Dusan Vlahović to typ piłkarza, który gdziekolwiek nie pojawiłby się na boisku, to wiecznie emanuje dużą pewnością siebie. Miesiąc temu podpisał umowę z Besiktasem, dzięki czemu ponownie pracuje z trenerem Vincenzo Italiano. W rozmowie dla Mozzart Sport z Serbii, napastnik wyraził swoje rozgoryczenie. Nie jest on zadowolony z tego, jak Juventus poprowadził kwestię przedłużenia umowy, do którego fizycznie nigdy nie doszło.
Vlahović pełen żalu wobec Juve
Serbski napastnik był jednym z czołowych piłkarzy ofensywnych Serie A, jeśli mowa o jego najlepszych miesiącach na Półwyspie Apenińskim. Dla Fiorentiny Vlahović okazał się złotym strzałem. To jeden z najlepszych przykładów polityki transferowej pod tytułem „tanio kupić, drogo sprzedać”. Piłkarz z Belgradu postanowił sprostować pewne plotki, które ciągle krążyły w jego temacie.
– Przez trzy lata pisano, że odmawiam podpisania nowej umowy. Prawda jest taka, że nie miałem z klubem konkretnych negocjacji. Były tylko komentarze w stylu „powinniśmy porozmawiać o twoim kontrakcie”, „powinieneś podpisać nowy kontrakt”. Wszystko jednak na tym pozostało. Nie było spotkania przy stole i dyskusji.
– Na pewno to miało wpływ na kibiców. Nie jest niczym przyjemnym, gdy buczą na ciebie na stadionie, a mecz jest przeciwko zespołowi do lat 23.
Vlahović Dušan ekskluzivno za Mozzart Sport! 🎙️⚽
Zašto je izabrao Bešiktaš, šta je istina o rastanku sa Juventusom, gde je mesto reprezentacije Srbije pred Ligu nacija i još mnogo toga – ceo intervju vas čeka sutra ujutru. ⏳ pic.twitter.com/LD5Ig52DzF
— Mozzart Sport (@MozzartSport) September 2, 2026
Vlahović po raz ostatni spotkał się z dyrektorem generalnym klubu jeszcze na sam koniec obowiązującego kontraktu. Nie udało się doprowadzić sprawy do końca. Podkreślił on, że nie chodziło o jakiekolwiek warunki, które miał postawić.
– Każdego dnia rozmawiano i podkreślano kwestię przedłużenia mojego kontraktu z Juventusem, nigdy nie odbyłem żadnej konkretnej rozmowy z szefami klubu. To jedyna prawda w temacie.
– Rozmawiałem z CEO (Damienem Comollim – przyp. MZ) dopiero pod koniec zeszłego sezonu i po jego zakończeniu. Ostatni raz 2 czerwca. Ta rozmowa zakończyła się bez porozumienia i od tamtej pory nie było kontaktu z Juventusem. Wiele mówiło się o tym, że postawiłem różne warunki, ale to nieprawda. Kontuzja z pewnością nie poprawiła mojej sytuacji.
Napastnik jest przekonany, że zasiadł przed rokiem na ławce rezerwowych przede wszystkim z powodu sytuacji kontraktowej. Dużo złego później zrobiła mu kontuzja, która de facto znacznie zmniejszyła szansę na powodzenie sprawy z przedłużeniem umowy. Vlahović podkreślił też, że reprezentował Juventus z dumą i nie wyklucza powrotu w przyszłości.
– Rozpocząłem sezon (z trenerem Tudorem – MZ) na ławce, powód był dobrze znany. Wchodziłem w ostatni rok umowy. Oczywiście, dwóch napastników przybyło do klubu, ale moim zdaniem to był jedyny prawdziwy powód. Później znów zacząłem grać i wtedy przyszedł Luciano Spalletti. Chciałbym mu podziękować za wszystko co dla mnie zrobił i że chciał, abym został w Juventusie. Kontuzja mnie przystopowała w naprawdę pozytywnym momencie. Cały mój sezon poszedł wtedy do kosza.
– To był dla mnie wielki zaszczyt i ogromna przyjemność zakładać biało-czarną koszulkę. Jest mi przykro, że nie dorośliśmy do poziomu niezbędnego do walki o bardziej ambitne cele, wygrywanie trofeów, ponieważ to codzienność dla Juventusu. Byli mistrzami 38 razy, a to zdecydowany rekord wszech czasów. Rozumiem fanów i jest mi szczerze przykro.
Resmi Açıklama | Dusan Vlahovic
🔗 https://t.co/GZboKQoXHh pic.twitter.com/R2ojLGwkJZ
— Beşiktaş JK (@Besiktas) August 13, 2026
– Nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Popełniłem błędy w przeszłości, gdy powiedziałem pewne rzeczy. To z powodu mojego wieku, braku doświadczenia i lekkomyślności. Nie jesteś świadomy pewnych rzeczy. W piłce jak w życiu, wszystko jest możliwe, dlatego niczego nie wykluczam.
Besiktas bardzo chciał podpisać z nim umowę i niezmiernie docenia to, jak dużo starań klub włożył w przekonanie go do gry w lidze tureckiej.
– Ważne w życiu jest, aby podążać tam, gdzie cię najbardziej chcą. Prezydent i dyrektor sportowy udowodnili mi to przybywając do Belgradu i spędzając tam wiele dni.
Dusan Vlahovic vs Çorumspor. pic.twitter.com/vmzZ9q8cWg
— Kaiser33 (@kaiser33_) August 31, 2026
Dusan Vlahović zagrał w barwach Besiktasu cztery spotkania i strzelił w nich trzy gole. Hat-tricka zanotował w starciu z Corum, w którym to na własnym stadionie stołeczny zespół wygrał z beniaminkiem aż 6:2. Turcja to trzeci kraj, w którym 26-letni Serb występuje na boiskach piłkarskich. Ostatnie osiem lat spędził we Włoszech, a wcześniej w ojczyźnie grał dla Partizana Belgrad.
Jego najlepszy czas to Fiorentina, gdzie jesienią 2021 roku pod wodzą Vincenzo Italiano trafił aż 17 razy do siatki rywala w 21 meczach. Zaowocowało to wielkim transferem do Juventusu za 80 milionów euro. Choć Bianconeri rozbili bank na napastnika, nie wygrali z nim ani jednego mistrzostwa kraju. W ciągu czterech i pół sezonu, Vlahović strzelił dla Juve w Serie A 50 bramek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix