Po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem nie chciał wracać do kraju – wolał pozostać za granicą. Wylądował na Cyprze, gdzie wiele sobie nie pograł, a w szczególności w poprzednim sezonie. Po jego zakończeniu sezonu został skreślony, ale dopiero na finiszu okienka udało mu się znaleźć chętnego. Trafi na wypożyczenie do derbowego rywala.
Zdecydowanie nie tak miała wyglądać Mateusza Musiałowskiego. Już w trakcie jego pierwszego sezonu w Liverpoolu, do akademii którego przeniósł się latem 2020 roku, Jurgen Klopp zaprosił go na trening seniorskiego zespołu. Angielskie media już wtedy ochrzciły nastolatka „polskim Messim”. W marcu 2024 roku Częstochowianin doczekał się debiutu w seniorach. Zaliczył kilkanaście minut w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy ze Spartą Praga. Klopp wpuścił go, gdy było już po zawodach – Liverpool prowadził wówczas w dwumeczu aż… 11:2.
Mateusz Musiałowski debiutuje w seniorskiej drużynie Liverpoolu! Niezwykle ważny moment dla Polaka pic.twitter.com/ub5e6pnr8h
— Viaplay Sport Polska (@viaplaysportpl) March 14, 2024
Tydzień wcześniej Klopp zabrał go jeszcze na wycieczkę do Pragi i to by było na tyle, jeśli chodzi o dorobek w dorosłej drużynie The Reds. Kilka miesięcy później opuścił czerwoną część Merseyside w związku z wygaśnięciem umowy. Młodzieżowy reprezentant Polski mógł wrócić do kraju, jednak wolał pozostać za granicą. Wylądował w Omonii Nikozja, z którą podpisał trzyletni kontrakt. I tu zaczął się zjazd.
Wiele sobie nie pograł
Przez dwa lata zaliczył raptem 15 występów na 99 możliwych, z czego tylko pięć w wyjściowym składzie. Na boisku spędził ledwie 430 minut, choć zdążył przez ten czas strzelić dwa gole. W debiucie w lidze cypryjskiej, na który musiał czekać aż do listopada, wbił gola beniaminkowi. Mimo to kolejny występ zaliczył dopiero miesiąc później – też w podstawie. Był do niej awizowany, bo Omonia wcześniej rywalizowała w pucharach kolejno z Gentem i Rapidem Wiedeń. A propos pucharów, w tych zaliczył tylko 10 minut, gdy kwestia awansu była już rozstrzygnięta.
W poprzednim sezonie też zanotował w nich tylko jeden występ. Dostał szansę w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Tydzień wcześniej Omonia wygrała 4:0, a już po pierwszej połowie rewanżu w dwumeczu było 8:0. Wszedł po przerwie i w końcówce ustalił wynik tej rywalizacji. Omonia znów awansowała do Ligi Konferencji, ale tak jak przed rokiem, do kadry na fazę zasadniczą Polaka nie zgłosiła. To był jeden z zaledwie trzech występów Musiałowskiego w tamtym sezonie. Przez kolejne dziewięć miesięcy na boisku spędził… 66 minut.
Musialowski’s goal to make it 5-0.
@JamesCranford89 we’re finally starting to see what the lad can do! pic.twitter.com/6UsNNlOYST
— THIS IS MAPPA: CYPRUS FOOTBALL PODCAST (@ThisIsMappa) August 14, 2025
Przenosi się do rywala zza miedzy
Te minuty rozegrał w lidze, którą Omonia pierwszy raz od pięciu lat wygrała. W kolejnej europejskiej kampanii nie miał już jednak okazji pojeździć z zespołem po świecie. Po zakończeniu sezonu cypryjskie media informowały, że świeżo upieczony mistrz kraju skreślił pomocnika. Klub chciał definitywnego rozstania, ale w ostateczności wypożyczenie również wchodziło w grę. Wpływ na decyzję Omonii miał też fakt, że w październiku Polak skończy 23 lata, więc przed startem kolejnego sezonu nie mógł już zostać umieszczony na liście dla młodych zawodników.
Rywalizację na krajowym podwórku Omonia wznowiła dopiero na przełomie sierpnia i września. Jak się można domyślić, Musiałowskiego w kadrze nie było. Nie był też brany pod uwagę na eliminacje europejskich pucharów. Czas uciekał – transfery na Cyprze można przeprowadzać do 9 września. Na szczęście dla niego, tuż przed zamknięciem okienka udało mu się znaleźć chętnego. Portal „Thema Sports” poinformował, że najbliższy sezon spędzi on w derbowym rywalu Omonii – Olympiakosie. Klub ten ostatni sezon skończył na ostatnim miejscu nad kreską.
🚨 Mateusz Musialowski is set to join Olympiakos Nicosia on loan from Omonia, with the deal expected to be completed today.
The 22-year-old Polish forward has struggled for minutes at Omonia and was left out of their Europa League squad. pic.twitter.com/HOvxyGl7vV
— World Transfer Desk (@WTDesk) September 5, 2026
Nowy sezon Olympiakos rozpoczął od remisu u siebie 3:3 z beniaminkiem, Neą Salamis. Swoją drogą po tym meczu do beniaminka dołączył Karol Angielski. W Olympiakosie Musiałowski spotka zawodnika z Ekstraklasą w CV. Mowa o Rauno Sappinenie, który w Polsce spędził 1,5 roku. Przez rok reprezentował Piasta Gliwice, a sezon 2022/23 kończył w Stali Mielec. Być może debiut w nowych barwach Częstochowianin zaliczy już 7 września. Olympiakos zmierzy się na wyjeździe z zeszłorocznym uczestnikiem fazy ligowej Champions League, Pafos. Musiałowski będzie mógł więc pokonać… Radosława Majeckiego. Polski mecz na Cyprze tuż tuż!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix