Niemcy ponownie podzielone. Nagelsmann grzmi

Maciej Piętak

26 czerwca 2026, 11:24 • 3 min czytania 4

Reklama
Niemcy ponownie podzielone. Nagelsmann grzmi

Reprezentacja Niemiec niespodziewanie przegrała 1:2 z Ekwadorem na zakończenie fazy grupowej mistrzostw świata. Choć podopieczni Juliana Nagelsmanna już wcześniej zagwarantowali sobie awans z pierwszego miejsca po wygranych z Curacao i Wybrzeżem Kości Słoniowej, to styl porażki w New Jersey wywołał oburzenie w kraju. Co gorsza dla naszych zachodnich sąsiadów, atmosfera w kadrze jest daleka od świetnej.

Reklama

Zawodnicy widzą problem w mentalności

Zarówno kapitan Joshua Kimmich, jak i kilku innych piłkarzy niemieckiej reprezentacji upatrują powodów porażki w braku odpowiedniego zaangażowania.

– Najbardziej denerwuje mnie to, że miało się wrażenie, że przeciwnik chciał wygrać bardziej niż my. Można było to wyczuć, zwłaszcza w drugiej połowie. Dlatego Ekwador wygrał – stwierdził zawodnik Bayernu Monachium.

Podobnego zdania był gracz Stuttgartu, Deniz Undav.

– Czułem, że oni pragnęli tego zwycięstwa bardziej niż my.

Reklama

– Być może mieli większy głód, by wygrać mecz. Intensywność i agresja były u przeciwnika na wysokim poziomie – dodał z kolei Jamal Musiala.

Również niemieccy eksperci byli rozczarowani postawą rodzimej kadry. Bastian Schweinsteiger narzekał na brak dominacji i bezradność drużyny w starciach z Ekwadorczymi, a Juergen Klopp podzielił zdanie niemieckich zawodników.

– Było widać, że dla jednej drużyny to był mecz o wszystko, podczas gdy druga chciała tylko złapać rytm – ocenił były trener Liverpoolu czy Borussii Dortmund.

Nagelsmann ma inne zdanie

Zupełnie inaczej spotkanie ocenił Julian Nagelsmann. Selekcjoner reprezentacji Niemiec, zapytany przez dziennikarza stacji MagentaTV, czy pewność awansu z pierwszego miejsca odebrała drużynie cząstkę zaangażowania, zdenerwował się.

Reklama

– Proszę przestańcie z tymi bzdurami, naprawdę! Czy chłopaki nie chcieli dać z siebie 100 procent? Ekwador chciał wygrać bardziej niż my? To nonsens. Oczywiście, że dokonaliśmy innych zmian niż wtedy, kiedy desperacko potrzebowaliśmy gola. Nie można jednak powiedzieć żadnemu zawodnikowi, że nie dał z siebie maksa. To dla mnie za duże uproszczenie. Niestety, zaraz po zdobyciu bramki zaczęliśmy robić harakiri w ustawieniu – stwierdził.

Trenera poparł m.in. Manuel Neuer.

Reklama

– Presja była po stronie Ekwadorczyków. My już wcześniej zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce w grupie. Nie pokazaliśmy naszego najlepszego futbolu, ale nie mogę nikomu zarzucić, że nie dał z siebie wszystkiego – powiedział bramkarz Bayernu.

W rozmowie z selekcjonerem Die Mannschaft poruszono także wątek pozycji Kimmicha. Nagelsmann uparł się na wystawianie gracza Bayernu na prawej obronie, choć niemieccy eksperci przekonują, że lepiej poradziłby sobie w środku pola, gdzie w ostatnim meczu zawiedli Nmecha i Pavlović.

– W piłce nożnej niczego nie można wykluczyć, ale obecnie nie planuję żadnych zmian. Nie chcę rezygnować z Pavlovicia i Nmechy. Uważam, że dobrze sobie radzą – powiedział szkoleniowiec.

W fazie pucharowej Niemcy zmierzą się z Koreą Południową, Szkocją, Paragwajem lub Szwecją – wszystko zależy od ostatecznych rozstrzygnięć w pozostałych grupach. Spotkanie 1/16 finału odbędzie się 29 czerwca w Massachusetts.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)