W Toronto rozpoczęła się kanadyjska część mundialu w Ameryce Północnej. Nie mogło zacząć się inaczej jak od meczu gospodarzy. Wywalczyli oni historyczny wreszcie punkt, bo dotychczas na mistrzostwach świata przegrywali. Wejście Cyle’a Larina zapewniło Kanadzie wynik 1:1.
Obydwie drużyny mogą sobie pluć w brodę. Przez długi czas Bośniacy grali bardzo dobrze w defensywie, skutecznie neutralizując ataki rywala. Gospodarze z kolei nieskutecznie przebijali się przez bośniackie zasieki i mogli zapewnić sobie zdecydowanie lepszy wynik. Boiskowo stworzyli tu po prostu więcej.
Kanada osłabiona z Bośnią
Kanadyjczycy czekali na ten dzień latami. Nie było lepszej okazji, by wygrać turniejowe spotkanie po raz pierwszy. We wszystkich meczach w 1986 oraz 2022 schodzili pokonani. Co innego Bośniacy, którzy na turnieju w Brazylii pokonali Iran 3:1. Z tamtego turnieju w kadrze Sergeja Barbareza pozostali choćby Edin Dżeko oraz Sead Kolasinac.
Canada 🇨🇦 XI: Crépeau; Johnston, De Fougerolles, Cornelius, Laryea; Koné, Eustáquio, Buchanan, Millar; J. David, Oluwaseyi
Bosnia-Herzegovina 🇧🇦 XI: Vasilj; Dedić, Katić, Muharemović, Kolašinac; Bašić, Tahirović, Memić, Bajraktarević; Demirović, Lukić #CANBIH #WorldCup2026 pic.twitter.com/xvIcgVf9sa
— Football24/7 (@foet247europa) June 12, 2026
Były piłkarz klubów Bundesligi zdecydował się pozostawić na ławce nie tylko 40-letniego weterana, ale też jedną ze swoich perełek, a więc Kerima Alajbegovicia. Skrzydłowy z Salzburga miał za zadanie zagrać na podmęczonego rywala.
Jesse Marsch nie chciał ryzykować zdrowiem Alphonso Daviesa oraz Moise’a Bombito, a więc już na starcie ekipa gospodarzy musiała mierzyć się z pewnego rodzaju ciężarem psychicznym. Nikt jednak nie mówił, że będzie łatwo!
Nie Dżeko, nie Demirović. Snajper z ligi rumuńskiej bohaterem Bośniaków
Pierwszą dobrą okazję piłkarze z Bałkanów mieli już po trzech minutach gry. Po stałym fragmencie bezpańska piłka trafiła do Amara Memicia, ale zawodnik Viktorii Pilzno uderzył ponad bramką. Zdecydowanie powinien to zrobić lepiej. To było niemal jak karniak.
Po drugiej stronie irytował swoją postawą Jonathan David. W 17. minucie zmarnował doskonały prezent od bośniackiej defensywy. Amar Dedić nie popisał się we własnym polu karnym, piłka odbiła mu się od nogi, a Bośniacy osłupieni pozostawili bez opieki snajpera Juve. Kanadyjczyk jednak, tak jak w trakcie sezonu Serie A, nie popisał się skutecznością. Vasilj był na posterunku, kamery pokazały absolutnie wściekłego Jesse Marscha.
Bośnia zmarnowała swoją pierwszą okazję, ale kolejna to już był wspaniały moment dla kibiców z Bałkanów. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, zgranie Kolasinaca i z najbliższej odległości sprawił mnóstwo radości swoim kibicom Jovo Lukić, napastnik Universitatei Cluj. Jeśli strzelać po raz pierwszy dla kadry narodowej, to wybrał sobie doskonałe okoliczności. Normalnie by nawet nie grał, ale nie na tyle zdrowi byli Dżeko i Haris Tabaković.
Tak wykorzystuje się stałe fragmenty gry! 🇧🇦
Bośnia i Hercegowina prowadzi w Toronto!
📲 Oglądaj transmisję meczu Kanada 🆚 Bośnia i Hercegowina ▶️ https://t.co/PbWP48GZxo pic.twitter.com/JVYfShF44p
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 12, 2026
Bramka wcale nie napędziła Bośniaków, a wręcz przeciwnie. Był to dobry motywator dla drużyny Marscha. Drużyna Klonowego Liścia naciskała od tego momentu aż do końca pierwszej połowy, ale mało wynikało z tego konkretów.
W dobrej okazji znalazł się z kolei w 32. minucie Tani Oluwaseyi. Skuteczność jednak nie była mocną stroną Kanadyjczyków przed przerwą. Snajper Villarreal uderzył bardzo źle, ponad bramką. Zdecydowanie nie była to ligomistrzowa jakość, o czym przekonał się choćby obecny na trybunach BMO Field Ryan Reynolds.
Bośniacy nie odstawiali nogi, zarobili dwie żółte kartki w ataku. W defensywie stanowili monolit, co nie ułatwiało Kanadyjczykom zadania. Było mało miejsca między formacjami. Brylował i wybijał gracz Sassuolo – Tarik Muharemović.
Trenerski nos Marscha. Kanada z punktem
Od razu po przerwie przypomniał o sobie Ermedin Demirović. Spróbował szczęścia zza pola karnego, ale to nie stanowiło problemu dla Crepeau. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź drugiej stronu, ale Vasilj w porę zatrzymał podanie. Kilkadziesiąt sekund później świetnie za linię obrony podał Alistair Johnson. Oluwaseyi pomknął ile sił w nogach, ale zderzył się z bramkarzem St. Pauli. Sędzia Tello uznał, że poszkodowanym był Bośniak, ale mimo wszystko i tak był ofsajd. Kanada nie ustawała w atakach w pierwszym kwadransie po przerwie.
Laryea w pobliżu szesnastki otrzymał podanie od Eustaquio, ale po odbiciu się od nogi Vasilja fantastycznie interweniował Kolasinac. Obrońca Atalanty… wystawił nogę instynktownie i w absolutnie beznadziejnej sytuacji, już w zasadzie pewnym golu, wybił ją tak, że piłka uderzyła w poprzeczkę. Jak tego dokonał?! Tego nie wie pewnie on sam. Szczęścia było tu co niemiara.
How did Sead Kolasinac manage to stop Richie Laryea’s shot from going in?
A remarkable clearance from the former Arsenal defender – with the help of the crossbar – preserves Bosnia’s advantage over Canada. pic.twitter.com/sFbGcc9BgD
— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) June 12, 2026
Mecz się rozkręcał. De Fougerolles zatrzymał akcję Bośniaków, a następnie doskonałą okazję zmarnował Demirović. Fatalnie sobie przyjął piłkę i… tak się zaplątał, że nie oddał nawet strzału, a to była idealna szansa, żeby podwyższyć prowadzenie. Strasznie to skasztanił zawodnik, który przecież w Bundeslidze potrafi błyszczeć. Muharemović z kolei, który świetnie radził sobie w tyłach, minimalnie chybił po główce z rzutu rożnego.
Na MŚ zadebiutował Samed Bazdar, który zmienił bohatera Bośniaków z pierwszej połowy. To pierwszy w historii klubu z Podlasia piłkarz reprezentujący klub na tej imprezie. Krótko po wejściu przysłużył się zatrzymaniem akcji Kanady, ale potem… zanotował przezroczysty występ, tracił piłkę, nie dał więcej niż ten, którego zmienił.
Gospodarze, tak jak i przed przerwą, ciągle szukali szansy. Jesse Marsch posłał do boju Cyle’a Larina i… było to doskonałe posunięcie. Ismael Kone popędził do środka pola, znalazł Promise’a Davida, a ten – wychodzącego napastnika Southampton. Po rykoszecie od jednego z obrońców, blisko 30 tysięcy kibiców na BMO Field oszalało. Marsch miał nosa, a Larin gola w niecałe trzy minuty po wejściu.
Cyle Larin daje Kanadzie wyrównanie!
Wszedł z ławki rezerwowych i już dwie minuty później cieszył się z gola!
📲 Oglądaj transmisję meczu Kanada 🆚 Bośnia i Hercegowina ▶️ https://t.co/PbWP48GZxo pic.twitter.com/Fx3FNrVlCT
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 12, 2026
Kanada wyczuła, że możliwe są historyczne trzy punkty. Z przebiegu meczu zasłużyła na coś więcej, ale do sieci wpadło tylko raz. To jednak punkt do krokik, pierwszy w historii Kanady. Po sześciu porażkach w mundialowych zmaganiach coś drgnęło. Bośnia także może sobie pluć w brodę, bo przecież miała „setkę” na 2:0 i długo prowadziła. W defensywie wypadała pozytywnie, a o wyniku przesądził zryw Kone, który skończył się golem dla gospodarzy.
Zmiany:
Legenda
Kanada – Bośnia i Hercegowina 1:1 (0:1)
- 0:1 – Jovo Lukić – 21′
- 1:1 – Cyle Larin – 78′
Ocena atrakcyjności meczu: 3/6
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix