post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 29.06.2020 14:56 przez

Jakub Olkiewicz

Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart awansował do Bundesligi. Dzisiaj były obrońca Lecha Poznań był gościem Misji Futbol, w której omówił finisz sezonu oraz sposób, w jaki pandemia pomogła mu w szybszym powrocie na boisko i do formy. Banicja na zapleczu niemieckiej elity trwała rok, zresztą podobnie jak przy ostatnim spadku VfB. Ważniejsze z perspektywy samego Kamińskiego są jednak kwestie zdrowotne – po zerwaniu więzadeł nie ma już śladu, a końcówce sezonu stoper bez problemu znosił 90 minut obciążeń. 

Zacznijmy może od tego, że Marcin Kamiński miał wyjątkowego pecha. W ubiegłym sezonie Stuttgart wypożyczył go do teoretycznie słabszej Fortuny Dusseldorf. Przewrotny los (tzw. fortuna) zadecydował, że Fortuna Kamińskiego się utrzymała, a Stuttgart Kamińskiego spadł. Latem zastanawialiśmy się, podobnie jak niemieccy dziennikarze, czy „Kamykowi” powierzona zostanie misja trzymania defensywy VfB w 2. Bundeslidze, czy może on sam zostanie w którymś z klubów elity. Zanim jednak wytypowaliśmy listę drużyn, do których Kamiński mógłby dołączyć, piłkarz zerwał więzadło krzyżowe.

6 miesięcy przerwy zamykało dyskusję na temat ewentualnego transferu. W marcu Kamiński ponownie znalazł się w kadrze meczowej, ale wówczas rozgrywki zawieszono. Po przerwie pandemicznej Polak odzyskał miejsce w składzie – od deski do deski zagrał w siedmiu meczach, dołożył jeszcze 30 minut w ósmym, tylko raz oglądał spotkanie z perspektywy ławki rezerwowych. W ten weekend? 90 minut i feta po awansie.

Tomasz Smokowski, Łukasz Olkowicz i Adam Kotleszka przemaglowali Marcina pod kątem jego sytuacji, ale i jego ocen. Co zrobiłby na miejscu Dawida Kownackiego? Czy ma już patent na Roberta Lewandowskiego? Jak wspomina trenera Dariusza Żurawia?

Całą rozmowę z Kamińskim możecie odsłuchać na Kanale Sportowym Extra, w programie Misja Futbol Dogrywka:

Poniżej zapisy tej rozmowy.

Duże świętowanie na mieście czy na spokojnie, jak Liverpool?

Trochę kibiców po meczu przyszło pod stadion, było trochę radości, ale mieliśmy wszystko wynajęte w klubie. To było spotkanie typowo w gronie ludzi związanych z klubem. Niestety nie można było sobie pozwolić na takie huczne świętowanie jak trzy lata temu.

Jeśli można w ogóle tak to określić – tobie przerwa ze względu na epidemię chyba pomogła płynniej wrócić do gry.

Na pewno ta przerwa ułatwiła mi powrót, miałem więcej czasu, by popracować nad powrotem do pełnej formy. Chociaż już gdy znalazłem się w meczu z Bielefield na ławce, jeszcze przed zawieszeniem ligi, rozmawiałem z  trenerem. Wiedziałem, że chce mi dać w kolejnych meczach szansę, jakieś pół godziny, żeby już przyzwyczajać się do obciążenia meczowego. Byłem gotowy już wtedy, ale też wiedziałem, że zwłaszcza po tych 4 tygodniach przerwy od treningów, ta noga jest nadal trochę luźniejsza. Ten odpoczynek po tych siedmiu miesiącach ciężkiej pracy też chyba dobrze mi zrobił.

Jesteście lepiej przygotowani na Bundesligę niż trzy lata temu?

Ciężko powiedzieć. Wszyscy zdają sobie sprawę, że ten rok był bardzo dziwny. Podczas przerwy musieliśmy podtrzymywać dyspozycję fizyczną, to było coś nienaturalnego, bo jednak w okresie kwietniowym te obciążenia są zazwyczaj nieco mniejsze. Wtedy podtrzymujesz tylko to, co wypracowałeś w okresie przygotowawczego okresu zimowego. Teraz? Mamy chyba już podkład pod nowy sezon. Czeka nas parę tygodni przerwy i pod koniec lipca wracamy do treningów. Znów będziemy mieli wiele czasu, żeby optymalnie przygotować się do startu rozgrywek.

A jak zareagowaliście, gdy po zejściu do szatni zobaczyliście wynik Hamburga? 1:5 z Sandhausen na swoim stadionie, HSV znowu traci awans.

Każdy był w szoku, że doprowadzili do takiej sytuacji. Mecze były rozgrywane jednocześnie, oni na pewno zdawali sobie sprawę, że Bielefield prowadzi, więc tak naprawdę HSV miałoby miejsce barażowe nawet przy remisie. Gdy słyszeliśmy pod koniec meczu, że przegrywają 1:3, potem że skończyło się 1:5, byliśmy naprawdę w szoku. W ubiegłym roku zresztą było tak samo, drugi sezon z rzędu w ten sam sposób zaprzepaścili awans. Wtedy kilka kolejek przed końcem byli na miejscu gwarantującym bezpośredni awans, zaczęli remisować, przegrywać, no i punktów zabrakło. Nie spodziewałem się, że w tym sezonie zrobią to samo, ale na nasze szczęście – tak właśnie się wydarzyło.

Heidenheim czy Werder? Werder znów się chyba utrzyma, mimo tych wielkich problemów.

Zdecydowanie stawiam na Werder. Jeżeli chodzi o jakość piłkarską, ale też o to, co pokazali w ostatnim meczu, Werder jest faworytem. Ten ostatni występ, wysoko wygrana z FC Koeln, to był pokaz siły tego zespołu. Zresztą jeśli spojrzy się na nazwiska, nikt by przed sezonem nie powiedział, że oni będą bić się do ostatniej kolejki, żeby zająć to miejsce barażowe. Myślę że zostaną w lidze.

A co ty byś zrobił na miejscu Dawida Kownackiego? Fortuna została z nim trochę jak Himilsbach z angielskim. Dość drogi zawodnik, nieudany i dla niego, i dla klubu sezon, spadek.

Na pewno ten sezon był dla Dawida trudny, po pierwsze ze względu na liczby, po drugie z uwagi na kontuzję, która też mu mocno przeszkodziła. Dla niego najważniejsze będzie teraz to, żeby po prostu grał. Uważam, że jeśli zostanie w Fortunie, solidnie przepracuje okres przygotowawczy i wywalczy sobie miejsce w składzie, to będzie chyba dla niego dobre wyjście. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby on po takim sezonie, w którym mało grał, szukał sobie jakiegoś nowego zespołu.

Przed tobą nowy sezon, nowe wyzwania. Jest taki jeden napastnik w Monachium… Wiesz już, jak go powstrzymać? On nie robi nic skomplikowanego, a gole strzela!

Na tym polega Roberta siła, robi to wszystko prosto, nie kombinuje. Wie, jak się znaleźć przed bramką, jak strzelić. Ale ja do tej pory grając przeciw Robertowi jeszcze nie widziałem jak się cieszył.

Ale nie dlatego, że się odwracałeś!

Nie, nie! Nawet kiedy przegrywaliśmy z Bayernem, jeszcze Robert mojej drużynie gola nie strzelił. Będę po prostu chciał to podtrzymać!

A skoro już obracamy się w tematach wokół Lecha. Znasz dobrze trenera Żurawia, pracowaliście indywidualnie, jak ty się zapatrujesz na sytuację Lecha?

Myślę że praca, którą trener Żuraw wykonuje może przynieść efekty w przyszłym sezonie. Wiadomo, będą znowu zmiany, jakiś zawodnik odejdzie, przyjdzie ktoś nowy. Ale jeżeli drużyna będzie wierzyła w ten projekt i będzie się trzymała tego, co trener zaplanuje, to mogą osiągnąć sukcesy. Przed sezonem patrząc na tę kadrę, wielu obstawiało, że Lech skończy w środku tabeli. Dużo młodych, klub w przebudowie. A jednak okazało się, że w końcówce chłopaki z akademii pokazali, że mogą śmiało rywalizować z obcokrajowcami z innych polskich klubów. To chyba jest droga, którą Lech powinien podążać. Co do samego trenera  – faktycznie mieliśmy okazję pracować i gdy przejmował drużynę jako trener tymczasowy, liczyłem że zostanie na tym stanowisku na dłużej. Znałem go jako człowieka i wiedziałem, że on może do tego zespołu wnieść dużo spokoju. To osoba bardzo opanowana, potrafi rozluźnić atmosferę, ale też przykręcić w odpowiednich momentach. Grał długo w piłkę, wie jak zarządzać drużyną, pokazuje się z dobrej strony. Myślę że wszyscy powinni się tego trzymać i kontynuować tę pracę.

