Szwajcarzy i Meksykanie mogą przybić sobie piątkę, podobna radość panuje w obozie brazylijskim. Haitańczycy godnie żegnają się z mistrzostwami świata, w przeciwieństwie do Czechów. Poznaliśmy pierwsze rozstrzygnięcia fazy grupowej tegorocznego mundialu. Sześć spotkań to całkiem sporo jak na jedną noc, więc koniecznie nadróbcie braki z naszym przeglądem wydarzeń!
A tak, na pewno jest coś do nadrobienia, na tym mundialu zawsze jest. Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Vinicius, Szwajcarzy wreszcie weszli w mundialowe tryby, Maroko i Bośnia zrobiły swoje, a Meksykanie poznęcali się trochę nad beznadziejnymi Czechami, którzy tak naprawdę nie zasługują nawet na jedno dobre słowo. No i jeszcze jedno – chyba wszyscy za wcześnie skreśliliśmy Republikę Południowej Afryki…
Mistrzostwa świata 2026. Szwajcaria – Kanada 2:1
- 1:0 – Ruben Vargas (as. Johan Manzambi)
- 2:0 – Johan Manzambi (as. Breel Embolo)
- 2:1 – Promise David (as. Nathan Saliba)
Wyniki z dwóch pierwszych kolejek sprawiły, że prawdopodobieństwo wyjścia z grupy obu ekip z dwóch pierwszych miejsc było bardzo wysokie. By kompletnie nie musiały oglądać się na wynik meczu Bośni i Hercegowiny z Katarem, wystarczył im podział punktów.
Kozak i badziewiak meczu Szwajcaria – Kanada
W najlepszy możliwy sposób światu przedstawia się Johan Manzambi. 20-latek występujący na co dzień we Freiburgu odmienił losy wcześniejszego meczu z Bośnią i Hercegowiną, pakując dwa gole po wejściu z ławki rezerwowych. Świetna zmiana musiała dać do myślenia Muratowi Yakinowi, który z Kanadą wystawił go już w podstawowym składzie. Była to bardzo dobra decyzja – na początku drugiej połowy Manzambi zaliczył asystę przy trafieniu Vargasa, a kilkanaście minut później sam pokonał bramkarza reprezentacji Kanady. Fazę grupową kończy więc z dorobkiem trzech goli i jednego ostatniego podania.
Kandydatów na badziewiaka było kilku. Skupmy się jednak na defensywie Kanadyjczyków. Szwajcarzy wcale nie stworzyli dużej liczby groźnych sytuacji. Gdy już zbliżali się jednak pod bramkę, linia obrony reprezentacji Kanady nie wiedziała, co się dzieje. Było tak przy obu straconych golach. Jako że duży udział w akcji bramkowej Kanady miał jednak Luc De Fougerolles, który zagrał dobrą piłkę do asystującego Saliby, nasz wybór pada ostatecznie na Dereka Corneliusa.
Szwajcaria prowadzi z Kanadą już 2:0.
Johan Manzambi 🔥
🔴 📲 OGLĄDAJ #SUICAN ▶️ https://t.co/srSyF2NDFK pic.twitter.com/XiLcu5bwCL
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Co się działo w meczu Szwajcaria – Kanada?
Po mocnym początku, kiedy po jednej świetnej okazji zmarnowali napastnicy obu ekip, działo się niewiele. „Ozdobą” pierwszej połowy była dziwna sytuacja, po której żółte kartki obejrzeli Granit Xhaka i Cyle Larin.
Dwie żółte kartki!
Za kopnięcie… i odkopnięcie 😅
🔴 📲 OGLĄDAJ #SUICAN ▶️ https://t.co/srSyF2Obvi pic.twitter.com/0igs2kMajC
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Od razu po zmianie stron tempo podkręcili jednak Szwajcarzy, którzy szybko strzelili dwa gole. Jesse Marsch wspominał przed meczem, że chciałby pozostać w Vancouver na 1/16 i potencjalną 1/8 finału. Gwarantowało to pierwsze miejsce w grupie, które wymykało się z rąk Kanadyjczyków. Musieli więc ruszyć do ataku i faktycznie to uczynili. Doprowadzili nawet do kontaktu – w 76. minucie, chwilę po wejściu z ławki bramkę na 1:2 zdobył Promise David. Na tym jednak strzelanie w tym meczu się zakończyło.
Ciekawa statystyka z meczu Szwajcaria – Kanada
Duża w tym zasługa Gregora Kobela. Pewne zastrzeżenia można mieć co do jego postawy przy jedynym golu Kanady, kiedy niepotrzebnie wyszedł z bramki. Na przestrzeni całego meczu obronił jednak sześć strzałów. Według współczynnika xG piłkarz występujący na co dzień w Borussii Dortmund zapobiegł stracie 1,43 bramki, kilkukrotnie interweniując już w doliczonym czasie gry.
Kobel faced 13 shots and made 6 saves against Canada pic.twitter.com/jlmCvohneX
— RH Sports Analysis (@RHSportAnalysis) June 24, 2026
Mistrzostwa świata 2026. Bośnia i Hercegowina – Katar 3:1
- 1:0 – Kerim Alajbegović – 29′
- 2:0 – Mahmoud Abunada – 34′ (samobójcza)
- 2:1 – Hasan Al Haydos – 42′
- 3:1 – Ermin Mahmić – 80′
Bośniacy ciągle mieli nadzieję, by znaleźć się w fazie pucharowej. Wszystko to bez najlepszego stopera, Tarika Muharemovicia. Katar miał jednak większy problem, bo po fatalnym spotkaniu z Kanadą zawieszenie miało dwóch podstawowych piłkarzy. Julen Lopetegui chciał wygrać pierwszy w historii mecz tej reprezentacji na MŚ. Nie udało się, ale w porównaniu do poprzednich spotkań było widać pewne pozytywy.
Kozak i badziewiak meczu Bośnia i Hercegowina – Katar
Bezapelacyjnym kozakiem tego spotkania był Kerim Alajbegović. Przed turniejem wiele mówiło się o tym zawodniku, nie tylko pod kątem letniego transferu. Piłkarz z RB Salzburg przykuł wiele spojrzeń w spotkaniach barażowych w marcu. Na mistrzostwach świata do tej pory było dość mało pożytku z jego gry, ale z Katarem to się zmieniło. Kapitalne trafienie z dystansu, do tego wywalczony rzut wolny i wprowadzenie do spotkania pewnego elementu magii. Nękał rywali do tego stopnia, że faulowano go aż czterokrotnie, a do tego sześciokrotnie uraczył widzów udanym dryblingiem.
𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐋 😍
Kerim Alajbegovic i jego fantastyczna bramka na 1:0.
🔴 📲 OGLĄDAJ #BIHQAT ▶️ https://t.co/VwGFP0CXrw pic.twitter.com/wxj3z1HsIn
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Badziewiakiem w meczu z udziałem Kataru siłą rzeczy musiał być ktoś z podopiecznych Julena Lopeteguiego. Tym razem padło na Sultana Al Brake. Choć Mahmud Abunada nie popisał się przy dwóch trafieniach i trafił do protokołu jako autor gola samobójczego na 2:0 dla Bośni, to znaczny wpływ miał w tej akcji lewy obrońca z Al-Duhail. Klubowy kolega Krzysztofa Piątka bardzo niefortunnie odbił piłkę, którą zgrywał Edin Dżeko. Wcześniej, był bierny w pobliżu Alajbegovicia, gdy ten beztrosko „zrobił” sobie kilkanaście metrów i huknął zza pola karnego.
Co się działo w meczu Bośnia i Hercegowina – Katar?
Bośniacy rozpoczęli spotkanie od dwóch dobrych uderzeń z dystansu. Mieli jednak to do siebie, że w Seattle raz na jakiś czas po prostu znikali. W jednym z takich momentów, przypomniał o sobie Alajbegović. To on ubarwiał widowisko, w którym to Ermedin Demirović i Edin Dżeko byli bezbarwnym, wnoszącym niewiele tłem.
BREAKING: Ex-Man City star Edin Dzeko fumes after being subbed off and throws water bottle on ground in frustrationhttps://t.co/nt3oV7Jywi
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) June 24, 2026
Napastnik Schalke po zmianie w 64. minucie był wściekły. Trudno jednak powiedzieć czy z uwagi na frustrację z własnej gry, czy decyzję Sergeja Barbareza (a zmarnował kapitan setkę i dobre dogranie Demirovicia, mógł zasłużyć na zmianę). Tego najpewniej dowiemy się za kilka godzin z mediów.
