tej kadry. Ale, pamiętacie, rok temu dostałem powołanie, a nikt na mnie nie liczył. Nie obrażam się, każdy ma prawo do własnego zdania, ale niech nikt mi też nie zabrania marzyć.

O oglądaniu zawodników ofensywnych

Nie oglądam za wiele meczów, ale jeśli przykładowo w kolejnym tygodniu gramy z Schalke, to lubię sobie spojrzeć na mecz Schalke z minionego tygodnia. Podglądam innych bramkarzy, patrzę, co robią lepiej ode mnie, ale przede wszystkim zwracam uwagę na zawodników ofensywnych. Dostaję na pendrivie ich wnikliwą analizę. Jak uderzają, jak grają, jak wykonują stałe fragmenty gry. Przykładam się do tego. To moja solidność, moja praca domowa, którą muszę odrobić.

O bramkarzach Augsburga

Bramkarz Augsburga poszedł do Dortmundu, tam jest numerem dwa i od tego momenty Augsburg ma spory problem z obsadą bramki. Postawili na mnie. Postaram się ich nie zawieść. Moją rywalizację znam. Tomas Koubek i Andreas Luthe. Ale umiem wygrywać rywalizację. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w Unionie nie miałem rywalizacji. Ściągali mi reprezentanta Niemiec U-21, Mortiza Nicolasa, a stary Gikiewicz dał mu tylko jeden mecz zagrać w tym sezonie. Konkurencja w niemieckiej piłce zawsze jest. Zresztą przed sezonem trener Unionu wziął mnie na bok i powiedział, że to, co było w drugiej lidze, to przeszłość, teraz mam białą kartkę i muszę zapracować na pozycję w bramce.

W Augsburgu jest pięciu bramkarzy, ale dla mnie to niewiele znaczy. Jestem Polakiem, jestem z tego dumny. Wejdę do szatni, jak po swoje. Kiedyś mi trener mentalny powiedział, że zawsze muszę prezentować swoje skrzydła, jak orzeł, bo tylko tak jestem w stanie zaistnieć w szatni. Od pierwszego dnia dam z siebie wszystko. Nie mam obaw. Szanuję każdego z tych bramkarzy i szanuję samego siebie. Odpoczywam. Ładują akumulatory, a potem zamierza walczyć o to, żeby stać w bramce od pierwszej kolejki.

O ofertach z lig top 5

Powiem, które kluby dawały konkretne pełnomocnictwa, bo jakieś tam gadanie o zwykłym zainteresowaniu to specjalnie mnie nie interesuje, bo takich potencjalnie chętnych to przez te wszystkie lata może i miliony było. Do brzegu. Gorący był temat Montpellier i Bordeaux, ale wystrzelił koronawirus i wszystko upadło. W zimie pytał West Ham, kiedy Łukasz Fabiański złapał kontuzję. Z Hiszpanii jeden klub z bardzo małego miasta, który w tym roku bije się o utrzymanie i odrzuciłem tę opcję, bo bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku będą w drugiej lidze, a to kompletnie mnie nie interesowało.

A z Włoch dostałem telefon, że jeden z większych klubów, na pewno nie Juventus, Roma czy Lazio, szuka dwójki, która będzie deptała po piętach jedynkę. Odrzuciłem. Dlaczego? Bo w każdym klubie musisz rywalizować, nikt nie da ci placu za darmo, ale jak idziesz gdzieś, gdzie bramkarzem jest legenda klubu, która broni tam pięć-sześć lat, to wiesz, że na starcie jesteś na straconej pozycji. Podziękowałem. Nie interesuje mnie to.

O swojej roli w Unionie

Zapaliłem światełko w tunelu w 2. Bundeslidze. Wiele osób dzięki mnie uwierzyło, że możemy awansować. Trener Fischer za to mnie szanował. Nawet teraz po restarcie wziął mnie do siebie, jak przegraliśmy z Herthą i z Borussią Monchengladbach, i powiedział:

Kurde, Giki, potrzebuję ciebie sprzed pandemii. Głośnego w szatni. Głośnego na boisku. I najlepszego na murawie.

Unionowi ciężko grało się bez kibiców. Schlebia mi to. Pewnie trzech-czterech w szatni to byłoby za dużo, ale jeden jest zawsze przydatny. Drużynę też dobierasz charakterologicznie.

