Sceny… na scenie. Robbie Williams w koszulce Warty Poznań

Patryk Idasiak

16 sierpnia 2026, 00:15 • 2 min czytania 12

Reklama
Sceny… na scenie. Robbie Williams w koszulce Warty Poznań

Co ma wspólnego Robbie Williams i Warta Poznań? Teoretycznie nic. No chyba, że akurat koncertuje w tym mieście i postanowi w jakiś sposób do tego nawiązać. No to nawiązał i założył na siebie T-Shirt beniaminka Betclic 1. Ligi. 

Reklama

To nie żadna abstrakcja, żaden fejk, żadne AI, żaden żart. Robbie Williams naprawdę wystąpił  w koszulce Warty Poznań (!!!). W tym mieście odbywa się BitterSweet Festival, który jest taką próbą odpowiedzi na Opener. No i udało się zaangażować wiele znanych gwiazd i zespołów – Gorillaz, Lorde, Major Lazer, Tom Odell, Jessie J, Rita Ora, Twenty One Pilots, ale i polscy znani twórcy – Sobel, OKI czy Mrozu.

Koncerty odbywały się w dniach 13-15 sierpnia 2026.

Robbie Williams miał na sobie zieloną koszulkę z napisem bitersweet, czyli nazwą wydarzenia.

Edit: Jak słusznie zauważyli i wytknęli niezawodni czytelnicy Weszło w komentarzach (proszę wybaczyć, było już późno) koszulka Warty nie jest tu absolutnie żadnym przypadkiem. Chodzi oczywiście o postać Krzysztofa Wawrzyniaka, nowego właściciela klubu oraz agencji Good Taste Production odpowiedzialnej za to całe wydarzenie. Zespół z Poznania przecież gra w koszulkach z logo „bitersweet” na co dzień.

Reklama

Reklama

Warta Poznań też się do tego oczywiście odniosła. Nie rozpamiętuje już porażki z Odrą Opole. Bo słuchajcie, kto na świecie zna Odrę Opole? No właśnie, a Robbiego Williamsa piosenki wszyscy!

Robbie lubi i interesuje się piłką nożną. Całkiem niedawno – w czerwcu tego roku – został ambasadorem działalności charytatywnej i sponsorem koszulek klubu piłkarskiego Port Vale. Ale to akurat wydarzenie bardzo sentymentalne. Twórca hitów „Angels” czy „Love Supreme” wychował się bowiem niedaleko siedziby klubu w Vale Park i kibicuje mu od dzieciństwa.

Reklama

Fot. screen Maciej; @Bard1912

12 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Zmarzlik znów pokonany! Janowski mistrzem Polski po wspaniałym finale

Kacper Korpak
0
Zmarzlik znów pokonany! Janowski mistrzem Polski po wspaniałym finale

Betclic 1. Liga

Reklama