W Lechu miałeś szansę grać z Denisem Thomallą, który dzisiaj może awansować z Heidenheim do Bundesligi. Dlaczego on sobie dobrze radzi w 2. Bundeslidze, a w Polsce skończył bez gola?

Problemem Denisa było chyba zderzenie z presją. Heidenheim to jest małe miasteczko, drużyna, która od kilku lat stabilnie gra w 2. Bundeslidze. Tam nikt niczego nie oczekuje, żadnej walki o awans, raczej komfortowa pierwsza szóstka. Trybuny się nie wypełniają, nikt nie wywiera presji. W Poznaniu presja jest oczywiście dużo większa, a napastnika rozlicza się z goli. Zagrał parę spotkań bez bramki, zaczęły się gwizdy na stadionie, zaczęły się publikacje w mediach i to go mogło przytłoczyć. Nie do końca chyba zdawał sobie sprawę z miejsca, w którym się znajduje, jaka jest presja i jakie są oczekiwania w Poznaniu.

To ostatni z napastników, o którego musimy zapytać. Przegląd Sportowy donosi, że Lech i Legia są zainteresowane Mikaelem Ishakiem, szwedzki napastnik Norymbergi. Opinia?

Miałem okazję przeciw niemu grać kilka razy i powiem szczerze, że nie wyróżnił się niczym szczególnym. Potrafił się utrzymać przy piłce tyłem do bramki, całkiem silny, ale nie był to dla mnie napastnik, który z pół sytuacji potrafi coś strzelić. Nie uważałbym go za wzmocnienie.

Fot. Newspix

Opublikowane 29.06.2020 14:56 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
korniszon
korniszon

Kamiński w Lechii Gdańsk w 2021 albo 2022 roku, zapraszamy

Obukwe
Obukwe

Otóż nie tym razem.

korniszon
korniszon

dlaczego nie? to świetny piłkarz

floro flores
floro flores

super, szkoda ze nie widzę podsumowania ostatecznych rozstrzygnięć w Bundeslidze, 48 h po ostatnim gwizdku

Konrad
Konrad

Kamiński na bundeslige zbyt słaby i tak nie pogra.
Po co się łudzić.

korniszon
korniszon

dlatego piszę, aby trafił do Lechii Gdańsk (po tym gdy już jego prime-time, minie)

Adrian
Adrian

Chyba nikt nie chce trafiać do zespołu który nie płaci a jeśli o tym głośno powiesz to klub się obraża

WeszłoTV
09.08.2020

QUIZ: Damian Smyk – REDEMPTION. Czy granica 2 punktów zostanie przekroczona?

09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Jak koronawirus hamuje rozgrywki w niższych ligach?

Dziewięć zakażeń w Pilicy Białobrzegi. Piłkarze Józefovii Józefów wysłani do domów na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra w meczu z Okęciem Warszawa. Pozytywne testy pracujących w kopalni zawodników Pniówka Pawłowice Śląskie. Odwoływane i przekładane spotkania z powodu kwarantann jednej albo dwóch drużyn. Teraźniejszość niższych lig w Polsce jest aktualnie absolutnie fascynująca i nieco niepokojąca. […]
09.08.2020
Inne sporty
09.08.2020

Cóż tam, panie, w F1? Mercedes już nie trzyma się (aż) tak mocno

Cztery wyścigi i koniec. Już wiemy, że w tym sezonie Formuły 1 nie ziści się scenariusz, w którym wszystkie Grand Prix wygrają kierowcy Mercedesa. Lewisa Hamiltona i Valtterego Bottasa wyprzedził dziś Max Verstappen. Holender po raz kolejny udowodnił więc jedno: że za kierownicą jest absolutnym kozakiem. I choć na dłuższą metę w rywalizacji z Mercedesem […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Quiz piłkarski. Najlepsi na świecie w 2006

Postanowiliśmy odświeżyć naszą małą serię quizów, w której sprawdzamy, czy znacie najlepszych piłkarzy na świecie w poszczególnych latach. Najlepszych według twórców gry FIFA. Był już rok 2020, był 2012, teraz cofamy się do edycji z 2006. Poprzeczka ląduje bardzo wysoko, bo z ręką na sercu możemy przyznać, że o niektórych z docenionych poniżej piłkarzy zdążyliśmy […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Podbeskidzie stawia na młodzież. Dwa talenty z I ligi zagrają w Bielsku

