post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 11.11.2020 15:02 przez

Jakub Olkiewicz

Lech Poznań w czwartek wprawił kibiców w euforyczny nastrój – zresztą nie tylko kibiców i nie tylko w Poznaniu. Polska – a tak, przy Święcie Niepodległości można spokojnie sobie pozwolić na patos – czekała na ten mecz cztery lata. Oczywiście nie chodzi o to, że całe państwo czekało na to, aż przyjadą dość przeciętni i przetrzebieni koronawirusem zawodnicy z Belgii. Chodzi o to, że przez pełne trzy sezony w ogóle nie było nas w fazie grupowej europejskich pucharów. Ostatnie zwycięstwo to sezon 2016/17. 

Od zwycięstwa Legii Warszawa nad Sportingiem Lizbona minęły niemal cztery lata naznaczone bólem, łzami i krwią. Polskie kluby kompromitowały się w tym okresie na wiele sposobów, zresztą nie ma co z tego grona wyłączać Lecha Poznań, bo wypadnięcie na rok w ogóle poza pucharowe eliminacje to kompromitacja porównywalna z bezbramkowym remisem na Gibraltarze, na boisku, przez którego środek zdarza się przejeżdżać autobusom.

Zwycięstwo w fazie grupowej dowolnego europejskiego pucharu to w ostatnich latach było nieosiągalne marzenie – dla Legii, dla Lecha, dla wszystkich pozostałych polskich klubów. Dlatego czwartkowe trzy punkty w Lidze Europy mają wyjątkową wagę i powinny być traktowane w wyjątkowy sposób. Może nie feta na rynku, zwłaszcza w obecnych warunkach, ale świadomość, że to jest coś bardzo, bardzo ważnego.

Niestety dla kibiców Lecha, po czwartkowej euforii nastąpiła niedzielna depresja związana z kolejną beznadziejną porażką z Legią Warszawa. W poniedziałek na Weszło ukazał się długi tekst sumujący wszystkie ostatnie kompromitacje, jakie Wielkopolsce sprawiła Legia Warszawa. Transfery Bielika, Hamalainena, Bereszyńskiego, wygrane finały Pucharu Polski, wreszcie te ligowe zwycięstwa, często po bramkach w samej końcówce.

Euforia. Depresja. Ogromna radość i wcale nie dużo mniejszy smutek. Wielki czwartek i czarna niedziela.

Wczoraj w audycji „Dwaj zgryźliwi tetrycy” Leszek Milewski rzucił: „a myślisz, że jedni i drudzy chcieliby się ze sobą zamienić”?

No i właśnie, chcieliby, czy nie do końca? Zapomnijmy na moment o tym, że Legia też ma swoje ligowe problemy, że nadal pozostaje za Rakowem Częstochowa, że skład wcale nie gwarantuje mistrzostwa z ogromną przewagą nad drugim miejscem. Spróbujmy przeciwstawić sobie sukcesy ligowe, łącznie z mistrzostwem Polski, oraz sukcesy pucharowe, którym można nazwać jakieś mniej lub bardziej śmiałe przygody z Benficą czy innym Standardem. Kto ma lepiej? Co jest fajniejsze, korzystniejsze, bardziej atrakcyjne?

Z perspektywy kibicowskiej odpowiedź może być tylko jedna, legioniści zamieścili to na jednej ze swoich opraw. Mistrzostwo to wprawdzie nie wszystko, ale wszystko bez mistrzostwa to chuj. Zanim posypią się żartobliwe komentarze dotyczące mojego przeżywania zdobywania tytułów mistrzowskich chciałem przypomnieć – miałem okazję świętować dwukrotnie, w 1998 roku po meczu ŁKS-u z Lechem Poznań oraz w 2019 roku, gdy po meczu z Budowlanymi ełkaesianki po 36 latach przerwy zdobyły tytuł najlepszych siatkarek w Polsce. Jest to uczucie, którego nie da się raczej zestawić z pucharowymi spotkaniami, które zresztą najczęściej przypominają ligę. Faza grupowa ma sześć meczów, jakieś zwycięstwo w Neapolu w trzeciej kolejce nie sprawia, że całe miasto staje w swoim centralnym punkcie i odpala racę za racą.

Mistrzostwo… Mistrzostwo to jest coś ekstra, prawie jak tradycja.

Nie ma tutaj chyba nawet specjalnego pola do dyskusji, nawet zdobycie Pucharu Polski wydaje się cenniejsze – bo daje powód do fetowania, daje powód do wolnego w pracy na drugi dzień i tak dalej. Sól kibicowania, dla wielu najlepsze chwile w futbolowym życiu. Natomiast jest też druga strona medalu – ta, gdzie obok serca zaczyna pracować też głowa.

Uderzający był tytuł tekstu w portalu Gazety Wyborczej. Lech Poznań zwycięstwem nad Standardem Liege zarobił niemal równowartość kwoty, którą musiał zapłacić ŁKS-owi za Daniego Ramireza. Kurczę, faza grupowa Ligi Europy, a więc tego pucharu pocieszenia dla Europy Środkowej i Wschodniej, tej niższej klasy rozgrywkowej, do której spadają kluby z Ligi Mistrzów. I nawet tutaj w grę wchodzą takie potężne pieniądze. Bonus za sam awans do grupy to 4,5 miliona euro, potem jeszcze prawie ponad pół za każde zwycięstwo. A gdzie hajs z umów sponsorskich, często obwarowanych bonusami za sukcesy na europejskich arenach.

Do tego oczywiście dochodzi kwestia rynku transferowego – nie ma żadnej wątpliwości, że po awansie do Ligi Mistrzów, czy nawet do Ligi Europy ceny piłkarzy wzrastają. I nawet nie dlatego, że teraz skaut Sportingu Lizbona nie musi się tarabanić na drugi koniec Europy, żeby obejrzeć piłkarza z Polski w meczu. Chodzi wyłącznie o pozycję negocjacyjną w rozmowach z innymi klubami, ale i samymi zawodnikami. Łatwiej jest odrzucić milionową ofertę, gdy wiesz, że możesz ją wyrównać pojedynczym meczem w czwartkowy wieczór. Łatwiej jest przekonać zawodnika, że zanim zaliczyć katarską emeryturę, może jeszcze pograć w Polsce. O ile oczywiście „pogranie w Polsce” oznacza mecze Ligi Europy z Benficą, a nie podróże do Bełchatowa na mecz z Rakowem.

Zastanawiam się, czy z punktu widzenia właściciela klubu, sukces pucharowy, choćby najdrobniejszy, w postaci czterech-sześciu punktów w fazie grupowej Ligi Europy, nie ma jednak większej wagi, większego znaczenia dla przyszłości klubu jako organizacji, przedsiębiorstwa, firmy. Wiem, że kibicowskie spojrzenie nigdy nie może polegać na śledzeniu przyszłości firmy, to tak nie działa i dzięki Bogu. Natomiast „na koniec dnia” Excel też powinien się świecić na zielono.

Bogusław Łobacz, były kierownik Legii Warszawa, w wywiadzie dla Weszło powiedział, że przy prestiżu naszej ligi, polskie kluby muszą patrzeć wyłącznie na sukcesy w Europie. W domyśle: że nasze mistrzostwa i puchary można zdobyć tak skromnym nakładem sił i umiejętności, że prawdziwą satysfakcję dają tylko osiągnięcia na międzynarodowej scenie. Ale to legionista. Człowiek, który w ostatnich latach do mistrzostw mógł się właściwie przyzwyczaić, Pucharami Polski Legia mogłaby obstawić zapotrzebowanie na naczynia nawet na skromnym weselu.

Lechita może się w tym czasie skrzywić, gdy po czwartku zasypały go teksty o finansowych aspektach zwycięstwa nad Standardem, a w niedzielę znowu ograła jego klub ta znienawidzona Legia. Czy to nie jest tak, że najbardziej pragniemy po prostu tego, czego nie jesteśmy w stanie natychmiast otrzymać?

Być może, być może. W końcu sam marzę o tym, by ŁKS był w sytuacji Lecha. W Ekstraklasie.

***

Przy Święcie Niepodległości pozwoliłem sobie nie tylko na patos, ale też na trzy szybkie reklamy. Otóż sporo się będzie mówiło dzisiaj, ale i w najbliższych dniach o współczesnym patriotyzmie – temat wraca co roku, nie ma co się dziwić. Polecam więc moim zdaniem trzy czynności, które idealnie oddają to, co sam rozumiem przez patriotyzm:

  • wspieraj seniora – inicjatywa mająca na celu połączyć wolontariuszy z seniorami według potrzeb tych drugich. Czasem potrzeba zakupów, czasem wyjścia z psem, a czasem po prostu chwili rozmowy. Szczegóły sprawdźcie w tym miejscu.
  • o zapisaniu w bazie dawców szpiku pisaliśmy już na Weszło miliard razy – uratować komuś życie w dość prosty i bezbolesny sposób możecie tutaj.
  • wakacje, kwarantanna, koronawirus. Wszystkie te czynniki przyczyniły się mocno do zmniejszenia zapasów krwi w naszych bankach. A dziś jest ona przecież szczególnie ważna – zwłaszcza ta należąca do „ozdrowieńców”, których osocze może być kluczowym elementem leczenia najcięższych przypadków covid-owych. Jak oddawać krew i osocze? Sprawdźcie tutaj.

A jeśli akurat nie macie wolnego czasu na takie rzeczy – po prostu dbajcie o siebie i swoich bliskich. My to przecież też naród. Im wszystkim nam będzie lepiej, tym lepiej będzie w Polsce, tego akurat jestem pewny.

Opublikowane 11.11.2020 15:02 przez

Jakub Olkiewicz

Liczba komentarzy: 24
Subscribe
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Blaz
Blaz
3 miesięcy temu

Aha, czyli wpierdol od Benfiki jest „sukcesem pucharowym” bo styl był ładny? Ja pierdolę…

Brtk
Brtk
3 miesięcy temu
Reply to  Blaz

Wpierdol? To był necz jak równy z równym, nawet w statystykach.
Lech miał problemy z obroną przez wirusa i kontuzje, gdyby nie to, przynajmniej remis był w zasięgu.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu

 Jakub Olkiewicz
Tylko jeśli potrafisz jednocześnie w lidze zająć miejsce gwarantujące start w kolejnych eliminacjach albo zdobyć PP.
Inaczej to takie pyrrusowe zwycięstwo. Bo na graniu co drugi rok. No chyba że zbiera się w sezonie 10 punktów rankingowych, a nie 3 czy 5. Nikt daleko nie zajedzie.

Grubszym badz
Grubszym badz
3 miesięcy temu
Reply to  Blaz

Wpierdol to byl bach bach z Benia to jest porazka po walce i dobrej grze a ta odbiera sie w hooy przyjemniej niz 0:3 z zerem po stronie zaangazowania pomyslu walki … To byl totalny wpierdol od karabachu a lech gral z Benfika klubem zdecydowanie lepszym od bachu karabachu.

Kuba wolalbym nie zdobywac mistrza a co roku ustrzelic 6-8 punktow w LE … Kasa misiu Kasa

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  Blaz

Wpierdol, to jak przegrywasz 0-6
A nie jak grasz całkiem przyzwoite spotkanie i bramkę na 2-4 tracisz już w końcówce, po tym jak mocno „odkryłeś” się żeby wyrównać na 3-3

Znajoem
Znajoem
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Tak, tak. 2:4 z jakąś Benficą to super wynik, a 4:8 w Dortmundzie to już nie. Po 0:6 Legia zremisowała z Realem i jebnęła Sporting. W LIDZE MISTRZÓW, a nie pucharach pocieszenia. Biedne, zakompleksione do granic możliwości głupki. W sumie nie dziwię się. Legii możecie czyścić buty. Przez 27 lat była 25 razy nad wami. O LM, MP, PP nawet nie ma co pisać bo to przepaść. Do tego Lech wypiął dupę pod Amikę z obawy przed karą za korupcję.
Co jest większą kompromitacją? Wpierdol z Rangersami rok temu, czy w ogóle nie zakwalifikowanie się do eliminacji w tej komicznej lidze?

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  Znajoem

Gdzie napisałem że 2-4 to super wynik?
Spróbuj podyskutować z tym co pisze, a nie z wytryskami własnego intelektu
W każdej lidze na każdym poziomie w każdych rozgrywkach 6-0 czy 0-6 to wpierdol. I tyle.
Wygrana 1-0 to żadne jebnięcie nikogo.
Bo wtedy należałoby uznać że 2-0 na wyjeździe, to wręcz masakra.
Do tego oczywiście dochodzi jeszcze kontekst. Ale to pojęcie dla ciebie jak widzę po reszcie komentarza, zbyt trudne i tak do zrozumienia.

Całej reszty bredzenia człowieka zaczadzonego racą nawet nie będę komentował.

Kibole to zakała narodu
Kibole to zakała narodu
3 miesięcy temu
Reply to  Blaz

w poprzednich latach kibole Legii się szczycili, że Legia jest zajebista, bo klub z którym odpadli awansował do fazy grupowej. Wiec jeśli samo to było sukcesem, to porażka w grupie musi byc niczym zdobycie K2 na bosaka z wielbłądem na plecach 😉

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu

Komentowałem pod audycją wczoraj i dziś powtórzę

Po pierwsze.
Lech już przed tym sezonem miał marny współczynnik. Nie napiszę tragiczny, bo ten marny współczynnik głównie oparty o sezon 15/16 i tak dał rozstawienie w pierwszych dwóch rundach eliminacyjnych. I nawet gdyby Lech został z tą jedną wygraną do końca rozgrywek grupowych. Co niewykluczone zresztą. To ten współczynnik zmieni się tylko o jeden punkt, a biorąc pod uwagę rozstawienie z tego roku, i tak jest na tyle dobry że w przyszłym roku Lech byłby rozstawiony.
Aż mnie zdziwiło że Leszek Milewski walnął takiego babola w audycji, mówiąc o tym że po tym sezonie będzie tragedia. No nie będzie.

W najgorszym wypadku Lech spadnie z 7 do 6 punktów.
Co więcej nawet jeśli w tym sezonie Lechowi nie udałoby się zakwalifikować do pucharów. A w następnym tak. To z tym współczynnikiem startowałby to pucharowego sezonu 22/23. Bo po tym straci cztery punkty, ale już ma pewne 3 za sam awans. A po kolejnym straci dokładnie zero. Bo go w pucharach nie było.

Po drugie, pytanie co lepsze.
Odpowiedź prosta.
Zestaw klub który 5 lat będzie grał w pucharach, nawet przegrywając wszystkie mecze. Z klubem który przez 5 lat w pucharach grał nie będzie, ale będzie zdobywał mistrzostwo.
Wynik jeden klub w obecnych warunkach 15 punktów rankingowych UEFA i potencjalnie 100 procent więcej tego co można zgarnąć za wygraną w lidze. Tylko za sam awans.
Do tego oczywiście dochodzi promocja zawodników w Europie, i związane z tym ewentualne profity.
Gablota może i pusta za to pełne konto bezpieczeństwo finansowe, a w końcu musi dojść do oczywistego w takiej sytuacji przełamania, bo jak zostawiasz rywala finansowo w tyle przez dłuższy czas nie może być inaczej. W końcu budujesz ekipę która zapunktuje w pucharach i wygra ligę.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kontekst naszej kopanej.
U nas mistrzostwo w chwili obecnej jest chuja warte. Bo jedyne co daje to przepustkę do kolejnych eliminacji. Tak długo jak będziemy w okolicach tego 30 miejsca. I tak długo jak zdobycie MP PP, albo zajęcia wysokiego miejsca w lidze nie będzie gwarantowało automatycznego startu w fazie grupowej. Albo przynajmniej ostatniej rundy eliminacyjnej. To tak należy to traktować.

Żeby było śmieszniej, w przyszłym sezonie to zdobywca PP i drużyna z drugiego miejsca w lidze zagra jedną rundę eliminacyjną mniej.
MP będzie grał od pierwszej. Dodatkowy mecz lub dwa w zależności od sytuacji.
Oczywiście można powiedzieć że zrównoważeniem tego może być prestiż rozgrywek do których eliminacje się gra. No ale nikt przy zdrowych zmysłach nie napisze dziś, że JAKIKOLWIEK polski klub ma szanse na awans do LM.

Legia roztrwoniła ranking i będzie rozstawiona jedynie w dwóch pierwszych rundach. Cała jest w jeszcze gorszej sytuacji.

ALE. Puchary i liga to system naczyń połączonych.
Co z tego że Lech raz na 5 lat zakwalifikuje się do pucharów, skoro spierdoli PP, a w lidze zajmie miejsce poza podium a 4 miejsce nie da startu w kolejnych eliminacjach?
Owszem w przyszłym roku nie oznacza to strat rankingowych, ale generalnie Lech pokazał już co to oznacza po sezonie 10/11 i 15/16
4 letnie okresy bez pucharów spychają klub praktycznie w pucharowy niebyt, i pozostaje liczyć że w eliminacjach zdarzą się niespodzianki i będą miały miejsce dobre losowania.
Inaczej trafia się na Genk, i dostaje dwa razy w czapę. I koniec pieśni.

Lech jeśli chce wygrywać ligę. Musi przestać myśleć kategoriami meczów z Legią. Czy generalnie ścigania się w lidze z Legią. Widzę zresztą u dziennikarzy też tylko skupienie się na tym wyścigu. Jakby inne kluby nie istniały
Na 8 rozegranych do chwili obecnej spotkań stracił punkty – poza meczem z Legią – w 5 meczach remisując lub przegrywając.

W lidze do rozegrania jest 30 kolejek a nie dwie. Można dwa razy przegrać z Legią nawet wysoko. A później całą ligę wygrać.
Można też jak w sezonie 17/18 spuścić Legii wpierdol 3-0 u siebie. Po którym kolejny wpierdol piłkarzom Legii spuszczają bandyci mieniący się ich kibicami.
A później nie wygrać 5 kolejnych spotkań. I do rundy finałowej przystępować z 1 punktem przewagi zamiast np 5 albo 7 czy 10 nawet.

Wniosek.
Legii kolejny tytuł MP zapełnia w chwili obecnej gablotę, i daje szansę na kolejną kompromitację w eliminacjach.
Dla Lecha awans w cyklu 5 letnim do pucharów, jest okazją podreperować finanse klubu przez transfery zawodników wyróżniających się i pucharowe premie, ale jest Probieżowskim „pocałunkiem śmierci”

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Ale kojarzysz, że za rok całe tatałajstwo z ESA, z wyłączeniem mistrza, będzie grało li tylko w 3 lidze eudopejskich pucharów, za przysłowiowe frytki? Więc cała teoria o kasie idzie w pizdu. Tam też będzie ciut trudniej przekonać skautów do sum, skoro mierzysz się z samym dołem.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  asdf

@asdf

Owszem kojarzę.
I nie teoria o kasie nie idzie w przysłowiowe pizdu. Bo nawet jeśli tam będą płacić 50 procent tego co w LE, to będzie też łatwiej o ewentualne zwycięstwa. I klubom z naszej części kontynentu i tak będzie się opłacało.

A MP to jak się wyłoży w III rundzie el LM, to później trafia do Play off LE, tyle że tam będzie o wiele trudniej niż teraz, bo trafią też tam zespoły ze ścieżek ligowych które się biły o LM, z federacji które mają gwarantowane jedno czy dwa miejsca.
I wtedy też zostaje tylko puchar pasztetowej. Choć w naszych warunkach dobre i to.

Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało punktowo jeśli chodzi o ranking i finansowo.

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Serio łatwiej?
– 40 zdobywców pucharów z krajów z miejsc 16.-55. rankingu UEFA
– 28 wicemistrzów lig z miejsc 16.-54. rankingu UEFA
– 22 drużyny z trzecich miejsc z lig z miejsc 7.-51. rankingu UEFA
– 10 drużyn z czwartych miejsc z lig z miejsc 6.-15. rankingu UEFA
– 2 drużyny z piątych miejsc z lig 5.-6. rankingu UEFA
– 4 drużyny z szóstych miejsc z lig 1.-4. rankingu UEFA
Plus spady z CL i EL.
W praktyce polskie družyny zaczynają w 2 rundzie, czyli mają 3 do przejścia. Natomiast dla mistrza za dużo się nie zmienia. Staryje w q rundzie, odpada to out. Odpada w 2 rundzie spadek do EL. Odpada w 3 rundzie EL to spada do Confederance. W przypadku dojścia do 3 rundy CL lub 4 EL (umownie, bo tam ma być rund) z automatu gra w Confederance.
Kasa? EL dostaje mniej niż 30% CL, więc skąd wytrzasnąłeś połowę? Moim zdaniem jak dostaną 25‰ EL to będzie nieźle.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  asdf

@asdf
Serio.

No chyba że próbujesz mi udowodnić, że drużyny które nie połapały się do LM, i LE, będą trudniejszymi przeciwnikami, od tych które się złapały.
No ale to wtedy masz coś na bakier z logiką.
Wystarczy wziąć przykład z tego sezonu. Taka Benfica gdyby obowiązywał nowy system grałaby w LE. A takie Lech co najwyżej w ECL. I tak byłoby w wielu innych przypadkach . Czyli praktycznie z każej grup odpada jedna bardzo silna drużyna, do tego doszłoby też pewnie przetrzebienie drugiego koszyka, który w części trafia do LE.
I kto tam zostanie?

Co do kasy to nie wiem ile będzie. Ale na pewno nie budowałbym porównania na różnicy pomiędzy LM, i LE.

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Kto zostaje w LE? Proste, zdobywcy krajowych pucharów z lig 1 – 15 oraz po jednej druzynie z lig 1 – 4 (piąta w tabeli) i 5 (czwarta w tabeli). Poza tym spady z CL.
Na bakier z logiką to masz Ty,bo zak)adasz dla polskich drużyn scenariusz tegorocznego Lecha. Historia pokazuje,že to szybciej wyjątek od reguły niż standard. Więc będą heroiczne boje z Belgami, Holendrami, Rosjanami plus zawsze groźny Kazachstan itp. Kwalifikują się tylko 22 zespoły, a z automatu w eliminacjach bierze udział 25 zespołów z lig 1 – 15.
Kasa, budżet opiera się na sponsorach i wpływach z TV. Porównaj sponsorów z CL i EL i pomyşl jakich może mieć nowy twór (przy tych stawkach to może i Orlen się załapie). Jak myślisz ile UEFA dostanie kasy z praw TV dla turnieju w którym teoretycznie może zagrać każdy paździesz, względem EL zabetonowanej dla lig 1 – 15 (do CL to nawet nie ma co porównywać)? Dla takiego Tajwanu, Indonezji, Indii, Chin, nawet USA to ten turniej może być nawet dodawany w pakiecie z CL i EL.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  asdf

No więc drużyny które generalnie grają teraz w LE, nie zagrają w przyszłym roku w ECL. I twierdzisz że w ECL nie będzie prościej?
Czytaj człowieku inne moje komentarze. W tym pierwszym najdłuższym napisałem, że ten awans to wyjątek, a nie standard. I zdecyduj się o czym chcesz rozmawiać. O kwalifikacjach czy o fazie grupowej.

Co do finansów już napisałem. Nie będę porównywał tego na podstawie różnic pomiędzy LM i LE. W tej materii jest to czysta gdybologia. Jak późną wiosną UEFA opublikuje dokumenty to się dowiemy co i jak.

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Z lig 1 – 15 w przyszlym roku zagra w ECL 17 drużyn, jakby przełożyć obecne grupy EL. Miejsc jest 22. Masz rację, będzie prościej.
To nie gdybologia ale realna wycena przy sprzedažy contentu. Jak coś jest na 3 miejscu w gradacji jakości to logiczne, że dostaje najmniej pieniędzy.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  asdf

@asdf

Zdaje się że nie masz pojęcia o systemie kwalifikacji, skoro walisz takie babole.
Do ECL do fazy grupowej, nikt nie ma gwarantowanego miejsca. NIKT. Pisanie więc że ktoś tam zagra, jest więc zwyczajną manipulacją.
Pytam raz jeszcze chcesz dyskutować o fazie grupowej czy eliminacjach?

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

A gdzie ja napisałem, że ktoś ma gwarancję miejsca? Logicznym jest, że družyny z lig 1 – 15 w teorii mają większe szanse na awans, co nie oznacza oznacza, že na pewno awansują.
Wystarczająco łopatologicznie?

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  asdf

„Z lig 1 – 15 w przyszlym roku zagra w ECL”

Granie w ECL, LE i Lm zaczyna się od fazy grupowej, cała reszta to eliminacje.

asdf
asdf
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Rozmawiamy o klubach polskich, dla których standardem jest oglądanie fazy grupowej w TV, a nie uczestnictwo na boisku. Wydaje się logiczne, że najpierw w takim przypadku rozpatruje się szanse w eliminacjach. W tym konkretnym przypadku moglibyśmy równie dobrze rozpatrywać szansę w top 16, aczkolwiek moim zdaniem to raczej byłoby gdybanie, nie sądzisz?

Znajoem
Znajoem
3 miesięcy temu
Reply to  Murphy

HAHAHA łądnie Rutki wyprały mózg poznaniakom. Awans raz na 5 lat do pucharów przy jednoczesnej kompromitacji w lidze i PP, a następnie nie wyjście z grupy to super sukces. Inaczej się nie da.
Dobrze, że nikt w Legii nie czytał tych idiotyzmów, jak w latach 2012-2016 goliła w lidze ogórków z Gdańska i Poznania (Wronek), zdobywając 4 razy MP i dwa razy dublet, jednocześnie wychodząc z grupy LE i LM.
Masz rację. Co dla reszty jest sufitem dla Legii jest podłogą.

Murphy
Murphy (@murphy)
3 miesięcy temu
Reply to  Znajoem

Nie wiem jakie świństwo łykasz. Ale przestań, ryje Ci mózg. Nikt nie pisze że to jest sukces. Jak masz jakieś zwidy i widzisz coś czego w tekście nie ma, pora się leczyć.

Kibole to zakała narodu
Kibole to zakała narodu
3 miesięcy temu

olkiewicz zapomniał dopisac pare punktów do podręcznika patrioty:
– bij kobiety Polskie
– demoluj ulice stolicy swojej, jeśli cię prowokują
– dawaj wpierdol każdemu Polakowi, którego nie lubisz, bo jest mniej Polski od Ciebie
– nienawidź kazdego Polaka, który nie jest Twoim ziomkiem

Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021