O egzaminowaniu w Augsburgu

W Augsburgu też doskonale wiedzą, na co mnie stać w bramce, ale też to, jakim jestem człowiekiem. W klubie byłem trzy razy przed podpisaniem kontraktu. Od marca byliśmy w kontakcie. Nie jest tak, że biorą mnie tylko przez wzgląd na moje wyczyny boiskowe. Pojechałem tam w maseczce, okularach, czapeczce. Spotkaliśmy się po kryjomu w loży VIP. Heiko Herrlich mnie tak maglował, że po pierwszych dwudziestu minutach byłem cały czerwony i spocony pod koszulą. Myślałem:

Kurde, co ten facet ode mnie chce? Przyjechałem, a oni mnie nie chcą!

Padały prywatne i sportowe pytania. Minęło czterdzieści minut, Herrlich wstał i powiedział głośno:

Dobra, mój człowiek. Możecie z nim rozmawiać, chcę, żeby grał u nas.

Nie było łatwo. Najciekawsze pytanie, które padło było o mój ulubiony zespół. Siedzę, zastanawiam się i mówię:

Nie mam, tam, gdzie gram, to zostawiam serducho.

Widać to było zresztą po pożegnaniu z Unionem. Obiecałem sobie, że nie będę beczał, ale nie wyszło, nie wstydzę się tego. Zadeklarowałem mu, że dostanie ode mnie masę wsparcia i mojego zdrowia, jeśli będę grał w Augsburgu. Co zrobił? Wstał, przytulił mi i krzyknął:

Takiego bramkarza potrzebuję, takiego bramkarza chcę. Możesz od następnego meczu u mnie grać! Szkoda, że to niemożliwe…

O ofertach z Polski

Żadnego zapytania z Ekstraklasy nie miałem. Jakieś bardzo wstępne rozmowy odbywały się za to, kiedy odchodziłem z Freiburga. Dzwoniła do mnie Aga Syczewska z Jagiellonii z pytaniem, czy może dać mój numer prezesowi Kuleszy. Pogadaliśmy parę minut. Powiedział, że wynagrodzenie jeszcze by przełknął, ale jak powiedziałem mu, ile za punkty zarabiam w Bundeslidze, to kompletnie się zszokował i mówi:

Wyślij mi skan tego kontraktu, bo kompletnie w to nie wierzę!

Przełykał ślinę i przekonywał, że już jak takie kwoty padają, to nie jest w stanie mi kontraktu zaoferować. Żaden klub w Polsce nie jest w stanie zapłacić tyle, ile klubów w Bundeslidze, więc nawet nie brałem tego pod uwagę. Chcę zostać w Bundeslidze za wszelką cenę, choć do ostatnich dni pandemii kluby tureckie były niesamowicie napalone, żeby mnie podpisać. Kilku dyrektorów sportowych chciało stamtąd przylecieć czarterami do Berlina i podpisywać ze mną kontrakt. Moja żona nie była jednak chętna do wyjazdu i ja też byłem przekonany, żeby zostać, więc padło na Augsburg.

O Arturze Wichniarku 

Król Artur jest oburzony, że Król Giki przejął piłkarski Berlin! Ale poważnie, to Artur pomagał mi przy transferze do Augsburga. Znał Stefana Reutera i uczestniczył w rozmowach. Negocjowaliśmy razem kontrakt. Wszystko na poziomie kolega-kolega. Nie, że menadżer, a zawodnik nie ma nic do powiedzenia. Podziwiam go za to, że potrafił się ugiąć, potrafił zejść ze strony finansowej, bardzo się do tego wszystkiego przyczynił. Jest bardzo szanowany w Niemczech, bardzo ceniony przez Stefana Reutera, więc na pewno pomógł mi złożyć podpis pod umową. Mam z nim super kontakt. Mega pozytywny człowiek. Bardzo możliwe, że to jeszcze nieostatni nasz wspólny podpis pod jakimś kontraktem. Mało jest takich osób, które nie patrzą na prowizje, a na dobro zawodnika.

O Łukaszu Gikiewiczu

Kto jest większym showmenem? Ja czy Łukasz? Łukasz! Nie mam z tym problemu. Tacy jesteśmy. Nie ma co się zmieniać. Czy zagrałbym z nim w jakiejś egzotycznej lidze? Nigdy nie mów nigdy. Może kiedyś zgramy razem, ale nie wiem, czy w jakiejś egzotycznej, raczej w polskiej na zakończenie. Ale nie mówię za nas dwóch. Nie wiem, co on planuje, trzymam za niego kciuki.


