W walce wieczoru dzisiejszego KSW nieporozumienia z przeszłości i nadal trwający konflikt mieli wyjaśnić sobie Szymon Kołecki i Akop Szostak. Zdecydowanym faworytem walki był ten pierwszy. Szybko okazało się, że niebezpodstawnie, bo Kołecki rywalem po prostu wytarł klatkę. Wcześniej na KSW też jednak sporo się działo – widowiskowy debiut zaliczył Tomasz Sarara, a Adrian Bartosiński i Andrzej Grzebyk pokazali, jak potrafią rozprawić się z przeciwnikami. W świecie boksu za to do ringu powrócił Krzysztof „Diablo” Włodarczyk. To był wieczór sportów walki. 

Sporty walki. Kołecki nokautuje na KSW, Włodarczyk wrócił do bokserskiego ringu

Od początku na wysokich obrotach

Galę zaczęli Lemmy Krusić i David Martinik. Niska waga (do 61,2 kg), zawodnicy nie z Polski, więc starcie nie emocjonowało nas specjalnie. Okazało się jednak, że obaj potrafili dać niezłe show, choć szybko skończone – Martinik jeszcze w pierwszej rundzie wyprowadził mocne kolano pod siatką, a potem obalił rywala i zabawę skończył w parterze mocnymi uderzeniami, choć wcześniej sam przyjął kilka ciosów. W pierwszej rundzie zakończyła się też kolejna walka, w której Marcin Krakowiak okazał się lepszy od niepokonanego (3-0) do tej pory Borysa Borkowskiego, debiutującego dziś w KSW. Tyle tylko, że o wyniku starcia zadecydowała kontuzja drugiego z nich, który poważnie uszkodził sobie rękę.

https://twitter.com/KSW_MMA/status/1416469280510578691?s=20

Tę sytuację szybko jednak wyrzucono nam z głowy, bo w kolejnym pojedynku znakomitym poddaniem popisał się Lom-Ali Eskijew. Pod koniec pierwszej rundy założył Gilberowi Ordonezowi trójkąt rękami i rywal został zmuszony do odklepania. Dla debiutującego w KSW Niemca to naprawdę niezły początek przygody z tą federacją. I dowód na to, że gość potrafi być widowiskowy, a o to przecież w tym wszystkim chodzi.

Kolejne dwie walki? No tu już panowie poszli w dystans. Paweł Polityło przegrał z Bruno Augusto dos Santosem na punkty, wszyscy sędziowie widzieli po trzech rundach 29:28 dla Brazylijczyka. Ten szczególnie zaimponował dziś reagowaniem na próby obaleń ze strony Polityły, który próbował ich wiele razy i większość okazała się nieskuteczna. Gdy w końcu obaj wylądowali na macie, nie siłowali się tam, a kontynuowali to, co robili i w stójce – wymieniali mocne ciosy. Do stójki zresztą po chwili wrócili i momentalnie obaj się trafili. Generalnie była to wyrównana walka, ale od drugiej rundy widać było, że Polityło jest zmęczony. Brazylijczyk wręcz przeciwnie i to on przejął inicjatywę. W trzeciej rundzie obaj wrócili do okładania się, a Polityło pod koniec zdołał jeszcze rywala obalić. Zwycięstwa jednak mu to nie dało.

Na punkty przegrał też Artur Sowiński. Były mistrz KSW w wadze piórkowej i Sebastian Rajewski dali naprawdę dobrą walkę, w której oglądać mogliśmy tak naprawdę wszystko – sprowadzenia, mocne ciosy, niezłe high kicki i przede wszystkim nockdowny, bo obaj zawodnicy leżeli na macie po ciosach rywali. A teraz uwaga: to, co wypisaliśmy, działo się tylko w pierwszej rundzie! I może trochę szkoda, bo wyglądało to tak, jakby panowie najlepsze, co mają, rzucili właśnie na to starcie. Druga i trzecia runda były już bowiem znacznie spokojniejsze, a to, że decyzja sędziów ostatecznie była niejednogłośna, nie powinno przesadnie dziwić.

Walka

W tym momencie do końca gali pozostawały cztery walki. Jako następni do klatki wchodzili Tomasz Sarara – niepokonany od dziewięciu(!) lat kick bokser, debiutujący dziś w KSW – i Filip Bradarić, który walkę wziął na kilkadziesiąt godzin przed jej rozpoczęciem, w zastępstwie. Oczywistym było, że słabą stronę Sarary będzie walka w parterze. I rywal starał się to wykorzystać, niemal natychmiast szukał sprowadzenia, szybko Polaka obalił i atakował z góry, naruszając zresztą mocno jego oko. W przerwie między rundami wydawało się nawet, że lekarz nie dopuści Sarary do dalszej walki, ten jednak z nim porozmawiał i wyszedł na kolejne starcie.

Scenariusz był dokładnie ten sam: Bradarić znów przeniósł walkę do parteru, choć tym razem nie był już aktywny, więc sędzia pojedynek podniósł. Tak naprawdę jednak tylko po to, by po chwili obaj znów znaleźli się na macie. Dopiero w trzeciej rundzie Sarara – wiedząc, że na punkty przegrał – postanowił zaryzykować, tym bardziej, że Chorwat był zmęczony. Tym razem to Sarara znalazł się na górze, gdy obaj zeszli do parteru. Z tej pozycji mocnymi ciosami naruszył rywala, który tak naprawdę nawet się nie bronił. A widząc tę bezczynność, sędzia zakończył pojedynek. Sarara pokazał serducho, ale jego rywal – który przecież przyleciał do Polski w ostatniej chwili – również. I obu należały się za to brawa.

Potem do klatki weszli Michał Michalski i Adrian Bartosiński. Ten drugi na 9 stoczonych do tej pory w MMA pojedynków wygrał wszystkie. Siedem razy przez nokaut. Wiadomo było, że to niezwykle widowiskowo walczący gość, a i Michalski nie jest gorszy – jego bilans sprzed walki to 9-3, 5 KO i jedno poddanie oraz zgarniane nagrody za występ wieczoru. Można było liczyć na pojedynek-petardę. Okazało się jednak, że petarda była, ale jedna – wypuścił ją Bartosiński już w pierwszej rundzie, gdy znakomicie skontrował Michalskiego. Ten padł na deski i wystarczyło tylko kilka kolejnych ciosów w parterze, by sędzia był zmuszony do przerwania walki.

Bartosiński wtedy jeszcze tego nie wiedział, ale rozpoczął serię nokautów w pierwszej rundzie. W kolejnym pojedynku do klatki wchodzili bowiem Andrzej Grzebyk i Marius Żaromskis. Panowie walczyli ze sobą już osiem miesięcy temu, wygrał wtedy Litwin, ale za sprawą kontuzji Grzebyka, który sporą część pierwszej rundy przewalczył ze złamaną nogą i… tę rundę zapisał na swoje konto! Tyle że na kolejną już wyjść nie mógł. Przed dzisiejszą walką Polak mówił, że nie podobało mu się, jak rywal cieszył się po starciu, którego tak naprawdę nie wygrał, a dostał w prezencie przez uraz Grzebyka. I deklarował: mam zamiar pokazać mu, co potrafię.

I pokazał.

Grzebyk na nic bowiem nie czekał, nie kalkulował. Od początku ruszył na rywala, świetnie wykorzystywał przewagę zasięgu. W końcu trafił idealnie i z miejsca znokautował Litwina. Jak już wracać po kontuzji – to właśnie w takim stylu. – Bardzo mi miło, że jestem w tym miejscu po ciężkiej kontuzji i ciężkiej pracy. Nie lekceważyłem rehabilitacji, ciężko pracowałem. Zrobiłem to wszystko dla was, kibiców. Wam dedykuję tę walkę, bo daliście mi wiarę w siebie, przekazaliście mi wsparcie i moc, gdy byłem w szpitalu ze złamaną nogą. W wywiadach mówiłem wszystko, żeby pokazać, że noga jest sprawna. Wiadomo, że to siedzi gdzieś z tyłu głowy. Współpracuję teraz nad tym z trenerem mentalnym. Widać też, że rozbrat z klatką spowodował, że trochę tego wszystkiego nie czułem. Fajnie, że jednak to zagrało – mówił po walce.

https://twitter.com/KSW_MMA/status/1416505699597754375

Na KSW po jego starciu został jeszcze jeden pojedynek – Szymon Kołecki wchodził do klatki, by wyjaśnić trwający od kilku lat konflikt z Akopem Szostakiem. Wchodził, dodajmy, jako ogromny faworyt starcia. Obaj przed walką nie przybili piątek. A tuż po jej rozpoczęciu obaj ruszyli do przodu. Można było spodziewać się, że zrobi to Szostak, Kołecki poszedł jednak w jego ślady. Zaczęła się wymiana ciosów, obaj trafili kilka razy, aż wreszcie były mistrz olimpijski wyprowadził potężny podbródkowy, po którym rywalowi odcięło prąd. Cała walka trwała… ledwie 45 sekund. Choć to pewnie i tak dłużej niż rozmowa z Kołeckim po walce.

– Spodziewałem się, ze Akop ruszy. Jego argumentem mógł być prawy cep i o tym wiedziałem. Kolegami nigdy nie będziemy, ale życzę mu wszystkiego najlepszego – powiedział po prostu zwycięzca. I dodał, że jeśli chodzi o jego kolejny pojedynek, trzeba pytać szefów. Pytamy więc panowie: kiedy następna walka Kołeckiego? Mamy nadzieję, że szybko. Bo takiego kozaka w klatce po prostu chce się oglądać. Tylko tym razem niech rywal będzie nieco trudniejszy.

Włodarczyk wrócił

W świecie boksu tymczasem najważniejszym newsem dnia był powrót Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka do ringu. Były mistrz świata pauzował ze względu na pobyt w więzieniu po złamaniu zakazu poruszania się pojazdami mechanicznymi. Dziś wyszedł do walki z Wadymem Nowopaszynem i wygrał. Choć, dodajmy, niezbyt widowiskowo – walka była stosunkowo wolna (co nie może przesadnie dziwić, „Diablo” ma już prawie 40 lat), mimo tego, że obaj bokserzy potrafili od czasu do czasu zagrozić rywalowi. Nikomu nie zależało jednak na nokaucie czy narażeniu się na dobrą kontrę ze strony rywala. Po wszystkich rundach doszło więc do decyzji sędziów i wtedy lepszy okazał się Włodarczyk.

Widowiskowo za to zakończyła się walka Fiodora Czerkaszyna, który swojego rywala znokautował już w I rundzie. I wydaje się, że to ten moment, gdy należałoby mu poszukać przeciwników z wyższej półki. Szczególnie, że gość na koncie ma bilans 18-0, 12 KO. A to, nawet bez większych nazwisk na rozkładzie, musi robić pewne wrażenie.

Fot. Newspix

Suche Info
09.08.2022

Giovanni Simeone o krok od Napoli

Giovanni Simeone w ciągu najbliższych dwóch dni zostanie piłkarzem SSC Napoli – informują włoskie media. Argentyńczyk w sumie będzie kosztował 12 milionów euro. W sumie, bo Partenopei najpierw zapłacą dwa miliony za wypożyczenie napastnika z Hellas Verona, a następnie 10 milionów za wykup (przymusowy). Atakujący zastąpi w kadrze ekipy z Neapolu Andreę Petagnę, którego wypożyczenie do Monzy jest finalizowane. #Simeone–#Napoli entro 24-36 ore — Alfredo Pedullà (@AlfredoPedulla) August […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Media: w środę testy medyczne Kosticia w Juventusie