Podbeskidzie Bielsko-Biała porządnie zbroi się przed powrotem do Ekstraklasy. „Górale” lada chwila ogłoszą dwa ciekawe transfery. Beniaminek ligi tym razem nie sięga po zagranicznych zawodników, a po sprawdzonych na pierwszoligowym poziomie młodzieżowców. Sprawdzonych i wyróżniających się, co chyba zamyka temat ewentualnych problemów ze spełnieniem tego wymogu przez ekipę spod Klimczoka. Jak udało nam się ustalić, […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Po ratunkowej euforii przychodzi proza życia

Zawodnik testowany, zawodnik testowany, zawodnik testowany, do tego Mateusz Cetnarski i oczywiście Jacek Kiełb. Korona Kielce zwyciężyła we wczorajszym meczu towarzyskim z ŁKS-em Łódź, ale jeśli chodzi o personalia – ten sezon może być dla klubu diabelnie ciężki. Powoli kończy się euforyczny nastrój związany z uratowaniem klubu z rąk niemieckich właścicieli, zaczyna się za to […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Bartosz Kapustka bardzo blisko Legii. Czy to będzie hit również na boisku?

To się musiało tak skończyć. Bartosz Kapustka po nieudanym pobycie za granicą na 99 procent wraca do Polski. Wychowanek Tarnovii Tarnów niemal na pewno zasili szeregi Legii Warszawa, która nie tylko w tym okienku zerkała w jego stronę. Tak po prawdzie, szkoda, że nie stało się to przynajmniej rok wcześniej, straciłby mniej czasu. Ten transfer […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Mistrz Kosowa albo Irlandii Północnej. Legia już wie, kogo musi ogolić w I rundzie eliminacji LM

Tak, to prawda, tegoroczne europejskie puchary są trochę absurdalne. Z jednej strony dopiero co Barcelona odprawiła z kwitkiem Napoli, z drugiej dzień później Legia Warszawa poznaje potencjalnych rywali w grze o Ligę Mistrzów. Ale cóż, narzekać nie będziemy. I mistrzowie Polski raczej też nie, bo w Nyonie wylosowano im najlepszą z możliwych opcji. Legia zagra […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Z Mullerem nie wyszło, wyjdzie z CR7? Kolejny rekord w zasięgu Lewandowskiego

Początek spotkania Bayernu z Chelsea. Robert Lewandowski przyjmuje piłkę po podaniu w pole karne, bramkarz nie ma wyboru – trzeba faulować. Rzut karny, Polak strzela na pewniaka. Szybki skok do końcówki meczu – dośrodkowanie, Robert skacze najwyżej. Drugi gol. Doppelpack. Co w tym takiego niezwykłego, że o nim przypominamy? Ano to, że Polak ma już na […]
09.08.2020
Weszło
08.08.2020

France Football, przestańcie nam Lewego prześladować i dajcie mu Złotą Piłkę

Gdy France Football ogłosiło decyzję dotyczącą anulowania plebiscytu Złotej Piłki, w naturalny sposób najbardziej pokrzywdzony wydawał się Robert Lewandowski. Miał fenomenalny rok, grał świetnie na wszystkich frontach, był faworytem bukmacherów. Wtedy jednak i my sami tonowaliśmy nastroje: poczekajmy na Ligę Mistrzów. Poczekajmy na wyczyny Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, na to gdzie dojdą poszczególne kluby. I […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Barcelona pozamiatała przed przerwą. Napoli nie zdołało odpowiedzieć

Czwartek. Roma gra z Sevillą, Giallorossi przegrywają 0:1, a rywale strzelają drugą bramkę. Sędzia ją uznaje, mimo że wcześniej faulowany był Edin Dżeko. Włosi są niepocieszeni, narzekają, że błąd wykluczył ich z walki o trofeum. Piątek. Juventus gra z Lyonem, potrzebuje wygranej dwiema bramkami. Jest to możliwe, jednak plan szybko się komplikuje – arbiter dyktuje mocno absurdalny […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dzień pod znakiem Juventusu – Pirlo przejmuje ster po Sarrim

Tak, wiemy, sporo dziś u nas Juventusu, ale nie ma się co dziwić. Najpierw Bianconeri zaliczyli – co tu dużo mówić – mega wpadkę odpadając z Lyonem, którego za rok nawet nie będzie w grze o europejskie puchary. Już wtedy spekulowano, że dni Maurizio Sarriego w Turynie są policzone. Cóż, okazało się, że nawet nie dni, a […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020