post Avatar

Opublikowane 18.06.2020 14:54 przez

redakcja

Dlaczego utrzymanie Unionu jest dla jak mistrzostwo Niemiec? Jakie były kulisy zakończonych fiaskiem rozmów kontraktowym z Unionem Berlin? O uznaniu kibiców i kolegów z szatni. Ofertach z tureckich potęg. Jak zmieniło się jego postrzeganie w Polsce? O chęci pozostania w Niemczech i tym, że najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Rafał Gikiewicz zostanie na przyszły rok w Bundeslidze.

Zapraszamy do zapisu rozmowy, którą Wojtek Piela przeprowadził dla Weszlo.fm.

***

WOJTEK PIELA: Rafał, gratuluję utrzymania. Wygraliście we wtorek z Paderborn i to jest już ono przyklepane. To duża ulga? Cały sezon byliście nad strefą spadkową, ale ostatnio przyszła słabsza forma.

RAFAŁ GIKIEWICZ: Na pewno przerwa spowodowana wirusem nie wpłynęła na nas dobrze. Ale tydzień temu wygraliśmy bardzo ważny mecz z Koln. Po tym spotkaniu mieliśmy 35 punktów. Werder w tej kolejce grał z Bayernem i czuliśmy, że najprawdopodobniej Bawarczycy potwierdzą mistrzostwo. Fortuna grała w Lipsku… Nawet jakbyśmy nie wygrali z Paderborn, mieliśmy świadomość, że utrzymanie na dziewięćdziesiąt procent zapewniliśmy sobie z Kolonią. Wiadomo jednak, chcesz wygrać u siebie z ostatnim zespołem ligi. Paderborn postawiło niełatwe warunki. W drugiej połowie było zespołem lepszym. Ostatecznie spadł nam kamień z serca.

Moim celem w Unionie był awans, a jak awansowaliśmy, rzecz jasna utrzymanie. Głupio byłoby się żegnać w atmosferze spadku. Cieszę się więc podwójnie. Mission complete. Mamy dwie kolejki, a potem wakacje. Zobaczymy, co przyniesie życie.

Patrząc na cały sezon, co zdecydowało twoim zdaniem o utrzymaniu? Moim okiem, za wiele goli nie strzelaliście, ale była solidność i własny pomysł.

Nasz pomysł na grę to przede wszystkim dobrze stać z tyłu i tracić mało bramek. Do tego bardzo dobre stałe fragmenty i po przechwycie szybkie kontry. Na własnym stadionie byliśmy czwartą drużyną w lidze pod względem liczby traconych goli. U siebie pokonaliśmy Dortmund, Gladbach, Augsburg, Koln. Trochę to się zmieniło po przerwie spowodowanej wirusem, bo przyszły remisy z Mainz i Schalke.

Mamy bardzo wyrównany poziom zawodników. Jest team spirit. Nie ma gwiazd, ale wszyscy walczą. Jesteśmy też bardzo dobrze przygotowani fizycznie, dużo biegamy. W tym sezonie wystarczyło. Nie gramy pięknej piłki. Może Paderborn gra ładniej, kombinacyjnie, z nami też próbowali rozgrywać. Ale mają osiemnaście punktów mniej. Musisz sobie zadać pytanie: co chcesz osiągnąć. Grać pięknie i spaść. Czy grać bardziej na swoją miarę i gromadzić punkty. Mamy ich 38. Dwa mecze do końca. Za nami jest Werder, który ma dużo większy budżet od nas, a ma dziesięć oczek mniej. Myślę, że nikt nie stawiał przed sezonem na to, że Union utrzyma się na dwie kolejki przed końcem sezonu. Dla nas to jak mistrzostwo Niemiec.

Jak patrzysz na cały sezon, to które momenty były najprzyjemniejsze? Derby z Herthą, pełne wydarzeń także pozaboiskowych, czy wskazałbyś coś innego?

Na pewno tamte derby, nawet od strony emocjonalnej. Szkoda, że ostatnie, bez kibiców, zostały przegrane, bo już zdawałem sobie sprawę, że to moje ostatnie w barwach Unionu. Średnio się z tym czuję. Ogółem każdy mecz w Bundeslidze był świętem, szczególnie u siebie. Oprawa. Doping. Spotkania takie jak 3:1 z Dortmundem. 2:0 z Gladbach, który wtedy był liderem.

Przed sezonem zakładałem sobie osiem czystych kont. Dużo osób słysząc to pukało się w czoło. Mówili, że w beniaminku to jest nie do zrobienia. Na ten moment mam siedem czystych kont, z pucharowymi dziewięć, a do końca sezonu dwie kolejki. Do odważnych świat należy.

Nie żal opuszczać Unionu?

W Berlinie każdy dzień będę wspominał cudownie. Szkoda, że zostało dziesięć dni do końca tej przygody. Staram się wycisnąć z tej końcówki jak najwięcej, zwiedzamy jeszcze troszkę z rodziną. Parę łez na pewno popłynęło w domu Gikiewiczów. Syn ma dziesięć lat, wielu znajomych. Takie jest jednak życie piłkarza. Nie zawsze zostajesz tam, gdzie chcesz. Dwie strony muszą chcieć. Klub ma trochę inny pomysł, ja się cieszę, że zrobiłem swoje. Zapisałem się w historii klubu. Pomogłem zrobić awans i utrzymać Union w Bundeslidze.

Jak spotykasz kibiców na mieście, nie brakuje emocjonalnych rozmów: Rafał, nie rozumiemy klubu, chcemy żebyś został?

Po meczu z Paderborn grupka fanów pojawiła się pod stadionem. Ochroniarze ich od nas oddzielali. Ale krzyczeli: Giki, zostań z nami. W mediach społecznościowych też rozkręcili akcję „kontrakt dla Gikiewicza”. To miłe. Tak samo koledzy z szatni po wczorajszym meczu przychodzili i dziękowali za to co zrobiłem przez ostatnie dwa lata dla Unionu. Dostawałem też od nich podziękowania w wiadomościach prywatnych. Oni będą w nowym sezonie grali w Bundeslidze, co wiąże się z tym, że zarobią większe pieniążki. Znowu ranga każdego przeciwnika będzie większa.

To mnie bardzo cieszy, że zapisałem dobrą kartę w oczach kolegów z szatni. Wszyscy mnie znają, wiedzą, że oddam na boisku wszystko co potrafię. To jest nagroda po 24 miesiącach w Berlinie. Nie powiem, wczoraj na boisku też płynęły mi łzy z oczu. Jestem normalnym facetem, łez się nie wstydzę. Troszkę zdrowia i serca tu oddałem. Myślę, że te łzy jeszcze przyjdą, najbliższe dni nie będą dla mnie łatwe.

Dostałeś sygnał z klubu, że zagrasz w dwóch ostatnich meczach? Będzie okazja na to ósme konto? Czy z racji utrzymania postawią na przykład na młodszego bramkarza?

Nie mam jeszcze informacji, po wczorajszym meczu mieliśmy lekką fetę. Dziś mieliśmy trenować, ale dostaliśmy wolne. Dopiero jutro trenujemy. Być może wtedy dowiem się, że już nie zagram albo że grał będę. Piłka to zawód. Gramy też dla pieniążków. Ale druga sprawa, że czym wyżej w tabeli będzie Union, tym klub dostanie większy profit z tytułu praw telewizyjnych.

Nie wiem jakie plany ma trener czy dyrektor sportowy. Jak zdecydują, że chcą dać szansę komuś innemu, będę musiał to zaakceptować. Choć wczoraj rozegrałem 74 kolejny mecz, sekundy nie opuściłem w barwach Unionu. Chciałbym dociągnąć do 76, czyli rozegrania wszystkich meczów, jakie można było w Unionie rozegrać. Jak się tak jednak nie stanie, usiądę z podniesionym czołem na ławce czy trybunach. Co będzie to będzie, nie mam na to wpływu.

