Jak Hiszpania zdobywa mistrzostwo świata, to w finale musi wygrać 1:0, a rywal musi zobaczyć czerwoną kartkę. Tak było w 2010 roku z Holandią i tak też było w tym roku przeciwko Argentynie. Tym razem z boiska wyleciał Enzo Fernandez. Kapitan Chelsea sprawił tym samym, że jego kraj stał się niechlubnym rekordzistą mistrzostw świata.
Historia lubi się powtarzać
Po szesnastu latach historia zatoczyła koło. Hiszpania ponownie wygrała finał mistrzostw świata 1:0, a zwycięski gol padł w drugiej części dogrywki. Do tego ich rywale znów kończyli mecz w dziesiątkę. Wtedy kilka minut przed bramką Andresa Iniesty drugą żółtą kartkę dostał John Heitinga. Stoper Evertonu wyleciał z boiska za pozbawienie Iniesty realnej szansy na strzelenie gola. Po raz pierwszy Howard Webb Holendra napomniał w 57. minucie. Teraz dwie żółte kartki obejrzał Enzo Fernandez. Potrzebował do tego o wiele mniej – jedenastu minut.
In both of Spain’s men’s World Cup wins, the opposing team has received a red card.
🇳🇱 2010 John Heitinga
🇦🇷 2026 Enzo Fernández pic.twitter.com/y9EjBXNrDK— The Athletic (@TheAthletic) July 19, 2026
Argentyna z niechlubnym rekordem MŚ
Pierwszą kartkę pomocnik Chelsea zobaczył za machanie łapami w kierunku Slavko Vincicia. Wściekł się, że Słoweniec stwierdził, iż Rodri w prawidłowy sposób go zatrzymał. Do szatni odesłany został zaś za wejście w Pau Cubarsiego. Wpakował się w nastolatka, który sprzątnął mu sprzed nosa piłkę. Czerwona kartka dla wychowanka River Plate sprawiła, że Albicelestes pobili niechlubny rekord mistrzostw świata. Szósty raz w historii w finale tego turnieju sędzia wyciągnął czerwony kartonik. Aż trzykrotnie karani w ten sposób byli reprezentanci Argentyny.
Faul na drugą żółtą kartkę Enzo! 🟥
🔴📲 𝐓𝐑𝐀𝐍𝐒𝐌𝐈𝐒𝐉𝐀 𝐌𝐄𝐂𝐙𝐔 👉 https://t.co/KYt0VVV4kH pic.twitter.com/kGLX8xV7ak
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 19, 2026
Przed tegorocznym finałem Argentyńczycy współdzielili niechlubny rekord z Francuzami. O słynnej czerwonej kartce dla Zinedine’a Zidane’a za potraktowanie z byka Marco Materazziego chyba nie trzeba wspominać. Drugim graczem „Trójkolorowych”, który nie dotrwał do końca finału, był Marcel Desailly. Sytuacja miała miejsce w 1998 roku. Przy stanie 2:0 dla Francuzów zobaczył dwa żółtka na przestrzeni 20 minut. Notabene oba napomnienia obejrzał za faule na Cafu. To jedyny w historii przypadek, gdy zwycięzca kończył mecz o złoto w osłabieniu.
Znów nie wytrzymali ciśnienia
Pierwszym, który w finale mundialu obejrzał czerwoną kartkę, był Pedro Monzon. Wszedł na drugą połowę starcia z RFN-em i pograł 20 minut. Sędzia pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę za wejście wyprostowaną nogą w Jurgena Klinsmanna. Oprócz Monzona tylko Zidane w finale mundialu zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę. Finał z 1990 roku był jedynym, w którym dwukrotnie wyciągano czerwony kartonik. Tuż po zwycięskim golu Andreasa Brehme z boiska wyleciał Gustavo Dezotti, który już od piątej minuty grał z żółtkiem na koncie.
Players who have been sent off in a men’s World Cup final:
◉ 🇦🇷 Pedro Monzón (1990)
◉ 🇦🇷 Gustavo Dezotti (1990)
◎ 🇫🇷 Marcel Desailly (1998)
◎ 🇫🇷 Zinedine Zidane (2006)
◎ 🇳🇱 Johnny Heitinga (2010)
◉ 🇦🇷 Enzo Fernández (2026)50% of them have been Argentinians. https://t.co/XMZbKNtwL2
— Squawka (@Squawka) July 19, 2026
Już po zakończeniu meczu z Hiszpanią czerwoną kartkę Vincić pokazał jeszcze Leandro Paredes. Pomocnik Boca Juniors też zaliczył wejście smoka, bo po pierwszej połowie zmienił Nico Gonzaleza i już w siódmej występu złapał żółtą kartkę. Po końcowym gwizdku na oczach arbitra najpierw kopnął i chwycił za gardło Erika Garcię, a potem do spółki z Thiago Almadą powalił na ziemię Gaviego. Jak zauważyła Opta, na ostatnich dziewięć pokazanych na tym mundialu kartek, wszystkie obejrzeli Argentyńczycy – sześć w finale i trzy przeciwko Anglikom.
🚨🥊 Full scenes after final whistle.@MickyJnr__ 🎥 pic.twitter.com/ZXCvAFkHwy
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 20, 2026
Przegrany finał z Hiszpanią był prawdopodobnie ostatnim meczem Albicelestes pod wodzą Lionela Scaloniego. Selekcjoner w pomeczowych wywiadach zasugerował, że nie przedłuży wygasającej w grudniu umowy. Od czasu ostatniej udanej obrony mistrzostwa świata (Brazylia w 1962 roku) czwarty raz zwycięzca poprzedniego mundialu dotarł do finału kolejnej edycji, ale miana najlepszej drużyny obronić mu się nie udało. Za połowę takich przypadków odpowiada Argentyna. Poprzednia taka sytuacja z jej udziałem miała miejsce w rzeczonym 1990 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix