post Avatar

Opublikowane 01.07.2020 13:20 przez

Szymon Janczyk

– Można założyć, że najlepszym słowem opisującym uczucia Leroya Sane w ciągu ostatnich 18 miesięcy jest „zirytowany” – takimi słowami „The Athletic” opatrzył tekst o tym, dlaczego Niemiec zdecydował się na transfer do Bayernu. Transfer, który wisiał w powietrzu już od roku i który dziś niewielu już zaskakuje. A jednak wciąż jest to ruch, który można określić hitem okienka. 23-letni Sane będzie w ojczyźnie największą gwiazdą. Będzie też kolejnym trybikiem w maszynie Bawarczyków, którzy w końcu chcą coś wygrać także poza krajem.

Być może to zasługa przyśpieszonego finiszu rozgrywek i nietypowego okienka transferowego, ale faktem jest, że już dawno nie obserwowaliśmy tak ciekawego otwarcia. O ile przed laty sporo było spekulacji, tak dziś nie trzeba już spekulować. Na starcie lipca wiemy już, że:

  • Timo Werner i Hakim Ziyech będą grali w Chelsea
  • Miralem Pjanić i Arthur zamienią się klubami
  • Alan Czerwiński trafi do Lecha

A za moment otrzymamy potwierdzenie transferu Sane. Mówimy o tym z pewnością, bo pewność mają największe światowe media i najpoważniejsi dziennikarze. Do dogadania pozostaje tylko kwestia odstępnego, choć już dziś wiadomo, że Bayern zrobi kapitalny biznes. Biznes w swoim stylu, bo może i Sane za darmo do Bawarii nie trafi, jednak cena będzie nieporównywalnie niższa do 150 milionów, których „The Citizens” oczekiwali przed rokiem.

Grypa warta miliony

Możemy sobie żartować, że dla faceta przeziębienie to koniec świata. Ale faktem jest, że grypa wiele może zmienić. Leroy Sane sam się o tym przekonał, gdy przed rokiem zerwał więzadła krzyżowe i stracił niemal cały sezon. A jaki związek z tym ma cieknący nos?

Był 4 sierpnia, kiedy Manchester City mierzył się z Liverpoolem w meczu o Tarczę Wspólnoty. Do gry w tym spotkaniu przewidziany był Riyad Mahrez, bo Niemiec myślami już był w Monachium. Okazało się jednak, że Mahrez wystąpić nie może. Kilka tygodni wcześniej podczas Pucharu Narodów Afryki, algierscy medycy podali mu nieznany lek, który miał pomóc mu w zwalczeniu grypy. Problem z lekiem był taki, że sztab medyczny „Obywateli” za nic w świecie nie mógł rozszyfrować jego składu. Nie wiedziano więc, czy Mahrez przez przypadek nie zostałby przyłapany na „dopingu”, co niosłoby za sobą poważne konsekwencje.

Gdyby Mahrez dostał wtedy zwykły APAP, gdyby Anglicy nie mieli problemów ze zbadaniem szamańskiej mikstury zaserwowanej skrzydłowemu, Leroy Sane zostałby na ławce rezerwowych. Na pewno ominęłaby go 13. minuta, feralna 13. minuta, gdy zszedł z boiska z fatalną kontuzją. Szybko wydano diagnozę – uszkodzone więzadła. Przerwa miała być długa i sięgnąć lutego. O transferze w takich okolicznościach nie mogło być nawet mowy.

Zniecierpliwienie

Ekipa z Manchesteru liczyła, że kontuzja Sane okaże się szczęściem w nieszczęściu. Że Bayern zrezygnuje z zalotów do gracza po tak poważnym urazie, a on sam nie będzie miał chęci na zmianę otoczenia. Bo 23-latek rzekomo bardzo dobrze czuł się w Anglii, mimo że nie zawsze układało mu się na boisku. Najpoważniejszym problemem Leroya był fakt, że w swojej opinii, grał zbyt mało. W ważnych meczach Ligi Mistrzów z Tottenhamem zaliczył łącznie 7 minut. Wiosną 2019 roku w Premier League zaledwie dwukrotnie zagrał od deski do deski. Słowem – Sane był trochę niezdecydowany. Z jednej strony fajnie żyło mu się w roli jednego z wielu, kiedy wszystkie oczy nie są zwrócone na niego. Z drugiej nie chciał być tylko jednym z wielu, chciał odgrywać pierwszoplanową rolę.

Patrząc na liczby – jak najbardziej to robił. Zaliczył dwa kapitalne sezony z double-double w Premier League. W obydwu przypadkach jego licznik był lepszy niż wskazywały chłodne kalkulacje. 20 goli i 25 asyst – to o 7 bramek i 8 ostatnich podań więcej niż wskazywało jego xGoals oraz xAssist.

Ale patrząc na to, co szło za liczbami, Sane nie do końca spełniał pokładane w nim nadzieje. Zdaniem „The Athletic” Pep Guardiola miał duże zastrzeżenia co do Niemca, jeśli chodzi o grę w defensywie. Wymagał, żeby 23-letni skrzydłowy bardziej poświęcał się dla zespołu i nie do końca mógł go do tego przekonać. Ale na tym zarzuty się nie kończyły. Mniejsza liczba szans dla Leroya w sezonie 2018/2019 nie była kaprysem. Raczej następstwem tego, co piłkarz zaprezentował podczas przygotowań do rozgrywek. Guardiola nie był zadowolony z zaangażowania i pracy Sane w trakcie „pre-seasonu” i uważał, że Niemiec nie pracował na 100%. Był to główny przytyk w kierunku zawodnika i zalążek jego decyzji o zmianie klubu.

Leroy Sane – leń i narcyz?

Pep nie był zresztą jedyną osobą, która kwestionowała motywacje Leroya Sane. Głośnym echem odbiła się wypowiedź Toniego Kroosa, któremu nie pasowała postawa młodszego kolegi. – Czasami masz wrażenie, że jego mowa ciała zawsze jest taka sama. Czy przegrywamy, czy wygrywamy, zawsze jest taki sam. Musi nad tym popracować. Ma wszystko, co musi mieć klasowy piłkarz, ale czasami trzeba mu powiedzieć, że może grać lepiej – powiedział reprezentant Niemiec w jednym z wywiadów.

A skoro dobrze wiemy, że dziś wiele rozmów z piłkarzami ogranicza się do maksymalnie wygładzonych cytatów, to taki pstryczek w nos można było odebrać jako dużą rzecz. Zwłaszcza że mówimy o gościu, który z jakiegoś powodu został pominięty przez Joachima Loewa podczas powołań na mundial w Rosji.

Czy miało to związek z tym, że Sane potrafi grać w piłkę, ale ma łatkę leniuszka?

Możemy ograniczyć się jedynie do przypuszczenia. Tak jak możemy tylko przypuszczać, dlaczego Niemiec nie znalazł się nawet w kadrze meczowej na stracie z Newcastle, mimo że był w pełni zdrów. Rzekomo poszło o jego brak koncentracji i skupienia na piłce. Ale jak było naprawdę, nie dowiemy się pewnie nigdy, chyba że ktoś przypomni sobie o tej sytuacji podczas spisywania biografii. Faktem jest jednak, że charakter Sane często daje o sobie znać. Problem braku zaangażowania rzekomo objawiał się jeszcze w czasach gry w Schalke. Natomiast mentalność Niemca była punktowana choćby przez Raheema Sterlinga, któremu nie przypasował tatuaż na plecach skrzydłowego, który przedstawia… jego samego.

Zdaniem kolegi z zespołu, to tylko dowód na to, że Sane to narcyz z wyższej półki. Natomiast dowodem na jego krnąbrność niech będzie prowokacyjne zachowanie po urazie. Leroy musiał przejść operacje, jednak zrezygnował z chirurga Manchesteru City. Zamiast niego wybrał doktora powiązanego z… Bayernem. Hansa-Wilhelma Mullera-Wohlfahrta.

Leroy Sane – kozak na boisku

Uczciwie musimy jednak przyznać jedno – może i Guardiola się Sane czepiał. Może i Loew nie zabrał go na mistrzostwa świata. Ale Leroy Sane to przede wszystkim cholernie utalentowany zawodnik, który pokazuje to na boisku. W Manchesterze City przez trzy lata zakręcił się wokół średniej dwóch kluczowych podań na 90 minut. Na boisku spędził 8963 minuty, dostarczając w tym czasie 84 bramki. Bierzemy pod uwagę tylko gole i asysty, co daje udział przy bramce średnio co 106 minut. Gdybyśmy dodali do tego asysty drugiego stopnia, z pewnością wyszłoby nam, że Niemiec miał wydatny udział w akcji bramkowej średnio raz na mecz.

Z jakiegoś powodu przecież Manchester City żądał za niego 150 milionów. Z jakiegoś powodu przedstawił mu ofertę nowego kontraktu, która czekała na niego przez cały sezon. I zapewne czeka również dziś, gdyby jednak zmienił zdanie. Coś nam podpowiada, że tym powodem była zwłaszcza jedna statystyka. „Goals creating situations”, czyli doprowadzenie do sytuacji bramkowej. Liczą się w niej dryblingi, wywalczone rzuty wolne, czy też po prostu podania. Czemu dla Sane jest ona tak ważna?

  • Sezon 2018/2019 – 0.77 GCA na 90 minut, trzecie miejsce w lidze
  • Sezon 2017/2018 – 0.85 GCA na 90 minut, piąte miejsce w lidze

Mówiąc w skrócie, „The Citizens” mieli jednego z najbardziej produktywnych skrzydłowych w lidze. Sane był nieco niżej, ale też w szeroko pojętej czołówce, także pod względem udanych dryblingów (60 w poprzednim sezonie, 63 dwa lata wcześniej), czy w kreowaniu sytuacji strzeleckich (3.62 na 90 minut w sezonie 18/19, 3.71 sezon wcześniej).

Nic dziwnego, że Pep Guardiola – mimo zarzutów – powiedział o nim: – Ma specjalną jakość, którą ciężko znaleźć. 

A wcześniej instruował go, by na boisku korzystał w niej w 100 procentach, grając z takim luzem, jaki prezentuje Leo Messi. – Mówił mi, żeby się bawić, korzystać z przestrzeni. Wiele się u niego nauczyłem, od podstaw: jak mam się poruszać, co robić bez i z piłką – opisywał hiszpańskiego szkoleniowca sam zainteresowany.

***

Teraz o wolności i zabawie w futbol będzie rozprawiał z Hansim Flickiem, który przecież bawić się – zwłaszcza ofensywnie – uwielbia. Te same powody, które Pep nazwał „specjalną jakością”, a które dobitnie widać na papierze, sprawiły, że Bayern Monachium nie zraził się długą przerwą młodego skrzydłowego. Bawarczycy mieli być z nim dogadani już rok wcześniej, na bardzo korzystnych dla piłkarza warunkach. Te – z wiadomych powodów – teraz się zmieniły. „The Athletic” informuje jednak, że mimo obniżki w nowej ofercie, Sane nadal otrzymał korzystniejszy deal niż ten, który oferował mu Manchester City.

W dodatku wraca do domu, więc mimo że spocznie na nim większa presja, powinien czuć się jeszcze lepiej. Na okolicę na pewno nie będzie mógł narzekać, bo piłkarz miał już wybrać dom w Grunwald, gdzie znajdzie wielu kolegów z zespołu. Wygląda na to, że cała transakcja zostanie domknięta bardzo szybko. I bez wątpienia można ją uznać za sukces Bawarczyków. Jeśli plotki się potwierdzą i Bayern wyłoży na stół mniej niż 50 milionów euro, inni spojrzą na monachijczyków z zazdrością. A mistrzowie Niemiec w swoim stylu udowodnia, że mogą zbudować potężny skład za grosze.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 01.07.2020 13:20 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Tatuaż bzdurny (jak zdecydowana większość robionych sobie przez ludzi), niemniej Sterling nie powinien tak kłapać dziobem na czyjeś przywary, tym bardziej gdy jego cechują podobne.
Mniej paplania a więcej spożytkowania wolnego czasu na rozwój piłkarski (mam na myśli $terlinga) i wszyscy będą zadowoleni.

Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Sterling sobie zrobił złoty kibel na chacie, podobny poziom debilizmu.

sebix
sebix

Śmieszy mnie fakt, że jakiś anon z Pierdziszewa Bzdyszanego czy tam innej Warszawy poucza jednego z najlepszych piłkarzy świata, jak mają się zachowywać xD

Krol Anonow
Krol Anonow

a co to,jeden z najlepszych pilkarzy swiata to oznacza od razu najwartosciowsza jednostke ludzka ? Smieszy mnie,jak jakis anon z Nibynigdzia poucza w internecie innego anona ,ze nie wolno nikogo pouczac,gdy sie jest anonem xD I jest jeszcze z tej logiki dumny,ze tak mocno anonowi przysolil xD

sebix
sebix

Wydaje mi się jednak, że bardziej kompetentnymi osobami, które powinny pouczać jednego z najlepszych piłkarzy świata kiedy ma się wypowiadać i ile czasu powinien poświęcać na trening oraz rozwój piłkarski, są czołowi trenerzy świata, a nie jakieś randomy z sekcji komentarzy strony założonej przez Krzysztofa Stanowskiego :))) Twoja logika jest prawie tak mocna jak ww Krzysia BTW xD

vncxgdsabxzxzbxz
vncxgdsabxzxzbxz

https://exclusivepicks24.blogspot.com/ – Mają dostępny kupon i wielką promocję. Trafiają kupony z kursami ponad 100 i skany na blogu. Polecam ich – sa uczciwi

Miro Juro
Miro Juro

Tatuaż świadczy o tym że to totalny debil. A co do Sterlinga to pełna zgoda. Niech spojrzy na siebie, bo z głową u niego też mocno średnio.

floro flores
floro flores

a są niedebile z tatuażami?

jango
jango

Są na pewno debile bez tatuaży. Ja rozumiem, że tatuaż możne być debilny, ale mówić o kimś kto nieźle kopie piłkę, ma debilny tatuaż, a przy tym zgarnia kupę siana, że jest totalnym debilem, to totalnie debilne stwierdzenie, które wcale nie musi oznaczać, że piszący je jest debilem.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Jeśli dla Ciebie wyznacznikiem danej osoby jest to kto ma ile siana, to Ci serdecznie współczuje.
Sterling może dobrze gra w piłkę, ale życiowo jest totalnym bananowym dzbanem.

MAREK
MAREK

Trochè kot w worku ale jestem dobrej myśli. Fajnym transferem byłby Boga.

KaczorPNWK
KaczorPNWK

powyższy tekst jest zaprzeczeniem Twojej tezy o kocie w worku. Statystyki nie kłamią, a Sane chce być w Bayernie, więc będzie się starał.

Repecki
Repecki

Nie no, jak wybrał Grunwald, to bez szans. NIetrafiony transfer.

Weszło
26.10.2020

Od kozaka w Belgii po wysokie loty w ekipie “Mew”

Kozak, Belgia, liga angielska. Obrońcą się zabawi, asystę rzuci, bramką nie pogardzi. Logika podpowiada, że mowa o Kevinie De Bruyne. Drodzy państwo – otóż nie. Niedzielni kibice mogą tego jegomościa nie kojarzyć, wybaczamy, ale koneserzy Fantasy Premier League liczą na jego punkty właściwie co tydzień. Ba, to w końcu przyszły kolega z szatni Jakuba Modera, […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Hakan odrodzony – żołnierz Calhanoglu powraca do formy

Milan śni, Milan marzy.Milan od 8 marca tego roku jest drużyną niepokonaną. Tymczasem do niegdysiejszej świetnej gry Sukura nawiązał inny Hakan – o nazwisku Calhanoglu. Słowa o większej pewności siebie i traktowaniu San Siro jak domu nie brzmią już jak czcze gadanie. Co się stało, że tak formę wywindowało? Gdyby ktoś chciał temat spłycić, powie: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

22 zaległe mecze na poziomie centralnym – i dużo, i mało

Wisła Kraków z Lechią Gdańsk o 18.00, Radomiak Radom z GKS-em Tychy o 13.00. A wieczorem Liga Mistrzów. Okres pandemii sprawia, że terminarz w niektóre dni przypomina sen wariata, ale paradoksalnie – to bardzo, bardzo dobrze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i w środę faktycznie zostaną rozegrane oba mecze, nadrobimy kolejne zaległości. Kolejne, bo […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020