O co dokładnie poszło w waszych rozmowach kontraktowych? Z perspektywy Polski dziwnie to wygląda. Trudno powiedzieć, że Union akurat na bramce potrzebował wzmocnień.

Dziwnie to wszystko wygląda, choć nie chciałbym za bardzo wypowiadać się na ten temat w mediach. Niemniej czego by nie powiedział dyrektor sportowy lub ktoś inny, wszystkie fakty przemawiają za mną w bramce Unionu, czy patrząc na ten sezon czy poprzedni. Od pierwszego spotkania w tej sprawie nie było jednak chemii w sprawie podpisania kontraktu. Potem było to odwlekane w czasie. Później zostałem wezwany, że chcą ogłosić oficjalnie taką decyzję i tyle.

Ja nie narzekam na brak ofert. Chciałem się dogadać. Chciałem zostać w Unionie. To był mój priorytet. Ale grasz tam, gdzie cię chcą. Mają inny plan. Nie wiem jeszcze kto będzie za mnie. Union się utrzymał, teraz pojawią się transfery. Ja na pewno nie jestem człowiekiem, który będzie na kogoś zły.

W Śląsku zesłano mnie do rezerw, rozwiązano kontrakt i sześć lat jestem w Niemczech. Za mną dwa fajne lata w Berlinie. Przyszedłem tu praktycznie jako „no name”, po paru meczach we Freiburgu. I zagrałem 74 spotkania. Strzeliłem bramkę. Zrobiłem awans i utrzymanie. Jak mam odchodzić, to po takim sezonie. Akceptuję to.

Wrócę jeszcze do kolegów z szatni. Czy zdziwiło ich to również z tej perspektywy, że miałeś mocną pozycję w szatni?

Spodziewali się, że trzon zespołu zostanie. Czyli również ja, jako osoba, która ma zawsze coś do powiedzenia w szatni. Dziwią się, ale życzą mi wszystkiego najlepszego. Myślę, że będzie mi dane przyjechać na Union w przyszłym sezonie i pożegnać się już z byłymi kibicami.

Gdy zaczynały się rozmowy o obniżce pensji związanej z koronawirusem, koledzy patrzyli na ciebie? Na przykład, na ile procent ty się zgodzisz, od tego uzależniając swoje stanowisko?

Wiem z rozmów prywatnych, że pierwsze pytanie ich agentów często brzmiało: czy Giki zostaje i czy zespół będzie tak silny jak w tym sezonie. To też mi schlebia. Ale trzeba pamiętać, że zawodnik jest tylko pracownikiem klubu. Decyzje personalne podejmuje prezydent, dyrektor, trener. Argumenty, że Gikiewicz jest już stary, bo ma 32 lata…

Van der Sar miał 40 i bronił w Manchesterze United.

Ja nie chcę się porównywać, on był super bramkarzem, ja kandydatem. Ale ten stary Gikiewicz rozegrał 74 kolejne mecze, a młodsi nie zagrali ani sekundy przez ten czas. To trochę argumenty się gryzą. Ja na dobrą sprawę nie wiem do końca co było kością niezgody. Nie jest prawdą, że Giki zwariował i chciał worek pieniędzy, na który klubu nie stać.

We Freiburgu, jakbym dostał szansę, to bym grał i zespół by na tym nie cierpiał. Szansy nie dostałem i przychodząc do Berlina zgodziłem się na taki kontrakt, jaki mi dawali. W ogóle go nie negocjowałem, bo przychodziłem wcześniej nie grając. Po dwóch latach oczekiwałem, że klub doceni trochę to, co zrobiłem. Podejdzie z respektem i trochę mi wynagrodzi. Tak się nie stało. Widać tak musi być. Nie będę płakać.

Czego się nauczyłeś w Niemczech jeśli chodzi o fach bramkarski? W Unionie wszedłeś na najwyższy poziom.

Na pewno chciałem podkreślić, że miałem super fachowców. A przede wszystkim nauczyłem się gry z presją. Przeciw takim klubom jak Bayern czy BVB, każdy błąd Gikiewicza to tracone punkty Unionu. Presja na bramkarzu i linii obrony jest nieporównywalnie większa. Nawet we Freiburgu było inaczej, bo tamta kadra bije pod względem umiejętności na głowę kadrę Unionu.

Nauczyłem się podnoszenia z porażek. Trener po awansie powiedział mi: słuchaj, w drugiej lidze przegraliśmy kilka meczów przez cały sezon. Tu możemy przegrać kilka w miesiąc. To będzie inne uczucie grania. Tak się zdarzyło po koronawirusie, kiedy dostaliśmy bęcki od Bayernu, potem czwórkę od Herthy. A trzeba się wygrzebać z dołka na małą górkę. Ten sezon nauczył mnie, że nie możesz mieć chwili zwątpienia. Porażki przychodzą, ale punkty musisz zbierać. W ostateczności każdy jest na wagę złota. Bundesliga to maraton, liczy się to, co masz na koniec, nie po sześciu kolejkach. Nasz trener bardzo dobrze nas zorganizował. Wczoraj znów padł gol po stałym fragmencie gry. Z Kolonią 2:1 i to samo – dwa gole po stałych fragmentach. Ja z Koln dobrze broniłem, pomogłem, ale o to chodzi. Kolektyw.

Masz przykłady tego, jak zmieniało się podczas twojego pobytu w Niemczech postrzeganie ciebie? Gdy wyjeżdżałeś ze Śląska, było z tym różnie.

Docierało to do mnie wtedy, ale tym się nie przejmowałem. Każdy piłkarz musi się skupić na tym, co robi najlepiej. Ja najlepiej potrafię łapać piłkę. Wiedziałem, że muszę się uczyć. Jeśli grasz w Bundeslidze, gdzie występuje kilku Polaków, a to Gikiewicz rozgrywa 32 spotkania od deski do deski, to robi wrażenie. Jak patrzysz kto broni w Bundeslidze, to albo Niemcy z górnej półki, albo młodsi ode mnie obcokrajowcy. Nie jest łatwo dostać się na bramkarską karuzelę, a ten Gikiewicz tam się dostał i szósty rok jest w Niemczech. Wypada się cieszyć, ale też zakasać rękawy, żeby jeszcze parę lat się utrzymać.

Od kogo dostajesz ostatnio więcej wiadomości? Od kibiców Unionu, rozpaczających, że odchodzisz, czy może od fanatycznych kibiców Besiktasu, którzy zasypują cię komentarzami „COME TO BESIKTAS”?

Jest co jakiś czas lawina tureckich komentarzy na moim koncie. Ale to nie tylko Besiktas. Najpierw mówiło się o nich, potem zaczęto pisać, że Muslera ma kontuzję… Nie chcę zdradzać nazw klubów, ale chodzi też o inne czołowe kluby tureckie. Rozmawiałem z różnymi, byłymi lub obecnymi, legendami tureckiej piłki poprzez video konferencje. Dostaję mnóstwo komentarzy z Turcji, nawet po wczorajszych tweetach i zdjęciach na Instagramie. Niemniej jak powiedziałem: ze względów rodzinnych wolałbym zostać w Niemczech.

Kto dzwonił do ciebie z tureckich legend? Hakan Sukur? Emre Belozoglu?

Nie mogę powiedzieć, ale jesteś blisko.

Zapytam inaczej: Hamburg wydaje się dobrym miejscem do życia?

Rozmawiałem z Waldkiem Sobotą, który zapewniał mnie, że Hamburg do życia jest rewelacyjny. Ale co będzie dalej, zobaczymy.

Jakbyś miał określić swoją przyszłość, to możemy założyć, że na pewno zostaniesz w Niemczech, czy coś może się jeszcze wydarzyć w kontekście zagranicznym?

Myślę, że trzeba się nastawić na to, że następnym sezonie będę grał w Bundeslidze. Oczywiście pewnym możemy być tylko śmierci. Ale na ten moment wszystko wskazuje na to, że Gikiewicz będzie miał okazję przyjechać na Union w innych barwach i pożegnać się z kibicami.

Wyobrażałbyś sobie siebie w Hercie Berlin?

Nie, bez szans.

Dlatego, że nie było tematu, czy był temat, ale powiedziałeś „nie”?

Jakbym chciał dostać stamtąd ofertę na maila, to by przyszła. Ale po tym co tu zrobiłem, będąc jednym z symboli awansu, robiąc akcje z kibicami… Byłem sobą przez dwa lata. Nie zniweczę wszystkiego co zbudowałem. Nie przegram tego w jeden dzień.

Odnośnie zmian twojego postrzegania. Jadąc na kadrę, choć nie zagrałeś, też wiele zyskałeś. Podobno nie wszyscy z trenerów postrzegali cię dobrze i zmienili zdanie.

Jechałem na kadrę też po to, żeby poznać chłopaków i trenerów. Chciałem pokazać się ze strony sportowej, ale i prywatnej. Żałuję, że nie ma Euro i zgrupowań. Jeśli będę jednak grał w Bundeslidze, to czy ktoś będzie chciał czy nie, ten Gikiewicz będzie musiał pozostać na reprezentacyjnym radarze. Nie każdy się tu utrzymuje.

Jako człowiek, który mocno żyje ligą angielską, muszę zapytać: West Ham to jedyny klub, który poważnie się tobą interesował, czy był inny temat?

Jedyny, przez kontuzję Fabiana. Muszę jednak powiedzieć, że na Anglię się nastawiałem. Byłem przekonany do tego kierunku. Chciałem wyjechać i zarobić duże pieniądze, ale to kierunek, który przez koronawirusa bardzo zwolnił. Tak o osiemdziesiąt procent wszystko się wstrzymało. Kluby nie wiedzą, ile mogą zapłacić. Tam był duży harmider związany z powrotem ligi i musiałbym czekać miesiąc, żeby coś z Anglii dostać. Powiedziałem, że coś takiego nie wchodzi w grę. Musiałem zmienić plany.

Jak patrzysz ogółem na oferty, to te kwoty są faktycznie dużo mniejsze przez pandemię? Kluby zaczęły oszczędzać?

Z tego co mi wiadomo, zawodnicy z kartą na ręku i tak są na wygranej pozycji. Ja taką kartę mam. To będzie mój najlepszy kontrakt w życiu. Będę zadowolony, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ktoś mi kiedyś powiedział, jak podpisywałem kontrakt w Jagiellonii: na początku będziesz myślał, że masz świat u stóp. Po paru miesiącach uznasz, że zarabiasz za mało. Tak jest zawsze. Zawsze uważasz, że możesz mieć więcej. Ale musisz szanować to, co ktoś chce ci dać. Nie myślę więc o tym co by było, gdyby nie wirus. Wszyscy musimy się w tych realiach odnaleźć. Z tym wirusem też nie wiadomo, wróci czy nie wróci. Jestem zdrowy, rodzinę mam przy sobie, oni też są zdrowi – to najważniejsze.

Podjąłeś już decyzję, wiesz na sto procent gdzie zagrasz?

W głowie wiem. Ale jeszcze nie parafowałem tego.

Jakbym strzelił w ten sposób, że czekamy aż Hamburg awansuje, to powiesz „pomidor”, czy że strzelam kulą w płot?

Mógłbym to różnie nazwać. Nazwijmy, że ślepakami strzelasz.

OK. Ilu bramkarzy widzisz od siebie lepszych w Bundeslidze na ten moment?

7-9 na pewno. Bez problemu jestem w stanie podjąć rękawicę i wpisać się do TOP10.

Który z bramkarzy Bundesligi zrobił na tobie największe wrażenie?

