„Polski Messi” ma nowy klub. Przeniósł się do derbowego rywala

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

05 września 2026, 09:21 • 4 min czytania 5

Reklama
„Polski Messi” ma nowy klub. Przeniósł się do derbowego rywala

Po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem nie chciał wracać do kraju – wolał pozostać za granicą. Wylądował na Cyprze, gdzie wiele sobie nie pograł, a w szczególności w poprzednim sezonie. Po jego zakończeniu sezonu został skreślony, ale dopiero na finiszu okienka udało mu się znaleźć chętnego. Trafi na wypożyczenie do derbowego rywala.

Reklama

Zdecydowanie nie tak miała wyglądać Mateusza Musiałowskiego. Już w trakcie jego pierwszego sezonu w Liverpoolu, do akademii którego przeniósł się latem 2020 roku, Jurgen Klopp zaprosił go na trening seniorskiego zespołu. Angielskie media już wtedy ochrzciły nastolatka „polskim Messim”. W marcu 2024 roku Częstochowianin doczekał się debiutu w seniorach. Zaliczył kilkanaście minut w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy ze Spartą Praga. Klopp wpuścił go, gdy było już po zawodach – Liverpool prowadził wówczas w dwumeczu aż… 11:2.

Tydzień wcześniej Klopp zabrał go jeszcze na wycieczkę do Pragi i to by było na tyle, jeśli chodzi o dorobek w dorosłej drużynie The Reds. Kilka miesięcy później opuścił czerwoną część Merseyside w związku z wygaśnięciem umowy. Młodzieżowy reprezentant Polski mógł wrócić do kraju, jednak wolał pozostać za granicą. Wylądował w Omonii Nikozja, z którą podpisał trzyletni kontrakt. I tu zaczął się zjazd.

Reklama

Wiele sobie nie pograł

Przez dwa lata zaliczył raptem 15 występów na 99 możliwych, z czego tylko pięć w wyjściowym składzie. Na boisku spędził ledwie 430 minut, choć zdążył przez ten czas strzelić dwa gole. W debiucie w lidze cypryjskiej, na który musiał czekać aż do listopada, wbił gola beniaminkowi. Mimo to kolejny występ zaliczył dopiero miesiąc później – też w podstawie. Był do niej awizowany, bo Omonia wcześniej rywalizowała w pucharach kolejno z Gentem i Rapidem Wiedeń. A propos pucharów, w tych zaliczył tylko 10 minut, gdy kwestia awansu była już rozstrzygnięta.

W poprzednim sezonie też zanotował w nich tylko jeden występ. Dostał szansę w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Tydzień wcześniej Omonia wygrała 4:0, a już po pierwszej połowie rewanżu w dwumeczu było 8:0. Wszedł po przerwie i w końcówce ustalił wynik tej rywalizacji. Omonia znów awansowała do Ligi Konferencji, ale tak jak przed rokiem, do kadry na fazę zasadniczą Polaka nie zgłosiła. To był jeden z zaledwie trzech występów Musiałowskiego w tamtym sezonie. Przez kolejne dziewięć miesięcy na boisku spędził… 66 minut.

Reklama

Przenosi się do rywala zza miedzy

Te minuty rozegrał w lidze, którą Omonia pierwszy raz od pięciu lat wygrała. W kolejnej europejskiej kampanii nie miał już jednak okazji pojeździć z zespołem po świecie. Po zakończeniu sezonu cypryjskie media informowały, że świeżo upieczony mistrz kraju skreślił pomocnika. Klub chciał definitywnego rozstania, ale w ostateczności wypożyczenie również wchodziło w grę. Wpływ na decyzję Omonii miał też fakt, że w październiku Polak skończy 23 lata, więc przed startem kolejnego sezonu nie mógł już zostać umieszczony na liście dla młodych zawodników.

Rywalizację na krajowym podwórku Omonia wznowiła dopiero na przełomie sierpnia i września. Jak się można domyślić, Musiałowskiego w kadrze nie było. Nie był też brany pod uwagę na eliminacje europejskich pucharów. Czas uciekał – transfery na Cyprze można przeprowadzać do 9 września. Na szczęście dla niego, tuż przed zamknięciem okienka udało mu się znaleźć chętnego. Portal „Thema Sports” poinformował, że najbliższy sezon spędzi on w derbowym rywalu Omonii – Olympiakosie. Klub ten ostatni sezon skończył na ostatnim miejscu nad kreską.

Reklama

Nowy sezon Olympiakos rozpoczął od remisu u siebie 3:3 z beniaminkiem, Neą Salamis. Swoją drogą po tym meczu do beniaminka dołączył Karol Angielski. W Olympiakosie Musiałowski spotka zawodnika z Ekstraklasą w CV. Mowa o Rauno Sappinenie, który w Polsce spędził 1,5 roku. Przez rok reprezentował Piasta Gliwice, a sezon 2022/23 kończył w Stali Mielec. Być może debiut w nowych barwach Częstochowianin zaliczy już 7 września. Olympiakos zmierzy się na wyjeździe z zeszłorocznym uczestnikiem fazy ligowej Champions League, Pafos. Musiałowski będzie mógł więc pokonać… Radosława Majeckiego. Polski mecz na Cyprze tuż tuż!

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Mike Dean zdradził kulisy sędziowania w Premier League. „15 minut w kole środkowym”

Adrian Mańko
0
Mike Dean zdradził kulisy sędziowania w Premier League. „15 minut w kole środkowym”

Inne ligi zagraniczne

Reklama