Paweł Fajdek nie zdobył medalu w konkursie rzutu młotem na mistrzostwach Europy, choć nie był tego daleki. Stawce całkowicie odskoczył Bence Halasz, który swoim rzutem wskoczył do dziesiątki najlepszych wyników w historii dyscypliny!
Paweł Fajdek bez medalu mistrzostw Europy
Rzut młotem przez lata był nasza lekkoatletyczną opoką. Nasi mistrzowie się jednak postarzeli, a następców, niestety, nie widać. I tak w rzucie młotem mężczyzn nie zdobyliśmy medali na dwóch ostatnich wielkich imprezach – igrzyskach olimpijskich oraz ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Tokio. Na mistrzostwach Europy teoretycznie można jednak było wierzyć w to, że taki krążek wpadnie – w tym sezonie odrodzenie przeżywał bowiem Paweł Fajdek.
Polski pięciokrotny mistrz świata rzucał już w tym roku 82,09 m i zajmował czwarte miejsce na listach światowych. W samej Europie był trzeci – za Francuzem Yannem Chaussinandem oraz Mychajło Kochanem z Ukrainy. W konkursie fatalnie zaprezentował się Francuz, który spalił dwie pierwsze próby, a w trzeciej rzucił zbyt blisko by wejść do ósemki i, co za tym idzie, wąskiego finału.
Fajdek za to rozpoczął bardzo dobrym 79,13 m. Sęk w tym, że był to jego najlepszy rzut z całego konkursu. Po nim jakby nie mógł się w kole odnaleźć – drugą próbę spalił, w trzeciej było 76,71 m, a potem już ani razu odległości mu nie mierzono. Czasem z powodu błędu, czasem dlatego, że było krótko i z koła po prostu wychodził (w rozmowie z TVP Sport po konkursie mówił, że to wina śliskiego koła w miejscu, gdzie dostawiał nogę). Musiał więc Polak liczyć na łaskę rywali, a tej jednak zabrakło.
Wyprzedziło go czterech. Tuż za podium zameldował się Czech Volodymyr Myslyvcuk (79,42 m). O ledwie siedem centymetrów dalej rzucał wspomniany już Kochan, który zdobył brąz. Srebro zgarnął Niemiec Merlin Hummel i on już sieknął solidnie – 81,30 m.
Gwiazdą był jednak Bence Halasz. 29-letni Węgier od dawna jest w światowej czołówce, miał już siedem medali wielkich imprez, ale nigdy nie zdobył złota. Aż do dziś. Dziś bowiem zachwycał. Poziom konkursu ustawił już pierwszym rzutem, na 80,96 m. Ale to jeszcze taka odległość – co udowodnił Hummel – że rywale mogli mu zagrozić. Więc w trzeciej próbie podbił na 81,84 m. Tu już był bardzo blisko złota. A przedostatnim rzutem je sobie zagwarantował.
Huknął wtedy potężne 84,25 m!
🏆 Avrupa Atletizm Şampiyonası
🎽 Erkekler çekiç atmada altın madalyayı, 84.25’lik atışıyla yılın en iyi derecesini yapan 🇭🇺Bence Halasz kazandı.🥇 pic.twitter.com/9LncVzxDyr
— TRT Spor Yıldız (@trtsporyildiz) August 11, 2026
Rekord kraju, najlepszy wynik na tegorocznych listach, żeby oddać skalę: dalej od życiówki Pawła Fajdka (83,93 m). Genialny rzut, wszystko się tam Halaszowi po prostu zgrało najlepiej, jak tylko mogło. Na tyle, że wskoczył – na ostatnie miejsce, ale jednak – do dziesiątki najlepszych zawodników w historii konkurencji. Tak, całej historii. Tak, na świecie. Wypchnął z niej zresztą rodaka – Adriana Annusa (84,19 m), a Fajdka przesunął na 12. miejsce.
Nie było wątpliwości, że jest po prostu najlepszy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix