Anastazja Kuś: Chcę dorównać najlepszym wynikom na świecie

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

11 sierpnia 2026, 09:31 • 3 min czytania 2

Reklama
Anastazja Kuś: Chcę dorównać najlepszym wynikom na świecie

O Anastazji Kuś jest w ostatnich dniach bardzo głośno. 19-latka w kapitalnym stylu wygrała złoto mistrzostw świata do lat 20 w biegu na 400 metrów. Teraz Kuś jest już w Birmingham, gdzie wystartuje w mistrzostwach Europy seniorek. Ze swoją mamą i zarazem trenerką, panią Alicją, 19-latka była gościem poranka w Kanale Zero. Kuś opowiedziała o swoim podejściu do sportu, komentarzach w internecie i … porównaniach do legendarnej Ireny Szewińskiej. 

Reklama

Kuś, zwyciężając w mistrzostwach świata U-20, osiągnęła przy okazji znakomity jak na 19-latkę czas: 51,06 s. Również dlatego o jej wyczynie jest tak głośno. Polka przebywa obecnie w Birmingham, gdzie w poniedziałek rozpoczęły się mistrzostwa Europy. Kuś ma wziąć udział w sztafecie 4×400 m, której finał odbędzie się w niedzielę (o godz. 22:33). 

Anastazja Kuś: Obchodzi mnie tylko opinia osób, które są dla mnie ważne

Kuś została zapytana w Kanale Zero o swoją aktywność w internecie. Sportsmenka publikuje w mediach społecznościowych dużo zdjęć, również prywatnych. Niektórzy uważają, że jest tego wręcz za dużo. Jak lekkoatletka do tego podchodzi?

– Nie czytam za bardzo wpisów i komentarzy. Kieruję się zasadą, że obchodzi mnie tylko opinia osób, które są dla mnie ważne. Dlatego opinie ludzi, których nawet nie znam, nie zawsze są dla mnie interesujące. Wiem też, z czym wiąże się bycie w internecie. Zdaję sobie sprawę z tego, jak to wszystko wygląda – oceniła Kuś.

Nowoczesny sportowiec potrzebuje obecności w mediach społecznościowych. To jest bardzo pomocne. Wszystkie marki i sponsorzy tego oczekują. A po drugie, kibiców interesuje to, jacy jesteśmy prywatnie. Jak wyglądają nasze treningi, co robimy w przerwach miedzy mityngami. Ludzie lubią patrzeć na to, jak się dochodzi do sukcesu – dodała.

Reklama

Kuś opisała również, w jaki sposób stara się łączyć bieganie z życiem prywatnym. Do niedawna było to trudniejsze, bo uczyła się do matury (zdawała m. in. rozszerzoną chemię). Teraz czasu dla siebie ma trochę więcej.

Balansuję swoim wolnym czasem i życiem. Mam dużo czasu na wszystko. Bieganie to moja praca, ale zawsze było też pasją. Zawsze lubiłam sport, sprawiał mi przyjemność. Na życie pozasportowe przyjdzie czas po karierze. Teraz chcę się skupić na sporcie. Nie każdy ma możliwości, by biegać na takim poziomie. Chciałabym to jak najlepiej wykorzystać – powiedziała mistrzyni świata do lat 20 w „Kanale Zero”.

A na pytanie, czy czuje się następczynią Ireny Szewińskiej, odpowiedziała: – Ona była wielką postacią polskiego sportu. Chcę dorównać tym wynikom, najlepszym na świecie, ale mam 19 lat i wszystko jeszcze przede mną. Cieszę się jednak, że są takie porównania, bo to coś dużego. Na razie idzie to u mnie w dobrym kierunku. 

Całą rozmowę z Anastazją Kuś oraz jej mamą i przy okazji trenerką obejrzycie tutaj:

Reklama

Fot. Newspix.pl 

2 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Lekkoatletyka

Reklama