Jeżeli remisujesz z Brazylią, będąc zespołem nieco lepszym, a później ogrywasz Szkotów, to twoje akcje muszą stać wysoko. Właśnie tak jest po dwóch spotkaniach grupowych z reprezentacją Maroka. Czy ona przypadkiem nie jest jeszcze silniejsza, niż w Katarze, gdzie zajęła czwarte miejsce na ostatnim mundialu? Tak się wydaje, choć minusem jest na pewno brak ustabilizowania gry w końcówkach. W meczu ze Szkocją Maroko przejęło piłkę po 14 sekundach i swoją akcję zakończyło golem. A później było nieskuteczne. Zespół z Afryki powinien wygrać ten mecz wyżej. Skończyło się na 1:0.
Piękny jest hymn Szkotów, naprawdę. Zwłaszcza, gdy na trybunach jest kilkanaście tysięcy śpiewających go ludzi. W Bostonie też wybrzmiał wspaniale, ale już minutę po pierwszym gwizdku kibice, którzy chwilę wcześniej z werwą i nadzieją go śpiewali, zamilkli. Maroko potrzebowało ledwie tyle czasu, żeby rozegrać swoją popisową akcję i strzelić gola rywalom.
Maroko na samym początku zaskoczyło reprezentację Szkocji. To była ich typowa akcja
– Oni są chyba jeszcze lepsi niż na poprzednim mundialu, w którym zajęli czwarte miejsce – mówił przed spotkaniem o Maroku selekcjoner Szkotów Steve Clarke. Wydaje się, że ma rację, bo Maroko już przed mundialem błysnęło, kiedy w sparingu z Norwegią (1:1) od początku rzuciło się na mocnego rywala i po 30 minutach mogło prowadzić nawet 3:0, ale zabrakło skuteczności. A później, w pierwszym meczu grupowym, zremisowało z Brazylią. Teraz dość pewnie pokonało Szkotów, choć w ostatnich minutach drżało o wynik.
To była klasyka gatunku: Brahim Diaz ledwie po minucie gry fantastycznie dograł do Ismaela Saibariego. Nowy zawodnik Bayernu, który trafia tam z PSV, idealnie wybiegł zza obrońców (fatalnie zachował się Grant Hanley), a jego strzał był fantastyczny. Bardzo mocny i celny. Angus Gunn nie miał szans.
𝐌𝐀𝐑𝐎𝐊𝐎 błyskawicznie otworzyło wynik spotkania ze Szkocją 🔥
🔴 📲 OGLĄDAJ #SCOMAR ▶️ https://t.co/6IwgsHux5e pic.twitter.com/CgCyzwhCr5
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 19, 2026
Bramka padła dokładnie w 70. sekundzie spotkania. Maroko przejęło piłkę już w 14. sekundzie meczu i do zdobycia gola nie oddało jej Szkotom.
Morocco got the ball after 14 seconds, kept it and then 56 seconds later they scored the quickest goal of the 2026 FIFA World Cup so far.
Some finish from Ismael Saibari, too. pic.twitter.com/bSyUdJ9Heh
— Opta Analyst (@OptaAnalyst) June 19, 2026
Powiedzieć, że Szkocja była długo bezradna, to użyć eufemizmu. Ona nie była w stanie zrobić kompletnie nic, a Maroko powinno było po 10. minutach prowadzić 2:0, ale po akcji Azzedine’a Ounahiego nikt nie wbił piłki do bramki. W 35. minucie świetną szansę miał Bilal El Khannouss i fatalnie spudłował, choć trzeba też przyznać, że piłka trochę mu podskoczyła. Było w pierwszej połowie kilka akcji, w których Maroko tak naprawdę bawiło się na boisku ze Szkotami.
Drużyna z Europy odżyła dopiero w 45. minucie, a poważne zagrożenie stworzyła w swoim stylu: dośrodkowywał Andy Robertson, ale w piłkę źle trafił John McGinn.
W drugą połowę Szkoci weszli trochę lepiej, niż w pierwszą, ale po chwili Saibari mógł strzelić drugiego gola, jednak został zblokowany i piłka trafiła w obramowanie bramki. Maroko miało rzut rożny i kolejną świetną szansę, lecz Gunn zatrzymał uderzenie El Khannoussa. W kolejnych minutach Maroko nieco zwolniło i prezentowało się gorzej, ale Szkocja nie potrafiła tego wykorzystać. Niby grała odważniej, niby uderzał na bramkę Ryan Christie, ale ta akcja nie mogła zrobić jakiegoś szczególnego wrażenia.
Było też sporo walki, co widać tutaj:
Na boisku walka! 💪 Potrzebna była wymianka.
🔴 📲 OGLĄDAJ #SCOMAR ▶️ https://t.co/6IwgsHux5e pic.twitter.com/GZbsv8OcAx
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 19, 2026
Nie był to wielki mecz McGinna. Doświadczony pomocnik i mentalny lider zespołu w drugiej połowie wyróżniał się głównie tym, że próbował wymusić faule. Na szczęście sędzia z Uzbekistanu w obu przypadkach nie dał się nabrać. W końcówce zrobiło się nerwowo, bo Maroko w zasadzie oddało Szkotom piłkę, ale zespół Clarke’a nie dał rady doprowadzić do wyrównania.
Trener Maroka już zdobył mistrzostwo świata, tylko U-20. Teraz chce czegoś wielkiego w dorosłej piłce
Oba zespoły zagrały ze sobą również w fazie grupowej mistrzostw świata we Francji w 1998 roku. To była ostatnia seria gier i Szkocja w tym spotkaniu dominowała, ale… przegrała 0:3. Po końcowym gwizdku jedni i drudzy byli jednak smutni, bo to Norwegia i Brazylia awansowały do 1/8 finału.
Wynik z Bostonu oznacza, że Maroko jest w zasadzie pewne występu w fazie pucharowej. Zespołowi z Afryki pozostał jeszcze mecz z najsłabszą ekipą, Haiti. Szkocja ma trzy punkty i zmierzy się jeszcze z Brazylią. Możliwe, że, nawet jak przegra, i tak wystąpi w 1/16 finału. W końcu, bo to jej dziewiąty start w historii w mistrzostwach świata i jeszcze nigdy nie wyszła z grupy.
Trener Maroka Mohamed Ouahbi w ubiegłym roku wywalczył z reprezentacją tego kraju do lat 20 mistrzostwo świata w tej kategorii wiekowej. Teraz marzy mu się coś wielkiego na największej piłkarskiej imprezie świata. Jedno można stwierdzić – chyba żadna inna drużyna świata nie rzuca się tak od początku na rywala i nie atakuje przeciwnika z taką dynamiką oraz energią. Maroko jest w tym powtarzalne, choć z drugiej strony może niepokoić, że w kolejnym meczu ewidentnie opada z sił i oddaje inicjatywę przeciwnikowi w ostatnich 15-20 minutach.
Jeżeli ktoś spoza Europy, Ameryki Południowej i USA ma zajść w tym turnieju bardzo daleko, to właśnie Maroko.
Ocena atrakcyjności meczu: 2/6
Zmiany:
Legenda
Fot. Newspix.pl