A selekcjoner? Wybrał dobrze – zmiennik wiekowego snajpera, a więc Ermin Mahmić, ponownie na turnieju trafił do siatki, ustalając wynik meczu. Bośniacy, tak jak w Brazylii, pokonali ekipę z konfederacji azjatyckiej stosunkiem 3:1. Miejmy nadzieję, że Dżeko, tak jak inni wielcy „starcy” na turnieju, odkuje się i trafi do siatki w fazie pucharowej.
Ciekawa statystyka z meczu Bośnia i Hercegowina – Katar
I ponownie musimy tutaj wrócić do Alajbegovicia. Skrzydłowy rozpoczął strzelanie w meczu rozgrywanym w Seattle. W wielkim stylu i to dosłownie. Odkąd Opta zbiera dane, nie było młodszego strzelca gola zza pola karnego na MŚ od Bośniaka, a bank informacji robi to od blisko 60 lat. Duża nobilitacja. Atalanta musi się spieszyć z ofertą, jeśli nie chce za nastolatka przepłacić.
Aged 18 years and 276 days old, Kerim Alajbegovic became the youngest player on record (since 1966) to score a FIFA World Cup goal from outside the box.
Find stats like that in our data-led report: https://t.co/tyIqn6pHhr
— Opta Analyst (@OptaAnalyst) June 24, 2026
Mistrzostwa świata 2026. Szkocja – Brazylia 0:3
- 0:1 – Vinicius Junior 7′
- 0:2 – Vinicius Junior 45+2′
- 0:3 – Matheus Cunha 60′
Brazylijczycy objęli prowadzenie po wielkim błędzie Szkotów, gdy piłkę przejął Rayan, a gola zdobył Vinicius Junior. Gracz Realu był zresztą główną siłą napędową ataków Canarinhos i to on dwukrotnie… podwyższał wynik na 2:0 – raz bramkę odwołał mu VAR, za drugim razem wszystko się zgadzało. W drugiej połowie swoje kolejne na tym mundialu trafienie dorzucił Matheus Cunha i drużyna Carlo Ancelottiego od tego momentu w pełni spokojnie kontrolowała mecz. Szkoci próbowali odpowiedzieć, w końcówce mieli kilka szans, ale w bramce Brazylii świetnie spisywał się Alisson.
Canarinhos wygrali więc i mecz ze Szkotami, i rywalizację w grupie.
Kozak i badziewiak meczu Szkocja – Brazylia
Kozaków było w ekipie Brazylii wielu. Świetnie bronił Alisson, Cunha zdobył trzeciego gola na północnoamerykańskich boiskach, Rayan walczył o piłkę, napędzał ataki i dopisał na swoje konto asystę, a dwie takie zanotował Bruno Guimaraes. Największym kozakiem jednak – znowu! – był Vinicius, który zdobył dwa gole, a do tego czuł się na boisku wprost znakomicie. Dryblował, zaliczał kluczowe podania, wspomagał kolegów. Wszystko się właściwie w jego grze zgadzało i zasłużenie otrzymał po spotkaniu trzecią statuetkę MVP w trzecim meczu na tym turnieju.
Badziewiak? Pewnie myślicie, że też było z kogo wybierać, ale w zasadzie każdy Szkot czymś się jednak – w mniejszym lub większym stopniu – po błędach był w stanie odkupić. Każdy poza Scottem McKenną. Środkowy obrońca Dinama Zagrzeb zagrał katastrofalne zawody. To on dał Brazylijczykom pierwszego gola, to on w żaden sposób nie przeszkadzał im w przeprowadzaniu kolejnych akcji. Właściwie można by w jego miejsce postawić tyczkę i byłoby… może nawet lepiej, bo ta przynajmniej nie podałaby piłki tak, że sytuację sam na sam dostał z tego rywal.
TAKICH PREZENTÓW SIĘ NIE MARNUJE!
Bezbłędny Vinicius i Brazylia prowadzi 1:0 ze Szkocją w swoim ostatnim meczu grupy C!
📲 Oglądaj online 👉 https://t.co/BaSfkPbrRi pic.twitter.com/wghzj01GHv
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Co się działo w meczu Szkocja – Brazylia?