Fot. Newspix

Opublikowane 01.07.2020 09:30 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 24
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fjardabyggd
Fjardabyggd

Czyli z Hiszpanii Leganes, a z Włoch Inter.

floro flores
floro flores

albo Eibar

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Zakładam, że wywiad był robiony niedawno, a Eibar raczej się utrzyma. Tutaj była mowa o tym, że w przyszłym sezonie raczej na pewno będzie Segunda Division.

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Inter? I miał deptać po piętach Handanovicovi?
Już kiedyś taki jak jeden zdolny polski bramkarz „deptał” mu po piętach i nawet stwierdził, że Handanović „is solid and very long goalkeeper!”.

echo(((((
echo(((((

a ja to o mało kiedyś nie wygrałem w totka …

Oliwkowo
Oliwkowo

Wydaje mu się, że będzie miał pewne miejsce i za darmo w Augsburgu, a tak nie będzie.Idzie do drużyny znów walczącej o byt.

floro flores
floro flores

ściągnęli Strobla i Caligiuriego, personalnie będą mocniejsi niż w tym sezonie

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Nie jestem do końca taki pewien tego miejsca nr 1 w bramce. W normalnych warunkach to raczej Czech Koubek (choć żaden z niego wirtuoz bramkarski, raczej solidny fachowiec) przewyższa sympatycznego, skądinąd Gikiewicza i to raczej on będzie bronił patrząc na to na chłodno i bez zbędnych emocji.

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Nie przewyższa go w niczym.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Na chłodno i bez zbędnych emocji to w ocenach Kickera Gikiewicz jest 19. w lidze ze średnią 2,94 a Koubek 104. ze średnią 3,52. Z kolei w statystyce obron Gikiewicz ma 66,5% skuteczności, a Koubek 60,2%. Tak że tego…. no chyba nie.

KCC
KCC

ciężko o większego bufona niż ten gość

Ja1111
Ja1111

Obejrzałem cały program. Nie dostrzegłem nic bufoniastego .Jest pewny siebie bo w ostatnim czasie udowodnił swoją wartość.

Wkurzony Szopen
Wkurzony Szopen

Bufonem to jest np. Teodorczyk, który postrzelał w Anderlechcie i myślał, że jest w Top 10 napastników na świecie. Gilewicz po prostu zdaje sobie sprawę, jak długo i ciężko pracował na to, co w tej chwili osiągnął. Od zesłania do rezerw w Śląsku do czołowego bramkarza Bundesligi droga na pewno nie prowadziła przez opieprzanie się na treningach i obrażanie na trenerów.

Criticball
Criticball

Czy Ty, młody, jak mniemam, człowieku, określany przez nieco bardziej doświadczonych przez życie ludzi pogardliwym mianem „gimbazy”, znasz znaczenie słowa „bufon”?

Jeśli nie znasz, to nie zadawaj sobie trudu pytania o interpretacją profesorów Miodka, czy Bralczyka (szacun dla Panów profesorów), jeno przyjmij do akceptującej wiadomości, że ten chłopak doszedł do miejsca, w którym jest wyłącznie swoja ciężką harówą, co w przypadku bufonów stanowi jakość absolutnie nieosiągalną. Nikt go nie promował, jak wcześniej Furmana, Wolskiego, czy obecnie Karbownika – on odchodził z REZERW ŚLĄSKA . Gdzie on jest, a gdzie Furman i Wolski?
Co się Tobie nie podoba? Że jest pewny siebie? Że ma w dupie zaszłości ze Śląska Wrocław? Że idzie przez piłkarskie życie po swojemu? Że woli bronić co tydzień w Augsburgu, zamiast grzać lawę do końca życia , za kolosalne pieniądze w Paris Saint Germain, jak Dudek w Realu Madryt???

Odpierdolcie się wszyscy od Rafała Gikiewicza. Ja bym chciał, żeby ekstraklasa zatrudniała wyłącznie wyroby Rafałogiczwiczowskopodobne… Na pewno byśmy nie przepierdalali europejskich pucharów z Luksemburgiem.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Bo jemu chodziło o Gianluigi Buf(f)ona 🙂

KCC
KCC

Dowartościowałeś się swoją pseudointeligencką tyradą? No to zajrzyjmy do SJP:

bufon «o człowieku zarozumiałym, lubiącym się przechwalać»

Wszystko się zgadza.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Kontrakt: 400 tys euro, każdy punkt 15 tys euro, z podpisu 200 tys euro. I za rok grubo ponad 1 mln euro. Ale siedzi Janusz Internetowy i pierdololo, że X to tylko Y zarabia bo ma kontrakt na Y więc do Eklapy go.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Nie na temat ale ciekawe.
Mladenovic przeszedł testy i podpisuje dzisiaj z Legia kontrakt.
Według weszło miał super oferty z Grecji i Kataru.
Może ta Legia nie jest taka zła.

Nie zesraj się
Nie zesraj się

na rzadko jak potrafisz

qdlaty81
qdlaty81

Moze go trener ogarnie z kartkami jak vesovica i beda mieli w koncu lewego obronce

bcxzbzxc
bcxzbzxc

https://exclusivepicks24.blogspot.com/ – Mają dostępny kupon i wielką promocję. Trafiają kupony z kursami ponad 100 i skany na blogu. Polecam ich – sa uczciwi

Cweliga
Cweliga

Z Leganes miał oferte

Piotr
Piotr

Więcej się chwali niż rzeczywiście jest wart jako piłkarz.

vncxgdsaxzbxzxz
vncxgdsaxzbxzxz

https://exclusivepicks24.blogspot.com/ – Mają dostępny kupon i wielką promocję. Trafiają kupony z kursami ponad 100 i skany na blogu. Polecam ich – sa uczciwi

Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Legia w trybie ekonomicznym i kolejnej rundzie

Nieco podgrzewaliśmy dzisiaj atmosferę przed spotkaniem Widzewa z Legią w Pucharze Polski. Trochę sztucznie, wiadomo, mowa jednak o starciu dwóch ważnych w naszych realiach firm. No ale historia, nawet najpiękniejsza, na boisko nie wyjdzie, kilku podań nie wymieni, bramki również nie zdobędzie. To było bardzo typowe starcie lidera Ekstraklasy z pierwszoligowym średniakiem. Tak bardzo, że […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Puchaczów dwóch. Ligowiec cieniem pucharowicza

Nadrabiamy zaległości. Wczoraj przedstawiliśmy wam jedenastki kozaków i badziewiaków dziesiątej kolejki Ekstraklasy, teraz pora cofnąć się o jedną serię gier – zanim wszystko, co się w niej wydarzyło, wypadnie nam z głowy. Selekcja co prawda jeszcze zamknięta nie jest, bo w grudniu spotkają się ze sobą Wisła Płock i Pogoń Szczecin, ale spokojnie – jeśli […]
25.11.2020
Inne sporty
25.11.2020

Zenon Plech nie żyje. Odeszła legenda polskiego żużla

Był jednym z najlepszych żużlowców swoich czasów. W Anglii – gdzie też startował – nadano mu przydomek „Super Zenon”. Dwukrotnie stawał na podium indywidualnych mistrzostw świata. W Polsce popularnością mogli się z nim równać jedynie najwięksi żużlowcy, do których sam przecież należał. Dziś, w wieku 67 lat, zmarł Zenon Plech. Żużlowiec z przypadku Niedaleko liceum, […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Życie Maradony było jazdą 240 km/h, gdy nie zna się drogi

Argentyńskie media podały, że 25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona. Bóg futbolu. Geniusz. Z tej okazji przypominamy materiał, który zrobiliśmy o nim rok temu. Krzyszof Rot porozmawiał z Fernando Signorinim, który jako trener od przygotowania fizycznego pracował i mógł obserwować jak rośnie Diego Maradona, jakie problemy napotkał w szczytowym momencie swojej kariery i dlaczego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Diego Armando Maradona nie żyje

Argentyńskie media poinformowały dziś, że „Boski Diego” zmarł nad ranem lokalnego czasu z powodu ataku serca. Dopiero co idol Neapolu wyszedł ze szpitala po udanej operacji usunięcia krwiaka z mózgu. Jego stan zdrowia nie był wybitny – zresztą, kiedy po zakończeniu kariery był – ale wydawało się, że najgorsze za nami. Niestety, jak się okazuje, […]
25.11.2020
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Uncategorized
25.11.2020

Nowy Football Manager – xG, wzrost roli dyrektora sportowego i wpływ koronawirusa

Są tacy, którzy Football Managera ledwo liznęli. Włączyli, zagrali sezon ulubionym klubem, popatrzyli jak kuleczki ruszają się po zielonym boisku, ale jakoś nie wsiąknęli. Ale i są tacy, którzy przez FM-a zawalili studia, obudzeni o trzeciej w nocy są w stanie wyrecytować ich skład Botewu Płodiw z sezonu 2023/24 i pałają niewytłumaczalną sympatią do pewnego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Mecz o rachunek. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło

To nie będzie zwykły mecz, jak mawiał klasyk. To będzie meczycho. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło. Stadion w Arłamowie, nowoczesna murawa, piękny kompleks, pierwsza klasa. Transmisja w WeszłoTV. Zaczynamy o 17.40 przedmeczowym studio pełnym analiz i genialnych wymian zdań. Potem już tylko mecz. Komentują, od 18:00, elitarni komentatorzy: Kamil Gapiński i Wojciech Kowalczyk. […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

W rankingach zaufania społecznego nikt nie zanotował takich spadków, atakowani są już właściwie ze wszystkich stron, tydzień po tygodniu identyczne zarzuty wobec nich formułowali przedstawiciele skrajnej prawicy i lewicy. Policjanci mają za sobą fantastyczny miesiąc, podczas którego przekonali się na własnej skórze, jakim tragicznym zaniechaniem było zrzucanie z automatu wszystkich skarg dotyczących ich działalności.  Nie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Paździerz w I lidze. Pędziły “Słonie” po betonie, ale na Puszczy ich koniec

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwał dzisiaj piłkarzy obu ekip sprzed telewizorów lub z ferii zimowych na stoku górskim. Byli ospali, bez polotu, może po porannym kacu. Biegać jakoś wybitnie się nie chciało, składnych akcji tyle, co kot napłakał, niedokładności cała masa. Ot, pierwszoligowy dżemik w środku tygodnia, istny antyfutbol. Drodzy państwo, tu nawet sędzia […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piłkarze mówią: „piłka wymaga poświęceń”. Ale żaden by się nie zamienił

– Jak słucham piłkarzy mówiących, że piłka wymaga wiele poświęceń… gadanie takie. Wszyscy tak mówią. A żaden piłkarz by się nie zamienił na inne życie. Co poświęcasz? Wstajesz rano, idziesz na trzy godziny robić to, co kochasz? Wchodzisz do szatni, tam weseli ludzie, do tego dostajesz co miesiąc ładną sumkę? Zdecydowanie fajne życie. Na co […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Zarząd – trener 2:1. Szymon Grabowski zwolniony z Resovii

Niewiele rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć w polskiej piłce, serio. Ale trener, który w ciągu dwóch miesięcy zdołał zostać zwolniony dwa razy z jednego klubu? No, to pewien ewenement. Przywykliśmy do tego, że we Włoszech szefowie klubów potrafią w szalony sposób zwalniać i przywracać szkoleniowca do pracy nawet kilka razy w sezonie. Tyle że […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat

– Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia. Proszę sobie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Adam Buksa znowu strzela, New England bliżej medalu MLS

Wstajesz rano i widzisz Polaka w półfinale jednej z konferencji MLS – całkiem przyjemne uczucie. Choć akurat w tym sezonie mieliśmy pewność, że przynajmniej jednego z naszych zawodników na tym etapie sezonu zobaczymy. W ćwierćfinale konferencji naprzeciw siebie stanęli bowiem Kacper Przybyłko i Adam Buksa. Rezultat tego pojedynku? Jednogłośnie, choć niespodziewane zwycięstwo Buksy, który przyłożył […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piekło i raj. Od 2:3 przy Łazienkowskiej po gol Artura Boruca

Być może w tych okolicznościach ten mecz przejdzie trochę bokiem. W końcu to rywalizacja średniaka I ligi z mistrzem Polski i faworytem do obrony tytułu. To, co czyniło mecze Widzewa Łódź z Legią Warszawa czymś absolutnie wyjątkowym, dziś niestety nie może mieć miejsca – kibice ani z Łodzi, ani z Warszawy nie mogą obejrzeć spotkania […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Lukaku na ratunek Conte? Real może narobić Interowi kłopotów

Inter Mediolan i Real Madryt mogą się przerzucać oskarżeniami o to, która z drużyn jest w większym kryzysie. Inter teoretycznie wygrał ostatni mecz ligowy, jednak nawet Romelu Lukaku zauważył, że coś jest nie tak. Real natomiast najpierw został sprany przez Valencię, a potem stracił punkty z Villarrealem. W Lidze Mistrzów obydwa zespoły nieoczekiwanie zajmują miejsca […]
25.11.2020