Hell’s football. W meczu Francja – Paragwaj będzie gorąco…

Maciej Piętak

04 lipca 2026, 20:55 • 3 min czytania 1

Reklama
Hell’s football. W meczu Francja – Paragwaj będzie gorąco…

Jeśli trafiliście na ten artykuł, szukając informacji, o której rozpocznie się mecz Francja – Paragwaj, odpowiadamy: nawet FIFA tego nie wie. Planowo pierwszy gwizdek ma wybrzmieć równo o 23:00 czasu polskiego, ale istnieje ryzyko opóźnienia. Światowa federacja piłkarska wydała ostrzeżenie, a powodem ewentualnych zmian w harmonogramie jest wysoka temperatura połączona z ryzykiem gwałtownych burz.

Reklama

Piekło w Filadelfii. Tam zagra Francja z Paragwajem

Prognozy pogody dla wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych nie napawają optymizmem. Piłkarze będą walczyć o ćwierćfinał mistrzostw świata na Lincoln Financial Field. Termometry na stadionie w momencie pierwszego gwizdka mają pokazywać około 38 stopni Celsjusza. Odczuwalna temperatura ma być jeszcze wyższa – ze względu na wysoką wilgotność może ona wynieść nawet 42-43 stopnie.

Co gorsza, stadion ten w większości nie jest zadaszony, zatem kibice i piłkarze będą mogli się poczuć jak w piekarniku. Kluczowe będzie nawadnianie, a za butelkę wody kibice zapłacą zapewne jedynie 20 złotych.

Wracając do tematu, fala upałów sprawiła, że trzeba było zmodyfikować inne eventy w mieście. Z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców i turystów odwołano m.in. wielką paradę z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Zamiast świętowania na ulicach, obchody odbędą się w zamkniętych i klimatyzowanych pomieszczeniach.

Wysokie temperatury to jednak jeden z dwóch problemów. Tuż po godzinie 17:00 czasu lokalnego – czyli w momencie planowanego pierwszego gwizdka – znacząco wzrośnie ryzyko gwałtownych burz. FIFA opublikowała nawet komunikat, w którym przyznaje, że istnieje spora szansa na opóźnienie spotkania.

Reklama

Przypomnijmy, że jeśli w promieniu 13 kilometrów od stadionu uderzy piorun, piłkarze będą musieli opuścić boisko, a przerwa potrwa 30 minut. Zegar odliczający pół godziny będzie resetowany po każdym kolejnym uderzeniu pioruna. Piłkarzom i kibicom Francji nie musimy przypominać tej procedury. Doskonale ją poznali przy okazji meczu fazy grupowej z Irakiem, kiedy to spotkanie (także w Filadelfii) zostało przerwane przez burzę na ponad dwie godziny.

Deschamps: Upał nie ma wpływu na to, jak atakujemy czy bronimy

Pomimo wysokiej temperatury zawodnicy obu drużyn zamierzają zachować chłodną głowę. Selekcjoner reprezentacji Francji stwierdził, że jego zespół spodziewa się takiego scenariusza i jest na niego przygotowany.

– Wiedzieliśmy, że będzie bardzo gorąco. Mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez burz. Trzeba wziąć to pod uwagę, ale każda z drużyn się na to przygotowywała. To będzie nasz piąty mecz na tym turnieju i organizmy to odczują, ale nie mam zamiaru fiksować się na punkcie upału. Upał nie ma wpływu na to, jak atakujemy czy bronimy – powiedział Didier Deschamps.

Wtórował mu Desire Doue.

Reklama

– Cóż, to prawda, tracimy mnóstwo energii w upale. Bardziej się pocimy, szybciej się odwadniamy. Możemy przestać myśleć błyskotliwie na boisku. Jesteśmy jednak świadomi, że pogoda będzie naprawdę nieciekawa. To utrudnienie dla obu zespołów, więc musimy sobie z tym poradzić. Obie ekipy doświadczą tych samych warunków. Jesteśmy w pełni gotowi – zapewnił francuski skrzydłowy.

Zwycięzca meczu zmierzy się w ćwierćfinale mundialu z lepszym z pary Maroko – Kanada.

Fot. Newspix

Reklama

 

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama