Niekochani? Raczej zezłomowani
Pamiętam jak pojechaliśmy w liceum z reprezentacją szkoły obskoczyć 0:10; wyszliśmy na boisko bez rozgrzewki, bo przecież na podwórku nikt się nie rozgrzewał; wyszliśmy nie w jednolitych koszulkach, tak jak rywale, tylko każdy w tym, co akurat wziął z domu: a prawej David Beckham, na lewej Michael Jordan, na ataku typ w koszulce Comy. Dobrze chociaż, że nikt nie wyszedł w dżinsach. No i to też się dzisiaj kadrze udało – też nikt nie wyszedł na boisko w dżinsach. Poza tym kadra […]
Leszek Milewski
• 8 min czytania
41