Vinicius zdobył dwie bramki, ale najwięcej może mówić się o tym golu, którego ostatecznie mu nie zaliczono. Zwłaszcza po tym, jak Ghana nie dostała ewidentnego karnego w starciu z Anglią…
Czy tu na pewno był faul? 👀
Ogromne kontrowersje po nieuznanym drugim golu Viníciusa Júniora. Jak oceniacie decyzję sędziego? pic.twitter.com/wuDGtpcnTm
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 25, 2026
Do gry w reprezentacji – po raz pierwszy od października 2023 roku! – wrócił Neymar. Fani witali go gradem oklasków już na rozgrzewce, a podobnie było, gdy wchodził na murawę.
Czekaliśmy, czekaliśmy… i w końcu się doczekaliśmy! 🇧🇷
Neymar wchodzi na boisko w 76. minucie meczu ze Szkocją i po raz pierwszy melduje się na mundialu!
📲 Oglądaj online mecz Szkocja – Brazylia ▶️ https://t.co/BaSfkPbrRi pic.twitter.com/jF552XBezm
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Na stadion mieli przylecieć kosmici – tak mówiła wróżbitka z Brazylii – i porwać między innymi Neymara. Nic takiego nie miało jednak miejsca, tak więc na Galactik Football w realnym życiu musimy jeszcze poczekać.
A Brazilian psychic teared up while claiming that aliens will invade the Brazil vs Scotland match at the World Cup
She says UFOs will abduct players and hundreds of fans from the stadium pic.twitter.com/jhbwYv8CF7
— Dexerto (@Dexerto) June 24, 2026
Ciekawa statystyka z meczu Szkocja – Brazylia
Szkoci grają na mundialu po raz dziewiąty. Ich poprzednich osiem występów kończyło się… na fazie grupowej. Teraz – przy potencjalnie trzech zespołach wychodzących z grupy – też nie są awansu pewni, bo mają 3 punkty i bilans bramek aż trzy na minusie. Obecnie modele dają im średnio około 50 procent szans na awans. Ale patrząc na historię – to się może nie udać.
Scotland face an anxious wait to see if they will qualify for the knockout stage of the World Cup for the first time 😬
After eight previous group stage exits, The Athletic currently give them a 56% of making it through to the last 32. pic.twitter.com/CZOBiQLTXq
— B/R Football (@brfootball) June 25, 2026
Vinicius został piątym Brazylijczykiem, który strzelał we wszystkich meczach grupowych – po golu z Marokiem i Haiti, dwa przeciwko Szkocji. Za KAŻDYM razem, gdy wcześniej zdarzała się taka sytuacja, Brazylia zdobywała złoty medal.
SCO 🏴 0-2 🇧🇷 BRA (HT) – Vinicius marca en cada una de las tres jornadas de la fase de grupos. Es el QUINTO brasileño en TODA la historia que lo consigue:
🇧🇷 1970: Jairzinho
🇧🇷 1994: Romário
🇧🇷 2002: Ronaldo
🇧🇷 2002: Rivaldo
🇧🇷 2026: VINICIUS JR.— MisterChip (Alexis) (@2010MisterChip) June 24, 2026
Mistrzostwa świata 2026. Maroko – Haiti 4:2
- 0:1 – Yassine Bounou (gol samobójczy) 10′
- 1:1 – Achraf Hakimi 39′
- 1:2 – Wilson Isidor (as. Jean-Kevin Duverne) 43′
- 2:2 – Ismael Salibari (as. Achraf Hakimi) 45+1′
- 3:2 – Soufiane Rahimi (as. Chadi Riad) 78′
- 4:2 Gessime Yassine (as. Soufiane Rahimi) 89′
Kozak i badziewiak meczu Maroko – Haiti
Możemy mówić o fenomenalnym golu z dystansu Wilsona Isidora, kluczowym udziale przy dwóch bramkach Jeana-Kevina Duverne’a czy świetnym wejściu z ławki Soufiane Rahimiego, ale na nagrodę dla kozaka meczu zdecydowanie najbardziej zasłużył Achraf Hakimi. Prawy obrońca PSG to klasa sama w sobie i po raz kolejny to udowodnił. Miał udział przy dwóch pierwszych golach i kto wie, czy bez niego jego koledzy w ogóle byliby w stanie pokonać Haiti. Absolutnie postać nie do zastąpienia w reprezentacji Maroka.
Z kolei tytuł badziewiaka trafia do jego kolegi z defensywy. Podczas gdy odpocząć mógł Noussair Mazraoui, swoją szansę na lewej obronie dostał Anass Salah-Eddine. I najłagodniej mówiąc, najlepiej jej nie wykorzystał. Po tym spotkaniu to właściwie powinien nazywać się nie Anass, a ananas. Przy pierwszym golu dał się łatwo ograć rywalowi, a przy drugim na czas nie doskoczył do przeciwnika, tylko biernie się przyglądał jak ten oddaje strzał. Nawet na tle Haiti pokazał się z mizernej strony i czujemy, że na tym turnieju to już zbyt wiele sobie nie pogra.
Co się działo w meczu Maroko – Haiti?
Dostaliśmy mocnego kandydata na gola turnieju. Pięknie przymierzył Wilson Isidor.
CO. ZA. MECZ!!! CO. ZA. KOŃCOWKA 1. POŁOWY!!! Maroko 2⃣ Haiti 2⃣!
🔴📲 TRANSMISJA MECZU 👉 https://t.co/hPmg3qyT6f pic.twitter.com/0pn2TniR1M
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
Gessime Yessine, ustalając wynik na 4:2, strzelił swojego debiutanckiego gola w narodowych barwach. W mediach mówi się, że mistrz świata do lat 20 może trafić do Barcelony, więc kto wie, czy tą bramką nie przybliżył się do przenosin do Katalonii. Jednocześnie został najmłodszym marokańskim strzelcem w historii mundiali.
🚨🇲🇦 𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋 | Gessime Yassine (20) makes HISTORY! He is Morocco’s youngest ever World Cup goalscorer. 🥇💎
At club level, he plays for Strasbourg. ✨ pic.twitter.com/TpFlUq3AAp
— EuroFoot (@eurofootcom) June 25, 2026
Tym występem swoją reprezentacyjną karierę zakończył 38-letni bramkarz Haiti Johny Placide.
Johny Placide a participé à sa dernière séance d’entraînement avec Haïti ce mardi à Atlanta !
Le dernier rempart haïtien prend sa retraite internationale à l’issue de sa participation dans cette Coupe du Monde 2026. 👋🏽🇭🇹 pic.twitter.com/7OQZhNtGir
— Caleb Jephte Pierre (@Caleb_Jephte) June 23, 2026
Ciekawa statystyka z meczu Maroko – Haiti
Haiti strzeliło swojego pierwszego gola na mundialu. Pozostały więc trzy reprezentacje bez nawet jednej bramki na turnieju.
Czyli odpinamy Haiti 🇭🇹 od drużyn które nie zdobyły gola na Mundialu 2026 🏆
Pozostały:
– Turcja 🇹🇷
– Ekwador 🇪🇨
– Panama 🇵🇦— włochu (@wlochu_6) June 24, 2026
Jednocześnie Haiti po raz pierwszy w historii swoich występów na mistrzostwach świata zdobyło więcej niż jedną bramkę w meczu.
🇭🇹 Reprezentacja Haiti po raz PIERWSZY W HISTORII strzela dwa gole w meczu na MŚ!
▪️1974 – 1:3 vs Włochy
▪️1974 – 0:7 vs Polska
▪️1974 – 1:4 vs Argentyna
▪️2026 – 0:1 vs Szkocja
▪️2026 – 0:3 vs Brazylia
▪️2026 – 2:1* vs Maroko 🆕 pic.twitter.com/jt1mGj2FD3— Cezary Kawecki | Statystyki piłkarskie 📊 (@CezaryKawecki) June 24, 2026
Ismael Saibari został pierwszym afrykańskim zawodnikiem, który trafił do siatki we wszystkich trzech spotkaniach fazy grupowej. Jest też pierwszym piłkarzem z Afryki od 2010 roku, który strzelił przynajmniej trzy gole na jednym mundialu.
3 – Ismael Saibari is the first African player ever to score in each of his team’s three group matches at a World Cup.
He is also the first African player to score three goals in a single World Cup since Asamoah Gyan for Ghana in 2010.
Pioneer. https://t.co/p0C4X0HMPw
— OptaJoe (@OptaJoe) June 24, 2026
Mistrzostwa świata 2026. RPA – Korea Południowa 1:0
- 1:0 – Maseko 63′
Sensacja stała się faktem! Korei Południowej wystarczał tylko remis, aby zająć drugie miejsce i zapewnić sobie awans. Wydawało się, że przeciwko RPA będzie to jedynie formalnością. Nic z tych rzeczy! Dzielni Bafana Bafana zagrali zdecydowanie najlepszy mecz na mistrzostwach i sprawili, że ich fatalny mecz otwarcia przeciwko Meksykowi pozostanie tylko przykrym wspomnieniem. Bohaterem narodowym Thapelo Maseko, a Koreańczykom pozostaje teraz nerwowe oczekiwanie z kalkulatorami w dłoniach na to, czy załapią się do najlepszej ósemki drużyn z trzecich miejsc.
Niespodzianka w Monterrey wisi w powietrzu!
RPA wychodzi na prowadzenie z Koreą Południową i przy utrzymaniu obecnych wyników jest o krok od awansu do fazy pucharowej z drugiego miejsca!
📲 Oglądaj mecz RPA – Korea Południowa ▶️ https://t.co/hYvqxUcDSd pic.twitter.com/GWJ9WjL47k
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 25, 2026
Kozak i badziewiak meczu RPA – Korea Południowa
Maseko chyba już nigdy nie będzie musiał płacić za posiłki w Johannesburgu, Pretorii i jakimkolwiek południowoafrykańskim mieście. Strzelił zwycięskiego gola w 63. minucie, ale już w pierwszej połowie napędzał ataki RPA i mógł wpisać się na listę strzelców. Poza nim wyróżnić wypada właściwie każdego gracza z defensywy, która była bardzo dobrze zorganizowana. Najlepiej wyglądał jednak 20-letni Mbekezile Mbokazi – kto wie, być może przyszły klubowy kolega Roberta Lewandowskiego, bowiem na co dzień reprezentuje barwy Chicago Fire.
📸 – ANOTHER SOUTH AFRICA FAN CELEBRATING! pic.twitter.com/DwrvjptU5V
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) June 25, 2026
Badziewiaka nie jest łatwo wskazać, bo to nie było tak, że któryś z Koreańczyków zawalił ten mecz po całości. Źle funkcjonowali jako zespół i nie mieli pomysłu, w jaki sposób dobrać się Afrykańczykom do skóry. Na pewno więcej jednak oczekiwano po Hwang Hee-Chanie oraz Oh Hyeon-Gyu. Niezbyt dobry impuls z ławki dał również legendarny Son Heung-Min. Decyzja selekcjonera Hyong Myunga-Bo o niewystawieniu go od początku była kontrowersyjna, lecz były gwiazdor Tottenhamu nie pokazał w drugiej połowie niczego nadzwyczajnego.
Co się działo w meczu RPA – Korea Południowa?
Masa niecelnych dośrodkowań, brak przyspieszenia oraz kreatywności od początku stanowiły kłopot dla Koreańczyków. Poza niezłym początkiem, kiedy do strzałów doszli Kim Min-Jae oraz Lee Kang-In nie byli w stanie wykreować sobie zbyt wielu okazji. Ostatecznie skończyli na trzech celnych strzałach. To zdecydowanie zbyt mało, szczególnie na ekipę posiadającą swoje ograniczenia, jaką jest RPA.
📸 – ANOTHER SOUTH AFRICA FAN CELEBRATING! pic.twitter.com/DwrvjptU5V
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) June 25, 2026
Tym bardziej, że z każdą kolejną minutą podopieczni Hugo Broosa czuli się coraz lepiej. Być może lepiej znosili tropikalną temperaturę, bo tego wieczoru termometry w Monterrey pokazywały 33 stopnie Celsjusza. Dobrze zorganizowany pressing, zespołowy doskok oraz przemyślane kontry zaskoczyły Koreańczyków przed przerwą, a po niej Bafana Bafana zadali decydujący cios.
Ciekawa statystyka z meczu RPA – Korea Południowa
Najważniejsza jest jedna. RPA PO RAZ PIERWSZY W HISTORII WYSZŁO Z GRUPY NA MISTRZOSTWACH ŚWIATA!!!
FT: South Africa 1-0 South Korea.
SOUTH AFRICA HAVE QUALIFIED FOR THE NEXT ROUND OF THE WORLD CUP FOR THE FIRST TIME EVER! 🇿🇦🔥 pic.twitter.com/WHjxavywEx
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) June 25, 2026
Interesujące jest również to, że RPA dopuściło Koreańczyków tylko do pięciu strzałów przed upływem 90. minuty. Zryw rywali w doliczonym czasie gry sprawił, że ostatecznie skończyło się na ośmiu, ale i tak to dopiero drugi raz w historii mundiali, kiedy Bafana Bafana notują tak dobry wynik defensywny. Wcześniej przytrafiło się to przeciwko Słowenii w 2002 roku (pięć strzałów).
Znamy już pierwszą parę 1/16 finału. RPA zagra z Kanadą i biorąc pod uwagę heroiczny wysiłek w ostatnich minutach, pewnie nie będzie łatwo im się zregenerować na niedzielne spotkanie. O mentalny odpoczynek po tak wielkim sukcesie ich fani na pewno powinni być jednak spokojni…
Mistrzostwa świata 2026. Czechy – Meksyk 0:3
- 0:1 – Mateo Chavez 55′ (Luis Romo)
- 0:2 – Julian Quinones 61′ (Jorge Sanchez)
- 0:3 – Alvaro Fidalgo 90’+4 (Roberto Alvarado)
No nie zaliczą Czesi tego mundialu do udanych. Woleliby już jutro o nim zapomnieć, ale to nie będzie łatwa sztuka – zagrali tak beznadziejnie, że pamiętać mogą tę kompromitację jeszcze przez długi czas. Doskonałym podsumowaniem ich występu na mistrzostwach świata jest dotkliwa porażka w starciu z Meksykiem, który nie musiał nic, a jednak trzy gole wpakował.
Gospodarze turnieju pewnie wygrali swoją grupę i czekają na jakichś poważniejszych rywali. Czechów do grona takich zaliczyć nie można.
Kozak i badziewiak meczu Czechy – Meksyk
Tak naprawdę trudno wskazać jakiegoś kozaka, bo największą siłą Meksyku wydawała się dziś słabość Czechów. Oko zawiesiliśmy jednak na tym, który otworzył wynik meczu, odnajdując się w dynamicznym kontrataku nie wiadomo jak i skąd. Lewy obrońca, Mateo Chavez, będzie z błyskiem oku wspominał ten dzień, w którym zdobył gola na mundialu. Poza tym wygrywał pojedynki, zaliczył kluczowe podanie, podłączał się do ataków. Po prostu zaliczył niezły występ.
W przeciwieństwie do czeskiej obrony, która wyglądała jak jakaś przypadkowa zbieranina. U nas na minusa zapracował Robin Hranac, ale tak po prawdzie znajdzie się jeszcze z pięciu czy sześciu reprezentantów Czech, których należałoby za ten występ nagrodzić mianem badziewiaka. Koszmarnie się oglądało naszych południowych sąsiadów – dobrze, że już wracają do domu.
Co się działo w meczu Czechy – Meksyk?
Jak to co się działo? Guillermo Ochoa się dział! Meksykańska legenda zameldowała się na boisku w 78′ minucie, kiedy trener Javier Aguirre uznał już, że nic nie stoi na przeszkodzie, by dać czterdziestoletniej maskotce kadry narodowej jeszcze jeden występ na mundialu. Piękny to był moment i piękny gest w stronę doświadczonego bramkarza, który przez lata stał się swego rodzaju ikoną mistrzostw świata.
Z łezką kręcącą się w oku można też było podglądać po meczu meksykańskich piłkarzy podrzucających radośnie swojego kolegę z drużyny. Piłka nożna najlepsza jest właśnie w takich uroczych momentach.
Así se despide Guillermo Ochoa, tercer jugador en disputar 6 Mundialespic.twitter.com/BURxpeczy7
— Hugol ^^ (@Hugol343) June 25, 2026
Ciekawa statystyka z meczu Czechy – Meksyk
Statystyka grozy reprezentacji Czech. Podopieczni trenera Koubka musieli ten mecz wygrać, ale tak się postarali, że oddali cały jeden (1) celny strzał na bramkę rywali. Meksykanie nawet jakby chcieli, to by chyba nie zmusili Czechów do jakkolwiek sensownej gry w ataku. Były może jakieś przebłyski, momenty, jak zwał tak zwał.
Ale ich wypadkowa jest zatrważająca. Jeden celny strzał zespołu, który miał tu grać o pełną pulę. Trochę to zawstydzające.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix