Cristiano Ronaldo zdobył dwa gole w starciu z Uzbekistanem, czym odpowiedział na krytykę, jaka spotkała po poprzednim meczu z Demokratyczną Republiką Konga. Po spotkaniu kapitan portugalskiej kadry odniósł się do negatywnych komentarzy pod swoim adresem.
– Wróciłem! Wróciłem! – krzyczał Ronaldo prosto do obiektywu kamery schodząc z boiska po ostatnim gwizdku. Swoją reakcję rozwinął następnie w wywiadzie pomeczowym.
Cristiano Ronaldo odniósł się do słów krytyki. „To był trudny tydzień”
– To po to, żeby nie zapomnieli – wyjaśnił. – Od 23 lat odpowiadam na krytykę w ten sam sposób – dodał.
Przyznał też, że ostatnie dni nie były dla niego łatwe.
– Wiedziałem, że Bóg pomaga tym, którzy ciężko pracują. Wiedziałem też, że moi koledzy z drużyny mi pomogą. To był trudny tydzień. Mroczny tydzień. Wyglądało to tak, jakbym już zakończył karierę. Ale wytrzymałem, jak zawsze. Bo bardziej wierzę w pracę niż w cokolwiek innego. Było trudno, muszę to przyznać. Ale wróciliśmy – podkreślił.
– Tego, co przychodzi z zewnątrz, nie możemy kontrolować. Wiemy, że kiedy nie gramy dobrze albo nie wygrywamy, zawsze jesteśmy atakowani. Zwłaszcza ja, ale jak powiedziałem wcześniej, jestem już do tego przyzwyczajony i płynę dalej – zaznaczył 41-latek.
Dzięki dwóm bramkom w meczu z Uzbekistanem Cristiano Ronaldo stał się najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Portugalii na mistrzostwach świata, a także jedynym zawodnikiem w dziejach, który zdobył gole na sześciu różnych mundialach.