Filip Kostić bardzo blisko Juventusu. W środę Serb ma przylecieć do Włoch na badania, które poprzedzą podpisanie umowy z Bianconerimi. Oczywiście Kostić nie znalazł się w kadrze Eintrachtu Frankfurt na starcie z Realem Madryt o Superpuchar Europy. Według Gianluki Di Marzio – włoskiego speca od transferów – triumfatorzy Ligi Europy dostaną za skrzydłowego 17/18 milionów plus bonusy. Sam zawodnik również ustalił szczegóły kontraktu. Ostatnią przeszkodą przed podpisaniem umowy […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Świetny rajd 20-latka i GieKSa prowadzi z Wisłą Kraków [WIDEO]

Patryk Szwedzik wyrasta na kluczową postać GKS Katowice. W sobotę 20-latek zdobył dwie bramki w zwycięskim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, we wtorek kilkudziesięciometrowym sprintem wypracował gola Adrianowi Błądowi w spotkaniu z Wisłą Kraków. Trzeba przyznać, że Szwedzik zaimponował. Po rzucie rożnym Białej Gwiazdy wrzucił piąty bieg po przejęciu piłki na własnej połowie, poprowadził ją aż pod pole karne przeciwników, tam skupił na sobie uwagę trzech zawodników gospodarzy, po czym oddał futbolówkę […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Puchacz z asystą w sparingu z Hannoverem [WIDEO]

Tymoteusz Puchacz nie rezygnuje z walki o miejsce dla siebie w Unionie Berlin. Co prawda w sobotę nie załapał się choćby do kadry meczowej na derby z Herthą, za to we wtorek zagrał cały sparing z Hannoverem 96 i zanotował ładną asystę. W starciu towarzyskim wystąpili ci, którzy albo grali niewiele przeciwko Die Alte Dame, albo wcale. Puchacz biegał po lewej stronie i popisał się pięć minut przed końcem rywalizacji. Najpierw wystartował do kontrataku i w pełnym biegu huknął z dystansu […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Żużel
09.08.2022

„Magia” Falubazu w 1. Lidze nie zadziałała

Jeżeli zadalibyśmy pytanie, z czym kojarzy wam się Stelmet Falubaz Zielona Góra, część zapewne odpowiedziałaby, że z zespołem, który jest wielką marką na krajowej mapie żużlowej. Jeszcze inni wymieniliby jego wciąż jeżdżące legendy, takie jak Patryk Dudek czy Piotr Protasiewicz. Ci najmniej zorientowani w czarnym sporcie być może przypomnieliby sobie o głównym bohaterze serialu „39 i pół” – wielkim kibicu Falubazu, w którego rolę wcielił się Tomasz […]
09.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kaczmarek, Skrzyszowska i Sułek. Jak wiele dzieli Polki od gwiazd?

Adrianna Sułek, Natalia Kaczmarek oraz Pia Skrzyszowska – to trzy polskie lekkoatletki, o których w ostatnich miesiącach mówi się najwięcej. Wszystkie regularnie biją życiówki i z mityngu na mityng są coraz lepsze. Wszystkie mają jednak w światowej stawce absolutnie wybitne rywalki. Jak wiele im do nich brakuje? Sułek już jest rekordzistką kraju, Skrzyszowska i Kaczmarek – jeśli dalej będą się tak fantastycznie rozwijać – mogą zostać nimi w niedalekiej przyszłości. […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Greg
Greg
1 rok temu

Biedna gala w studio. Pozostaje mieć nadzieję, że Szostak jest w KSW skończony bo do sportowej organizacji nie wnosi NIC sportowego. Jak chce zasięgów i lajków to niech idzie do Fame albo Najmana.

fakty po faktach
fakty po faktach
1 rok temu

Kołecki, jeden z najlepszych sztangistów w historii Polski okazuje się być ukrytym talentem w sportach walki. Nie mówię o wygranej z celebrytą Szostakiem, mówię o rekordzie w mma zrobionym na pudzianie (który ma background w karate i kupę lat w mma), Janikowskim – medaliście olimpijskim w zapasach itp. Masakra, jak ten typ jest wszechstronnie sportowo utalentowany.