Neuer. Sommer. Gulacsi. To moja trójka. Sommer na linii jest nieprawdopodobny. Neuer, ekstrawagancki, wychodzi do piłek, do których nikt by nie wyszedł. Czasem broni w 90 minucie kluczową piłkę, choć do tej pory nie miał nic do roboty. Pokazuje klasę. Myślę, że wielu ekspertów wskazałoby podobną trójkę.

Ile sobie dajesz czasu odnośnie zmiany klubu?

Myślę, że maksymalnie dwa tygodnie.

Rafał, dzięki za poświęcony czas, życzę dogrania tych dwóch kolejnych meczów w barwach Unionu i ósmego czystego konta.

Okaże się, jak mówiłem, na treningu. Teraz trzeba się zregenerować po lekkich tańcach w szatni. Koronawirus szaleje, więc o żadnych baletach na mieście nie było mowy.

Chyba, że na domówkę do kolegi!

Nie, media stały pod stadionem, ciężko byłoby wyjechać niezauważonym. Niektórzy w klubie zostali i spali.

Ty zostałeś czy wróciłeś?

Ja po 2 byłem w domu. Nie widziałem rodziny siedem tygodni, przyjechali przed meczem. Tu są zasady, że musieli poddać się badaniom na koronawirusa – wyszły im negatywnie i mogliśmy się spotkać. Chciałem świętować z żoną i dziećmi.

ROZMAWIAŁ WOJCIECH PIELA

Fot. NewsPix

Opublikowane 18.06.2020 14:54 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jarek Mergner
Jarek Mergner

Miałeś chamie złoty róg…
Mogłeś kolekcjonować trofea w PSG, a pewnie będzie cienias Bundesligi. No chyba że jakiś Bayer albo nawet RB Lipsk, to będzie nieźle.

Thiago
Thiago

A nie przyszło Ci do głowy, ze Giki racjonalnie patrzy na swoje szanse gry w PSG, gdzie raczej byłby rezerowywm i zamiast siedziec na ławce to woli grać i zachowac jeszcze szanse wyjazdu na Euro?

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Wiadomo, że by nie grał… Chodzi o klub który jest dobry, o wiele lepszy niż Union. W tym rzecz. Bo jest dobrym bramkarzem i powinien grać w o wiele lepszym klubie.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Co Ty k..a p…sz? To nie Eklapa, że gra się za zasługi.
Giki ma szacun za ciężką pracę i ambicję. Chce chłop grać. Union nie raz wybronił mecz. Jest kimś w BL i dla kibiców Union. A pograć to on może jeszcze spokojnie 4-5 sezonów na tym poziomie a dopiero potem kosić hajsiwo wygrzewając ławkę.

Gustaf19
Gustaf19

Ma 32 lata, myślę że facet racjonalnie podchodzi do swojej kariery, jest profesjonalista, nie szuka dużej kasy, a szanse na grę. Ile mu zostało? 3-4 lata? Nie chciał bym siedzieć z dupa na ławce przez tyle czasu. I myślę że Giki też nie chce

pep pep
pep pep

On będzie raczej i tak rezerwowym tam gdzie pójdzie.
Inna rzecz to jest kwestia, czy szansa gry będzie mimo wszystko jakoś realna czy prawie zerowa.
Przy takich kandydatach jak Drągowski czy Majecki branie trzeciego starego bramkarza na ME to byłby tak czy siak kompletny bezsens

floro flores
floro flores

obstawiam Schalke

diego
diego

RB Leipzig skończy sezon w top3, a od 3 sezonów jest nacisk i kasa na 1 miejsce, więc… solidny bramkarz, który pokazał się już w Bundeslidze i zbierał przez cały sezon pochwały od ekspertów, nie będzie miał problemu z kontraktem. Obstawiam RB Leipzig na 95%.

floro flores
floro flores

to chyba nie jest bramkarz do topowych drużyn, które grają pod dużo większą presją niż beniaminek w BL. Do tego chyba nie jest lepszy od Gulasza

Misquamacus
Misquamacus

Sam Gikiewicz wymienia Gulasciego w top 3, a ty go tam pchasz. Myślisz czasami?

Stryju
Stryju

Pieniążki… Pieniążków…
To jest kurwa pieniądz. Droga do celu, a nie cel sam w sobie, a w dodatku nazywany jakby był najważniejszy. Poza tym mądrze gada.

Thiago
Thiago

Też mnie to irytuje gdy ktoś na pieniadze mówi pieniążki. A co do reszty tez się zgadzam – równy gość z Gikiego

Juri86
Juri86

nienawidzę jak ktoś mówi „pieniążki”. naprawdę. wkurwia mnie to

ujo
ujo

Przez te „pieniążki” odechciewa się czytać

Weszło
17.01.2021

Lukaku kontra Ronaldo, Klopp kontra Solskjaer. Niedziela pełna hitów!

Dzieje się w Anglii, dzieje się we Włoszech, dzieje się właściwie wszędzie. Czekają nas hitowe spotkania, w tym przede wszystkim starcia na szczycie Serie A i Premier League. Nie można również zapominać o finale Superpucharu Hiszpanii czy meczach Polaków: Glik kontra Reca, Zieliński kontra Drągowski. Sami przyznacie, że niedziela jest niezwykle okazała. My postanowiliśmy skupić się […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

„David May to supergwiazda! Ma więcej medali niż Shearer!”

26 października 2016 roku, derbowe starcie Manchesteru United z Manchesterem City w ramach 4. rundy Pucharu Ligi Angielskiej. Na trybunach prawie komplet. Grubo ponad 70 tysięcy kibiców przybyło, by na żywo obejrzeć kolejną konfrontację Jose Mourinho z Pepem Guardiolą. Stewardzi odpowiadający za porządek na widowni musieli zatem stale mieć się na baczności. Nigdy przecież nie […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

I wtedy wchodzi Sivasspor, cały na biało

Trochę śniegu popadało w krajach, w których zwykle śnieg nie pada, i warunki szybko oddzielają chłopców od mężczyzn. Zwykłe drużyny od tych, które potrafią się adaptować do nowych warunkach. Jak w modelowym podręczniku coachingowym: problemy widzą jako szansę na to, by coś ugrać. Przykładem Sivasspor, który w śniegu zagrał cały na biało, stając się dzięki […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Dźwignięci z dna. Southampton jest gotowe, by walczyć o swoje

W miniony wieczór Southampton przegrało z Leicester City 0:2. Była to porażka zasłużona, wszak to Lisy przedstawiły więcej argumentów, łącznie ze strzałami z ostrego kąta, które lądowały pod poprzeczką bramki rywala. Mimo tego nie można powiedzieć, że Święci zagrali zły mecz. Wręcz przeciwnie, starali się objąć prowadzenie, a później odrobić straty, ale tego dnia zbyt […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Co za otwarcie roku w UFC. Max Holloway w spektakularnej formie

Warto było czekać na powrót UFC. Na otwarcie 2021 roku dostaliśmy trzy mocne nokauty, pasjonujące starcie weteranów i Maxa Hollowaya, który brutalnie rozbił Calvina Kattara. Były mistrz zdominował rywala kompletnie – trafił niemal 300 ciosów, bawił się z publiką, w trakcie walki rozmawiał z komentatorami. Gala UFC on ABC 1 miała też dodatkowy smaczek – […]
17.01.2021
Weszło
16.01.2021

Niedziela w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, Piela nadaje z Zakopanego

Na niedzielę w radiu przygotowaliśmy wiele atrakcji, ale szczególnie polecamy relacje Wojciecha Pieli z Wielkiej Krokwi oraz komentarz Kamila Gapińskiego do meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata, który możecie sobie łatwo zsynchronizować z transmisją z YouTube’a. Szczegóły poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – gościem audycji Marcina Ryszki będzie Alicja Giedryś, niepełnosprawna pływaczka, […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021